Żenujące :-/

29.05.06, 21:23
Rozdaliśmy już cześć zaproszeń i zaczęły się problemy...Kilkanaście osób to
obcokrajowcy (niektórzy z polskimi korzeniami). Zaprosiłam m.in. moją kuzynkę-
Angielkę, która mówi bardzo słabo po polsku z jej narzeczonym, z którym jest
od 5 lat. Ona potwierdziła, że przyjedzie, ale oświadczyła, że narzeczony nie
może i ze planuje w zastępstwie/w zamian przyjść ze swoją koleżanką z
Londynu. Jej Rodzice (kuzynki), którzy mieszkają w Polsce też są zaproszeni
na wesele i o oni nas powiadomili o planach swojej córki. Ja szczerze mówiąc
jestem mocno zdziwiona, bo zaproszenia na wesele były imienne i bynajmniej
nie są to zaproszenia do kina, gdzie nieważne kto je 'wykorzysta'. Nie chcę
na naszym weselu koleżanki mojej kuzynki, która jest dla mnie całkowicie obcą
osobą. Czuję się zażenowana tą sytuacją i jednocześnie zła na rodziców
kuzynki, że nie wytłumaczyli swojej córce (ma 28 lat), że jej propozycja jest
nie na miejscu i przez to stawia mnie w bardzo niezręcznej sytuacji uncertain. Co
Wy na to?
    • natka81 Re: Żenujące :-/ 29.05.06, 21:27
      Dokładnie to nie są jakieś tam wejściówki, które można komuś przekazać w razie
      gdy coś wypadnie, ja również nie chciałabym obcej osoby na weselu, nie wiem
      może uda Ci się porozmawiać jeszcze z jej rodzicami, a oni powiedzą jej co i
      jak, ale cholera to taka niezręczna sytuacja...ale tak nie można...
      • dzieszczynka Re: Żenujące :-/ 29.05.06, 21:35
        Dobrze to słyszeć, bo już się zastanawiałam, czy to może ze mną coś nie tak
        jest...Ech..rodzina...
    • dzieszczynka Re: Żenujące :-/ 29.05.06, 21:28
      Zapomniałam dodać, że gdybyśmy mieli nieograniczone fundusze, to pewnie nie
      stanowiłoby to aż takiego problemu (pomijając fakt, że jest to całkowicie obca
      osoba), ale my musieliśmy wykreślać wiele osób, które chcieliśmy zaprosić, więc
      jeżeli ktoś powiadomi nas, że nie będzie mógł przyjść na wesele, to mamy wiele
      innych ważnych dla nas osób, których chcemy zaprosić w to miejsce...
      • keksi Re: Żenujące :-/ 29.05.06, 21:41
        ha! psalam naa forum o kuzynce,ktorej prawie nie znam, a chaial przyjechac na
        moj kosz na moj slub za granice....
    • agnes_plus Re: Żenujące :-/ 29.05.06, 21:57
      Cóż - czy nie można porozmawiać z kuzynką i powiedzieć jej, że to nie tak, że
      skoro jej narzeczony nie może, to oczekujecie jej samej, a nie z koleżanką?
      Po prostu postawić sprawę jasno...
    • neisselia Re: Żenujące :-/ 29.05.06, 22:04
      No cóż. Tak bywa. Nie wszyscy znają etykietę smile A szkoda wink
      • olkao Re: Żenujące :-/ 29.05.06, 23:03
        Może narażę się tu wszystkim, ale...
        Skoro ona słabo mówi po polsku i pewnie nie zna dobrze wielu osób (nawet Ty
        piszesz, że słabo ją znasz!) to może faktycznie lepiej,że by miała do kogo
        zagadać na weselu, a nie siedziała sama i tęskniła za narzeczonym...
        W końcu skoro ją zapraszasz, to chcesz,żeby dobrze sie bawiła...
        • hanna26 Re: Żenujące :-/ 30.05.06, 01:40
          Prawdę mówiąc nie widzę w tym nic żenującego. Dla mnie raczej twoje zachowanie
          jest żenujące. Rozumiem, że nie zapraszałaś nikogo "z osobą towarzyszącą",
          tylko z konkretnym chłopakiem lub dziewczyną - gdyby się pokłócili czy zerwali
          ze sobą - no cóż, ich strata, niech sie bawią sami albo w ogóle nie
          przyjeżdżaja, będziemy mieli jedno zaproszenie do przodu... Cóż, nie ma to jak
          gościnność.
          • agniesia.g Re: Żenujące :-/ 30.05.06, 15:38
            jestem tego samego zdania ...
            • dzieszczynka do puella001 30.05.06, 15:55
              Posłuchaj, nie chcę się z Tobą kłócić, bo i tak nie jestem w najlepszym
              nastroju w związku z tym, że postawiono mnie praktycznie przed faktem dokonanym-
              bo to było oznajmienie ze strony kuzynki. Jeśli uważasz/uważacie, że jest to
              na miejscu i w dobrym tonie, to brak mi słów. Właśnie dlatego, że staram się,,
              żeby wszyscy byli zadowoleni, to jest to dla mnie ciężka sytuacja i pewnie
              zdecyduję się zaprosić kuzynkę z jej koleżanką. Nie wiem co jest żenującego w
              mojej postawie- to że martwię się, że kogoś urażę, bo postawił mnie w dziwnej
              sytuacji? Czy może to, że nie mam tyle pieniędzy, by zapraszać nieznajomych?
              To, że na forum piszę, że to żenujące to nie oznacza wcale, że okażę to
              kuzynce, bo nie pozwalają na to zasady dobrego wychowania i moja wrodzona
              delikatność na uczucia drugiego człowieka. Delikatność, której zabrakło kuzynce
              i niektórym forumkom.
              • herrenna Re: do puella001 01.06.06, 02:40
                no to po co o tym piszesz na forum? Po co pytasz sie o zdanie innych, skoro juz
                sama wiesz, że to jest żenujące? Akurat popieram Cie w tej kwestii, ale nie
                napadaj na kogos, bo ma inne zdanie na ten temat. Co innego jakbys zaznaczyla
                wposcie, ze dla Ciebie sprawa jasna i chcialas sie podzielic takiem dziwnym
                zjawiskiem, a co innego zadajac na koncu pytanie, co wy na to. Co one na to,
                napisały,a ty sie nie zlosc, bo nie kazdy jest taki jak ty
        • puella001 Re: Żenujące :-/ 30.05.06, 07:27
          A ja nie rozumiem całego tego "zgorszenia". Przeceż tego narzeczonego też racej
          nie znasz, skoro mieszkają zupełnie gdzie indziej.Poza tym może ta koleżanka
          jest jej najbliższa a narzeczony..może jeszcze jest a może nigdy go nie było.
          Mówisz że to nie "wejściówki",ale poniekąd sama te zaproszenia tak traktujesz
          pisząc, że jesli jedni goście zrezygnują to dasz je innym. Zastanów się, po co
          tak naprawdę zapraszasz własnie tych gości na wesele.
          • dzieszczynka Re: Żenujące :-/-do wszystkich 'nierozumiejących' 30.05.06, 13:46
            Owszem znam i moją kuzynkę i jej narzeczonego, bo bywam bardzo często w Anglii,
            za to jej koleżanki nie znam wcale. Na weselu będzie więcej Anglików- naszych
            ZNAJOMYCH poza tym będą jej rodzice i rodzina, więc nie będzie się czuła obco i
            samotnie. Gdybyśmy mieli dużo pieniędzy, to pewnie pogodziłabym się z tym, że
            na moim weselu będzie całkiem obca osoba, ale w tym wypadku stanowi to dla mnie
            problem.
          • dzieszczynka Re: Żenujące :-/-do puella001 30.05.06, 13:53
            Wiesz, są ludzie, których muszę zaprosić, bo mi na nich bardzo zależy, są też
            tacy, których bym chętnie zaprosiła- dalsi znajomi, ale nie mam takich środków
            finansowych, a są też tacy(vide: koleżanka kuzynki), których w ogóle nie znam.
            Kogo Ty byś zaprosiła, gdybyś miała wybór??
            • puella001 Re: Żenujące :-/-do puella001 30.05.06, 15:05
              nie zprosiłabym tych, których "musze"smile po prostu wybieram tylkoe te osoby,
              ktore lubie i naprawde chce widziec na moim weselu a nie te, ktore "powinno
              sie, bo.."
              • dzieszczynka do puella001c.d. 30.05.06, 15:13
                Czy czytasz ze zrozumieniem? 'Muszę'nie dlatego, bo tak wypada, tylko dlatego,
                że są dla mnie tak ważni, że nie wyobrażam sobie bez nich wesela. A skoro
                zapraszasz tych, których lubisz, to wnioskuję, że jednak nie zaprosiłabyś obcej
                osoby...Pozdrawiam smile
                • puella001 Re: do puella001c.d. 30.05.06, 15:26
                  dziewczyno, rob jak chcesz, ja po prostu nie rozumiem takiego podejscia -
                  dyktowania kto z kim ma przyjsc. Skoro zapraszasz juz te kuzynke, o ktorej
                  piszesz "ze musisz, bo ci zalezy", to pozwol jej przyjsc z kim chce. Albo
                  powiedz ze nie chcesz jej widziec, bo ci nie pasuje jej osoba towarzyszaca. Wg
                  mnie to twoj odbior tej sytuacji jest jakis irracjonalny.
    • mysza_klapsiara Re: Żenujące :-/ 30.05.06, 08:05
      Masz racje, sytuacja jest dziwna. Może zasugeruj, że zaproszenia są imienne i zapraszasz konkretne osoby?
    • joasia.sadowska Re: Żenujące :-/ 30.05.06, 09:07
      a moze ta kolezanka to jej narzeczony?
    • dafni Re: Żenujące :-/ 30.05.06, 09:27
      Nie rozumiem, jak można zazarzucać dieszczynce, że jest niegościnna i zachowuje
      się żenująco. Niezależnie od tego czy jest to ślub, urodziny czy jakakolwiek
      inna uroczystość gospodarz ma prawo zaprosić tylko tych, w obecności których
      chce przezyć te chwile. Zaproszenia są imienne i jeśli ktoś nie może się
      pojawić, to nie ma żadnego powodu, żeby gość z własnej inicjatywy zapełniał
      brakujące miejsce swoim znajomym. Takie wpraszanie się jest moim zdaniem
      absolutnym szczytem braku kultury.
      Znam takie sytuacje z własnego wesela - niektórzy goście sami wyliczali kto
      będzie, a kogo nie i dopraszali kogoś na wolne miejsca.
      Wiem, że to trudne, mnie to straszliwie wkurzało, ale najlepiej będzie
      dzieszczynko, jak zostawisz tę sprawę w spokoju. W przeciwnym razie zrobi się
      niesympatyczna atmosfera i to ty wyjdziesz na tą niekulturalną.
      Na pocieszenie powiem Ci, że cały ten problem w dniu ślubu zupełnie przestanie
      Cię martwić. Będziesz tylko Ty i Twój najukochańszy mężczyznasmile
      • dzieszczynka Re: Żenujące :-/-do dafni 30.05.06, 13:48
        dziękuję dafni, chyba będę zmuszona tak właśnie zrobić. Pozdrawiam Cię
        serdecznie.
        • anetgmu Re: Żenujące :-/-do dafni 30.05.06, 13:56
          bardzo nieladnie z ich strony! stawiaja Ciebie w niezrecznej sytuacji,
          wsciekłabym się! kurcze jak tak mozna!!!!!!! a jeszcze na dodatek napisalas
          imiona i nazwiska osob zaproszonych, ciekwae czy oni byliby zadowoleni jakby na
          ich wesele goscie takie numery wykrecili?! w zamian za ta zupelnie obca osobe
          na pewno wolalabys jakas swoja kolezanke czy kolege, ktorych z wiadomych
          wzgledow nie moglas zaprosic, nie da sie wszystkich zaprosic! proste.
          oj nieladnie tak prosze panstwa, nieladnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • dzieszczynka no własnie! Pozdrowionka! 30.05.06, 14:09
            j.w. smile
            • annajustyna Re: no własnie! Pozdrowionka! 30.05.06, 14:14
              Jasno i wyraznie daj do zrozumienia, ze zaproszenia sa imienne. I sie nie
              przejmuj czyjajs obraza.
    • sandraa3 Re: Żenujące :-/ 30.05.06, 18:06
      Niestety mam podobnie. Dwie kolezanki zapytaly mnie, czy jesli mężowie nie będą
      mogli to będą mogły przyjść z kims innym uncertain
      • aniatko Re: Żenujące :-/ 30.05.06, 19:02
        Każdy kij ma dwa końce:
        Jeżeli kuzynka przyjechałaby ze swoim partnerem musiałabyś i tak za niego płacić
        prawda? Więc ten argument jest naciągany. Może faktycznie nie chce czuć się
        samotniw na weselu, zwłaszcza jeżeli nie bedzie znała za dużo osób - to
        koleżanka będzie bardzo fajna. Wolałabyś smutną/zgorzkniałą/obrażoną itd kuzynkę
        samą gdzieś tam w kącie? Bycie samemu na weselach, zwłaszcza jak się jest
        "obcym" to naprawdę nie jest wesele tylko udręka.

        Z drugiej strony kuzynka mogła zapytać czy się zgadzasz. Po prostu zapytać i
        koniec. Tez zachowała się niegrzecznie. Co wybierzesz - Twoja sprawa, tylko czy
        jest sens rozwodzić się nad sprawą niemal dokonaną? Ciesz się weselem i swoim
        dniem smile Tak będzie lepiej smile
        • pelka-ka Re: Żenujące :-/ 30.05.06, 19:11
          Jakis czas temu była tu cała dyskusja o tym, ze dorosłe osoby wypada zapraszać
          z osobą towarzyszącą.
          Jeśli w ich życiu jest stała taka osoba, to z nią. Jeśli nie - sami wybierają z
          kim przyjdą. I to jest OK - wszyscy się zgodzili.
          Argumentowali, że każdy chce mieć z kim pogadać, ztańczyć itp.
          Wiele było tu głosów, że bez osoby towarzyszącej na weselu jest niezręcznie i
          generalnie "łyso"...
          No a jesli jestem zaproszona z mężem, a on się np.rozchorował - to co? To przez
          jego chorobę mam nie mieć z kim pogadać i czuc się "łyso"...?
          • szara82 Re: Żenujące :-/ 30.05.06, 19:32
            To już nie potraficie zawierać znajomości, bawić się na weselu bez drugiej połówki? Rozumiem, że zabawa może być gorsza, bo mąż nie mógł przyjść, ale żeby się z tego powodu czuć łyso?
            Ja jestem przeciwna łapankom osób towarzyszących, grupa singli na imprezie też się może dobrze bawić. Takie moje zdanie.
            Dzieszczynka, masz moje poparcie!
            • dzieszczynka dziękuję szara82 :-) 30.05.06, 21:25
              ja z kolei zgadzam się z Twoją wypowiedzią wink. Przypadkowym osobom na weselu
              mówimy stanowczo "nie"
              • pelka-ka Re: dziękuję szara82 :-) 30.05.06, 23:32
                dzieszczynka napisała:

                Przypadkowym osobom na weselu
                > mówimy stanowczo "nie"

                Czyli w ogóle nie zapraszasz z osobą towarzyszącą...?
                • dzieszczynka Re: dziękuję szara82 :-) 31.05.06, 09:51
                  nie zapraszam z osobą, która jest zaciągnięta tylko po to, by zapełnić miejce.
                  Jeżeli jest to mąż/żona, narzeczony/narzeczona (chłopak/dziewczyna) osoby,
                  którą zapraszam, to oczywiście mogą z nimi przyjść smile)
          • sandraa3 Re: Żenujące :-/ 31.05.06, 13:16
            ale jesli takich samotnych bedzie 20 osob, to wszyscy sie beda czuli łyso, czy
            bawili? Czy tylko z mężem potrafisz sie bawić?
    • chosia Re: Żenujące :-/ 31.05.06, 12:36
      Zgadzam sie z Toba. Tylko organizatorzy maja prawo decydowac o tym, kto zostanie
      zaproszony na wesele. Goscie nie powinni przejmowac tego zadania. To jakis
      absurd. Zaproszenie na wesele to nie bilet na impreze w klubie.

      Zadzwon do kuzynki i powiedz, ze nie moze przyjsc z kolezanka. Albo
      dyplomatycznie: powiedz, ze zaprosilas na to miejsce kogos z "listy rezerwowej".

      Jesli chodzi o zapraszanie z "osoba towarzyszaca" (nie mowie tu o malzonkach,
      narzeczonych, chlopakach etc. tylko osobach "z lapanki") to uwazam, ze zalezy to
      tylko od dobrej woli organizatorow. Jesli ktos nie ma ochoty widziec u siebie
      przypadkowych osob, to nie ma takiego obowiazku. Jesli gosc nie umie sie bawic
      bez pary, to moze nie przychodzic albo wyjsc wczesniej.
    • domi_mikolka Re: Żenujące :-/ 31.05.06, 12:49
      też sobie nie wyobrażam, żeby mi ktoś przyciągnął na wesele (u nas to był
      akurat obiad rodzinny) jakąś obcą osobę. mieliśmy ograniczony budżet, ścisłe
      grono, z którym chcielismy dzielić te radosne chwile i naprawdę uważam za duży
      nietakt pchanie się z kimś obcym na taką uroczystość i to jeszcze bez pytania.
      • pelka-ka Re: Żenujące :-/ 31.05.06, 22:37
        No to myślę dzieszczynko, że powinnaś powiedziec kuzynce wprost, że nie chesz
        widzieć na swoim weselu jej koleżanki!
        Zrób to dosadnie, to jest nadzieja, że się obrazi i też nie przyjdzie.
        Może nawet obrażą się też jej rodzice...?
        I masz z głowy 3 żenujące, nietaktowne osoby!
        A za to masz miejsce na 3 osoby z listy rezerwowej! (Ale raczej nie pisz im w
        zaproszeniach, że byli na liście rezerwowej...)
        • puella001 Re: Żenujące :-/ 01.06.06, 07:29
          droga dziewczynko, jak widzisz nie tylko mo głos jest nie taki, jaki byś sobie
          życzyla, czyli popierający twoje podejscie do sprawy. Oddychama z ulga, ze na
          tym forum jest więcej osób, które mają zdrowe, a nie egosistyczne podejście do
          zapraszania swoich gości na wesele
          • dzieszczynka Do wszystkich 01.06.06, 15:24
            Pozdrawiam Wszystkie (bez wyjątku). Próbowalam bronić swoich racji, a niektóre
            z Was mnie napadły i napisały, że to ja jestem żenująca, egoistyczna i
            niewychowana, a przecież mogłyście wyrazić swoje zdanie bez tych epitetów, ja
            nie obrażałam na forum mojej kuzynki. Mimo wszystko pozdrawiam serdecznie
            Wszystkie!
    • a1ma Re: Żenujące :-/ 01.06.06, 12:31
      A zaproszenie było imienne?
      Jeśli tak, to nie ma problemu - kolezanka nie jest zaproszona.
      A jeśli nie - "osoba towarzysząca" to właśnei takie ryzyko...
Pełna wersja