przedślubne sny...

30.04.06, 10:06
Witamsmile
Wielki Dzień coraz bliżej, a ja mam niesamowite sny...
Troche się ich boje, ale zawsze kończą się dobrze.
Śni mi się m.in. że mam dwóch narzeczonych (ten przawdziwy i jakiś obcy fact)
i że mam jakiś miesiąc czy też dwa, na wybranie jednego z nich jako swojego
męża. jednak w końcu wybieram Mojego Lubego.
Może to wina tego, że za dużo wątków czytam na Forum, gdzie czasem przewinie
się jakaś niepewność, albo nawet zdrada...

A jak to jest u Was?
    • ciemnanocka Re: przedślubne sny... 30.04.06, 11:39
      Ja mam dokladnie to samo!!!!!!!!! Tylko czesto jako ten drugi to moj ex sie
      pojawiasmile
      ale budze sie niemalze zlana potemwink
    • kasila Re: przedślubne sny... 30.04.06, 11:57
      cześć! do naszego ślubu jeszcze ponad rok, a ja już kilka razy miałam "koszmary
      przedślubne". dotyczyły między innymi samochodu, że nie taki jak trzeba; nie ma
      nas na naszym weselu. narzeczony śmiał się, że zabardzo się przejmuję, za dużo
      rozmyślam o ślubie. kilka dni temu miał pierwszy przedślubny sen i od tej pory
      już mio nie dokucza big_grin
      pozdrawiam i kolorowych snów
    • mufelek Re: przedślubne sny... 01.05.06, 00:46
      Pare miesięcy temu miałam całą serię snów smile Na szczęście ostatnio luzik. Śniło
      mi się 3 razy, że miałam nie moją suknię. W jendym śnie było radośnie, bo
      wychodząc z kościoła stwierdziłam że nie podpisywalismy żadnych papierków i że
      nie mamy ślubu cywilnego. W jednym śnie łaziłam po całym mieście i szukałam
      fryzjera który by mnie uczesał. Radosne nie? smile)
      • darryll Re: przedślubne sny... 01.05.06, 11:21
        a mnie się jeszcze nic nie śni! tylko mojemu Narzeczonemu śnią się głupoty, że
        nadepnę sobie na suknie i wybrudzę ją zanim wejdziemy do kościoła smile
    • agnrek Re: przedślubne sny... 01.05.06, 20:50
      Ja mam też przedziwne. Jesteśmy w kościele, a ja bukietu zapomniałam na
      przykład smile
    • klaton Re: przedślubne sny... 01.05.06, 20:55
      nawet nnie wiecie jak sie ucieszylam jak dzis rano moj narzeczony powiedzial mi
      ze strachem w oczach ze wlasnie mu s e snilo ze nie poszedl do fryzjera przed
      slubem( oj bujna ma on czuprynke!) do tej pory to ja sie kilkakrotnie zmagalam
      z koszmarami przedslubnymismile
    • trusia29 Re: przedślubne sny... 01.05.06, 22:10
      hehehehe ja mialam prawdziwa przgodę z fryzjerem pzred swoim pierwszym slubem 7
      lat temu. Siedze sobie z mokra glowa w zakładzie, gdzie mialam byc uczesana i
      umalowana a tu nagle brak pradu! na calej ulicy i na kilku sasiednich. A ja
      oczywiscie umowilam sie tak, zeby byc niemal "na styk" gotowa. Wydawalo mi sie,
      że tak będzie lepiej, bo fryzura bedzie lepsza i makijaż swieży... Wlosy mi
      niemal juz same wyschly, wpadlam w panike i postawilam wszytskie panie na
      nogi. Jedna juz dzwoniła do siebie do domu na drugi koniec miasta i okazalo sie
      ze prad tam jest. Mialysmy juz jechac do niej do domu, ale akurat prad
      właczyli... Na pocieszenie powiem wam, ze koszmarow slubnych wtedy nie mialam
      żadnych, a teraz i owszem ze dwa razy glupotki mi się przyśniły. I tak sobie
      tlumaczę, że jak sie sni to sie nie sprawdza!
      • jagusia82 Re: przedślubne sny... 01.05.06, 22:18
        No niezle... Teraz sie przestraszylam, ze w dniu slubu jak sie bede "szykowac"
        to zawsze moze przestac leciec woda (jakas awaria), pradu moze tez nie byc (tez
        jakas awaria) TO CO JA BIEDNA ZROBIE??
        Ale bez przesady wink Trzeba byc dobrej mysli. Chociaz.... byloby co opowiadac
        wnukom.
        Ide spac, bo jutro do pracy. Ciekawe co za sny dzis mnie nawiedza...
        Zycze spokojnej nocy.
        • darryll Re: przedślubne sny... 05.05.06, 11:01
          wczoraj miałam swój pierwszy przedślubny "koszmar", śniło mi się, że miałam
          welon we wzorki (brzydki), bukiet zupełnie inny niż chciałam (różowe róże
          zawinięte w Tortillę z Mc Donalda) i okropne buty - jak komunijne, na
          kwadratowym obcasie. dobrze, że to senwink
    • anula19801 Re: przedślubne sny... 05.05.06, 14:02
      ja miałam jak narazie jeden sen weselny. Sniło mi sie ze zapomniałam bukietu do
      kościoła. I stałam już przy ołtarzu. I wymysliłam żeby z moim T przejść na
      obkoło ołtarza i ja tak w biegu powiedziałam mojemu bratu zeby mi poszedł do
      kwiaciarni i kupił jakieś kwiaty. I przeszlismy siedlismy na środku ołtarza i
      mój brat czołga się z tymi kwiatami ... tak żeby niby nikt nie zauważył.
      Normalnie komedio-koszmar wink
      • kate692 Re: przedślubne sny... 05.05.06, 14:26
        Do Naszego ślubu zostało 3 miesiące (dokładnie) i miałam już równe koszmary,np.
        stałam przed ołtarzem sama bez bukietu, bez zrobionej fryzury i makijazu. albo
        ze był ślub a przed kościołem nikt nam życzen nie złożył, albo ksiądź który nam
        udziela ślubu nie wiedzaił co do nas mówić..patrzył i patrzył i nicsmile)))albo
        jak mówiłam przysięge to zaczęłam sie strasznie głośno śmiać...!!!koszmar!!!!!
        stres na maxa i to się objawia w snach.....!!!!
    • mariszka72 Re: przedślubne sny... 05.05.06, 14:17
      Hmmmm... A jeśli ktoś nie ma w ogóle "koszmarów" przedślubnych?

