książki zamiast kwiatów

06.05.06, 18:50
Doszliśmy do wniosku, że chcielibyśmy poprosić gości, żeby przynieśli nam na ślub książki zamiast kwiatów. Mamy już nawet listę tytułow, które chcielibyśmy dostać, ale po pierwsze, nie wiem czy to wypada tak narzucać (i jak to rozwiązać, żeby każdy kupił to, na co go stać, a książki się nie powtarzały), a po drugie, czy to wypada tak z góry narzucać? Jak sądzicie?
    • kasia_kar Re: książki zamiast kwiatów 06.05.06, 19:11
      Według mnie jest taki ogromny wybór książek - literatura piękna, powieści,
      poezje, albumy, że po prostu nie ma możliwości, żeby się goście powtarzali smile

      Znajomi, którzy tak zrobili dostali mnóstwo książek i nie było dówch takich
      samych. A tytuły najróżniejsze - od bigrafii Jana Pawła II po Kamasutrę smile
    • kotka81 Re: książki zamiast kwiatów 06.05.06, 19:21
      Uwazam ze to swietny pomysl ja z moim mezem mielismy podobny poprosilismy gosci
      zeby zamiast kwiatow kupili zabawki maskotki przybory szkolne.Goscie sie nie
      obrazili i dostalismy calo mase zabawek ktore potaem oddalismy do domu dziecka i
      wszyscy mieli frajde.a my dzieki temu mamy oryginalne zdjecia ze slubu.
      • magdak28 Re: książki zamiast kwiatów 06.05.06, 20:16
        Długo się zastanawiałam czy nie poprosić gości o zabawki(maskotki)zamiast
        kwiatów. Myślałam,ze to wypadnie nieelegancko, ale jak pomyślałam, ze my
        wyjedziemy w podróż poślubną, a kwiaty za kilka dni zwiędną to już się nie
        zastanawiałam. Przecież ile radości wniosą takie maskotki dzieciom z domu
        dziecka..!!
    • regndronning Re: książki zamiast kwiatów 06.05.06, 21:23
      My tak zrobilismy. Na zawiadomieniach i zaproszeniach napisalismy w Ps: Drodzy
      goscie, ksiazki beda cieszyc nas o wiele dluzej niz kwiaty.
      W praktyce wygladalo to tak, ze czesc znajomych, wiedzac o naszym maniakalnym
      pochlanianiu ksiazek, tudziez o sporym ksiegozbiorze (jak to jedna sie
      wyrazila, ze to wielkosc sredniej filii bibliotecznej) przezornie pytala, co
      bysmy chcieli dostac. Wiec mowilismy, ze to i to (zapytawszy wczesniej ile
      mniej wiecej by chcieli przeznaczyc na te kwiatki smile ). Czesc osob nie
      zapytala, ryzukujac sporo.. ale trafil sie tylko jeden dublet w tym co
      dostalismy. Rozne fajne ksiazki, sporo albumow (to chyba dosc tradycyjne
      podejscie do ksiazek) kilka fajnych ksiazek kucharskich (o dziwo zadnych
      dubletow z nasza 2 polkowa kolekcja tej tematyki) troche z mojej facjowej
      polki, kilka powiesci (ale o dziwo malo z listy bestsellerow). Oczywiscie byla
      czesc (i zapewne bedzie u Ciebie) ktora tradycyjnie przyniosla kwiatki (mniej
      wiecej cala wanna zakwiecona).. ale pomysl - kazda ksiazka to jeden kwiatek
      mniej...
      Czesto dzwoniac z prosba o potwierdzenie przybycia prosilismy o dedykacje w
      ksiazce i wtedy padalo pytanie o to, jaka bysmy chcieli smile
      Zdecydowanie lepsza opcja niz patrzec na mase gnijacych kwiatow... Nawet jesli
      sie je lubi, to przewaznie nie ma sie kolo setki wazonow... a nie wszystko da
      sie zasuszyc...
      Pozdrawiam serdecznie
      mol ksiazkowy smile
      Ps dobrze, ze moja polowka tez jest sfiksowana na punkcie ksiazek. smile
      • bara1313 Re: książki zamiast kwiatów 06.05.06, 21:29
        Pomysł świetny.
        • kfiatuszek1903 Re: książki zamiast kwiatów 06.05.06, 23:04
          Tez tak mysle.Jak sie powtorza to rowwniez mozna oddac,jak beda bez
          dedykacji.niektore dzieciakom z domu dziecka tez sie przydadza.Kiedys nawet
          widzialam na jakims zaproszeniu taki fajny wierzsyk na ten temat.nie pamietam go
          dokladnie ale tak fajnie sie rymowal i na koncu bylo " ...zamiast kwaitow
          ksiazki prosimy"(a moze ktos zna???) smile tez mamy zamiar tak zrobic
Pełna wersja