caysee 20.05.06, 23:25 Czy wasi narzeczeni przed poproszeniem was o reke rozmawiali o tym ze swoimi rodzicami? Tzn. zwierzali sie ze swoich uczuc, planow, opowiadali gdzie i jak sie zarecza? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
aiwon Re: Czy wasi narzeczeni... 20.05.06, 23:31 Nie ! zaskoczyl mnie a potem powiedzielismy rodzicom! bylo super Odpowiedz Link Zgłoś
jujuch Re: Czy wasi narzeczeni... 21.05.06, 01:28 nie nawet tesciow nie prosiłem o reka swojej ukochanej Odpowiedz Link Zgłoś
marti_ka82 Re: Czy wasi narzeczeni... 21.05.06, 08:13 Nie. bo najpierw oświadczy się mnie daleko stąd w pięknym miejscu a reszta dowiedziała się po fakcie Odpowiedz Link Zgłoś
mrowka05052007 Re: Czy wasi narzeczeni... 21.05.06, 08:42 Nie - rodzice dowiedzieli się już po fakcie. Odpowiedz Link Zgłoś
martiques Re: Czy wasi narzeczeni... 21.05.06, 08:47 osiwiadczył się przy moich rodzicach........i ja byłam bardziej zaskoczona!! Odpowiedz Link Zgłoś
caysee Re: Czy wasi narzeczeni... 21.05.06, 09:36 Pytam, bo moj gdy oznajmil rodzicom, ze sie poprzedniego wieczora zareczylismy przede wszystkim zrobili mu bure, ze oni sie dowiaduja ostatni. Mieli pretensje, ze nie przyszedl sie im pozwierzac i opowiedziec dokladnie o swoich planach, mimo iz 2 tygodnie wczesniej im mowil, ze zamowil pierscionek zareczynowy Odpowiedz Link Zgłoś
magdak28 Re: Czy wasi narzeczeni... 21.05.06, 11:28 U mnie było to samo. Gdy trzy dni po zaręczynach powiedzielismy jego rodzicom to byli oburzeni, ze dowiaduja się po fakcie i ze to nie było z nimi ustalone. Dla mnie zaręczyny to był najcudowniejszy dzień w życiu, myślałam, że oni bardzo się ucieszą. Nie spodziewałam się takiej reakcji. Było mi potwornie smutno. Odpowiedz Link Zgłoś
szara82 Re: Czy wasi narzeczeni... 21.05.06, 11:41 Rodzice narzeczonego, jak i moja familia, wiedzieli co się święci, że mamy poważne plany itd. Więc jak im następnego dnia przekazaliśmy wiadomość to tylko się uśmiechnęli: "nareszcie" Odpowiedz Link Zgłoś
caysee Re: Czy wasi narzeczeni... 21.05.06, 15:37 Ooo, to jednak nie jestem jedyna! My rowniez spodziewalismy sie, ze tesciowie sie uciesza i ze nie bedzie to dla nich zadnym zaskoczeniem. Zasadniczo to u nich w rodzinie nawet nie ma zwyczaju zareczyn, kobiety nie dostaja pierscionkow zareczynowych itp. Ja opowiadalam im o tym zwyczaju, a moj obecny maz dwa tygodnie przed zareczynami powiedzial im, ze zamowil pierscionek zareczynowy, ale jakos szczegolnie o tym nie rozmawiamy. Dzien po zareczynach przyjechalismy do nich na obiad i podczas obiadu on mowi, ze ma nowine - zareczylismy sie. Na co zapadlo dluuugie milczenie, tesciowie obydwoje z nieciekawymi minami najpierw zaczeli sie patrzec w talerze i jesc dalej, a potem tesciowa zaczela costam mowic, ze nie wie co ma w takiej sytuacji powiedziec i co my planujemy i na kiedy, na co tesc wtracil zlosliwie: czekaj, moze sie dowiesz juz po fakcie. A potem sie rozwinela cala wielka dyskusja, ze mysmy taka wazna decyzje za ich plecami podjeli i ze moj K. ich zlekcewazyl nie przychodzac wczesniej do nich i nie otwierajac przed nimi swojej duszy> Krotko mowiac - poinformowalismy ich o zamiarze wziecia slubu, natomiast oni mysleli, ze wczesniej zostana poinformowani o zamiarze poinformowania ich o zamiarze wziecia slubu ;P Odpowiedz Link Zgłoś
arieska Re: Czy wasi narzeczeni... 21.05.06, 16:02 magdak28 napisała: > U mnie było to samo. Gdy trzy dni po zaręczynach powiedzielismy jego rodzicom > to byli oburzeni, ze dowiaduja się po fakcie i ze to nie było z nimi ustalone. > Dla mnie zaręczyny to był najcudowniejszy dzień w życiu, myślałam, że oni > bardzo się ucieszą. Nie spodziewałam się takiej reakcji. Było mi potwornie > smutno. O rajusku-to jeszcze rodzicow (albo i tesciow) pytac o zgode na oswiadczyny? A coz im do tego. Gdyby krecili nosem to syn mialby sie nie oswiadczac? No chyba,ze taki posluszny... Nie potrafie zgadnac, o co sie obrazili. Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_waw Re: Czy wasi narzeczeni... 21.05.06, 11:46 My mielismy poodbnie. Moj narzeczony oswiadczyl mi sie w restauracji - bylismy sami. I jak zadzwonilismy do moich rodzicow i do jego rodzicow to byl ten sam komentarz - dlaczego nic wczesniej nie wiedzielismy, jak to bez nas byly oswiadczyny. Bylam pewna, ze sie uciesza. MOze tak bylo, tylko zapomnieli o tym wspomniec w natloku swoich pretensji. Obie strony (rodzice) bardzo nalegali na oficjalne zareczyny i dopoki sie one nie odbyly, wydaje mi sie, ze nie wierzyli w te zareczyny. Chciaz jestesmy razem juz 7 lat a ja od kilku miesiscy nosze przerscionek zareczynowy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
arieska Re: Czy wasi narzeczeni... 21.05.06, 16:10 czarna_waw napisała: > My mielismy poodbnie. Moj narzeczony oswiadczyl mi sie w restauracji - bylismy > sami. I jak zadzwonilismy do moich rodzicow i do jego rodzicow to byl ten sam > komentarz - dlaczego nic wczesniej nie wiedzielismy, jak to bez nas byly > oswiadczyny. Bylam pewna, ze sie uciesza. MOze tak bylo, tylko zapomnieli o tym > > wspomniec w natloku swoich pretensji. > Obie strony (rodzice) bardzo nalegali na oficjalne zareczyny i dopoki sie one > nie odbyly, wydaje mi sie, ze nie wierzyli w te zareczyny. Chciaz jestesmy > razem juz 7 lat a ja od kilku miesiscy nosze przerscionek zareczynowy!!! Echhh, przeciez stosunkowo niewiele osob praktykuje oficjalne zareczyny przy rodzicach lub nawet wiekszej rodzinie. To tak intymna, niesamowita chwila,ze nie wyobrazam sobie szopek przy rodzicach. No i gdzie tu niespodzianka dla dziewczyny? Z gory ustalone,ze zareczyny, wszyscy wiedza, o co chodzi. Nie rozumiem ludzi, ktotrzy wybieraja taka forme. Zero romantyzmu czy wzruszenia, ale kazdy robi jak chce. I jak mozna sie obrazac,ze duze juz dzieci "cichcem" sie zareczyly. Przeciez poinformowaly od razu po fakcie, wiec o co tyle krzyku? Odpowiedz Link Zgłoś
gonio74 Re: Czy wasi narzeczeni... 21.05.06, 17:24 Zgadzam się w 100%, tez nie wyobrażam sobie ustawionych zaręczyn, no ale to każdego indywidualna sprawa. Moja koleżanka robiła zaręczyny dla całej rodziny łącznie z ciotkami i wójkami, bo chciała się z nimi dzilić szczęściem. No i ja to się mówi "jeden lubi rybki, a drugi akwarium".... Odpowiedz Link Zgłoś
anula19801 Re: Czy wasi narzeczeni... 21.05.06, 11:17 mojego rodzice dowiedzieli się po miesiącu ... powiedział im przy wigilijnym stole, gdy składali sobie zyczenia że za rok bedzie ich więcej. i nikt nie miał pretensji ... były łzy wzruszenia. póxniej przyjechałam ja ... powitali mnie w swojej rodzinie. fajnie było Odpowiedz Link Zgłoś
golinda Re: Czy wasi narzeczeni... 21.05.06, 11:24 moi przyszli teściowie o sposobie zaręczyn dowiedzieli się ode mnie na naszej uroczystej kolacji (po)zaręczynowej z rodzicami ale wiem, że na pewno często z nimi rozmawiał (i ciągle jeszcze rozmawia) na temat swoich uczuć do mnie i słuszności swojego wyboru Odpowiedz Link Zgłoś
gonio74 Re: Czy wasi narzeczeni... 21.05.06, 12:13 My powiedzieliśmy jego rodzicom prawie miesiąc po, przy kolacji wigilijnej. Specjalnie wcześniej im nic nie mówilismy, chociaż widzielismy się z nimi. Ucieszyli się niesamowicie i nikt nikomu nie robił wymówek! Powiedzieli tylko, że już się nie mogli doczekać, bo kilka to lat trwało.... Odpowiedz Link Zgłoś
anka786 Re: Czy wasi narzeczeni... 21.05.06, 12:25 a u nas to bylo tak ze nawet nie pamietam w jakim momencie zaczelismy mowic o slubie,jakos samo przyszlo i nie bylo tradycyjnego proszenia o reke.A dla tesciow to bylo "oczywiste"ze sie pobierzemy bo widzieli ze jest nam razem dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
kami315 Re: Czy wasi narzeczeni... 21.05.06, 15:25 Prowadzimy zbyt odległe duchowo życia, żeby dzielić się z rodzinami takimi wiadomościami. Mojego chłopaka rodzina od dawna uważa, że mój ojciec to cwaniak, który chce wypchnąć córkę za mąż, mimo że mam 30 lat, od 11 lat nie mieszkam z rodzicami, a od 5 lat mieszkam z narzeczonym. Więc nie było się po co dzielić i z kim. Odpowiedz Link Zgłoś
allla23 Re: Czy wasi narzeczeni... 21.05.06, 16:18 a u nas bylo tak, ze i moi i jego rodzice wiedzieli co sie świeci ale tak jak i ja nie wiedzieli kiedy ta chwila nastapi. Gdy tuz po zareczynach powiedzielismy ze juz jestesmy narzeczenstwem kazde z rodzicow sie bardzo cieszylo, byly gratulacje, usciski, buziaczki bylo sympatycznie i radosnie!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
malzenka Rodzice... 21.05.06, 21:30 Ciesze sie ze nie jestem jedyna! Zatem zdarzaja sie jeszcze tacy rodzice jak moi...Zareczylismy sie prawie dwa lata temu w gorach, tylko we dwoje. Po powrocie podzielilismy sie z nimi radosna nowina, na co oni chyba niezbyt sie ucieszyli, ale gratulowali...Tyle tylko, ze do dzis przy kazdej klotni wypominaja mi ze zrobilismy to potajemnie, pokryjomu, wiec jak tak, to mozemy wziac tez slub potajemnie...Oczywiscie z tym slubem to tylko tak gadaja, bo nie uwierze w to nigdy, ale widac, ze zareczyn nie moga "przelknac", zwlaszcza ojciec, ktory wolalby by to wszystko odbylo sie tradycyjnie. Ps.Z tego co mi wiadomo, rodzice i rodzina Ukochanego zwyczajnie sie ucieszyli Odpowiedz Link Zgłoś
mysza_klapsiara Re: Rodzice... 22.05.06, 08:37 Miałam podobną sytuację, tylko że po stronie narzeczonego. Jego rodzice obrazili się najzwyczajniej w świecie, kiedy chcieliśmy im o wszystkim uroczyście powiedzieć. Moja mama się cieszyła, gratulowała, oni - nie. Teraz nie chcą słyszeć o ślubie, bo uważają, że to za wcześnie. Ale staram się z tym pogodzić, chociaż przyznam, że jest mi przykro. Odpowiedz Link Zgłoś
myszka217 Re: Czy wasi narzeczeni... 21.05.06, 21:47 Rodzinka mojego miśka wiedziała kiedy będą zaręczyny i byłam totalnie zaskoczona jak się dowiedziałam,że ojciec M. wybierał z nim pierścionek.Natomiast moi rodzice dowiedzieli się następnego dnia.Byli zaskoczeni ale cieszyli się. Odpowiedz Link Zgłoś
dorka1981 Re: Czy wasi narzeczeni... 22.05.06, 08:21 U mnie było beznadziejnie. Własciwie zaręczyn nie było, bo narzeczony tylko kupił mi pierścionek i nawet nie spytał czy zostanę jego żoną. Po prostu odbębnił swoje i tyle. Nic nie powiedział swoim rodzicom. Jest juz kilka miesięcy po zaręczynach i kilka miesięcy do ślubu i jak dotąd mój narzeczony teściom nic nie mówi praktycznie na temat wesela, coś tam bąknął i tyle a oni jak na razie nic się nie dopytują. Wiedzą, że wesele jest w październiku tego roku, bo ja powiedziałam mojej przyszłej szwagierce i ona to im przekazała. Noszę oczywiście pierścionek jak jestem u teściów, ale oni nic się nie pytają. Ja powiedziałam tylko swojej mamie, że dostałam pierścionek zaręczynowy, a ona powiedziała ojcu i planujemy wesele. Ja z mamą, bo ojcu wystarcza to, co mu żona przekaże na ten temat. Nigdy ze mną na ten temat nie rozmawia. Dziwna sytuacja, ja jestem już zmęczona... Odpowiedz Link Zgłoś
nadya22 Re: Czy wasi narzeczeni... 22.05.06, 08:32 Faktycznie dziwna sytuacja My też ślub mamy w październiku, pierścionek najpierw widziała teściowa z babcią i moja przyjaciółka a dopiero później ja Troche mnie to zirytowało bo ja wolałabym pierwsza zobaczyć ale to ja taki charakterek mam Jakieś 2 tygodnie po zaręczynach spotkali się nasi rodzice i omówili (a właściwie nie omówili tylko ja im wyłożyłam kawe na ławe)szczegóły ślubu - generalnie czy moja mama ma zamiar i ochote sfinansować moją część gości I tak chyba ja z narzeczonym za moich gości będę płacić, bo ona jakoś się nie pali nio ale to inna historia A mój P. oświadczył mi się w dość dziwnym miejscu, bo u mojej przyjaciółki w kuchni haha w Walentynki (widzami były córeczki( 4 i 7 lat) mojej koleżanki i ona sama Nio wolałabym w innym miejscu jakimś romantycznym, ale ona prosiła, że chce to zobaczyć a on głupek uległ Ogólnie nie spodziewałam się tego pierścionka - całkowita niespodzianka!! Odpowiedz Link Zgłoś
dark8 Re: Czy wasi narzeczeni... 22.05.06, 08:46 Nasze zaręczyny "uknute" były przez rodziców narzeczonego i jego samego.Poza tym oświadczał się przez trzy dni. Dostałam pierścionek ale nie powiedział z jakiej okazji, zapytał czy mi się podoba i żebym go nosiła. Zdziwiłam się, bo wcześniej nie dostawałam aż tak drogich prezentów. Pomyślałam, że to prezent na Gwiazdkę.Na drugi dzień u jego rodziców został wzniesiony toast za zaręczyny, tylko że ja nie wiedziałam, kto sie zaręczył. patrzyli na mnie, jka na ufo.Oczywiście luby nie powiedział rodzicom, że zabrakło mu odwagi i dając pierścionek nie powiedziała z jakiej to okazji Dopiero na trzeci dzień zapytał, czy zostanę jego żoną Odpowiedz Link Zgłoś
veevaa Re: Czy wasi narzeczeni... 22.05.06, 08:52 eee, nasi starzy w maju sie dowiedzieli, ze za rok bedziemy brac slub. w czerwcu pojechalismy sobie do zakopanego, tam mi sie Moj Sz. oswiadczyl. Tego samego dnia nasi rodzice spotkali sie akurat na grillu, wiec zadzwonilismy do nich i powiedzielismy, ze wlasnie sie zareczylismy. Odpowiedz Link Zgłoś
librea Re: Czy wasi narzeczeni... 22.05.06, 09:33 my zrobiliśmy sobie dwie wersje zaręczyn. jedna tylko dla nas w hoteliku nad jeziorkiem, więc super sceneria. nawet mojemu ukochanemu głos drżał. a za dwa tygodnie zorganizowaliśmy zaręczyny, tzw. oficjalne z rodzicami. i też było rewelacyjnie, moje kochanie poprosiło moją mamę o moją rękę a potem padło przede mną na kolana. było naprawdę miło, choć obawialiśmy się że będzie sztucznie i sztywno. i powiem wam, że nie żałuję tego. mamy teraz swoje wspomnienia prywatne, o których nikt nie wie i mamy wspomnienia rodzinne. zaręczyny to też piękna uroczystość. i nie ma w tym kiczu. Odpowiedz Link Zgłoś