Problemy z przyszłą teściową...

06.06.06, 13:44
muszę się komuś wyżalić bo już chyba tego wszystkiego nie wytrzymam...matka
mojego kochania ciagle ma jakies ale do ślubu i we wszystko się wtrąca,
najpierw nie pasowało jej, że świadkową będzie mężatka i na nic byly
tłumaczenia, że to moja najlepsza przyjaciółka, zrobiła nam afere na
zaręczynach...myślała, że ksiądz będzie miał coś przeciwko, a tu nic nawet
się ucieszył, że będze soę zacieśniała przyjaźń między rodzinami, ale jak jej
to powiedziałam to udawała, że wcale nie robiła o to problemu, kupiła gajer
synowi i potem zawieźliśmy ją do domu, a ona wyobraźcie sobie chciała go
schować u siebie w domu bo my mieszkamy już u mnie i jeszcze jak się
sprzeciwiał zabraniu garnituru to powiedziała, że przecież stąd będzie
wychodził w dzień ślubu...a nawet nas nie zapytała o zdanie, nie pomyślała,
że dodatki trzeba dobrać, ma być tk jak ona chce...a potem wczoraj wysłała
zaproszenia do swojej rodziny i nie napisała do kiedy maja potwierdzić,
chociaż tak chciałam, zrobiła to specjalnie a synowi powiedziała, że
zapomniała, ja w taki kit nie wierzę bo już kiedyś miała problem, że tak
chcemy napisać....jestem załamana tą sytuacją...a mo
    • natka81 Re: Problemy z przyszłą teściową... 06.06.06, 13:56
      sorry coś mi się za wcześnie wysłało, a mój narzeczxony wcale nie jest dla mnie
      tak dużym wsparciem, mówi, że ona źle robi, a ja za bardzo się przejmuje,
      • kami315 Re: Problemy z przyszłą teściową... 06.06.06, 14:18
        Oj Natka - współczuję utarczek z takim babskiem! Jak tak sobie czytam, to
        naprawdę cieszę się, że teścia na oczy nie widziałam, a teściowa się obraziła smile))
        Głowa do góry i olewaj ją demonstracyjnie - TAKIE najbardziej nie lubią jak się
        je ignoruje smile))
        Życzę wytrwałości i podejścia humorystycznego - w zasadzie nic innego Ci nie
        pozostaje, jeśli nie chcesz się od niej zupełnie odciąć i kłócić. Chociaż ja bym
        nie wytrzymała, dlatego z moimi przyszłymi teściami kontaktów nie utrzymuję. W
        ogóle unikam wariatów, hehe.
        Powodzenia w zwalczaniu szkodnika!
        • natka81 Re: Problemy z przyszłą teściową... 06.06.06, 14:21
          Dzięki za radę i zrozumienie, aż pojawił mi się uśmieszek na twarzy hahaha,
          będą ją ignorować i jeszcze powiem że mogła mieć koncowe zdanie na ślubie
          swoim, od tego wara jest nasz....
          • kami315 Re: Problemy z przyszłą teściową... 06.06.06, 14:38
            O - dokładnie o to mi chodziło - wszystko zrozumiałaś wyśmienicie smile))
            Widocznie narzeczony zna już swoją matkę od tej strony, dlatego mówi, że za
            bardzo się przejmujesz - tam w podtekście słychać: olej to smile))))))
            • natka81 Re: Problemy z przyszłą teściową... 06.06.06, 14:41
              Zna ja i to dobrze, a to nie pierwsze jej wtrącanie się do nas...
      • leeloo2002 Re: Problemy z przyszłą teściową... 25.06.06, 01:35
        najlepiej ustaw sparwy juz na poczatku, spokojnie ale stanowczo. Bo jeszcze
        bedzie Wam sie wtryniac do malzenstwa
    • agnieszka5661 Re: Problemy z przyszłą teściową... 06.06.06, 14:33
      to Wasze wesele i to Wy macie być zadowoleni z Waszych wyborów... wink powodzenia!!
    • librea Re: Problemy z przyszłą teściową... 06.06.06, 14:35
      a moja koleżanka powiedziała swojej wtrącającej się teściowej, że "dobra
      teściowa to się skończyła wraz z ostatnim kawałkiem tortu". może to i ostre
      było ale podziałało. nie daj się. ja miałam spięcie z teściem, bo zaczął za
      bardzo ingerować w wydatki na ślub.my założyliśmu mniejsze, a on ciągle coś
      chciał dokupywać - za nasze pieniądzesmile więc ja po prostu trochę mocniejszym
      tonem powiedziałam, że nie tak sobie to wesele wyopbrażałam i że w takim
      ukladzie mnie na to nie stać i nie będzie wesela. podziałało.wręcz się
      przestraszył. może warto się postawić. nie dać się wziąć pod buta przed ślubem,
      bo i potem będzie mieć swoje zdanie na każdy temat
    • dark8 Re: Problemy z przyszłą teściową... 06.06.06, 14:36
      Nie chcę bronić Twojej przyszłej teściowej ale pomyśl może ona jest nieświadoma
      tego co robi. Chociaż z zaproszeniami to przesadziła.Ja patrzę na moją mamę,
      która strasznie przeżywa nasz ślub i bez przerwy o tym mówi. Jak przychodzi do
      nas luby, to prawie zamęcza go pytaniami. ja ze swoją przyszłą teściową nie mam
      częstego kontaktu, może i lepiej ale do tej pory nie miała żadnych
      zastrzeżeń.Życzę powodzenia w negocjacjach. Pogadaj z narzeczonym i spokojnie
      wyjaśnij mu, co Ci leży na sercu, niech porozmawia z mamą i wyjaśni jej.
    • agacciam Re: Problemy z przyszłą teściową... 06.06.06, 14:56
      Jak olejesz tą całą sytuację będziesz zdrowasz. Pomyśl, że inni goście nawet
      nie będą myśleli o tym czy coś złego było czy nie. Pokaż właśnie że się nią nie
      przejmujesz i kochaj swojego ukochanego a zobaczysz że będziesz szczęśliwsza smile)
      • anetgmu Re: Problemy z przyszłą teściową... 06.06.06, 15:17
        natka witaj w klubie. Nie raz wsciekałam sie przez "tesciowke", wtrąca sie do
        wszystkiego! moj narzeczony przytakuje mi ze mam racje ale on nie ma nic do
        gadania, ona tam rzadzi! pocieszenie ze jeszcze niecale 2 m-ce i koniec
        wtracania, nie dam sobie,nie mam 5 lat do diabla! wkurzyla mnie nie raz!!!!!!!!!
        natka jakos to wytrwamy, a po slubie bye bye , nasze zyciesmile
        • natka81 Re: Problemy z przyszłą teściową... 06.06.06, 15:19
          Święte słowa, ale cholera takie jej zachowanie strasznie mnie irytuje...
          • anetgmu Re: Problemy z przyszłą teściową... 06.06.06, 15:23
            a jak mnie! coz zrobicsad natka nie stresujmy sie,nie ma co...musimy przetrwac.
            Natka masz slub 5 sierpnia? tak mi cos sie obija o uszy ze tak, na forum chyba
            kiedys poruszany byl temat dat slubusmile ja 05.08smile oby do 5 sierpnia i zaczynamy
            nowe, wlasne bez pomocy tesciowej zyciesmile))))))))))
            • natka81 Re: Problemy z przyszłą teściową... 06.06.06, 15:40
              Tak sierpień, oby wytrzymać i nie zwariować przez teściówkę!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
    • lanka_cathar Re: Problemy z przyszłą teściową... 06.06.06, 15:40
      Moja zaczęła wydziwiać w niedzielę na obiedzie, że nie zapraszamy części
      rodziny na obiad. Od siostry narzeczonego wiemy, że po naszym wyjściu miała
      ciężką pretensję, że ja tak stanowczo stwierdziłam, że skoro tamci nie raczyli
      zaprosić 'naszej' części rodziny na wesele (którego miało nie być, a w dniu
      ślubu farbę puścił wujek), to my ich też nie widzimy sensu zapraszać, bo to są
      koszty. I jeszcze jej się nie podoba, że oni nie są zaproszeni na wesele (obiad
      robimy dla rodziny, a wesele dla znajomych), a moja Mama owszem. Tylko jakoś
      nie dociera do głupiej baby, że moja Mama jest moją świadkową i tak czy siak
      będzie, poza tym ona akurat nikomu nie spieprzy humoru.

      Moja rada: bądź stanowcza i olej gadzinę.
      • natka81 Re: Problemy z przyszłą teściową... 06.06.06, 15:49
        Widzę, że nie tylko mnie sie trafia taka kochaniutka teściówka, ale macie
        rację , będziemy walczyć hahahahah! Trzymajcie się!
        • madziola1982 Re: Problemy z przyszłą teściową... 06.06.06, 17:01
          a ja się martwiłam tym że moja wogle nie interesje się naszym ślubem. Nawet nie
          zapytała czy mam sukienkę. Przez 9 miesięcy przygotowań niczym się nie
          interesowała. Na początku tylko data ślubu jej się nie podobała. A później
          kazała wysyłać zawiadomienia do rodziny której moj.... już mąż nawet nie zna. No
          ale to byłoby na tyle jej udziału w przygotowaniach. Szczerze ci współczuję
          choć nie wiem czy gorsza jest twoja czy moja sytuacja
          • maya28 Re: Problemy z przyszłą teściową... 06.06.06, 17:19
            Moja teściowa zrobiła mi raz scene, nic nie odpowiedziałam, ale powiedziałam
            mojemu M, ze więcej do teściów nie pojade, mój M. tez sie na nia obarził i
            powiedział,ze nie pozwoli aby mnie tak traktowała. Od tej pory jest do rany
            przyłóż. Po kilku miesiacach pojechalam po raz pierwszy, ale sa to oficjalne
            imprezy i wpadamy na 2 h max. Zawsze będę w stosunki do niej kulturalna, ale
            nie pozwole sobie aby miała okazje kolejny raz mnie obrazić. I zawsze juz bede
            trzymała ten dystans. NAtomiast nie zamierzam sie nia przejmować. Niczego od
            niej nie oczekuje, zadnego zaangazowania. Milo odpowiadam na pytania o ślubie i
            na tym koniec. W przygotowania jej nie włączamy. Będzie zwykłym gościem.
            • lanka_cathar Re: Problemy z przyszłą teściową... 06.06.06, 21:16
              To ja nie jeżdżę do teściów, bo palą. Wystarczy wsadzić głowę do ich mieszkania
              i po wyjęciu włosy cuchną, nie śmierdzą - CUCHNĄ. Powiedziałam, że dopóki nie
              rzucą palenia to tam się nie zjawię, bo cuchnąć nie mam zamiaru. Konsekwentnie
              dotrzymuję słowa. Jak im zależy to się dostosują, ja raka płuc mieć nie muszę.
              Poza tym ewentualne wnuki to będą ogladać na zdjęciach, bo ani ja, ani mój
              narzeczony ich im nie pokażemy z bliska. Kiedyś byli u nas i ich kurtki leżały
              w sypialni. potem trzy dni wietrzyłam.
              • maya28 Re: Problemy z przyszłą teściową... 07.06.06, 10:14
                Teściowa akurat nie pali, za to pali cała rodzinka, i przyjęte jest, ze pali
                sie przy stole, okna sie nie otwiera, bo bedzie zimno. Współczuje jej z tym, bo
                ja tam bywam sporadycznie i łzy mi płyną po godzinie, a ona ma to na codzień.
                Masakra.
            • melani2 Re: Problemy z przyszłą teściową... 25.06.06, 13:49
              no my też nie właczamy ale sama to w jakis dziwny sposób stara się robć...ehhh
              tylko psuje atmosfere przygotowań.
    • pluszowa Re: Problemy z przyszłą teściową... 06.06.06, 20:04
      eh natka, nie jestes sama..
      ja tez mam niezla przyszlą trsciowa, ale w inny sposob uncertain
      moja tesciowa ma tak wyrafinowany gust, ze dogodzic jej jest szalenie trudno.
      ma bardzo oryginalny styl i zazwyczaj nic normalniejszego jej sie nie podoba,
      czesto krytykuje innych, zero tolerancji. ostatnio sie dowiedzialam, ze
      powiedziala, ze musi zadbac o moja mame, bo ta nie dba o siebie... :o
      ogolnie podczas spotkan rodzicow zawsze mowila, ze ona nie bedzie sie wtracac,
      bo to nasze wesele i wszystko bedzie tak jak my chcemy, ale jak teraz na to
      patrze, podczas przygotowan, to widze, ze ona wszystko opoznia i kieruje
      sprawami, ktore ma nam pomoc zalatwic tak, zeby jednak wyszlo tak, jak ona chce.
      nie bede sie wdawac w szczegoly, bo nie chce sie denerwowac, ale naprawde nie
      jest mi latwo. a najgorsze jest to, ze caly czas jest milutka i kochana, a ja
      czuje, ze gdzies tam w glebi serca kokbinuje, zeby jednak bylo wszystko "w jej
      guscie". szczerze mowiac to obawiam sie, co powie o mojej sukni, mojej rodzinie
      (oczywiscie nie tak dystyngowanej jak jej rodzina), kosciele, muzyce, menu,
      etc.. psuje mi to humor i frajde z tego wesela, ale staram sie to olac. mam
      nadzieje, ze jakos przetrwam przygotowania, uda nam sie postawic na swoim, a na
      weselu bedzie troche mojej rodziny i przyjaciol i z nimi sie bede dobrze bawic
      mimo wszystko..
      • natka81 Re: Problemy z przyszłą teściową... 06.06.06, 21:41
        A jednak nie jestem odosobnioa w moich problemzch niestety...moja przyssła
        jest ech...jak to powiedzieć, też będzie chciała lśnić na weselu, wyglądać prze
        idealnie, ale to mnie już nie rusza, żeby tylko się nie wtrącała, oczywiście
        mówi do nas że nie chce się wtrącać, ale to tylko słowa, rzeczywistość bardzo,
        bardzo się różni od tego co mówi....a pozatym czasem wolałabym, żeby
        powiedziała mi wprost że chciałaby innej żony dla swojego syna, niż ściemniała,
        że jest ok, i do cholery jeszcze mówi do mnie zdrobniałe, ale jest to tak
        wymuszone, że nie che się tego słuchać, i nigdy nie powiem do niej mamo....wiem
        to na pewno....
      • melani2 Skąd ja to znam:-))) 25.06.06, 13:46
        oj to chyba taka przypadłość teściwych!! ja się z nią rzadko widuję, bo za
        bardzo mnie wkurza. hihihihih nie jestem sama
    • gaabii5 Re: Problemy z przyszłą teściową... 06.06.06, 21:42
      U mnie z kolei jest problem z tesciem,jest wszedziewinkBedziemy mieszkac niestety
      prawie ze w sasiednim bloku.Mimo,ze mamy slub w przyszlym roku,to juz mnie
      meczy swoimi tekstami,np:ze robi liste kogo zaprosi ze swoich znajomych,on
      nawet nic nie mowi o rodzinie bo oni jego zdaniem juz "musza"byc.Bo to cholerna
      jego tradycja.Bylo kilka spiec(on nie rozumie ze chcielismy male wesele),uwaza
      ze jak dolozy nam do slubu to ma prawo.Dopiero powiedzialam mu,ze rozmawialam
      z moimi rodzicami i oni nam doloza pieniadze na slub,jesli tak bo oni
      calkowicie szanuja nasza wole.Narazie zrobil sie potulniejszy,kolegow skreslil
      ale liczna rodzinka zostala.Wychodzi u mnie okolo 25,a ze strony pana mlodego
      50,mimo ze nasza rodzina jest podobnie liczna.Najgorsze jest to,ze moj
      narzeczony zostal przemaglowany i teraz juz sam uwaza,ze wypada mu wszystkich
      zaprosic.
      • wujo_prezio Re: Problemy z przyszłą teściową... 25.06.06, 01:58
        no i ma prawo, jezeli chce Twoj narzecony to Ty nie mozesz robic afery ze musi byc male! Musisz na swoim koniecznei postawic nie?
    • amoniaaa Porządki z teściową... 07.06.06, 12:27
      Musisz jej powiedzieć co o tym myślisz, bo potem to ci dopiero na głowę
      wejdzie. Ja z moją niemalże się pokłóciłam na 2 dni przed ślubem i od dnia
      ślubu nie ta kobieta!!!! Musisz jej pokazać gdzie jej miejsce wink Dziwię się że
      jeszczer jej nie przywaliłaś big_grin
Pełna wersja