agaga24
08.06.06, 13:42
Co o tym sądzicie?: Rano po weselu wylatujemy z lubym w podróż poślubną więc
choć oboje bardzo lubimy kwiaty nie mielibyśmy czasu nacieszyć się tymi, które
mogą przynieść nasi goście. Oboje lubimy też wina (luby sporo o nich wie a w
domowej „piwniczce” mamy kilka niezłych butelek). Zastanawiamy się, czy nie
poprosić naszych gości by zamiast kwiatów przynieśli nam po butelce wina – nie
musi być to nic specjalnego – ot proste Bordeaux, Chianti czy Barbera za 30-40
zł butelka (czyli tyle ile wydaliby na kwiaty). Chcemy poprosić ich o to
wysyłając zaproszenia: wiecie - że otwierając każdą z tych butelek, będziemy
wspominać ten szczególny dzień… a nawet, żeby podpisali się na etykiecie,
wtedy przy danej butelce będziemy pili ich zdrowie.
Pomysł jest lubego i mi się od razu bardzo spodobał, teraz on jednak ma
wątpliwości – mówi, że nie każdy zna się na winach i może to być dla nich
kłopotliwe. Z drugiej strony – przecież mogą poradzić się sprzedawcy w sklepie
z winami. Co wy na to??