ja to jest z licencją?

20.04.06, 13:54
Może ktoś się orientuje ile ksiądz ma prawo sobie zażyczyć, i czy w ogóle ma
prawo podać cenę według własnego widzimisię? są jakieś uregulowania w tej
kwestii i kto to ustala? (mój proboszcz chce 150zł)
    • aggravka ''ofiara'' 20.04.06, 14:01
      jestem przekonana ze nie ma takiego zapisu nigdzie. proboszcz bierze w
      praktyce ile mu sie podoba bo niby jest to ofiara wiec nie ma maksimum, mozesz
      zcedowac na parafie pol majatku jesli chceszwink u mnie w parafii ok 600PLN plus
      organista i koscielny, na pewno lacznie nie zamknie sie w 1000sad( kicha, ja to
      gotowa bylabym emigrowac z parafii ale moja mamcia jak sie uprze to slub bedzie
      w rodzimej...
      • orangewhatever Re: ''ofiara'' 20.04.06, 14:30
        a czy jak dacie co łaska, to co, ksiądz ślubu nie udzieli?
        jak słyszę takie rzeczy, no to sorry, 1000 zł na kościół, to się nie mieści w
        głowie.
        chce mi się tylko odwrócić od takiego kościoła.
        niestety.
    • annubis74 Re: ja to jest z licencją? 20.04.06, 14:31
      z tego co wiem to ok.100PLN, chociaż w parafii narzeczonego potraktowano nas
      bardziej miłosiernie, zapłaciliśmy 50 PLN. Oficjalnie, oczywiście, co łaskasmile))
      • heather4 Re: ja to jest z licencją? 20.04.06, 15:18
        annubis74 napisała:

        > z tego co wiem to ok.100PLN, chociaż w parafii narzeczonego potraktowano nas
        > bardziej miłosiernie, zapłaciliśmy 50 PLN. Oficjalnie, oczywiście, co
        łaskasmile))

        czy możesz mi podać swoje źródło wiedzy na ten temat? jest gdzieś napisane
        że "co łaska"? A jeśli ksiądz mimo to życzy sobie więcej to do kogo mam się
        zgłosić żeby ukrócić ten proceder? napisać list do kurii? co sugerujecie?
        • annubis74 Re: ja to jest z licencją? 20.04.06, 18:24
          Niektórzy mówią wprost ile - chociaż oficjalnego cennika nigdzie nie
          uświadczysz, bo wszystko odbywa się z ręki do ręki w ramach tzw "ofiary". Inni
          mówią "co łaska, ale nie mniej niż..." Myslę, ze możesz napisać o tym do kurii
          (mnie też ręka swierzbiła) ale nie sądze, by tam nie mieli swiadomosci tego
          procederu. Gdyby były cenniki łątwiej można by zliczać dochody Kościoła, i co
          za tym idzie je opodatkować... A to chyba mało realne w tym kraju...
    • mysza_klapsiara Re: ja to jest z licencją? 20.04.06, 15:37
      Nogdzi enie jest określone, Wszystko zalezy od księdza. U franciszkanów, tam gdzie bierzemy ślub, ponoć zwyczajowo pary dają 100-200 zł. Ale to niestety nie nasza parafia i ksiądz proboszcz od narzeconego powiedział, że za licencję dla niego 250 zł dla franciszkanów drugie tye. Paranoja!
      • heather4 Re: ja to jest z licencją? 20.04.06, 16:23
        ? ale przecież tylko panna młoda potrzebuje licencji...
        • heather4 Re: ja to jest z licencją? 20.04.06, 16:24
          whatever...czyli twierdzisz, że ksiądz ma prawo zażądać nawet kilku tysięcy
          jeśli mu się spodoba, i nie ma żadnych w tym względzie ograniczeń odgórnych?
        • annubis74 Re: ja to jest z licencją? 22.04.06, 08:27
          Jeśli bierzecie ślub w parafii innej niż Twoja i Twojego narzeczonego, to jedno
          z Was (zwyczajowo panna młoda, ale nam powiedziano, że wszystko jedno które z
          nas) potrzebuje tzw. licencji czyli pozwolenia na zawarcie ślubu poza własną
          parafią (ok 100PLN). Dodatkowo każde z Was musi dostarczyć swiadectwo chrztu
          (wydanie 50-100PLN) potwierdzenie wygłoszenia zapowiedzi (też ok 50-100PLN na
          os.)Nie wyjdzie Ci z tego może kilka tysiecy, ale mimo wszystko ślub kościelny
          to droga impreza
        • mysza_klapsiara Re: ja to jest z licencją? 22.04.06, 09:42
          Jeśli bierzecie ślub w innej niż twoja/narzeczonego parafii to licencja potrzebna jest jedna, ale niejest istotne z której parafii. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja