Moje doświadczenia z poradnią

10.05.06, 10:25
Byliśmy w piątek w poradni przy kościele na Ursusie Niedźwiadku i było fajnie.
Zaczęło się od tego, że pani wyjęła wykresy do wypełniania, książeczki,
broszurki etc. Po czym zapytała czy wiemy do czego to służy wink

Wygłosiłam pani wykład nt. budowy kobiety, działania jej organizmu i jej
seksualności. Potem powiedziałam o częstych przypadkach z poradni
seksuologicznej i... był koniec smile

Podbiła trzy spotkania za jednym razem. Ogólnie miła kobieta.

Ze śmiesznych rzeczy dowiedziałam się tylko, że jedząc kurczaki można być
bezpłodnym wink

Pozdrawiam
    • anetgmu Re: Moje doświadczenia z poradnią 10.05.06, 11:40
      a mozesz mi przyblizyc ten temat? my jeszcze nie bylsimy w poradni, wybieramy
      sie lada dzien. Jakie wykresy? co za broszurki? trzeba to wypelniac? co tam
      jest? prowadzi sie dyskusje z tą panią? jak to wygląda?
      • nie.migotka Re: Moje doświadczenia z poradnią 10.05.06, 12:07
        To zalezy na kogo się trafi i pewnie ile się wie. Dostajesz kartkę z diagramen i
        wypełniasz przez miesiąc, zaznaczasz temperaturę ciała, rodzaj wydzieliny etc.
        Na tej podst. ustalasz dni płodne i niepłodne. Broszuki i książeczki maja ci w
        tym pomóc. Kobieta opowiada ci dokładnie co i kiedy (o ile tym jej tego nie
        powiesz wink

        Pozdr.
    • annajustyna Co do kurczakow... 10.05.06, 11:43
      Moje roczniki (polowa lat 70.) byly karmione ciagle kurzcakami (brojlerami),
      karmionymi hormonami... Jakos przypadkiem co druga znajoma w akademiku miala
      problemy z miesiaczka...Oczywiscie nie chce demonizowacsmile)), ale chyba cos w tym
      moze byc...W koncu tym jestesmy, co jemy... Pzdr!
      • nie.migotka Re: Co do kurczakow... 10.05.06, 12:05
        Coś w tych kurczakach musi być i ja się domyślam, że to chodzi o hormony które
        są wstrzykiwane tym biednym zwierzakom ale... ta pani mogła to sprecyzować wink
        Bo nie słyszałam jeszcze nidgy co by ktoś dzieci nie miał od jedzenia mięsa wink

        Generalnie nie mam pani nic do zarzucenia smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja