joan121 12.05.06, 13:50 jak przygotowania wszystkich, którzy w noc śiętojańską postanowili się pobrać? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
agnrek Re: 24.06.06 - kto jeszcze? 12.05.06, 13:50 U nas wszystko dopięte na ostatni guzik. Tylko jeszcze muszę wybrać bukiet. Odpowiedz Link Zgłoś
agnrek Re: 24.06.06 - kto jeszcze? 12.05.06, 13:51 Uwaga, to nie jest noc świętojańska Jest ona 23 czerwca!!! Odpowiedz Link Zgłoś
joan121 Re: 24.06.06 - kto jeszcze? 12.05.06, 14:30 to nic i tak będę szukała kwiatu paproci Ale przeraziłaś mnie! U nas brak garnituru, suknia wybrana, ale jeszcze nie mierzona (będzie sprowadzona 24.06), menu nie ustalone, piosenka na pierwszy taniec też, tort nie wybrany, o kwiatach nie mówiąc... no i tak długomogłabym pisać. Ale od przyszłego tygodnia powinnam mieć już szansę popracować nad tym tematem. A duże wasze przyjęcie? Odpowiedz Link Zgłoś
joan121 Re: 24.06.06 - kto jeszcze? 12.05.06, 14:55 u nas gdzies na 120 (zobaczymy jak tam beda potwierdzac No cóż... to gratuluję a sama biorę się za prężne działanie. Odpowiedz Link Zgłoś
ewulka76 Re: 24.06.06 - kto jeszcze? 12.05.06, 14:56 Ja tez 24,06Nie mam nic poza suknia, butami i zarezerwowanym lokalem, ani obraczek(dzisiaj mamy kupic) ani wybranego bukietu, garnituru ani zamowionego fotografa Odpowiedz Link Zgłoś
agnrek Re: 24.06.06 - kto jeszcze? 12.05.06, 15:00 U mnie tylko kupić alhohol, ale jak najpóźniej, bo nie mamy gdzie trzymać. Sukienkę odebrać, próbną fryzurę zrobić, zmaówić kwiaty i koniec.Cała reszta załatwiona już dawno. Odpowiedz Link Zgłoś
joan121 Re: 24.06.06 - kto jeszcze? 12.05.06, 16:05 Ewulka, jesteś moim pocieszeniem nie jestem sama Ja wczoraj byłam w jednym sklepiku z dewocjonaliami ale żadnego ładnego obrazka z Matką Boską karmiącą nie mieli... muszę jeszcze się za tym porozglądać. Odpowiedz Link Zgłoś
burleska Re: 24.06.06 - kto jeszcze? 12.05.06, 17:50 My!!!! Dopiero dziś zamówiliśmy zaproszenia, wybraliśmy tort, wieczorem jadę na drugą przymiarkę brudnej sukienki (więc jeszcze czekają mnie poszukiwania dobrej pralni). Pan Młody goły i wesoły, bukietu, biżuterii, butów, pomysłu na fryzurę i makijaż- brak. Co gorsza, brak jakiegokolwiek namiaru na kamerę - kamerzystę się znajdzie na ochotnika (z rodziny)) Do joan121 i nie tylko: o co chodzi z obrazkiem Matki Boskiej karmiącej??? To jakiś talizman na płodnosc?? Odpowiedz Link Zgłoś
forumgazeta Re: 24.06.06 - kto jeszcze? 12.05.06, 18:07 My rowniez 24 czerwca Oprocz menu, probnych fruzur oraz makijazu to wszytko jest juz zalatwione. AAAA, jeszcze nam jedno zaproszenie zostalo, ale prawdopodobnie dzisiaj zaprosimy ostatnich gosci Pozdrawiam, zycze udanego dnia i slonecznego Odpowiedz Link Zgłoś
barbara.verde Re: 24.06.06 - kto jeszcze? 12.05.06, 18:30 My też w św. Jana i do tego imieninu teścia. Przymiarka sukni przedemną, buty mam. Fryzura - nie mam pojecia jak i czy welon czy bez. Dekoracja nie wymyslona i bukiet też nie, menu ustalone, foto mamy, muzykę też ale jeszcze podac co nam sie podoba dokładnie, tortu nie mam! no i nie poszlismy jeszcze do USC i nie spisaliśmy protokołu... w poniedziałek do urzędu - obiecuję sobie. na pewno o czymś zapomne. obrączki mamy. meldujcie na bierząco co załatwiacie! damy rade Odpowiedz Link Zgłoś
mjakminia Re: 24.06.06 - kto jeszcze? 12.05.06, 18:50 Oj my też w lekkim proszku - narzeczony nie ma jescze nic, ja mam suknię, ale na razie przed przeróbkami, nie mam też butów, welonu, tortu, menu, bukietu, licencji od księdza i nie wszyscy jeszcze zaproszeni! Ojjjj Odpowiedz Link Zgłoś
agnrek Re: 24.06.06 - kto jeszcze? 12.05.06, 19:30 No to ja się wyrwałam do przodu, co? Odpowiedz Link Zgłoś
magdam26 Re: 24.06.06 - kto jeszcze? 12.05.06, 20:33 My też mamy tyle co ty a nawet jeszcze mniej chyba załatwione. A 24.06 już za półtora miesiaca. Odpowiedz Link Zgłoś
joan121 Re: 24.06.06 - kto jeszcze? 15.05.06, 15:56 to my USC już - trwało 15 min. więc polecam załątwienie sprawy. Zaproszenia rozdane. Śuknia nie mierzona - dopiero 24.05 mam mieć przymiarkę. Buty są. Welon jest wybrany. Wina też. No i nic więcej. Menu wciąż wisi. alkohol też, wiązanka, garnitur, winietki, podziękowania, dedykacje - nic A dzień ten to rocznica ślubu teściów, więc muszę niespodziankę - piosenkę przygotować. Pierwszy pomysł to Giżowska "Przeżyłam z Tobą tyle lat". Odpowiedz Link Zgłoś
joan121 Re: 24.06.06 - kto jeszcze? 15.05.06, 15:53 wiesz... z tą Marką Boską to u mnie w rodzinie coś takiego jest praktykowane, z tego co wiem w wielu innych również. Talizman? hmmm... może pwoiedzmy, że talizman szczęścia, obfitości - nie tylko w dzieciach ale w całym życiu. Oczywiście jeśli ktoś nie wierzy... rzecz jasna. Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza Re: 24.06.06 - kto jeszcze? 12.05.06, 22:11 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=20175505&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
solis12 Re: 24.06.06 - kto jeszcze? 13.05.06, 09:13 My też 24Goście zaproszeni,garnitur na 1 dzień dla pana Młodego kupiony, trzeba tylko doszyć kamizelkę w odpowiednim kolorze. Gorzej z tym na 2 dzień. Wiązanka nie wybrana, suknia szyta będzie w ostatnim tygodniu.Ale najgorsze że nie mam pojęcia jaką piosenkę wybrać żeby później tańcem się nie skompromitowaćOj włos się jeży... to już tak niedługo Odpowiedz Link Zgłoś
muszka1979 Re: 24.06.06 - kto jeszcze? 13.05.06, 15:52 No to tez mnie pocieszylyscie Ja nie mam jeszcze zamowionego bukietu, nie mamy tez menu. Przed nami tez poradnia malzenska ale na szczescie reszta formalnosci w kosciele chyba zalatwiona. Stroje mamy oboje (tzn. ja jeszcze przed pierwsza przymiarka). No i musimy jeszcze wyslac zawiadomienia, zaproszenia na szczescie rozdane lub rozeslane. Mamy tez wybrana piosenke i cwiczymy walca. Odpowiedz Link Zgłoś
solis12 Re: 24.06.06 - kto jeszcze? 15.05.06, 14:24 A można wiedzieć jaką piosenkę macie wybraną?? My cały czas się zastanawiamy. Pewnie świetnie tańczycie skoro zdecydowaliście się na walca. My mieliśmy ambitne plany pójścia na kurs ale rozwiała je praca mojego lubego, więc nie pozostaje nam nic innego jak improwizować Odpowiedz Link Zgłoś
muszka1979 Re: 24.06.06 - kto jeszcze? 15.05.06, 22:21 Tanczymy "Fascination" Nat King Cole'a. A czy swietnie? Tego nie wiem , chodzilismy na kurs, teraz staramy sie cwiczyc sami (choc tez mamy troche malo czasu), wiec mam nadzieje, ze ladnie wyjdzie A Wy co chcecie zatanczyc? Jaka piosenke wybraliscie? Odpowiedz Link Zgłoś
ola553 Re: 24.06.06 - kto jeszcze? 18.05.06, 11:56 a my tanczymy shakin 'dudi "au sza la la la" suknie jest, garnituru nie ma ale nie ma sie co stresowac grunt to dobrze sie bawic i nie przejmowac sie za bardzo, bedzie ok! ola Odpowiedz Link Zgłoś
joan121 Re: 24.06.06 - kto jeszcze? 15.05.06, 15:59 ja wybrałąm coś krótkiego i wolnego Kiliiński i Kayah "Prócz Ciebie nic"... słowa ładne i nogi się nie powinny poplątać Odpowiedz Link Zgłoś
mjakminia Re: 24.06.06 - kto jeszcze? 15.05.06, 16:11 A my będziemy chyba tańczyc walca do "Fascination" Nat King Cola. Polecam! Bardzo ładna pionenka i bardzo romantyczna Idealna na pierwszy taniec. Odpowiedz Link Zgłoś
burleska Re: 24.06.06 - kto jeszcze? 15.05.06, 23:37 My będziemy tanczyc do I've got you under my skin Franka Sinatry albo Bądź moim natchnieniem Andrzeja Zauchy, ale ani przy pierwszej ani przy drugiej nie cwiczyliśmy, więc jeszcze wszystko przed nami Oczywiście opcji pt. Panna Młoda (bukiet, fryzura, makijaż, buty)- jeszcze nie ma, więc w tym tygodniu biorę się za siebie Odpowiedz Link Zgłoś
mkgosia Re: 24.06.06 - kto jeszcze? 16.05.06, 09:31 24 czerwiec to również nasza szczęśliwa data. Przygotowania nadal trwają. Trochę się pocieszyłam czytając wasze listy bo myślałam, że tylko my jesteśmy ze wszystkim tak spóźnieni. Dziś idziemy na poszukiwania garnituru dla pana Młodego Ciekawa jestem jakie suknie wybrałście? Może okaże się że jeśli datę wybrałyśmy tę samą to i suknie może się u niektórych z nas powtórzą Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ebenark 24.06.06 - My też 17.05.06, 09:10 My też, bo to najładniejsza data.Został nam jeszcze garnitur buty moje i narzeczonego, obrączki, USC, menu, alkohol i inne drobne rzeczy. W sobote i niedziele bedziemy zapraszać gosći Odpowiedz Link Zgłoś
burleska Re: 24.06.06 - My też 17.05.06, 09:25 Ebenark- to pocieszyłas mnie: my tez dopiero w weekend rozdajemy zaproszenia, a według wszelkich kanonów ślubnego savoir-vivre'u nalezy je rozdac na 6 tygodni przed uroczystoscią, a tu juz tak pozno.... Odpowiedz Link Zgłoś
joan121 Re: 24.06.06 - My też 17.05.06, 13:55 to pokażcie swoje suknie To moja: slubne.pl/?pid=3&col=29&item_id=1219&cmd=show_item&gallery_id=&shift=5 a właściwie tylko fason, bo kolor będzie lekko złamana biel (ecru),no i na zdjęciu nie widać, ale na dorsecie są drobne kamyczki przezroczyste, dzięki którym suknia się delikatnie mieni. Ale przymiarek jeszcze nie miałam Odpowiedz Link Zgłoś
mkgosia Re: 24.06.06 - My też 18.05.06, 10:56 moja będzie ta juz okrzyknięta na forum jako oklepana dla mnie tam jest śliczna suknie-slubne.pl/kolekcje.php? m=1&kol=3&gr=1&poz=310 Odpowiedz Link Zgłoś
mkgosia Re: 24.06.06 - My też 18.05.06, 10:58 suknie-slubne.pl/kolekcje.php?m=1&kol=3&gr=1&poz=310 Odpowiedz Link Zgłoś
muszka1979 Re: 24.06.06 - My też 18.05.06, 12:09 www.brautmoden-karben.de/neptuno.html Moja też jest podobno oklepana... Odpowiedz Link Zgłoś
joan121 Re: 24.06.06 - My też 18.05.06, 12:25 w sumie jest podobna domojej Marszczenie gorsetu, kwiatek Uważam, że jest bardzo łądna Odpowiedz Link Zgłoś
solis12 Re: 24.06.06 - My też 17.05.06, 15:16 No proszę to nam się udało. Ja nic nie widziałam o savoir-vivr`rze a okazało się że wibiliśmy się idealnie Za to z innym rzeczami trochę gorzejAle jak czytam Wasze posty to jestem zdziwiona (i spokojniejsza) bo część rzeczy o których mówicie mamy już za sobą np obrączki i USC. Bo ja jestem straszną panikarą i jak nie mam czegoś wcześniej to jestem chora i nie do wytrzymania dla otoczenia Pozdrawiam i czekam na dalsze wieści o Waszych postępach w przygotowaniach! Odpowiedz Link Zgłoś
azova Re: 24.06.06 - My też 18.05.06, 11:06 No to zazdroszczę... Mój M. powiedział, że jest jeszcze dużo czasu, więc on wcale nie musi się spieszyć z kupnem garnituru... A poza tym to garnitur się kupuje w 20 minut... Bo przecież on nie będzie biegał przez tydzień po sklepach i oglądał... Pójdzie w jeden dzień, wybierze i kupi... Według niego obrączki się kupuje chyba od ręki, a przecież często trzeba czekać na właściwy rozmiar... Pociesza mnie tylko fakt, że nie jestem jedyną która już by chciała mieć wszystko załatwione... szkoda tylko że nadal nie mam... Odpowiedz Link Zgłoś
muszka1979 Re: 24.06.06 - My też 18.05.06, 12:11 Nam powiedzieli w Aparcie, że się czeka na obrączki 14 dni roboczych ale chyba trwało to dłużej. Nie wiem jak jest w innych firmach ale pewnie też się trochę czeka. Raczej nie mają wszystkich modeli we wszystkich rozmiarach. Odpowiedz Link Zgłoś
joan121 Re: 24.06.06 - My też 18.05.06, 12:27 Na obrączki zarezerwuj sobie minimum 14 dni. W Aparcie i Kruku móili mi, że siez amawia rozmiar... no i włąśnie około 14 dni. Odpowiedz Link Zgłoś
azova Re: 24.06.06 - My też 18.05.06, 12:52 Mogłabym pojeździć po sklepach sama i jego zabrać żeby pokazać konkretne propozycje, ale jakoś tak w samotności szukanie obrączek nie jest frajdą... Chyba będę musiała przycisnąć ukochanego w takim razie. Ja strasznie nie lubię odkładac wszystkiego na ostatnią chwilę... Odpowiedz Link Zgłoś
solis12 Re: 24.06.06 - My też 18.05.06, 13:25 Azova nie martw się! Wiesz jacy są faceci. Gdybym ja nie była taka namolna, uparta i przewrażliwiona to zapewne też bym była w lesieMusisz truć swojemu M w końcu musi się poddać Obrączki zamawialiśmy zimą i czekaliśmy przeszło 2 tygodnie(jesli chce się grawer). Ale nie przejmuj się. Na pewno ze wszystkim zdążysz. Będę trzymać kciuki. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
burleska Re: 24.06.06 - My też 18.05.06, 13:31 my w arenie na grawer i włożenie kamienia czekaliśmy tylko 2 dni Odpowiedz Link Zgłoś
azova Re: 24.06.06 - My też 18.05.06, 14:21 Ale Wy pewnie mieliście to szczęście, że był Wasz rozmiar, więc tylko grawer musieli zrobić... A u nas to może być gorzej bo M. ma duże rączki, więc pewnie będą robić... Ale będę dobrej myśli, moze jakoś go wyciągnę. Dzięki za dobre słowo Odpowiedz Link Zgłoś
solis12 Re: 24.06.06 - My też 23.05.06, 10:42 Witam znowu! I jak postępy w przygotowaniach, to już za równiutki miesiąc Baaaardzo się ciesze ale stresa też mam coraz większego. Czekam na wieści. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
qsia Re: 24.06.06 - My też 23.05.06, 10:50 ja też zaczynam mieć stresa... ale takiego przyjemnego wszystko prawie zapięte na ostatni guzik, tylko nasza wodzirejka coś kombinuje, że niby ma inną imprę, że podsunęli jej papiery do podpisania itd. Nie wiem jak to będzie z nią... na szczęście zespół cały będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
azova Re: 24.06.06 - My też 23.05.06, 11:09 Witam ponownie. Jakoś udało mi się namówić lubego na wypad po obrączki. I na szczęście, bo okazało się, że jest sezon i musimy czekać miesiąc na odbiór... Czyli odbieramy obrączki jakieś trzy dni przed ślubem... Odpowiedz Link Zgłoś
solis12 Re: 24.06.06 - My też 23.05.06, 12:35 Czyli wszystko na dobrej drodze! My tez już z najwazniejszymi rzeczami uporaliśmy się, teraz tylko te, które trzeba zrobić tuż przed ślubem. Cieszę się że to już niedługo... Odpowiedz Link Zgłoś
azova Re: 24.06.06 - My też 23.05.06, 12:54 U mnie tak różowo to nie jest, ale teraz to już najgorsze jest za mną... Jeszcze parę rzeczy zostało, ale z nimi już damy radę do ślubu Już bym chciała żeby był 24.06, godzina 17... Odpowiedz Link Zgłoś
solis12 Re: 24.06.06 - My też 23.05.06, 14:53 Azova rozumiem Cię doskonale. Ja też bym chciała żeby był 24.06 godz.17 i nawet nie ze względu na wesele ale żeby już nie odprowadzać do drzwi mojego R. Odpowiedz Link Zgłoś
solis12 Re: 24.06.06 - My też 23.05.06, 14:55 Aha! I wierz mi u mnie tez nie jest tak różowo z przygotowaniami, ale to co zostało powinno dać się wykonać zgodnie z planem. Będę obserwować jak Ci idzie i zwierzać się ze swoich postępów i kłpotów organizacyjnych Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
azova Re: 24.06.06 - My też 23.05.06, 15:27 Dzięki za pocieszenie. W sumie mamy jeszcze trochę czasu, na pewno zdążymy. Jak to piszę to jakoś się lepiej czuję... Tylko ciągle wisi nade mną problem - jak się uczesać... Żadne koki nie wchodzą w grę, bo mam za krótkie włosy(takie do ramion, cieniowane). Ostatnio niby miałam jakiegoś koczka na weselu u znajomych ale fryzjerka powiedziała, że jest za cieniutki na własny slub i muszę jeszcze pomyśleć Przeczytałam już chyba wszystko co jest możliwe na forum o fryzurkach i nic nie znalazłam dla siebie : ( A nie chcę iść w rozpuszczonych, tak jak co dzień. Faceci to mają dobrze, maszynką na kilka milimetrów i z problem z głowy... Dziś wymyśliłam taką, ale nie wiem jak to z tyłu wygląda: img217.imageshack.us/my.php?image=klasa2kn.png img122.imageshack.us/my.php?image=227jl.jpg może jakiś kwiatek z tyłu podepnę, a resztę podpiąć wsuwkami... Już coraz mniej pomysłów... Odpowiedz Link Zgłoś
solis12 Re: 24.06.06 - My też 24.05.06, 09:17 Hej Azova! Uważam że ta fryzura jest naprawdę fajna. Może nie jestem zbyt obiektywna bo moja fryzjerka przewidziała dla mnie coś bardzo podobnego Ja mam naprawde grube włosy ale żadne koki na czubku głowy nie wchodzą w grę. Nie chcę wyglądać jak stara baba! A ta fryzurka jest natrualna i elegancka jednocześnie. Tak że starzał w 10 Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
azova Re: 24.06.06 - My też 24.05.06, 14:41 Tu nie chodzi o obiektywizm, ale o to czy się dobrze czujemy i czy się sobie podobamy. Ja na początku myślałam o koczku (bo nie każdy w koczku wygląda starzej), ale jak popatrzyłam na swoje zdjęcia z imprez na których maiałam upięte włosy, to z przodu niewiele było widać i jakaś taka ulizana byłam... Chyba na stałe zrezygnuję z koczków... Naturalność górą Na pewno będziemy pięke tego dnia A szukałam chyba ze trzy miesiące czegoś sensownego... Teraz musze jakieś kwiatki znaleźć... No i przekonać lubego do żywych kwiatków we włosach, bo on chce mi jakiś sztuczny stroik wpiąć... Odpowiedz Link Zgłoś
solis12 Re: 24.06.06 - My też 24.05.06, 15:19 Co ten twój mężuś taki wtrącalski Oczywiście że żywe kwiatki. Teraz robią takie cudeńka że szkoda było by zakładać jakieś szcztuczydło A jakiego koloru będą?? Oczywiście żartuje, każdy zakłada to co mu się podoba i w czym się dobrze czuje. Też mam nadzieję że będę dobrze wyglądać w tym dniu. Swoją drogą za miesiąc o tej porze to już będzie niezły hard cor hihihi Już się nie mogę doczekać... Odpowiedz Link Zgłoś
azova Re: 24.06.06 - My też 24.05.06, 16:17 On taki wtrącalski, bo chyba nie widział żywych kwiatów we włosach... Albo myśli że "każda wariatka ma w głowie kwiatka" - moja babcia tak mówiła jak byłam mała... Ale już moja w tym głowa żeby się do żywych przekonał A z tym kolorem kwiatków (róż) to sama jeszcze nie wiem. Mam kremową suknię i nie mogę się zdecydować między bladym pomarańczem (nie chcę ostrego, bo mnie nie będzie widać tylko kwiatki), albo takim kremowo zielonym, albo kremowym z różowymi obwódkami płatków. A ten hardcor coraz bliżej i trzeba się decydowac... Odpowiedz Link Zgłoś
marti_ka82 jajc to slisko tak 3 dni przed 24.05.06, 16:22 my juz naszczescie obraczki mamy zamawialismy 2 miesiace przed cywilnym i wiesz co? pomylili moj rozmair i musialam czekac kolejne 2 tyg wrr... mam nadzieje, ze u ciebie obedzie sie bez niespodziewajek Odpowiedz Link Zgłoś
azova Re: jajc to slisko tak 3 dni przed 24.05.06, 16:33 Wystarczy mi już że miałam niespodzianki przy pierścionku zaręczynowym... Wyjeżdżaliśmy na weekend żeby się zaręczyć. Po zamówieniu pierścionka najpierw zadzwonili, że tak jak chcemy połączyć kolory złota to się nie da i że lepiej będzie inaczej. Więc powiedzieliśmy, żeby zrobili tak żeby było najlepiej. Przez to opóźnienie przesunął się termin odbioru, a potem był problem z przesłaniem pierścionka zpracowni... W efekcie wyjechaliśmy bez pierścionka, a zaręczyliśmy się później... Mam nadzieję, że teraz obędzie się bez niespodzianek... Ślubu nie przesunę przez brak obrączek... Odpowiedz Link Zgłoś
marti_ka82 Re: jajc to slisko tak 3 dni przed 24.05.06, 16:35 zawsze można wziąść nakrętki od śrubek nie no zartuje... napewno będzie cacy swoja droga to moj też twierdzi, że ma czas z garniturem i kupi go jak przyjedzie 2 tyg przed slubem... juz widze te jezdzenie bo niedosc ze wysoki to szczuply i wymagajacy yhh Odpowiedz Link Zgłoś
azova Re: jajc to slisko tak 3 dni przed 24.05.06, 16:46 Z tymi nakrętkami od śrubek to niezły pomysł, no i oryginalnie by było, no i oczywiście ciekawa pamiątka - obrączki, których byśmy na pewno przy noszeniu nie zniszcyli, bo nakrętki od śrubek nie ścierają się tak łatwo... Hehe Zawsze warto mieć jakieś wyjście awaryjne... A co do garnituru, to mimo że mój luby jest na miejscu, to też pewnie kupi 2 tygodnie przed imprezką, ale mam nadzieję że bez problemu, bo mimo że jest dużym chłopcem, to na szczęście dość wymiarowym i z gajerkami nigdy nie maił problemu. Tylko, że jemu to ja zamierzam utrudnić, bo zdecydował się na jasny garnitur, więc będzie musiał pasować do mojej kremowej sukienki, a to wyklucza zakup garnituru w 20 minut... No chyba że cuda się zdarzają... Odpowiedz Link Zgłoś
solis12 Re: jajc to slisko tak 3 dni przed 25.05.06, 12:06 A my tez nie mamy garnituru ale na 2 dzień. I zaczynam się denerwować bo mój luby coś się ociąga a nie sądze żebyśmy wybrali go w 20 min bo ten z kolei ma pasować do mojej czerwonej sukienki.Czarny odpada bo taki jest ślubny i teraz sama nie wiem jaki kolor mógłby być. Straszne to wszystko. Co do czego pasuje i czy odcień aby dobry. Ostanio kolezanka powiedziała mi że była na weselu na którym czerwone róze na torcie nie pasowały do wystroju sali!!! Kto zwraca uwagę na takie rzeczy. Bo dla mnie to przegięcie. Ale może ja się nie zam Odpowiedz Link Zgłoś
solis12 Re: jajc to slisko tak 3 dni przed 25.05.06, 12:09 Ciesze się tylko że mimo tego wszystkiego mogę spać! Bo zapewne niedługo nie będę w stanie. Ale i tak się ciesze, że to juz za niecały miesiąc. Oby tylko wszystko się dobrze ułożyło. Teraz i po!!! Odpowiedz Link Zgłoś
azova Re: jajc to slisko tak 3 dni przed 25.05.06, 13:29 Z tymi różami na torcie to faktyczne przegięcie... Ja nawet nie wiem co będę miała natorcie, no ale jeśli ma pasować, to ja chyba muszę zdecydować się na chabry... bo muszą być niebieskie, żeby pasowac do wystroju sali... Hihi... I niebieski kapelusz żeby się wkomponować... A garnitur lubego na 2 dzień bym na Twoim miejscu bym uzależniła od Twojego stroju, ale żeby powiedzić coś więcej musiałabym wiedzieć jkie Ty masz plany. Chociaż mi się ostatnio bardzo podobają takie szaro-popietate, albo gołębie szarości - jak kto woli. Mój szef jest dziś w takim i wygląda super ) No i taka szarość pasuje do każdego koloru Twojej kreacji. Odpowiedz Link Zgłoś
solis12 Re: jajc to slisko tak 3 dni przed 25.05.06, 15:27 No mnie to już sukienka się szyje. Czerwona będzie ja nie wiem I piękny krawacik kupiłam też. Wiec też się zastanawiamy nad szarym grniturem. Mi się podbają takie szaro- stalowe. I mam nadzieję że coś fajnego znajdziemy Odpowiedz Link Zgłoś
azova Re: jajc to slisko tak 3 dni przed 25.05.06, 15:33 Na pewno znajdziecie jakieś super wdzianko dla Twojego lubego. No i do czerwieni zdecydowanie obstawiam jakąś szarość lub stalowość . Jak tak patrzę na szare garnitury, to czasami żałuję, że mam kremową sukienkę, bo szary mi nie pasuje i będzie jakiś beż... Eh... Odpowiedz Link Zgłoś
solis12 Re: jajc to slisko tak 3 dni przed 26.05.06, 07:47 No coś ty nie żałuj! Napewno jest piękna i będziecie razem świetnie wyglądać. A szary grnitur jeszcze będzie okazja kupić. W końcu jeszcze jakieś imprezy przed Wami a dodatkowy garnitur zawsze się przyda Czy jak wnętrzności brzucha są w ciągłym drganiu to jest normalne?? Hihih na nic przymusowe posty, wystarczy pomyśleć jak to już niedaleko... Odpowiedz Link Zgłoś
muszka1979 Re: 24.06.06 - My też 23.05.06, 11:19 My też już mamy sporo. W sobotę odbyliśmy rozmowę z szefową hotelu, więc sporo rzeczy dogadaliśmy. Ze spraw kościelnych zostały nam już tylko (albo aż) spowiedzi. Bukiet mam zamówić tydzień przed ślubem. Musimy się teraz zastanowic nad podziękowaniami dla Rodziców, usadzeniem gości, trzeba tez wysłać zawiadomienia. I ćwiczyc walca... Odpowiedz Link Zgłoś
ola553 Re: 24.06.06 - My też 23.05.06, 15:01 garnitur w koncu kupiony, poszlo wyjatkowo sprawnie, w 20 minut i po bolu teraz zostalo jeszcze dopracowac pierwsza piosenke Shakin Dudi, dokonczyc wizytowki i menu, odebrac obraczki, sukienke, rozsadzic gosci, wybrac ciasta i tort, spowiedz, spotkanie w ksiedzem, przygotowac niespodzianke dla rodzicow, a oprocz tego normalnie funkcjonowac... o rany jak na to wszystko znalezc czas??? ola Odpowiedz Link Zgłoś
gogavip Re: 24.06.06 - kto jeszcze? 24.05.06, 11:05 no i jeszcze ja. narazie zero stresu..mam nadziee, że tak zostanie. mnóstwo spraw jeszcze do zalatwienia (zaświadczenia dla księdza, tort, ciasto, garnitur, brak pomyslu na fryzurę, winietki...itp.). a grunt to spokój. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ewulka76 Re: 24.06.06 - kto jeszcze? 24.05.06, 15:03 za miesiac o tej poze bede juz miala mezusia Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza Re: 24.06.06 - kto jeszcze? 24.05.06, 20:18 dzisiaj byla 2 przymiarka, w przyszla srode suknia do odbioru ale sie ciesze Odpowiedz Link Zgłoś
solis12 Co zaległa taka cisza... 29.05.06, 11:33 ...czyżby te 25 dni przyprawiały Was o zawrót głowy? Jak postepy w przygotowaniach? Ja mam skurcz żołądka, obawiam się że wcześniej niż 25.06 nie minie Czekam na wieści. Pozdrwiam Odpowiedz Link Zgłoś
qsia Re: Co zaległa taka cisza... 29.05.06, 11:40 a ja postanowiłam wrzucić na luz, zostały tylko wizytówki na stół do zrobienia, druga spowiedź, a reszta w rękach profesjonalistów: restauratora, księdza, kwiaciarki itd. niech oni się martwią, ja teraz się wyciszam... Odpowiedz Link Zgłoś
solis12 Re: Co zaległa taka cisza... 29.05.06, 11:55 Wiadomo że sama nie będziesz gotowac potraw na wesele, czy robić sobie bukietu ślubnego. Ale to ty musiesz mieć plan i koncepcje, żeby tamte osoby mogły go wykonać.Bo jak ktoś zrobi to za Ciebie to moze Ci się nie podobać. Ale masz rację trzeba mieć też czas żeby się wyciszyć... Odpowiedz Link Zgłoś
qsia Re: Co zaległa taka cisza... 29.05.06, 13:40 Masz rację solis12, to oczywiste! Ja swoją koncepcję i plan przedstawiłam już jakiś czas temu szefowej restauracji; florystka i fryzjer znają już moje wymagania,wszystko jest pod kontrolą. Do siebie nie mam zastrzeżeń, bo co mogłam to zrobiłam, wymyśliłam, "zarządziłam". Z drugiej strony uważam, że nie ma co się aż tak przejmować PLANEM tego dnia i trzeba zostawić troszeczkę miejsca na tzw. spontan. Byłam kiedyś na weselu u dziewczyny, która wszystko dosłownie miała zapięte na ostatni guzik, aż za bardzo, ten stres udzielił się nawet gościom! Miała cały czas zaciśnięte zęby i myślała tylko o tym, że zupa jest za zimna i że kwiaty zamiast białych są ecru itd, bo chciała mieć IDEALNY ślub. Te rzeczy są ważne, ale spoko nie najważniejsze. Wiadomo, że ludzie to tylko ludzie i czasami się mylą, czasami trzeba przymknąć oko i po prostu dobrze się bawić! Mam nadzieję że 24 też będę taka wyluzowana, i wszystkom Pannom Młodym tego życzę! Trzymajcie się! Odpowiedz Link Zgłoś
azova Re: Co zaległa taka cisza... 29.05.06, 12:46 Jak czytam to forum, to mam wrażenie że te z 24.06 mają już wszystko gotowe... może dlatego taka cisza... Jak się zaczyna rok wcześniej przygotowania, to 25 dni wcześniej się już tylko człowiek koncentruje na objawach zdenerwowania... Ja jeśli chodzi o stresik, to już jestem osądzana o to że się denerwuję... W zeszłym tygodniu nie mogłam spać, a jak w weekend pojechaliśmy do rodzinki w odwiedziny, to połowę wizyty przespałam w drugim pokoju bo padałam z nóg... No i wszyscy wiedzą lepiej ode mnie dlaczegojestem zmęczona... Eh... Odpowiedz Link Zgłoś
alicja1000 a kto w kosciele Sw.Krzyza w wawie? 29.05.06, 13:58 my tez 24.06.06 a kto w kosciele Sw.Krzyza w wawie?bo my tam...o 19 moze jest para ktora tam bedzie przed nami bo mam pytanko Odpowiedz Link Zgłoś
solis12 Re: Co zaległa taka cisza... 29.05.06, 13:59 No co ty Azova! Żeby to był tylko stres. Garnituru nadal brak, nie wiem czy znajdę kwiatki w koloże jaki potrzebuję, dzisiaj dopiero menu będziemy ustalać. 1 przymiarka sukni ślubnej 7 czerwca a gdzie 2 i 3?Ja też śpię jak zabita, tu akurat stres na mnie nie działa a co sobie myślą to ich sprawa. Głowa do góry, będzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
azova Re: Co zaległa taka cisza... 29.05.06, 14:08 Hehe... faktycznie jesteś zestresowana jak piszesz "w koloże"... ja się musiałam zastanowić gdzie jest ż z kropką żeby tego byka wstawić.. hehe U mnie też jeszce brak garnituru, ale jakoś potrenowałam głębokie oddechy na uspokojenie i w tej kwestii się nie stresuję. Tym bardziej, że już wiem gdzie zaciągnę mojego M. po gajerek... Zrobiłam samodzielny wywiad Dobrze, że mam już sukienkę i buty, obyło się bez poprawek, więc wisi sobie w szafie... Chociaż sobą się tak nie martwię... No ale z kwiatkami to też mam problem... chyba pójdę na żywioł i zdecyduję w ostatniej chwili bo jak na razie mam 5 pomysłow na tydzień... A jakich szukasz, że masz taki problem?? Odpowiedz Link Zgłoś
solis12 Re: Co zaległa taka cisza... 29.05.06, 14:27 ho ho ale jesteś spostrzegawcza daruj Będe potrzebowała pomarańczu a właściwie takiego ceglanego ale nie widziałam kwiatków w ceglanym kolrze(teraz chyba dobrze)Dlatego się martwię mam nadzieję że w kwiaciarni coś wymyślą bo fajne babeczki tam robią fajne rzeczy Odpowiedz Link Zgłoś
azova Re: Co zaległa taka cisza... 29.05.06, 14:42 Z tą spostrzegawczością bym nie przesadzała, ale czasami coś ukłuje w oczka... No a kolor faktycznie mało popularny... kalie w mniej więcej takim kolorze widziałąm, ale nie róże... wszystko zależy od tego jakie chcesz kwiaty. Ale skoro masz fajne Panie w kwiaciarni to na pewno coś wymyślą. Jest jeszcze trochę czasu, więc mogą się rozejrzeć po hurtowniach i sprowadzić właśnie takie jakie chcesz mieć. Teraz jest tyle mieszanek genetycznych kwiatów i barwienia, że coś znajdą. Ty chociaż wiesz czego chcesz, a to już połowa sukcesu! Odpowiedz Link Zgłoś
solis12 Hej Azova -żyjesz?? 01.06.06, 13:50 Jak tam wybrałaś już coś? Zdecydowałaś się na jakiś kolor kwiatów? My dzisiaj wybieramy się w końcu po garnitur. Będziemy mieć na to nie całe 2 godziny, a takiego tempa mój M. raczej nie wytrzyma Pozdrawaiam. Odpowiedz Link Zgłoś
azova Żyję, żyje... :) 01.06.06, 15:29 My też dziś po garnitur. Wzięłam faceta sposobem. Przestałam w ogóle gadać o nim. Gadałam mu tylko czasem, że a to fryzurę sobie znalazłam, a to, ze może paznokcie sobie zrobię i nic poza tym. A on mi wyskoczył dwa dni temu, że może byśmy się w czwartek po pracy po gajerek wybrali. Jaki z tego wnosek - TYLKO SPOKÓJ MOŻE NAS URATOWAĆ !!! A Ty się nie martw 2 godziny to dla facet a mnóstwo czasu - pod warunkiem, że macie upatrzony już jakiś fajny sklep. No ale jak jeszcze dziś planujecie butki kupić, to już trudniej. Musicie się postarać logistycznie Będzie dobrze! Co do kwiatków mam nadzieję, że panie kwiaciarki obiecały znaleźć Twój kolor kwiatków. Ja sama nie wiem co mam zrobić, bo dziś sobie wymyśliłam, że chcę kwiatki w kolorze ni to róź ni to fiolet, tylko na rodzaj się nie mogę zdecydować... Pewnie jeszcze mi się zmieni dwa razy co najmniej... Odpowiedz Link Zgłoś
azova Re: Żyję, żyje... :) 02.06.06, 11:47 No i po kłopocie. Garnitur kupiony ) Jeszcze zdążyliśmy pojechać po buty - kupiliśmy pierwsze, które przymierzył, bo były super! Całe zakupy w trzy godziny. Koszulę kupi sobie już sam, bo w tej kwestii za wiele nie namąci. Ale dobrze że gajerek wybieraliśmy razem... Jakby był sam zrobiłby coś strasznego. Kolor garnituru zupełnie nie pasował do mojej sukienki, a On powiedział, że jemu się podoba i taki by chciał... Dobrze że tam byłam i dobrze że mam dar przekonywania... W jego gust to ja nie wątpię, bo przecież wybrał mnie , ale chyba czasem wzrok mu szwankuje... Odpowiedz Link Zgłoś
solis12 Re: Żyję, żyje... :) 02.06.06, 12:01 He, he szczęściara! My oczywiście nic nie wybralismy bo moje Kochanie mamusie sobie zabrało na zakupy - a kobieta wybredna (i nie zdecydowana) jest że hohoho Dobrze że synowej sobie nie wybierała bo mogłabym polegnąć To nic dzis jedziemy sami może będzie lepiej. Buty na szczęście już ma, wiec to nam odpada. Ale z tym świętym spokojem to świeta racja! Ja zrobiłam to samo, nawet słowem nie wspominałam o jego ubraniu ale co rusz pokazywałam co to jeszcze sobei zakupiłam, albo co ze sobą zrobiłąm (zrobie)i sam termin wybrał i nawe z pracy wcześniej wyszedł! Oj mężczyźni jacy oni łatwi do rozpracowania Odpowiedz Link Zgłoś
solis12 Re: Żyję, żyje... :) 02.06.06, 12:07 Aha u kwiaciarki jeszcze nie byłam bo kobieta zalatana w związku z komuniami. Kościoły ubiera i inne śluby tez ma! W poniedziałek się z nią widze, mam nadzieję że coś znajdzie bo ja już wszystko w pomarańczu szykuje Wydaję mi się że z różem czy fioletem nie powinnaś mieć problemu teraz różne kwiaty się zdarzają. Będę trzymać kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
azova Re: Żyję, żyje... :) 02.06.06, 12:15 No z mamusiami to faktycznie bywa różnie. Moja teściowa wprawdzie jest pod tym względem spoko, bo jak nam się podoba to jej też. Ale dziękuję losowi, że moja mama się zbytnio nie angażuje w dobieranie różnych rzeczy(jest za daleko), bo jej to trudno dogodzić. Moja sukienka to jej się też do konca nie podoba, bo ona wolałaby gładką spódnicę, a ja mam drapowaną. Kupiłyśmy jej ubranko na mój ślub, to też marudziała, że za jasny (ja się uparłam, że ma być właśnie jasny, bo to nie mój pogrzeb...). Pewnie jak zobaczy jasny garnitur do ślubu to też się skrzywi, że nie tradycyjny czarny... Wolę nie pytać o inne oceny... Widzę, że Ty też sobie przesuwasz termin zamówienia kwiatkó. Ja się nawet niemogę zebrać, żeby jechać coś wybrać... A łatwo to nie będzie, bo o ile co do koloru to mam mnóstwo pomysłów i na pewno któryś zrealizuję, to problem będę miała w doborze kwiatów... Mam nadzieję, że u Ciebie będzie duuużo łatwiej w tej kwestii. Odpowiedz Link Zgłoś
solis12 Re: Żyję, żyje... :) 02.06.06, 12:32 Wiesz że moja mama też nie widziała mojej sukienki - znaczy projek to widziała ale nie wiem czy się połapie bo to kompilacja 3 sukienek Ale wiekszych zastrzeżeń nie miała. A co do teściowej to ogólnie jest spoko tylko zdarza jej się szukać oszczędności tam gdzie ich nie ma i potem tak jest że złazisz całe miasto a nic dobrego i co ważniejsze w DOBREJ cenie nie ma! Co do kwiatków to ja bardzo już bym chciała mieć coś zamówione bo nie mogę przez to spać. Bo nie wiem czy babka w kwiaciarni mi nie powie " no niestety nic się takiego nie znajdzie" chyba padnę tam na stojąco! ja się na każde kwiatki zgodze byle kolor był!!! Odpowiedz Link Zgłoś
solis12 Re: Żyję, żyje... :) 02.06.06, 12:34 A mam pytanie? Czy welonik to planujesz mieć? BO ja właśnie zamiast welonu w planach mam żywe kwiatki i czasem nachodzi mnie wątpliwość czy to dobry pomysł? Co o tym myślisz?? Odpowiedz Link Zgłoś
azova Re: Żyję, żyje... :) 02.06.06, 12:43 Ja nie mam welonu, ale to dlatego, że mam ślub cywilny. Ale do kościelnego chyba też bym nie chciała.... I też chcę kwiatki we włosach, na co dziwnie patrzy mój M., bo on myślał, że mi kupimy jakiś sztuczny stroik. A ja się uparłam na żywe kwiaty. Na początku myślałam, żeby zrobić z kwiatków mały wianuszek, a tak naprawdę pół-wianuszek, ale to chyba przerost formy nad treścią. Ale z jednego czy dwóch zywych kwiatków nie zrezygnuję!!! I myślę, że Ty tez nie powinnać rezygnować jeśli uważasz, że będzie to dobrze współgrało z sukienką. Odpowiedz Link Zgłoś
solis12 Re: Żyję, żyje... :) 02.06.06, 13:08 Myślę że będą bo właśnie o to chodzi że do mojej sukienki zupełnie welon nie pasuje, bo mam szal ale nie zarzucony tylko wiązany z tyłu. Jeśli mi się uda to wyślę link z sukienki z takim szalem. Dlatego pomyślałam o jakimś ładnym stroiku z żywych kwiatków. Odpowiedz Link Zgłoś
azova Re: Żyję, żyje... :) 02.06.06, 13:12 Nie wiem jak to wygląda na żywo, ale faktycznie, jeśli szal będzie Ci "zwisał" z tyłu to faktycznie założenie welonu oznaczałoby nadmiar. Mam nadzieję że jak doślesz linka to się utwierdzę w mojej opinii. A mimo wszystko i tak uważam, że żywe kwiaty we włosach dodają nam młodości i dziewczęcości, więc i tak popieram pomysł. Odpowiedz Link Zgłoś
solis12 Re: Żyję, żyje... :) 02.06.06, 13:09 www.suknie-slubne.pl/kolekcje.php?m=1&kol=4&gr=2&poz=322 Ten mój szal to właśnie tego typu. Tak że wydaję mi się że welon to już bedzie za dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
azova Re: Żyję, żyje... :) 02.06.06, 13:17 Trochę inaczej sobie wyobrażałąm, no i szkoda, że nie pokazali sukni z szalem z tyłu. Ale myślę, że jeśli masz ładny dekolt i ramiona, to nie ma co zasłaniać. Poza tym suknia i tak robi wrażenie, a welon odciagałby wzrok od jej uroku. Jakoś mi się po prostu nie widzi... A kwiatki na pewno będą się ładnie omponować z deseniem na sukni. Kurcze... zadroszczę figury... Musisz koniecznie przesłać na prv jakieś własne zdjątko w tej kreacji Odpowiedz Link Zgłoś
solis12 Re: Żyję, żyje... :) 02.06.06, 13:22 Kochana! jakiej figury? chyba tej modelki! one są poprostu za ładne. Ja mam 170 wzrostu trochę ponad 60 kg i chłopięcą figurę(co orzekła moja krawcowa). A sukienka jest trochę inna niż ta(ale już niestety nie ma jej na stronach) postaram Ci przesłać z mojego archiwum Szal ma być tylko do kościoła i on jest zapinany albo wiązany z tyłu. Odpowiedz Link Zgłoś
azova Re: Żyję, żyje... :) 02.06.06, 14:09 Ale mimo wszystko tego typu sukienka wymaga ładnego wcięcia w talii, a skoro ją wybrałaś, to na pewno wyglądasz w niej szałowo! Czekam na jakąś fotkę tej Twojej Odpowiedz Link Zgłoś
solis12 Re: Żyję, żyje... :) 02.06.06, 14:22 Dzięki za miłe słowa! Ale moja sukienka niestety nie jest do tej podobna. Przede wszystkim składa się z gorsetu i spódnicy.Chętnie Ci prześlę ale czy masz gazetowy adres?? Bo tutaj jakoś nie chce się wkleić Odpowiedz Link Zgłoś
azova Re: Żyję, żyje... :) 02.06.06, 14:30 No to w takim razie bardzo chętnie zobaczę - azova@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
solis12 Re: Żyję, żyje... :) 02.06.06, 14:33 No to w takim razie poszło! Czekam na obiektywną (nawet surową) opinie Odpowiedz Link Zgłoś
azova Re: Wyobraźnia działa... 02.06.06, 14:50 Fajnie to sobie wymyśliłaś. Klasyczna elegancja, a ten szal dodaje coś oryginalnego od siebie. Ten szal będzie taki krótki spięty od razu z tyłu, czy będzie dłuższy i będzie zwisał luźno na plecach?? A suknia będzie miała aplikacje, czy będzie gładka?? No i zdradź jaki kolor, biel czy coś innego? Teraz to już sama nie wiem czy nie wyglądałaby ładnie z welonem... Ale ja i tak wybrałabym kwiatki, bo ożywią Ci kolorystycznie całość. No i w ogóle jakoś tak welon mi się "przejadł"... No i z tego co pamiętam fryzurkę jaką chciałaś to kwiaty na pewno będą lepsze niż welon. Jakoś nie widzę welonu przy tej fryzurze... A ten szal to fajny pomysł, bo ramiona do kościoła nie będą tak bardzo odkryte. No i dodaje sukni uroku. A potem można go odpiąć i szaleć na parkiecie Odpowiedz Link Zgłoś
solis12 Re: Wyobraźnia działa... 02.06.06, 15:12 Odpowiadam Szal będzie spięty od razu z tyłu,( raczej nei będzie zwisał chociaż to też jest pomysł)Będzie miała delikatne aplikacje a gorset będzie pomarszczony w taką nieregularną żaluzję. Będzie czysto biała, bo ja jestem cimnej karncji i brunetką a biel lubię. A koleżanki moje orzekły że do tego szala to welon to za dużo. I ja się z nimi zgadzam (albo welon albo szal) a chyba wole ten szal. Jeszcze po Twojej recenzji to juz wogóle No i masz rację że do tej fryzury to welon odpada. Dzięki nawet nie wiesz jak mnie podniosłaś na duchu. Wiesz jak jest z koleżankami nie chcą urazić i takie tam a wierzę że ty szczerze napisałaś co myślisz. To teraz ty pokarz swoją. Jeśli masz gdzies zdjęcia. Nie wiem czy zdąże obejrzeć bo już kończe prace ale w poniedziałek napewno napiszę Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
azova Re: Wyobraźnia działa... 02.06.06, 15:25 Jeśli chodzi o szal to ja bym na Twoim miejscu pomyślała, żeby był troszkę dłuższy, bo jak dla mnie to jest taki troszkę... przykrótki... Wiem, że na żywo może wyglądać inaczej, ale na zdjęciu które przysłałaś wygląda z tyłu trochę jak kołnierz. A jak będzie zwisał to z całą pewnością wypełni miejsce na welon, pod warunkiem, że ktoś kto szyje ładnie to zrobi. Ale w to nie wątpię. Fajną masz suknię - możesz zaszaleś z kwiatami i zrobić coś naprawdę nietypowego, bo do niej będzie wszystko pasować. Odpowiedz Link Zgłoś
azova Re: Wyobraźnia działa... 02.06.06, 15:27 No chyba że zapięcie będzie na całej wysokości tego szala z tyłu i będzie zamaskowane delikatnie, to już nie będzie wyglądało jak kołnierz i nie widzę konieczności przedłużania. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
solis12 Re: Wyobraźnia działa... 05.06.06, 15:21 No sukienka super! Jesteś szczuplutka, więc ładnie Ci w takiej podpinanej. Ja ze względu na moje gabaryty (i niewielkie różnice z narzyczonym) musze mieć jak najmniej "puszystą". Ale na tobie wygląda świetnie. A z tym szalem to się musze jeszcze zastanowić. Na zdjęciu to on jest spięty na całej długosci i można to zrobić tak żeby nie byłow widać w którym miejscu się zaczyna a w którym kończy Ale z tym zostawieniem dłuższego to tez jest myśl i przedstawie go krawcowej zobaczymy co ona powie. Dzięki i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
azova Re: Wyobraźnia działa... 05.06.06, 15:53 Cały dzień czekam. Już myślałam, że się zapracowałaś strasznie i sie nie pojawissz Z tą szczupłością to bym nie przesadzała, ale faktycznie przy szerokim dole góra wygląda szczuplej - takie złudzenie optyczne No a mój facet mały nie jest, więc mogłam poszaleć Przy nim i tak zawsze będę wyglądac szcupło ) Jak tak na siebie patrzę to wyglądam jak bydyń waniliowy... tylko polewy malinowej albo wiśniowej brakuje żeby było pycha... A Ty chyba faktycznie pogadaj z krawcową. Jak patrzę na zdjęcie to naldal mam wrażenie, że jest spięty tylko na górze. Ale jak piszesz, że nie widać gdzie się kończy ten szal, to ja się skłaniam do rezygnacji z przedłużania. Takie opatulenie dookoła jest fajne. Kiedy masz przymiarkę?? Ciekawa jestem co powie krawcowa. Odpowiedz Link Zgłoś
solis12 Re: Wyobraźnia działa... 06.06.06, 11:44 No faktycznie miałam małe urwanie głowy w pracy a jeszcze musiałam wyskoczyć po koszule dla mojego Kochanie. Nie przesadzaj z tym budyniem. Bardzo fajnie to wygląda a wydaję mi się że możesz dać kwiatki w jakimś fajnym, bardziej intensywnym kolorze to będzie takie urozmaicenie. Do przymiarki miałam jechać jutro ale niestety krawcowa przełożyła ją na piątek. Trochę się zasmuciłam bo już nie mogłam się doczekać a tu takie rozczarowanie. Ale coż muszę i to przeżyć. Napewno z nią pogadam. Wiesz to zależy od dnia czasem mi się ten szal podoba a czasem wogóle Dlatego chciałabym juz mieć uszyte żeby nie było dowrotu I też uważam że takie opatulenie na całej szerokości może ciekawie wyglądać ale tak jak napisałaś przedłużenie mogło by imitować welon. Oj oj czemu to takie trudne... Jutro w końcu idę do kwiaciarni. Dobrze że chociaż to bedę miała załatwione.A tak ogólnie to już nie mogę sie doczekać. Trochę mi to przeszkadza w pracy bo nie mogę na niczym innym się skupić, ale trudno ślub najważniejszy. Mojego przyszłego mężusia jakieś sny prześladują że jeszcze nic nie załatwił i chłpak tak się wziął do roboty że ja nie nadażam za nim Cieszę się że on tak samo jak ja to przeżywa i cieszy się że to już tak nie długo. A jak u Was przygotowania?? Czekam na wieści. Pozdrawiam. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
azova Re: Wyobraźnia działa... 06.06.06, 12:09 No to jak w piątek przymiarka to mam nadzieję że w poniedziałek z samego rana coś napiszesz... Współczuję tych wyborów... ja też bym miała problem z podjęciem decyzji... Na szczęście moja suknia już wisi w szafie. A tak poza tym to ja bardzo lubię budyń, więc nie ma tego złego... Nam pozostał jedynie wybór menu. Musimy podjechać i coś ustalić, bo nawet nie wiem ile zapłacimy... No i kwiatki... może też wybiorę się w weekend. A jak nie w ten to w następny. Teraz pozostaje problem logistyczny: kto, z kim, kiedy i o której... Mama chce przyjechać wcześniej do nas, tata nie może z mamą bo pracuje... a jak jeszcze teście do tego dojdą... No i co najgorsze to nasz domek nie jest chyba wystaczająco duży, bo obawiam się że jak się wszyscy najbliżsi zjadą, to się zrobi tłok jak w tramwaju... a przecież nie powiem teściom, ze widzimy się już na ślubie... eh... i jeszcze moja sukienka jest szersza niż futryny w domu i musze ją składać, żeby przejść przez drzwi... a co dopiero poruszać się w niej w "tramwaju"... Ale jak patrzę na mojego M. jaki on jest spokojny to mi się udziela. Jakoś to przecież będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
solis12 Re: Wyobraźnia działa... 06.06.06, 14:40 Pewnie że będzie i to bardzo dobrze będzie - zobaczysz! Co do logistiki to trudno mi Ci doradzić bo u mnie zapewne będzie tabun ludzi, ale mój dom powinien to jakoś przetrwać. A w poniedziałek napewno napisze i oby to nie był szloch na piśmie Taka pierwsza przymiarka zazwyczaj nie najlepiej wygląda, bo to poprostu podszewka która będzie pod sukienką i na niej krawcowa nanosi wszystkie poprawki a dopiero potem kroi materiał. Ale nie martwię się na zapas widziałam kilka sukienek tej pani i na razie jestem spokojna. To do kolejnego napisania. Paa Odpowiedz Link Zgłoś
solis12 Azova czy ty jeszcze żyjesz?:) 13.06.06, 14:38 Bo ja ledwo, ledwo. Jak na złość w pracy mam takie urwanie głowy że nie moge dojść do siebie. Miara w piątek nawet mi się podobała chociaz niewiele było widać ALe spódnica identyczna jak na zdjęciu więc już wiem że da się tak zrobić i że dobrze mi w tym fasonie. CO do gorsetu i szala to jeszcze mało było widać ale jestem dobrej myśli. Gorzej że 2 przymiarkę mam dopiero 20-go. Trochę się niepokoję ale co zrobić... Tak ogólenie to z większością rzeczy się uporałam. Aha! I bukiet. No powiem Ci że łatwo nie było ale pani w kwiaciarni okazała się wytrwała i cierpliwa i znalazła mi kwiaty które będą pasowały do kamizelki mojego lubego. Uff... czy ja kiedyś odpocznę i odeśpię to wszystko... Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
azova Re: Nie tak łatwo mnie dobić... 14.06.06, 13:04 Trochę Ci zazdroszczę tych przygotowań. U mnie już prawie wszystko załatwione i tylko sobie czekam, a takie czekanie jest najgorsze... ja jeszcze bym coś chciałą robić, czegoś szukać... w jakiś wir wpadłam, a teraz jak wypadłam to się nie odnajduję w codzienności bez intensywnych przygotowań... A Ty chociaż będziesz czuła że coś się dzieje do ostatniej chwili, więc nie martw się terminem przymiarki. No a poza tym ma to inną dobrą stronę - sukienka Ci się nie "opatrzy" i będziesz sobą zachwycona w dniu 24.06 Super że Pani z kwiaciarni jest taka fajna. Na pewno będziesz miała piękny bukiet! Ja kwiatków jeszcze nie zamówiłam - muszę się za to zabrać i załatwić w sobotę. A wyśpisz się po śmierci Teraz trzeba cieszyć się życiem !!! Odpowiedz Link Zgłoś
solis12 Hej Azova - jak było?? 30.06.06, 15:15 No od 20 to już byłam ale w innym eterze. Ale niestety wszystko co dobre szybko sie kończy i trzeba było wrócić do pracy A tak było cudownie.Wszystko świetnie się udało. A jak u Ciebie?? Napisz coś - ja odezwę się w poniedziałek. Pozdrawiam. Paa Odpowiedz Link Zgłoś
azova Re: Było super!!! 03.07.06, 10:56 A to Ty sobie uciekłać na okolicznościowy... A już myślałam, że opuściłaś to forum... Ja staram się odzwyczajać, bo się strasznie uzależniłam... No i teraz przechodzę odwyk... Obrączki są śliczne. Odebraliśmy w terminie, więc nie muysiałam szukać na szybką nakrętek do śrubek w dużym rozmiarze na zastępstwo A 24.06 był super. Wszystko na wariata i może dlatego było super. Od rana miałam uśmiech od ucha do ucha. No i mam nadzieję, że już mi tak zostanie na całe moje małżeńskie pożycie I nawet jak na starówkę poszliśmy popstrykać sobie zdjęcia to było lepiej niż myślałam, bo ja myslałam, że się ludzie będą gapić jak na kosmitów, a okazało się, że 80 % ludzi się uśmiechało z taką fajną życzliwością... A wszystko przebili japońscy turyści... bardzo się cieszyli jak pozowaliśmy ... hehe.. Stresiku nie było, no może trochę na początku, bo bałam się czy się wyrobimy w czasie rano, ale nawet zdążyliśmy na szybkie zdjęcia gdzieś wyskoczyć do parku Jak się obudziłam rano w niedzielę to wydawało mi się że mi się śniło. Na szczęście miałam na palcu obrączkę i obok MĘŻA - również w obrączce... no i są naoczni świadkowie... więc to było NAPRAWDĘ !!! Napisz coś więcej jak to było u Ciebie... no i jak w końcu miałaś uszytą suknię... strasznie jestem ciekawa... No i najważniejsze (mimo, że na końcu): WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO NA NOWEJ DRODZE ŻYCIA!!! Odpowiedz Link Zgłoś
solis12 Re: Było super!!! 03.07.06, 15:28 Hej fajnie że jednak napisałaś. Ja już dzisiaj nie zdąże bo uciekam do domu. Ale jutro napewno się odezwę. Jeśli chcesz zobaczyć zdjęcia sukienki to wyślę Ci na gazetowego bo tak na forum ogólnym to nie chcę. Daj znać to jutro wyślę. Oczywiście też WSZYSTKIEGO NAJ NAJ NA NOWEJ DRODZE ŻYCIA....Pozdrawiam. Paa Odpowiedz Link Zgłoś
azova Re: Było super!!! 04.07.06, 09:33 Witam Panią Mężatkę Pewnie że chcę zobaczyć suknię !!! Czekam na maila. Odpowiedz Link Zgłoś
solis12 Re: Było super!!! 04.07.06, 10:21 No to poszło. Czekam na opinię. Może być na maila. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
azova Re: Było super!!! 04.07.06, 15:46 Mam nadzieję, że doszło... Napisałam esej i jakoś nie jestem pewna czy poszło, bo nie mam w wysłanych... Odpowiedz Link Zgłoś
joan121 Re: 24.06.06 - kto jeszcze? 29.05.06, 15:12 ale jesteście "podopinane"... aż strach Ja pierwszą przymiarkę mam 31, buty kupiłam, ale ostatnio stwierdziałm, że są za wysokie, więc planuję coś do środy jeszcze wymyślec Garnituru nie mamy, ale dziś mój przyszły m. stwierdził, że da się namówić i wyruszymy na poszukiwania. Menu nie ustalone, kwiaty nie wybrane, szmochód nie załatwiony, winietek nie ma, tort nie wybrany, spowiedz nie zalatwiona... cóź jakbym miała wyliczać dalej to troche by tego było... aż się przeraziłam wymieniając to wszytsko Ale myślę, że damy rade Odpowiedz Link Zgłoś
muszka1979 Re: 24.06.06 - kto jeszcze? 01.06.06, 13:59 Ja mam przymiarkę dopiero 7 czerwca. Ale reszta kupiona, garnitur i reszta tez jest. Menu wybrane, tort pewnie bedzie jakis standardowy, została tylko spowiedź (w dalszym ciągu nie mogę się wybrać). Musimy wymyslić podziękowanie dla rodziców (jaka piosenka, co powiemy, co im damy) i wyćwiczyć walca (mamy problem z miejscem do ćwiczeń). I to mam nadzieje wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
solis12 Re: 24.06.06 - kto jeszcze? 01.06.06, 14:04 Ja też pierwszą przymiarkę mam 7 czerwca,ciekawe czy u tej samej krawcowej Strasznie sie przed nią denerwuje ale jeszcze bardziej nie mogę się doczekać. Spowiedź zostawiliśmy sobie na tuż przed weselem, z resztą taki u nas zwyczaj. Ale ogólnie co ważniejsze sprawy mamy pozałatwiane. Odpowiedz Link Zgłoś
muszka1979 Re: 24.06.06 - kto jeszcze? 01.06.06, 14:12 To już raz się spowiadaliście? Bo trzeba 2 razy - my jeszcze ani razu Jakoś się tego boję ... Odpowiedz Link Zgłoś
joan121 Re: 24.06.06 - kto jeszcze? 01.06.06, 14:06 Spieszę z najnowszymi doniesieniami. Suknię mierzyłam wczoraj - drobne poprawki są i 14 druga miara. Kupiłam tez bizuterię, welon jest i tylko włąśnie sobie uzmysłowiłam, że o rękawiczkach zapomniałam, ale mój luby kupił garnitur (w ciągu 15min) i w poniedziałek ma miarę, to mam nadzieję, wybiorę wtedy rękawiczki. (Całe szczęście w jednym salonie się obkupilismy. POdziękowania dla rodziców - kartka z życzeniami i naszą fotką zamówione, piosenki na dedykacje wybrane. Reszty wciąż brak, do piatku czekam na potwierdzenie gościi wezmęsię za winietki. W sobotę będę rozdawać zaproszenia na ślub. A od poniedziałku uczę się do ostatniej sesji.(Dziś zdaję pracę magisterską Powiedzcie jeszcze jak wasze wieczory panieńskie? Moja świadkowa postanowiłą zrobić mi niespodziankę. Wiemtylko, że będzie to 17... dostarczyłam jej listę koleżanek i.... nic więcej w moich rękach nie pozostaje. Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza Re: 24.06.06 - kto jeszcze? 01.06.06, 14:08 ja wczoraj odebralam suknie zostalo: spowiedz (dzien przed slubem), wizyta w solarium i kosmetyczka, i skontaktowanie sie z kwiaciarka od kosciola. reszta wlasciwie zalatwiona juz nie moge sie doczekac i na dodatek pogoda sie zapowiada calkiem sympatycznie Odpowiedz Link Zgłoś
gosianixa Re: 24.06.06 - kto jeszcze? 01.06.06, 17:50 Ja też biorę ślub 24.06. Żeby pocieszyć niektóre osoby, powiem co jeszcze mamy niezałatwione: 1. suknia - wczoraj byłam pierwszy raz u krawcowej (kupiłam już materiał), dziś kupowałam galanterię (materiał na halkę, tiul, zamek itp.), 2. garnitur, buty dla narzeczonego, może w weekend coś kupimy, 3. w piątek spotkanie z muzykiem od oprawy w kościele, 4. buty - wczoraj złożyłam zamówienie, będą 19 czerwca, 5. kwiaty, 6. lista prezentów ślubnych, 7. próba makijażu (nie umówiona)... Pozdrówka Odpowiedz Link Zgłoś
gosianixa Re: 24.06.06 - kto jeszcze? 01.06.06, 17:57 A tak, wygląda suknia... od talii w dół, góra trochę zmieniona... Wiem, że zdążę img169.imageshack.us/img169/923/suknia84gx.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
burleska Re: 24.06.06 - kto jeszcze? 01.06.06, 18:44 Śliczna sukienka! Pocieszyłyście mnie, myślałam, że tylko mój Pan Młody nie ma jeszcze garnituru. Ale jutro jedziemy i 'na siłę' kupimy! Pozostałe weekendy do końca czerwca spędzamy na weselach Niezałatwione: garnitur i dodatki, winietki, kamera!, fryzjer, wiązanka, biżuteria, nauka walca, podziękowania dla rodziców itp. A do tego dochodzą prezenty na sąsiadujące wesela i ... sesja!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
marti_ka82 Re: 24.06.06 - kto jeszcze? 01.06.06, 18:57 a jaka zapowiadaja pogode ? bo u nas co stacja to inne prognozy no ale nie wazne to i tak bedzie nasz dzien czyz nie?? a zalatwiona mam suknie przed wyprasowaniem mam jedna przymiarke gdybym schudla lub przytyla (zapewne to drugie mi nie grozi, a te pierwsze to tez niemozliwe, bo bym znikla ) garnituru brak bo moj lukasz przyjedzie do polski za tydzien i wtedy zacznie sie cyrk z dopinaniem wszystkiego i szukaniem garniaka dla niego ale tak wystroj robi zakonnica i moja ciocia (kościoł), auto też ciocia, bukiet kolezanka florystka, trzeba ustalic menu, wybrac smaki tortow i tkaie tam drobnostki (ale i tak musze wszystko pozapisywac bo takie drobnostki ptoem wlasnie latwo przeoczyc) jutro probny makijaz, okolo 10 fryzjer, solarium (nieee bo nie moge ) wiec zostal mi balsam brazujcy garnier (calkiem symaptyczny, dzis sie mnie kolega pytal czy na solarium bylam, bo on slonca nie widzial ostatni ) oj zlec nam te 3 tygodnie jak bum cyk cyk Odpowiedz Link Zgłoś
burleska Re: 24.06.06 - kto jeszcze? 01.06.06, 19:01 mój narzeczony też Łukasz twój przyjeżdża z zagranicy, a mój 29.06. wylatuje, buuu... Też mam jutro makijaż próbny, jesteś z Warszawy? jeżeli tak, to u kogo się malujesz? (jeżeli 82 w Twoim nicku to rok urodzenia, to jestesmy równolatkami)) Odpowiedz Link Zgłoś
marti_ka82 Re: 24.06.06 - kto jeszcze? 01.06.06, 19:21 no popatrz ile zbiegow okolicznosci Łukasz, 82 rocznik, jutro próbny i ten zwiazek chwilowy na odleglosc (mam nadzieje, ze chwilowy?) niestety nie jestem z warszawy mieszkam na slasku wiec do warszawy kawał drogi mam nadzieje, że będziesz ze swojego makijazu zadowolona, szczerze to troche sie boje, bo niby ma papierki, niby doswiadczenie ma... ale zawsze moze sie okazac cos nie tak ...tfu tfu tfu bedzie dobrze i biedziemy wygladac tak pieknie jak nigdy dotad zartuje przeciez my zawsze piekne jestesmy Odpowiedz Link Zgłoś
joan121 Re: 24.06.06 -a co na pierwszy taniec macie?? 08.06.06, 13:13 nasz data zbliża się nieubłaganie a Wy jakoś ucichłyście pochłonięte przygotowaiami? Ja widzę, że wiele żeczy zostanie an ostatnią chwilę, ale np.tort już zamówiony, więc kolejny drobiazg mniej. powiedzcie jaki utwór an pierwszy taniec wybrałyście na Odpowiedz Link Zgłoś
lizbon Re: 24.06.06 - kto jeszcze? 08.06.06, 16:28 No my dopinamy wiekszośc zreczy. Ale sa nerwy.....jeszcze 16 dni Odpowiedz Link Zgłoś
qsia Re: 24.06.06 - kto jeszcze? 14.06.06, 13:50 już mi się ostry stresior włączył - zwłaszcza że mnie jeszcze w pracy wkurzają... Odpowiedz Link Zgłoś
muszka1979 Wczoraj byla pierwsza przymiarka :) 09.06.06, 09:04 Cześć Panny Młode z 24 czerwca! Ja wczoraj mialam swoją pierwszą przymiarkę - i wszystko wyglądało narawdę nieźle Sukienka wcale ze mnie nie zjechała - rozmiar był prawie idealny - trzeba ją tylko skrócić i troszkę zwęzić przy dekolcie ale talia była idealna Odbiór 19 czrwca. Poza tym wreszcie się wczoraj wyspowiadaliśmy - i wcale nie było tak źle, a nawet było bardzo dobrze Zostało nam "tylko" wybranie piosenki dla rodziców i przygotowanie prezentu dla nich (na szczęscie jest już pomysł), w sobotę parę spraw w kościele i zamówienie bukietu i... to chyba wszystko!? Teraz tylko trzeba wytrzymać te dwa tygodnie nie popadając w szaleństwo A jak Wasze przygotowania? Odpowiedz Link Zgłoś
joan121 Re: Wczoraj byla pierwsza przymiarka :) 09.06.06, 13:30 a jaki prezent przygotowaliście? Podzielisz się pomysłem? My póki co mamy jedynie specjalnie an tę okazje przygotowane eleganckie kartki, na których wydrukowane jest nasz zdjecie, ładny cytat Jana Pawła II i treś c podziękowań, pod którymi się podpiszemy. Normalne, że po ślubie damy im zdjecie ładnie oparwione, ale w dniu ślubu... jakoś nic mi nei pasuje. Myślałam o serduszku otwieranym z wygrawerowanymi inicjałami, datą i słowem dziękujemy - ale takie serduszka niełatwo dostać (nie mówię o takich do zawieszenia na szyi. no i wciż coś mi nie pasuje... może podpowiesz Odpowiedz Link Zgłoś
muszka1979 Re: Wczoraj byla pierwsza przymiarka :) 13.06.06, 16:33 eee, nasz pomysł jest mało oryginalny po prostu damy im nasze zdjęcie w ładenj ramce - nie zdjęcie slubne ale z wakacji. Chcielismy dac im cos zamiast kwiatów. Ale za to pomysł z kartką z cytatem i życzeniami mi się spodobał Odpowiedz Link Zgłoś
joan121 Re: do muszka 1979 14.06.06, 13:39 tyle, że nie o oryginalność chodzi, a wasze serce i miłość do nich, więc spokojnie A jak reszta spraw? wszystko już dopięte? My wciąż spowiedż mamy do odycia, menu dopier w poniedziałek, a dziś druga miara "kostiumów". Za to nie mogę się doczekać wieczoru panieńskiego, dziś świadkowa uchyliła mi rąbka tajemnicy - oczywiście tylko tyle ile musiała, żeby wyszło to co zaplanowała, ale już nie mogę się doczekać Odpowiedz Link Zgłoś
muszka1979 Re: do muszka 1979 14.06.06, 14:19 Dzięki, mam nadzieję, że będzie im sie podobało Nam została jeszcze jedna spowiedź, ale na zczęście pierwsza przeszła bezstresowo Menu juz ustalone. Teraz trzeba wymyslić usadzenie gości i rozmieścić ich w pokojach. Musze jeszcze wymyślić jakąś piosenkę na podziękowanie dla rodziców, bo nie chcę Sipińskiej. To ma być raczej tylko tło, więc nie musi byćkoniecznie tekst o rodzicach, raczej jakaś piosenka, która im się spodoba, typu coś Stinga. Ale nie wiem co... poumawiałm się tez już do fryzjera, kosmetyczki, teraz pozostaje nie zwariować i ćwiczyć walca Odpowiedz Link Zgłoś
joan121 Re: do muszka 1979 14.06.06, 15:03 my na podziękowanie wybraliśmy walc dla rodziców zespołu Bayer full ) Tekst uważam, że jest ładny, a piosenka disco polo, więc poprosiłam zespół żeby przerobili trochę linię melodyjną.Poniżej tekst piosenki: Tak jak woda w strumyku Dzień za dniem płynie czas Wciąż przybywa lat Jeszcze wczoraj dzieciństwo, zabawy co dnia Dziś dorosły świat To rodzice za rękę przez szeroki ten świat prowadzili nas Byli blisko by pomóc, dobrą radę nam dać w niespokojny czas Za lata dzieciństwa opiekę co dnia Za trud wychowania co mądrość nam da Za piękne wesele w radosny ten czas Dziś Młodzi dziękują Wam. Dla rodziców ten walc Żyjcie nam 200 lat Moc radości co dnia Niech Wam Bóg zdrowie da Dla rodziców ten walc Wiwat niech żyją nam Samych szczęśliwych dni Dzieci dziś życzą Wam Ukochani rodzice chcemy dzielić się dziś szczęściem swym Życzyć słonecznych dni i wesoło dziś Was bawić walcem tym A gdy lata upłyną czas....??? (nie mogę zrozumieć słowa ) przyjdzie życia zmierzch Odpłacimy Wam sercem Dobrym słowem co dnia i opieką też Za lata dzieciństwa opiekę co dnia Za trud wychowania co mądrość nam da Za piękne wesele w radosny ten czas Dziś Młodzi dziękują Wam. Dla rodziców ten walc Żyjcie nam 200 lat Moc radości co dnia Niech Wam Bóg zdrowie da Dla rodziców ten walc Wiwat niech żyją nam Samych szczęśliwych dni Dzieci dziś życzą Wam Odpowiedz Link Zgłoś
muszka1979 Re: do muszka 1979 14.06.06, 15:17 Słowa są fajne ale niestety nie znam tej piosenki i nie wiem jaka jest melodia : ( może jeszcze pogadam z zespołem i oni coś wymyślą? A tak z innej beczki - jaką masz suknię? Odpowiedz Link Zgłoś
joan121 Re: do muszka 1979 14.06.06, 16:10 podesłałąm Ci na gazetowego tą piosenkę - mam nadzieję, że dojdzie, bo miałam problem z załącznikiem. Co do suknie to kupowałam w salonie TYlko ona nr 505 w kolorze ecru (ale jest prawie, że biała) slubne.pl/?pid=3&col=29&item_id=1219&cmd=show_item&gallery_id=&shift=5 Na żywo zupełnie inaczej wygląda- bo ma mieniące się kamyki na górze i przy tym kwiatku z boku, czegona zdjeciu nie widać, a do tego welon potrójny, z czego najdłuższa wartstwa ma 3,5m Odpowiedz Link Zgłoś
muszka1979 Re: do muszka 1979 14.06.06, 16:55 Mail doszedł - w domu przesłucham piosenkę Dzięki! Odpowiedz Link Zgłoś
joan121 muszka 1979 - nie zapomnij powiedzieć 14.06.06, 16:11 ... jaka jest Twoja Odpowiedz Link Zgłoś
muszka1979 Re: muszka 1979 - nie zapomnij powiedzieć 14.06.06, 16:53 Juz sobie przypominam Twoją suknię - rozmawiałyśmy już wcześniej na ten temat Bo mamy podobne www.brautmoden-karben.de/neptuno.html Moja tez inaczej wygląda niz na zdjęciu - oczywiście o wiele ładniej Twoja tez mi się bardzo podoba! Do niej będę miała malutkie bolerko z koronki z długimi rękawami, długi welon na 2,5 metra (ale niestety nie mam odpinanych warstw więc chyba go będę musiała zmienić podczas wesela na krótki welon po siostrze A jaki bukiet będziesz miała? Mój będzie prawdopodobnie z róż, eustom i peonii (jesli jeszcze będą), w kolorach od kremu do dość intensywnego różu. Będzie prosty, okrągły - taki romantyczny, jak sukienka. Mam nadzieję, że ładnie wyjdzie Odpowiedz Link Zgłoś
joan121 Re: muszka 1979 - nie zapomnij powiedzieć 15.06.06, 15:31 Jasne Faktycznie są podobne i obydwie sliczne hihi Ja mam nieduży bukiet w krótkim rożku koloru ecru (czy jak to się pisze i co najlepsze zapomniałam jak się te kwiatki nazywają, ale są ciemno bordowe, dość drobne listki - całość dość zwiewne i delikatne wrażenie robi. między nimi będa wpiete na złotych szpilkach przezroczyste kamyczki drobne - kilka sztuk żeby się delikatnie mielniły, tak jak suknia. Brakuje mi jeszcze jakiś delikatnych szpilek do włosów... ale wszystko pewni w przytszły,m tygodniu kupię. Najgorsze, że zapomniałam o rekawiczkach do sukni i mam nadzieję, że w poniedziałek uda mi się tą sprawę załatwić Odpowiedz Link Zgłoś
muszka1979 Re: muszka 1979 - nie zapomnij powiedzieć 15.06.06, 18:23 na pewno Ci sie uda wszystko zalatwic - tydzien to jeszcze sporo czasu. na pewno bedziemy obie slicznie wygladaly! )) czego Tobie i sobie zycze... powodzonka! Odpowiedz Link Zgłoś
joan121 Re: muszka 1979 - nie zapomnij powiedzieć 16.06.06, 15:58 też tak myslę i nam tego życzę Odezwę się już po wszystkim i Ty też nie zapomnij! Pewnie mimo dopinania szczegółów coś ucieknie... ale nie ma nic lepszego jak brak doskonalosci i odrobina adrenaliny Odpowiedz Link Zgłoś
muszka1979 Re: muszka 1979 - nie zapomnij powiedzieć 19.06.06, 10:34 tak tak! byłam w tę sobotę na weselu i troszkę się uspokoiłam - chyba nie jest tak źle... Odpowiedz Link Zgłoś
burleska Re: muszka 1979 - nie zapomnij powiedzieć 19.06.06, 12:50 My bylismy na weselach 10 i 17 czerwca, wiec to nasze wydawalo sie taaaakie odległe,a teraz..... nagle 5 dni- panika))))) Odpowiedz Link Zgłoś
joan121 Re: pogoda 19.06.06, 13:37 ciekawa jestem jaka pogoda będzie... słyszałam, że w niedziele ma padać. (mówię o mazwoieckim) Odpowiedz Link Zgłoś
muszka1979 Re: pogoda 19.06.06, 13:41 W niedzielę może tak - ale w sobotę na razie zapowiadają piekną pogodę Odpowiedz Link Zgłoś
burleska Re: pogoda 19.06.06, 13:51 W ten weekend bylismy na weselu w Opocznie. Całą drogę z Warszawy gotowalismy się w samochodzie. Wyjezdzamy do kościoła a tu: wichura i gradobicie)) Państwo Młodzi z tych nerwów i tak nic nie pamietają: czy padało im na głowy czy nie)) Odpowiedz Link Zgłoś
qsia Re: pogoda 19.06.06, 14:24 Będzie ładnie! ale stresior już jest, ale taki mobilizujący! Odpowiedz Link Zgłoś
mikusia84 Makijaż 19.06.06, 14:41 Witam Chciałam Was zapytać czy któraś maluję się sama do ślubu teraz w sobote oczywiście chcialam się trochę uspokoić ponieważ ja po dwóch probnych makijażach stwierdziłam ze chyba najlepiej i pomaluję się sama Odpowiedz Link Zgłoś
joan121 Re: Makijaż 19.06.06, 15:40 ja ide na próbny w środę - zobaczę, ale jestem nastwiona, że jak mi się nie spodoba - to maluje się sama. Odpowiedz Link Zgłoś
muszka1979 Re: Makijaż 19.06.06, 16:34 mój próbny makijaz się udał więc nie muszę się sama malować. ale jakby mi się nie spodobał, to na pewno malowałabym się sama! Odpowiedz Link Zgłoś
muszka1979 Re: Odbiór sukni 19.06.06, 16:48 A ja się przed chwilą znowu zdenerwowałam na mój salon z sukniami - dzisiaj miałam odebrać suknię i bolerko i oczywiście bolerko nie jest jeszcze gotowe! Bo im się zepsuła maszyna do szycia... naprawdę, spodziewałam się trochę lepszej obsługi w tym salonie. dodam, że to już się zdarza po raz drugi - ostatnio tez musiałam przesuwać przymiarkę bo mi zapomnieli uszyć bolerko! A jakbym była z innego miasta i musiała tak codziennie jeździć do tego salonu bo panie zapomnały mi uszyć bolerko? Płaci się tam tyle pieniędzy a i tak nie można się spodziewać dobrej obsługi Odpowiedz Link Zgłoś
qsia Re: coraz blizej :) 20.06.06, 11:33 Wczoraj miałam drugi próbny i jestem zachwycona, nareszcie jest tak jak być powinno! Ten pierwszy make up miał kolor prawie pomarańczowy, moja twarz wyglądała w tym kolorze nieświeżo. Ale ten wczorajszy był super: ładne, świeże kolorki i nie wyglądam w nim jak stara pudernica. Musimy dopracować 1 taniec, chociaż pewnie i tak pójdziemy na żywioł i spontan. Musimy jeszcze opracować usadzenie gości na sali, kupić mi pończochy hihi, bibułki matujące do twarzy - mogą się przydać, bo ma być gorąco, balsam do ciała z drobinkami itd. Musimy jeszcze kupić cukierki i jakiś alkohol na bramy, bo podobno w tej okolicy gdzie jest nasz osrodek, pełno jest małych i troszkę starszych cwaniaków, którzy szykują bramy Odpowiedz Link Zgłoś
joan121 Re: coraz blizej :) 20.06.06, 13:34 totak jak i u mnie jużmam cukierki - musze kupić folię pzrezroczysta w kwiaciarni i wstążkę i zrobić kilka "paczuszek" z cukierkami - bo dzieciaki żyć nie dadzą, zwłąszcza, że przyjęcie jest w dworku - 14km od miasta i tam z "datków" weselnych dzieci "żyją" Odpowiedz Link Zgłoś
joan121 Re: Odbiór sukni 20.06.06, 13:31 ja dziś jadę po swoją i garnitur dla narzeczonego - jak cośbędzie nie tak to pozabijam botak się składa, że wyjeżdzam z Warszawy i już nie wracam... aż się troszkę denerwuję. Odpowiedz Link Zgłoś
muszka1979 Re: Odbiór sukni 21.06.06, 10:34 I jak odbiór garnituru? Ja wczoraj odebrałam juz cały swój strój - suknię, bolerko, welon i halkę. Wiszą sobie w pokrowcu Ja też dzisiaj już jadę do swojego miasta. Mam jutro obejrzeć kwiaty do mojego bukietu, idę do kosmetyczki, musimy kupić wino i kolorowe alkohole na drinki, zanieść do hotelu listę z uszdzeniem gości i rozmieszczeniem w pokojach, pewnie trzeba pogadać z zespołem itp. Jest jeszcze tego trochę Odpowiedz Link Zgłoś
joan121 Re: Odbiór sukni 22.06.06, 14:35 stroje odebrane, wsezystko jest super. Od wczoraj wciaz zmieniam usadzenie gosci... jak sie okazuje wcale nie jest to proste przy 120 osobach. Mój narzeczony wlasnie pojechal odebrac owoce, ja dzis o 17 odbieram specjalnie dla nas malowany obraz Matki Boskiej Karmiacej - malowany przez znajomego... juz nie moge sie doczekac kiedy go zobacze (kolory braz, zloto,, sepia). Jutro pzrewiezienie na sale napojow, owoców. Przywiezienie kwiatow do kosciola, no i malowanie pazurkow Z orkiestra juz rozmawialam, wszystkie dedykacje, podziekowania ustalone.Kamerzysta omowiony, musze mu tylko jutro nasze zdjecia dostarczyc. Kurcze niby nic nie zostalo, a jeszcze chwile moglaby pisac Ale biegne ulozyc modlitwy, bo dzis spotkanie z proboszczem naszej parafii i musi byc na wszystko akceptacja Odpowiedz Link Zgłoś
bolid-1975 Re: 24.06.06 - kto jeszcze? 20.06.06, 12:27 joan121 napisała: > jak przygotowania wszystkich, którzy w noc śiętojańską postanowili się > pobrać? To już na dniach życze wszystkiego naj..naj.. Odpowiedz Link Zgłoś
qsia Re: bolid-1975 serdeczne dzięki!! 20.06.06, 13:44 joan to sprawdzcie uważnie garnitur jak odbierzecie - jeżeli były poprawki krawieckie. My przeżyliśmy lekki horrorek. Odebraliśmy garnitur ok. miesiąc temu, w niedzielę M. ubrał go żeby zobaczyć czy przez ten miesiąc coś się zmieniło w jego figurze i co? Plama tłusta na spodniach..... ale skąd??? Oczywiście dostało mu się ode mnie że jest gapą i pewnie się czymś usmarował wkładając te spodnie. Szybko pojechaliśmy do pralni i okazało się że jest to smar z maszyny krawieckiej i że to się bardzo często zdarza, ale na szczęście schodzi bez problemu, za 2 godz. odebraliśmy spodnie. Stres i kłótnia niepotrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
joan121 qsia 20.06.06, 13:52 dzięki za podpowiedź. My też pzreżyliśmy szok, jak po pierwszej przymiace pojechaliśmy zobaczyć jak się udały poprawki i okazało się, że jest gorzej niż przed poprawkami. Nerwy mi puściły. Byliśmy 2 razy i ostatnijuż było zdecydowanie lepiej - dziś ma być odbiór - troszkę się boję, bojednak chcę by mój młżonek był równie olśniewający jak i ja... skoro jest zgrabny, to niech to widząinni hihi Odpowiedz Link Zgłoś
qsia joan 20.06.06, 13:57 na pewno będzie dobrze! Mąż będzie na pewno będzie czarujący!!! Mój też! Trzymam kciuki!!!! Masz też taki ścisk w żołądku? Bo ja dzisiaj non stop. Jak to dobrze pogadać z kimś kto przeżywa to co ja i to samo czuje! Od razu robi się lżej. Odpowiedz Link Zgłoś
joan121 Re: joan 20.06.06, 14:10 właściwie to mam zaczynam się denerwować myślę, żeprzejdzie mi jak zobaczymy stroje... albo nie ale wlaśnie skończyłam sesje, oddałam prace magisterką imogę poczuć stres związany ze ślubem - taki zupełnie inny, bo do tej pory skupiałam się na tych szkolnych sprawach. Wierzę, że wszystkie będzimey błyszczeć i nasi panowie też ... im dłużej czytam róźne rzeczy tym większy stresikmnie ogarnia hihi Odpowiedz Link Zgłoś
muszka1979 Re: joan 20.06.06, 16:56 Bo czasem to forum jest bardzo stresogenne Ale i tak je ciągle czytam Ja dzisiaj ide odebrać bolerko i wypożyczyć halkę, bo ta, którą widziałam wczoraj była okropna - jakaś taka niekształtna... Mam nadzieje, że dzisiaj bolerko będzie gotowe... Pozdrawiam Was i ... nie stresujcie się tak , Dziewczyny!!! Będzie pięknie i my będziemy piękne )) Odpowiedz Link Zgłoś
joan121 Re: 24.06.06 - kto jeszcze? 23.06.06, 16:00 Jutrowielki dzień! Dziś ostatnia spowiedź, nocka i czekanie na... Życzę nam piękjnej pogody i szampanskiej zabawy! Pa Odpowiedz Link Zgłoś
burleska Re: 24.06.06 - kto jeszcze? 23.06.06, 16:40 Nie wiem, jak to jest mozliwe (chyba jestem nietypową Panną Młodą) ale się w ogóle nie denerwujęBardziej się przejmowałam ślubem kuzynki 2 tygodnie temu i znajomych tydzień temu,a teraz to ... rutyna Jestem podekscytowana, ale nie w panice. Mam wszystko obcykane, co po czym, kto zabiera co, więc powoli przygotowuję się na 'niespodziewane'. Trochę mi już szkoda, że jutro już bedzie "po". Pozdrawiam wszystkich jutrzejszych Państwa Młodych Odpowiedz Link Zgłoś
muszka1979 Juz po!!!!!!!!!!! 26.06.06, 13:39 CZesc Mlode Mezatki! napiszcie jak bylo, szczegolnie Ty Joan U mnie bylo wspaniale!!!! Nie moglam sobie tego lepiej wymarzyc. Pogoda piekna, nie tak goraco jak wcesniej... Nawet nie denerwowalam sie tak bardzo jak myslalam Walc wyszedl nam super, wszyscy byli zachwyceni. Sala i jedzenie swietne, zespol sie spisal na medal... Naprawde nie mam na co narzekac! Jak bede miala jakies zdjecia to je tu zamieszcze. Zycze Wam wszystkiego naj naj naj, odpoczywajcie teraz (jesli mozecie) i cieszcie sie pierwszymi dniami malzenstwa )) Odpowiedz Link Zgłoś
joan121 Re: Juz po!!!!!!!!!!! 28.06.06, 09:59 Czesc Gratuluję!!! Dużo szczęścia muszka dla Ciebie i Twojego małżonka Unas tez odbyło się wszystko świetnie. 2 dni przed bałam się, że nerwy nie wytrzymaja, ale zupełnie niepotrzebnie Stanęłam z uśmiechem, nie zająknęłam się i na koniec przec zytałam w ramach podziękowania piękny wiersz Jana Pawła. Mamy płakały, ciocie teża my spokojni i śczęśliwi Pogoda piękna, jedzienie pyszne, cudni goście sprawili, że czułam się nieamowicie pozytywnie. Stopy bolą mnie do dziś Odstatnich gości odprawiliśmy w ponieziałek, więc jeszcze nie wypoczęłam, ale to przyjemne zmęczenie. Tyle, że nie mogę się przestawić i zacząć mówić mamo i tato do teściów Ach... szkoda, że tak krótko! Warto było tyle kaski wydać - oj, warto! Pozdrawiam!! Odpowiedz Link Zgłoś
muszka1979 Re: Juz po!!!!!!!!!!! 28.06.06, 12:32 Gratulacje i duuuuzo szczęscia! No to obu nam się udało znakomicie Oby tak dalej! Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_roza Re: Juz po!!!!!!!!!!! 02.07.06, 21:29 szkoda ze juz po.. bylo rewelacyjnie, wszystko sie udalo, podobono slicznie wygladalam ( ) i w ogole super.. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś