Pogadajmy-05.06.2006

05.06.06, 08:16
Cześć Dziewczyny,

dzisiaj wcześnie zakłądam, bo się boję, ze znów nie pogadamy. Zaczynam
niesmiało wyglądać zza kupek papierów, ale jutro do 18 mam czas na
księgowanie smile w środę będę wolna jak ptaszek smile
Pogoda zaczyna się poprawiać, ale nadal wieje smile
Inga, już po smile jestem strasznie ciekawa jak było ?!
W sobotę leżałam w łóżeczku i miałam czas na myślenie (leczyłam
przeziębienie) i zastanwaiłąm się jak długo tutaj gadamy: od stycznia czy
lutego ?

Miłego dzionka smile
Zuza
    • bogui Re: Pogadajmy-05.06.2006 05.06.06, 09:03
      Cześć Zuzia!
      Ja też myślałam jak tam Pani Adamowa. Chyba mieli trochę pogody, przynajmniej w
      sobotę. Ciekawe kiedy będzie w stanie się do nas odezwać. Na razie pewnie jest
      jeszcze niźle zakręcona smile)
      Tak, to już ładne parę miesięcy na forum. Tak trzymać. Miłego dzionka, idę
      zrobić sobie kawkę i dokończyć rozliczenie z wyjazdu.
      A w ogóle to wybraliśmy DJa i zamówiliśmy obrączki. To ostatnie wywołało u nas
      lekki dreszczyk: "o rany, to się dzieje naprawdę!!!". Ale fajnie, cieszę się.
      Miały być wąskie, ale na niedźwiedziej łapce Darka cienkie wyglądały jak to D.
      określa "pedalsko" więc są najszersze jakie były, a co!
      Buziaczki
    • ann_jazon Re: Pogadajmy-05.06.2006 05.06.06, 09:04
      Cześć Dziewczyny, cześć Zuziu smile
      W Gdańsku wieje niemiłosiernie, cięzko mi sie dziś do pracy pedałowało smileale
      przynajmniej słonko świeci pełną mordką wink poza tym spać mi się chce.
      Ciekawa jestem jak poszło Indze - myślę, że super, bo innej opcji oczywiście
      nie ma big_grin MAmnadzieję, że niedługo dostaniemy od niej "sprawozdanie" wink
      • filar_zf Re: Pogadajmy-05.06.2006 05.06.06, 09:29
        Kochane Dziewczynki,

        Bogusiu, gratuluje wyboru smile te wybory to chyba najtrudniejsze w całych
        przygotowaniach smile

        Aniu, a w Tobie podziwiam samozaparcie, ten rowerek to duży wyczyn. Ale miałaś
        rację mówiąc, ze my nie robimy żadnych ćwiczeń z normalnego lenistwa. Apóxniej
        miesiąc przed będzie popłoch smile Spać mi się tez strasznie chce, a dzisiaj mam w
        planie sprzatanie i parówki w cieście smile

        Co do Ingi, wiem, że nie padało, bo z kościoła jechali bryczką smile ale czekam na
        obszerniejszą relację.

        Jak wiecie wybrałam salę, ale zaczynam się martwić czy nie będzie w niej za
        zimno. Wiecie, grubie, stare mury, kamienna posadzka. Są tam kaloryfery, ale
        małe, maja jeszcze ogrzewanie jakąś dmuchawę, facet zapweniał, ze można to
        ogrzać. Ja jestem strasznym zmarzluchem, boję się też o starsze osoby, a nie
        chcę wesela w płaszczach. Ale rozmaiwałam z dziewczyną, która właśnie przez to
        zimno nie zdecydowała sie na to miejsce. Ale z drugiej strony myślę, ze Tyle
        osób miało tam wesele i wiele sobie chwali, robili tam też sylwestry w
        siarczystej zimie. Facet powiedziął, ze może mi dać telefony osób z jakiego
        dnia sobie zażyczę. Chyba zażyczę sobie z wiosny i zadzwonię. Dopadają mnie
        wątpliwości sad
        • bogui Re: Pogadajmy-05.06.2006 05.06.06, 09:39
          Jak będzie chłodno, to goście chętnie będa tańczyć, tylko ci się zabawa
          rozkręci. Nie ma nic gorszego od sauny na sali. I nie popiją ci się jak małe
          samolociki. Spoko, nie przejmuj się, pogadaj z tymi co juz mieli tam imprezę i
          na bazie ich doświadczeń napewno znajdziecie dobre rozwiązanie.
    • kasiababik Re: Pogadajmy-05.06.2006 05.06.06, 09:57
      Cześć Kobietkismile

      u mnie padasad aż nie chce się nic robićsad
      Ciekawe jak Inga...
      Załatwiłam rano sprawę u proboszcza jupi jedna spowiedź a z tego najbardziej
      się cieszęsmile plus już wie że chcemy swoją Panią grającą i śpiewającą zamiast
      koszmarka organistysmile i nie ma z tym problemu.

      Zuzia nie martw się na zapas Bogusia ma rację jak jest chłodniej to i tańczyć
      się chce bo człowiek zaczyna się ruszać to cieplej plus ciepłe jedzonko Tobie
      zejdziesmile a upić się nie dasmile
      Zuzia szczerze pierwszy raz na ten wątek "wpadłam" w lutym więc jakiś czas już
      musiał działaćsmile

      Bogusia gratuluję udanych wyborów my nasze obrączki wypatrzyliśmy w styczniu a
      na początku maja Tomcio kupiłsmile
      Miłego dnia Kobietki
      • katarzyna_banach Re: Pogadajmy-05.06.2006 05.06.06, 10:45
        Witam serdecznie!

        U nie pogoda typowo angielska, mam typowo angielskie (czyt. upierdliwe)
        przeziebienie i jest poniedzialek buuuuuu
        Poza tym zbliza mi sie proba nerwow bo moj luby wymyslil sobie weekend na
        Slowacji w ramach wieczoru kawalerskiego. Sama nie wiem jak mam reagowac.
        Pustka w glowie a on leci do Polski za tydzien (mieszka niedaleko slowackiej
        granicy wiec ma to byc wypad samochodem).
        Milego poniedzialku Wam zycze!
        • filar_zf Re: Pogadajmy-05.06.2006 05.06.06, 11:22
          Cześć Kasiu,
          współczuję pogody, dobijająca sad
          A co do problemiku, to może przylecicie razem, a Ty zrobisz sobie
          panieński ?! smile
          równiez miłego dnia smile
          • katarzyna_banach Re: Pogadajmy-05.06.2006 05.06.06, 11:29
            Z panienskim to takie proste. Przede wszystkim kolezanki w Polsce porozjezdzaly
            sie po calym kraju, zebrac je to nie wiem czy zdolam na wesele! Tu w UK cos tam
            sobie zrobie. A proba nerwow bedzie jak sobie moj luby pojedzie bo choc mu ufam
            i nie zamierzam zabraniac to baba jest baba, myslec bede non stop. A z kolei
            nie chce jechac do jego domu i czekam z jego mama az on wroci z "baletow", raz
            ze jakos tak glupio a dwa ze mamusia nie bardzo mila wink
            A co wy dziewuszki porabiacie w swoje panienskie wieczory?
            • bogui Re: Pogadajmy-05.06.2006 05.06.06, 11:46
              Ja zamierzam się porządnie wyspać. Co pewnie nie nastąpi bo będę strasznie
              podekscytowana. ale na balety się nie nastawiam, raczej relaksik, zadbać o
              urodę i dobre samopoczucie przed następnym intensywnym dniem.
              Ale jakby mój wybierał się na jakąś imprezkę, to kto wie czy dla równowagi też
              bym czegoś nie zmontowała...? Warto dbać o to żeby nie ustawić się na pozycji
              domatorki podczas gdy mężulo baluje. tak więc Tobie też radzę spędzić jakiś
              babski wieczorek; z teściową jeszcze się nasiedzisz.
            • filar_zf Re: Pogadajmy-05.06.2006 05.06.06, 11:58
              Kasiu,
              mas zrację, baba to baba, niby ufa, ale pól nieprzespanych nocy sad pojadą na
              słowację, opiją się piwa, pogadają o męskich sprawach i lekko uwaleni smile wrócą
              do domów, bez ekscesów. Dam sobie rączkę uciąć, że właśnie taki będzie
              scenariusz.
              Ja narazie luźno byślałam o tym wieczorze, jakiś czas przed zbiorę koleżanki,
              pojedziemy w góry, posiedzimy przy ognisku, uchlejemy się, albo zrobimy kurs po
              mieście i też się napijemy smile ale marzy mi się jeśli będzie mnie stać i je też
              pojedziemy do jakiegoś hoteliku gdzie robia odnowę biologiczną i sędzimy tam
              weekend. Ostatni dzień przed mam zamiar odpocząc i wyspać się smile
              • katarzyna_banach Re: Pogadajmy-05.06.2006 05.06.06, 12:07
                No wlasnie, jak znam zycie to scenariusz bedzie taki jak opisalas i tylko mi do
                glowy przyjda niestworzone rzeczy, taka nasza babska natura.
                ja na pewno cos zrobie, gdzies wyjde. Tylko raczej tu, a tu przewaznie
                uchlewaja sie w pubach (nie mam nic przeciwko), przebiora mnie pewnie w jakies
                dziwne "ozdoby" typu swiecace rogi na glowe i przyczepia kartke na plecy ze to
                moja Hen Night i bede tak lazic hehehe
                mam jeszcze troche czasu a zainteresowanym moge odeslac pozniej
                wszystkie "ozdoby" jesli nie zgubie po drodze! smile
                • kasiababik Re: Pogadajmy-05.06.2006 05.06.06, 12:38
                  heh mój jest spokojny nie planuje żadnych szaleństw przed naszym ślubem, może
                  to też dlatego że nie ma u mnie swoich znajomych z którymi mógłby zrobić coś
                  takiego..
                • moniakaa Re: Pogadajmy-05.06.2006 05.06.06, 15:32
                  ojej ja to bym chciala zeby te moje polki jakies bardziej rozrywkowe byly i
                  zaprosic wszystkie szkotki, angielki na hen w polsce i nosic te rogi tudziez
                  aureolki itp. no ale juz mi jedna zapowiedziala ze takiego obciachu to ona
                  sobie robic nie bedzie.... wiec sie spodziewam reakcji reszty... luuuzik nie ma
                  co... no a do uk to moje panny przeciez nie przyjada bo za drogo... ale co mnie
                  najbardziej zaskoczylo w tych hen to ze sie nie tylko panny zaprasza ale i
                  mame!!he he he... upic sie z mama hi hi hi tego jeszcze nie przerabialam!
                  zrezta nie bede nic robic w sam wieczor przed tylko jakies pare tygodni
                  wczesniej, zeby nie bylo niespodzianek na slubie.
      • filar_zf Re: Pogadajmy-05.06.2006 05.06.06, 10:54
        Bogusiu, Cześć Kasiu,

        Bogusiu, dzięki za podtrzymanie na duchu, może to i racja, ja się będe ruszłąa,
        mam nadzieję, ze inni też, co 2-3 godz, ciepły posiłek, kawa, herbata, powinno
        starczyć, ale pogadam z Olkeim moze przełożymy na cieplejsze miesiące, chociaż
        tak naprawdę tego nie chcę, amm nadzieję, ze on też nie. Im szybciej tym
        lepiej smile

        Kasiu, załatwiłaś jedną z ważniejszych spraw, świetnie smile Mam nadzieję, ze się
        rozpogodzi smile
        • bogui Re: Pogadajmy-05.06.2006 05.06.06, 11:06
          Oj tak tak, nie ma co zwlekać. Ja też zaczynam się już niecierpliwić;
          chciałabym już czuć się Żonką.
          A spowiedź - ważna rzecz. Ja mam okropną tremę. Muszę iść w tym tygodniu przed
          bierzmowaniem, które ciągle odkładam i odkładam - zawsze coś mi wypada w
          poprzek.
          • filar_zf Re: Pogadajmy-05.06.2006 05.06.06, 11:59
            smile) no właśnie smile
            a my najpierw musimy wybrać kościól i go zarezerwować,a poóxniej będę myśleć o
            spowiedzi, pewnie rozgrzeszenia za pierwszym razem nie dostanę wink
            • kasiababik Re: Pogadajmy-05.06.2006 05.06.06, 12:37
              hehe właśnie dlatego zależało mi na jednej spowiedzi (nie potrafimy że tak
              powiem żyć w czystościwink ) więc wolimy raz a porządnie zresztą mój dłuższy czas
              nie był więc... jedna wystarczy...
    • kasiababik Re: i... nastała cisza... 05.06.06, 15:04
      Wiem wiem widać tylko ja dziś się lekko obijamsmile no cóż nie jestem jedyną osobą
      tu pracującą niech inni też coś porobiąsmile
      • katarzyna_banach Re: i... nastała cisza... 05.06.06, 15:08
        Ja tez sie dzis obijam wink
        I chyba juz szczyt obijactwa osiagnelam bo przegladam katalog z kosmetykami
        hehehe
        Oczywiscie szefa nie ma, nikt nie widzi.
        • kasiababik Re: i... nastała cisza... 05.06.06, 15:12
          u mnie kręci się tylko kierowniczek ale on może mi naskoczyćbig_grin więc przeglądam
          fora szukam fryzurki i kwiatków i nie wiem co wybrać mam swoją wizjęsmile
          Myślałam żeby może udostępnić na forum konkurencyjnym moje foto w sukni może by
          coś kobiety podopowiedziały ale mam stracha że moje Kochanie podejrzy...
          • katarzyna_banach Re: i... nastała cisza... 05.06.06, 15:16
            a masz foto samej sukni? mozemy doradzic jesli trzeba, ale jak masz swoja wizje
            to chyba bez problemu wybierzesz wszystko i bedzie slicznie smile
            • filar_zf Re: i... nastała cisza... 05.06.06, 15:21
              Dziewczynki,

              a ja się nie obijam, ale sama nie moge się sobie nadziwić, ze tak mi to idzie.
              Dzisiaj robię 50 % normy tygodniowej, w piątek będzie 5 % smile) ale zabieram się
              za najupeirdliwszą rzecz, a o 16 do domku smile) sprzątanko i gotowanko smile
              • kasiababik Re: i... nastała cisza... 05.06.06, 15:28
                Zuzia dziś 50% a w piątek już wakacje... to znaczy luz...
          • marlena.k1 Re: i... nastała cisza... 05.06.06, 15:21
            Czesc Dziewczyny!
            Tez ciekawa jestem co tam u Ingi sie dzialo,moze juz opuscila to forum i siedzi
            na forum mlode mezatkismile

            Ja dzis do pracy dopiero wieczorem,ale zazdroszcze wam ,ze mozecie w pracy
            spedzac czasem czas na forum.
            U mnie pogoda typowo nieangileska,piekne slonko swieci juz trzeci dzien,a ja
            jak na zlosc wczoraj i przedwczoraj pracowalam przez cale dni,no coz,ale za
            miesiac o tej porze juz bede w polsce wiec "odpoczne"smile
            Co do paniensko kawalerskiego wieczoru to u nas bedzie to wspolny wypad do pabu
            ze znajomymi.
            Zuzia czy ta sala to ta do ktorej dostalam od Ciebie stronke?
            • kasiababik Re: i... nastała cisza... 05.06.06, 15:27
              Cześć Marlenka...

              Może Inga odpoczywa po weselnych szaleństwachsmile
              Ależ Tobie zazdrościmy pogody... u nas wietrznie zimno nieprzyjemnie.. to już
              niedługo zwitasz na polską ziemięsmile
              eh my też niby musimy pracować ale co to za praca...

              Kasiu odbierz maila gazetowegosmile
              • marlena.k1 Re: i... nastała cisza... 05.06.06, 15:34
                Tak,zawitam i jakies takie nieciekawe prognozy pogody czytalam...najwyzej
                spakuje troche slonca do walizki i wypuszcze na 15tego lipcasmile
                Mimo wszytsko fajnie wam ,ze macie w pracy internet,ech chyba prace musze
                zmienicwink
                • kasiababik Re: i... nastała cisza... 05.06.06, 15:36
                  A przyda się przyda ale wiesz Marlenka że te prognozy zazwyczaj się nie
                  spełniająsmile
                  Zmieniaj! ja już zaczynam szukać czegoś innego bo się psychicznie wykończęsmile
                  • marlena.k1 Re: i... nastała cisza... 05.06.06, 15:46
                    heh ja caly czas zmieniam,kombinuje jak kon pod gore,ale zaczne rozgladac sie
                    za czyms na prawde powaznym juz po slubie.
                    Kasiu a na co Ty bys chciala zmienic?
                    • kasiababik Re: i... nastała cisza... 05.06.06, 15:51
                      hehehe na coś lepszego finansowo bo teraz to koszmar a wymagania ogromne..
                      • katarzyna_banach Re: i... nastała cisza... 05.06.06, 15:55
                        Kasiu, dziekuje za maila, odpisalam juz.

                        A czy mozna prosic by to sloneczko zostalo w Polsce do wrzesnia? wink))
                        • marlena.k1 Re: i... nastała cisza... 05.06.06, 16:05
                          jak bedzie nadal tak ladnie to wezme sloneczka wiecej do walizki i wypuszcze w
                          Polsce by zostalo do wrzesnia,ale tak na powaznie to zaczynam sie pogoda
                          przejmowac, w ogole chyba zaczynam miec stresa,czy to nie za wczesnie?
                          • kasiababik Re: i... nastała cisza... 05.06.06, 17:09
                            Marlenka nie zawcześnie ja mam stresa od połowy majasmile a ślub pierwszego lipcasmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja