Doradźcie mi co mamy zrobić

29.04.06, 18:21
Otóż mamy z narzeczonym taki problem. Planujemy mniejsze wesele, gdyz wolimy
żeby zostało nam na życie, . Niechcemy widzieć na ślubie pewnych osób, gdyż
są bardzo wredni dla nas i obrabiaja nam tyłki za przeproszeniem. A
mianowicie jest to brat ojca mojego narzeczonego, jego jeszcze byśmy
znieśli , ale jego paskudnej żony i 2 córek nie, one we 3 probowały nas
rodzielić bo coś im nie pasowało, mieszkamy z narzeczonym juz razem i one to
bardzo komentowały za naszymi plecami, i wiele innych spraw. te 2 córki maja
teraz chlopakow, ich napewno nie zaprosimy bo nawet ich nie znamy i niechcemy
widziec. jak mamy te sprawe zalatwic. nie zaprosimy tej rodziny to bedzie
zle,a wypada bo to brat ojca mojego narzeczonego,wiemy że oni nam zepsuja
tylko slub swoja obecnoscia. czy wypada na zaproszeniu dla nich nie napisac
domu weselnego? ale tylko dla tej rodziny. jak mamy to podkreslic zeby te
dziewczyny przyszly same bez swoich facetow. ślub co prawda w kwietniu 2007
ale to nam spedza sen z powiek.pomozcie.macie jakies rady?
    • niemamloginu2 Re: Doradźcie mi co mamy zrobić 29.04.06, 21:38
      przeczytaj sobie o zapraszaniu na ślub i wesele tutaj na forum a troszkę Ci sie
      oczy otworzą. nietaktownie jest zapraszać tylko samych rodziców bez dzieci, jak
      również osoby już nasto-lub pełnoletnie same bez osoby towarzyszącej. Skoro nie
      chcecie ich zapraszać to ja nie widzę przeszkód aby otrzymali wszyscy
      zaproszenie tylko na sam ślub, natomiast nie na wesele. Z drugiej strony
      stawiacie w kłopotliwej sytuacji twojego przyszłego teścia, przecież jego brat
      rodzony to bliska rodzina. Jeżeli wasi rodzice sponsorują wesele to nie macie
      wyjścia i musicie się pogodzić z obecnością (jeżeli wogóle przyjdą) tych gości,
      jezeli za wesele płacicie sami - macie prawo decydować kogo chcecie zaprosić i
      nie ulegać rodzinie. Wg mnie - zakładacie własną rodzinę i zaczynacie od sporów
      - troszkę nieładnie sad
      • slinshine Re: Doradźcie mi co mamy zrobić 29.04.06, 22:16

        • ailija Re: Doradźcie mi co mamy zrobić 30.04.06, 07:48
          ile ty masz lat, dziewczyno? zachowujecie sie jak małolaty.
      • kwiatuszek208 Re: Doradźcie mi co mamy zrobić 30.04.06, 14:43
        my mamy podobna sytuacje dlatego to twoja sprawa kogo zaprosisz na swój ślub
        moze to niewypada niezaprosic ale niemozna tez czuc sie krepująco na własnym
        ślubie czujac na sobie wzrok nielubianych przez ciebie osob pamietaj ze to wasz
        dzien i nic ani nikt niema prawa wam go zepsuc ani tym bardziej niema prawa
        ingerowac w wasze zycie prywatne moim zdaniem porozmawiaj o tym z narzeczonym
        co o tym sadzi moze mysli tak samo.Ja bym wyslala tylko zawiadomienie takiej
        osobie.
    • patina3 Re: Doradźcie mi co mamy zrobić 30.04.06, 00:18
      Ja tam uwazam że na szczęście mamy XXI wiek i w kwestii slubów sie wiele
      zmienilo. Nasze wesele finansujemy sami i MY bedziemy decydowac kto na nim
      bedzie. Przeciez to NASZ wyjątkowy dzien i nie chce oglądać gęb ludzi ktorych
      nie lubie albo nie toleruje.

      GDYBY rodzice sponsorowali wesele, to także uwazam że powyższe jest aktualne.
      To że rodzice decyduja sie pomóc nie znaczy że daje im to 100% prawo głosu. W
      końcu to nie ich wesele !!!! To jakby powiedzieć - powiedz co chcesz na
      prezent,,,,ale ja i tak kupie ci te obleśną zieloną sukienke ktora ci sie nie
      podoba> Ludzie WESELE to RADOŚĆ a nie OBOWIĄZEK. Skoro ta rodzina taka jest,
      omówcie z rodzicami wasze wątpliwości.

      ALe ja bym nie zaprosiła, gdybym naprawde uważała, że nie sa tego warci....
      • monaliska1985 Re: Doradźcie mi co mamy zrobić 30.04.06, 12:38
        dla nas to kłopotliwa sytuacja, bo ci ludzie nie są warci bycia na naszym weslu
        i slubie ale to brat przyszlego tescia i nie wypada ich nie zaprosic. nie wiemy
        co robic. wesele wyprawiamy my sami z pomoca tylko moich rodzicow, . to przykre
        ze oni tacy sa, ale wiemy ze oni nam zepsuja swoja obecnoscia wszystko. jak
        mamy od nich przyjmowac zyczenia? czule sie sciskac, skoro wiemy ze zycza nam
        odwrotnie? moze ma ktoras z was konkretne rady jak to zalatwic, jak podkrteslic
        ze niechcemy chlopakow tych dziewczyn? jak wypisac zaproszenia? np, zaproszenie
        dla 4 osob na gorze? niech maja do myslenia , ze ich nie chcemy, i napiszemy im
        bez domu weselnego, pozdro
        • pink75 Re: Doradźcie mi co mamy zrobić 30.04.06, 13:52
          Zaproszenie wypisujesz zwyczajnie, Państwo Iskińscy z córkami, lub jeszcze
          lepiej 3 zaproszenia: Państwo Isińscy, panna Mynia Iksińska, panna Pynia
          Iksińska (i nie dopisujesz osób towarzyszących).
          Jeśli zaprosisz ich tylko do Kościoła na pewno wywoła to niesnaski w rodzinie.
          (W końcu to brat teścia).
          A nie lepiej zaprosić na ślub i wesele, zrobić na stołach winietki i posadzić
          daleko od Was i tak, żebyście nie musieli ich ogladać na weselu?
          • slinshine Do monaliska 1985 30.04.06, 14:22

        • herrenna Re: Doradźcie mi co mamy zrobić 03.05.06, 22:56
          nie lubicie - nie zapraszać, nie mieć wyrzutów sumienia, to wasz dzień.
          Jakbyscie ich zaprosili to i tak by was obgadali, jak nie zaprosicie to też beda
          gadać. Ja ost strony mojego ojca nie zaprosze nikogo, noo moze moich kuzynów,
          ale ich rodziców NIE, dziadków od strony ojca nie zaprosze, bo NIE, nawet nie
          wiem, czy swojego Ojca zaprosze i tu mam faktycznie problem, ale jak mam go
          zaprosic, skoro on moja mame i mnie po sądach non stop ciąga, bo coś mu sie
          uwidziało. Sluchaj, nie utrzymujecie z nimi kontaktu, to czemu macie ich
          zapraszac? Co z tego, ze to brat, ale na rozne uroczystosci nie chodzicie razem,
          więc chyba nie powinniscie miec problemu. Ewentualnie z ojcem niech twoj
          narzeczony pogada, powie, co i jak, może ojcu nie bedzie tak przykro, jak wam
          sie wydaje... zwlaszcza, jesli sam zdazył sie przekonać, ze baby z tamtej
          rodziny to harpiewink
    • kami315 Re: Doradźcie mi co mamy zrobić 30.04.06, 15:19
      Nasza dosyć bliska rodzina nie zaprosiła nas na ślub ani na wesele swojej córki,
      choć rok wcześniej na weselu syna byliśmy. Uznaliśmy to za dziwne, ale nikt się
      nie obraził. Widocznie mieli jakiś powód. Nie wnikaliśmy jaki, bo i po co.
      Nie ma żadnych niesnasek, nie mamy żalu. Ich wesele - ich decyzja.
      My ich na nasze wesele zapraszamy.

      • monaliska1985 Re: Doradźcie mi co mamy zrobić 30.04.06, 18:29
        no tak, trudna decyzja dla nas. moze sami nie przyjda i ulatwia wszystko. ale
        jesli przyjda zrobimy wszystko zeby podkreslic ze sa niemile widziani, a na
        dodatek slyszymy pogloski ze jezeli zaprosimy te dziewczyny same, to one i tak
        sie wprosza ze swoimi chlopakami, a my niechcemy dodatkowych kosztow, robimy
        wesele dla rodziny nie dla obcych.
        • kami315 Re: Doradźcie mi co mamy zrobić 30.04.06, 18:47
          >jesli przyjda zrobimy wszystko zeby podkreslic ze sa niemile widziani

          Monaliska, to zupełnie bez sensu! Jak macie pokazywać gościom, że są niemile
          widziani, to naprawdę lepiej ich nie zapraszać. Stworzycie atmosferę
          nieprzyjemną i dla nich, i dla sobie.
          • monaliska1985 Re: Doradźcie mi co mamy zrobić 01.05.06, 10:35
            no wiemy ze nie bedzie z nimi milo. ale to brat tescia, no ciezko nam cos
            zadecydowac.kłopotliwa sytuacja
            • szara82 Re: Doradźcie mi co mamy zrobić 01.05.06, 10:51
              Monalisko, na Twoim miejscu zaprosiłabym Państwo Iksińskich z córkami (w ten sposób dasz im subtelnie do zrozumienia, że córki mają przyjść same, a i brat teścia będzie zaproszony). Jeśli dziewczyny przyjdą z facetami to same sobie świadectwo wystawią, że nie potrafią czytać ze zrozumieniem, ich faceci dostaną jakies miejsce na przypiecku (robisz winietki na stół?). I nie przejmuj się, WSZYSTKIM NIGDY NIE DOGODZISZ. Pomyśl ile szczerych, dobrych życzeń usłyszysz tego dnia i na tym się skup. Powodzenia!
            • domi_mikolka Re: Doradźcie mi co mamy zrobić 01.05.06, 11:32
              ja bym wysłała narzeczonego na szczerą rozmowę z Twoim przyszłym teściem -
              jesli nie zdaje sobie sprawy z tego jaka jest sytuacja, to trzeba go
              uświadomić, jesli jest świadomy, to niech wypowie się w kwestii zapraszania
              swojego brata na wesele, zawsze dobrze spytać o zdanie, bo potem teść może Wam
              to mieć za złe do końca życia.
              • monaliska1985 Re: Doradźcie mi co mamy zrobić 01.05.06, 15:05
                przyszły teśc doskonale sam wie jako to jest rodzina, doskonale wie jak jego
                bratowa sie zachowuje i jej corki, ale musimy zaprosic bo to najblizsza
                rodzina.tesc nam nic nie pomoze w przygotowaniach , nic nie doklada, robimy
                wesele sami tylko moi rodzice nam pomoga, a narzeczony z ojcem nie porozmawia
                sam na sam bo on sie go troche boi w tej kwestii tzn slubu, ale mniejsza o to.
                a winietek nie robimy, bo u nas takiej tradycji nie ani mody nie ma na to. a
                wesel robimy na 70 osob gora, i gdyby kazde z kuzynostwa przyprowadzilo nam
                swoja sympatie, z ktora raz jest a raz ma inna to wyjdzie nam ponad 100 osob, a
                tego niechcemy, ma byc rodzinnie. ci ludzie mieszkaja od nas dwa domy dalej, te
                dziewczyny nawet czesc nie powiedza, a kiedys to byly moje dobre kolezanki, a
                my za nimi latac nie bedziemy, bo nam nie zalezy na obecnosci osob falszywych,
                racja wypiszemy zaproszenie dla nich + dzieci i wszystko.gdyby im cos nie
                pasowalo moga zawsze nie przyjsc, to moj dzien i nie dam go sobie popsuc.
                • epox123 Re: Doradźcie mi co mamy zrobić 01.05.06, 15:17
                  a może zaproś tylko brata ojca i jego zone,a córek nie zapraszaj,u nas tez takw
                  rodzinie zawsze zapraszają i nikt nie ma do nikogo żalu
                • justm Re: Doradźcie mi co mamy zrobić 02.05.06, 13:35
                  miałam identyczny problem z chrzestnym narzeczonego + dwie dorosłe córki.

                  po wielu, wielu rozmowach zaprosiliśmy tylko chrzestnego z żoną.

                  chrzestny prawdopodobnie nie przyjdzie, poczuł się bardzo urażony i z tego, co
                  się dowiedzieliśmy jest mu naprawdę przykro, że jego córki nie zostały
                  zaproszone.
                  teraz zrobiliśmy inaczej, niestety jest za późno.
                  jeszcze o tym pomyśl, masz dużo czasu.
                  na weselu nie będziesz osobiście się nimi zajmować, pewnie nie będziesz miała
                  nawet czasu pomyśleć o tym, co myślą, co robią itd. może jednak zaproś.
                  u nas uraza pewnie będzie trwała na wieki, mimo, że z tą rodziną praktycznie
                  nie mamy kontaktu.
                  • carolin0905 Re: Doradźcie mi co mamy zrobić 03.05.06, 22:37
                    zasada jest taki jak ktoś wcześniej napisać kto płaci ten wymaga -jeśli rodzice
                    nie macie wyjścia jeśli wy róbcie co chcecie ale nie warto wchodzić do nowej
                    rodziny z takim nietaktem (zbyt bliskie pokrewieństwo)-zakładam że wesele
                    będzie miało więcej nić 40 osób wierz mi nawet nie musisz na nich patrzec
                    zapomnisz ze są na sali olej to -w życiu przed tobą ważniejsze wybory i decyzje
                    • tadaam Re: Doradźcie mi co mamy zrobić 05.05.06, 14:31
                      Nieprawda!!!
                      Ktoś już wyżej napisał równiez moją opinię na ten temat. Chcecie połacic,
                      proszę bardzo, ale to jest NASZE wesele i to MY mamy sie na nim dobrze bawic, w
                      otoczeniu osób, które MY tam chcemy widziec!!!
                      • monaliska1985 Re: Doradźcie mi co mamy zrobić 05.05.06, 20:52
                        niewiemy co jeszcze zrobimy, napewno zaprosimy corki bez chlopakow, o\ich
                        znosic nie bedziemy napewno. MY płacimy sami za slub i troche pomoga nam nasi
                        rodzice. jego nic nie bede placili.my chcemy decydowac ,ale niewiemy jeszcze co
                        bedzie. i tak juz jest wojna z ta rodzina , i nigdy z nimi rozmawiac nie
                        bedziemy to pewne.jesli przyjda zapomne ze sa, to moj dzien i taka wredna
                        rodzina mi go nie popsuje
                        • monaliska1985 Re: Doradźcie mi co mamy zrobić 09.05.06, 15:52
                          dzieki za rady.
    • amavel Re: Doradźcie mi co mamy zrobić 09.05.06, 21:19
      radze zaprosic i podac czernine. ewentualnie flakismile
Pełna wersja