      Mnie się śnią konstruktywne, twórcze sny związane z naszym ślubem - jak zrobić
      zaproszenia, jakie dekoracje wymyślić, jakie kwiaty, jakie prezenciki dla
      gości. Śnią mi się różne propozycje szczegółów dekoracyjnych, które po
      przebudzeniu urzeczywistniam.
    • bacha1979 Re: przedślubne sny... 05.05.06, 15:05
      Kurcze, ja tez tak miałam. Najgorsze, że jeden sie spełnił. ;/
      Jakoś nie wierzyłam do tej pory wte sny, a jednak.Całe szczęscie, że udało się
      jakos pozałatwiac wszytko, bo inaczej to tylko siąść i płakać.
    • muszka1979 Re: przedślubne sny... 05.05.06, 16:07
      Ja mam slub w czerwcu. Raz mi się sniło, że w tym roku nie ma czerwca w
      kalendarzu i po maju od razu jest lipiec... Wszystko się wobec tego przesuwa i
      termin mojego ślubu wypada jakoś w lipcu (ale nie dokładnie miesiąc po moim
      terminie, żeby było lepiej wink oczywiście tego dnia wszystko juz było zaklepane -
      sala i kościół...wiec wpadłam w panikę... i potem się obudziłam. poza tym
      działo się to nie tam gdzie będzie slub, tylko tam, gdzie mieszkałam bardzo
      dawno temu wink)) koszmar!!!
    • jagusia82 Re: przedślubne sny... 16.05.06, 22:23
      I znowu... ale tym razem miało to związek z wizyta w salonie sukien ślubnych w
      celu pobrania wymiarów.
      Śnil mi sie dzień slubu, oczywiście suknia miała juz dawno byc... ale niestety
      musiala ją szyć na szybko moja mama... ale nie miała materialu wiec uszyla z
      mieszanki prześcieradel i firan!!! KOSZMAR!!! Wszyscy gotowi a ja stoje i nie
      mam sie w co ubrac i powiedzialam ze slubu nie bedzie smile ... i sie obudzilam smile
      DOBRANOC
Inne wątki na temat:
Pełna wersja