agnes110
20.05.06, 11:39
pozostało mi 7 dni a ja nie mam czasu zająć się szczegółami. Praca, studia
podyplomowe... po prostu masakra. Nawet sukienki nie mam kiedy odebrać z
salonu

(( muszę jeszcze zrobić winietki, pomyśleć o prezentach dla rodziców,
zrobić drobne zakupy dla siebie, ustalić szczegóły w kwiaciarni (z kwiaciarką
trudno się dogadać- ja chcę białe róże a ona wciska mi inne itp.)Poza tym
ślub jest w innym mieście niż obecnie pracuję i mieszkam, więc duzo czasu
zajmuje mi jeżdżenie w tą i z powrotem. Boję sie że nie zdążę ze wszystkim.
Nie mówię już o poświęceniu trochę czasu dla siebie i swojej urody... A tak
bardzo chciałam, żeby pięknie wyglądał ten dzień...