Wielki problem z małym biustem...

09.06.06, 09:51
Na poczatku chciałabym prosić was o zrozumienie, a potem o doradę, mam bardzo
małe piersi, rozmiar 75A, od zawsze mi to przeszkadzało, kupowałam staniki
typu push - up, al zawsze je udoskonalałam tzn. do środka zamiast jednej czy
dwóch cieniutkich wkładek zawsze wsadzałam okolo 8, jak sie pewnie domyslacie
biust mi się wtedy znacznie powiekszył, teraz kupuję staniki 75C i ładnie je
wypycham, dodam, że nie jest to widoczne, piersi ładnie wyglądają...problem
tkwi w tym,ze mój chłopak...nie chce się przed nim rozbierac ze stanika, wolę
kiedy widzi mnie bez niczego, a nie rozpiety wypchany stanik, ale nie o to
chodzi, ślub mamy we wrzesniu, suknia bez ramiączek, stanik jezeli jest
wypychany bez ramiaczek sie nie utrzyma, wszywanie wkładek moze bedzie
rozwiazaniem, ale chciałabym też mieć swój wypchany stanik, przymiarka już w
lipcu, czy panie beda kazałay mi zdjac mój stanik, jesli tak to sie załamę bo
pewnie by padły gdyby zobacyzły ze jest wypchany....znajomi myślą, że mam
wielkie cycki, a tu lipa...ech...proszę o rady nie krytykę i wyśmiewanie i
tak już mam wielkiego doła....
    • magda_z6 Re: Wielki problem z małym biustem... 09.06.06, 09:59
      Mi do przymiarki pani kazała przyjść z butami i stanikiem, które będę miała już
      w dniu ślubu. Poprostu przed przymiarką ubierz się w niego i powiedz paniom, że
      mają uwzględnić to, że w tym staniku będziesz na ślubie i dostosować do niego
      szycie gorsetu (czy góry sukni, bo nie wiem, jaką będziesz miała).
    • pantarejka Re: Wielki problem z małym biustem... 09.06.06, 10:10
      Całkiem prawdopodobne jest to, że Twój biust będzie wyglądał lepiej w staniku
      70C. Taki stanik ma miseczki bardziej zachodzące na biust i przez to lepiej się
      układa. Ja w młodzieńczych latach kupowałam 75A, ale miseczki były zdecydowanie
      zbyt małe. Pomogła zmniejszenie rozmiaru w obwodzie (i automatycznie zmiana
      miseczki - 70C). Idź do sklepu z bielizną i wypróbuj tę opcję (zmiana na 70B
      lub C).
    • agatha111 Re: Wielki problem z małym biustem... 09.06.06, 10:23
      po pierwsze - powinnaś mieć suknię która na biuście jest baaardzo bogato
      zdobiona, lub ma marszczony materiał - to zawsze optycznie powiększa. po
      drugie - już teraz zmień stanik na 75b, bo Panie jak je poprosisz, wszyją ci
      duuże poduszki w sukienkę, ale raczej nie mają chyba aż tak dużych, więc jeżeli
      teraz zmienisz rozmiar na 75b to nie będzie to aż tak zauważalna zmiana, no i
      zawsze możesz powiedzieć, że schudłaś i ci sie zmniejszył biust...
      • natka81 Re: Wielki problem z małym biustem... 09.06.06, 10:29
        Jak panie w salonie wszyją Ci poduszki to może stank nie będzie już potrzebny,
        a właśnie dziewczyny ten stanik wszywa się w środek gorsetu, tzn po zdjęciu
        gorsetu widać te poduszki czy są ukryte pod materiałem??
    • miama Re: Wielki problem z małym biustem... 09.06.06, 11:22
      Są takie silikonowe "staniki" można. Je kupić np. przez allegro. Cena ok.15 zł
      + koszt przesyłki. Sama będę taki miała pod swoją suknią. A tobie proponuję
      zakupić coś takiego i na to ładną bardotkę, to się nikt w salonie podczas
      przymiarki nie zorientuje.
      allegro.pl/search.php?string=UnBraPowodzenia
    • miama Re: Wielki problem z małym biustem... 09.06.06, 11:23
      allegro.pl/search.php?string=UnBra
    • mychakrzycha Re: Wielki problem z małym biustem... 09.06.06, 14:48
      Jaki problem? mam dokładnie taki sam biust jak Ty, czyli 75A i na dodatek nie
      każdy jest dla mnie dobry - często są mi za duże. Nie widzę w tym żadnego
      problemu i mój N też. Nie wyobrażam sobie mieć większy biust. Wszelkie wkładki,
      silikony, poduszki itp itd zawsze mnie denerwowały. Wolę swój skromny biust -
      wydaje mi się, że przy mojej sylwetce i tak jest on widoczny (mimo, że to małe
      A). Zresztą pamiętam jak koleżanka, która miała duży biust zazdrościła kobietą
      o małym biuście właśnie tego małego biustu.
      Szkoda, że nie akceptujesz siebie taką jaka jesteś. Wtedy nie miałabyś
      dylematów typu "co ludzie powiedzą" i byłabyś sobą.
      Skoro już zaszłaś z tym za daleko zastanów się nad operacją powiększenia
      biustu. skoro tak bardzo przeszkadza Tobie Twój naturalny biust, powinnaś
      poważnie zastanowić się nad operacją. Nie miałabyś teraz takich dylematów jakie
      masz. Pewnie teraz za późno, byś zdążyła przed ślubem, ale skoro masz
      kompleksy, warto się zorientować konkretnie w tej sprawie.
      Głowa do góry i może rzeczywiście zastanów się nad nieco mniejszym - może
      różnica nie będzie raziło znajomych
    • moniakaa Re: Wielki problem z małym biustem... 09.06.06, 15:25
      ciesz sie kobieto!!! z duzym biustem wcale nie jest tak superowo. przerabiam
      teraz ta wieksza wersje.. co ja bym nie dala za maly zgrabny biuscik.. a tak
      szczerze powiedziawszy nikt nie zauwazy!! a dobra wydaje mi sie rada na
      sprobowanie stanika mniejszego w obwodzie, lub wybierz sie do dobrego salonu
      lub dwoch i popros o zmierzenie twoich rozmiarow i dopasowanie dobrego
      rozmiaru, zreszta jak powiesz ze chcesz sobie optycznie powiekszyc na pewno ci
      pomoga! poprzymierzaj w czym sie dobrze czujesz, przeciez wcale nie musisz
      kupowac 5 stanikow! uszy do gory! przynajmniej ci biust nie zwisa do pasa!! smile)
    • kasik1979 Re: Wielki problem z małym biustem... 09.06.06, 16:54
      Iskierka,
      polecam wybranie sie do Sklepu ATUT na ul. Grochowskiej - numer chyba 193.
      Panie w tym sklepie dobieraja wlasciwy stanik dla Twojego biustu.

      Przed wizyta w Atucie nosiłam rozmiar 70A/B. Okazało sie ze zle dobierałam
      sobie stanik i czesc biustu zamiast iśc do przodu uciekała mi na boki, i była
      juz poza miseczka.
      Panie dobrały mi stanik 65E. Gdy przyniosły go do przymierzenia pomyslałam ze
      to zart i ze moj biust zaginie w tym staniku. Okazuje sie jednak ze jak go
      dobrze sie ulozy to stanik jest caly pelny.

      Wizyta jest dosc ciekawym przezyciem, bo jesli trafisz na Pania Hanie z
      czerwonymi wlosami, to ona lubi pokrzyczec, ze zly stanik sie nosi. I krzyczec
      moze jak nie zalapiesz jak ukladac piersi w biustonoszu.
      W sklepie zawsze jest kolejka i przy pierwszej wizycie powinnas liczyc ze ok 1
      h w kolejce postoisz.
      Ale warto. Biust wraca na swoje miejsce, jest bardziej jedrny, no a przede
      wszsytkim nie jest uciskany i nie beda tworzyly sie guzki.

      Pozdr i powodzenia.
      • iskierka1979 Re: Wielki problem z małym biustem... 09.06.06, 16:56
        A gdzie jes ten sklep w warszawie? Ja jestem z Kielc dlatego pytam.
        • dr_kaczusia Re: Wielki problem z małym biustem... 09.06.06, 17:31
          Hej,
          ja dokladnie nie wiem, ale chyba gdzies w okolicach Ronda Wiatraczna, mam racje
          dziewczyny ???

          Natomiast ja mam dla Ciebie tylko jedna rade... przemysl dobrze czy chcesz
          wypchac stanik pod suknie... sunia bez ramiaczek mimo wszystko swoim ciezarem
          ciagnie w dol... nawet przy zasznurowanym gorsecie... ja bym sie bala czy aby na
          pewno stanik sie utrzyma posiadajac dodatkowa zawartosc... Nie wiem moze niech
          sie wypowiedza te co juz szalaly w sukni przez cala noc, ale ja widzialam jak
          kolezance tyl gorsetu sie opuscil (suknia jednoczesciowa z wszytym gorsetem), a
          fragment zapiecia wystawal... Moze optymalne bylo by wszycie poduszek w gorset,
          a zalozenie normalnego stanika tudziez wszycie calego stanika w suknie... Ja tak
          bede miala... ale powiedziec jak bylo bede mogla dopiero we wrzesniu wink
        • kasik1979 Re: Wielki problem z małym biustem... 12.06.06, 15:57
          Sklep jest na ul Grochowskiej - na pradze kolo placu Szembeka (kurcze nie
          jestem pewna czy to tak sie pisze).

          polecam.
    • golinda Re: Wielki problem z małym biustem... 12.06.06, 18:17
      jstem w lekkim szoku...
      jak można tak nie akceptować siebie?!?
      ja też mam małe piersi (70C), oczywiście wolałabym, żeby były większe, ale bez
      przesady!!!
      mam za to super figurę, ekstra nogi i piękne włosy...(no i skromna jestem wink))
      i pewnie ty też masz inne walory...
      piersi muszą być przede wszytskim ładne i zgrabne, niekoniecznie wielkie!
      jakoś mój niewielki rozmiar biustu nigdy nie przeszkadzał facetom...zawsze
      miałam ogromne powodzenie u nich...
      przede wszystkim zaakceptuj siebie!

      mój M. nie pozwala mi narzekać na moje piersi, mówi, że są piękne, ale dodaje,
      że jak bardzo się uprę, to mi zafunduje silikonowy biust, choć sam jest temu
      przeciwny...
      nie wybaczyłabym sobie, gdyby im się coś stało i ty też tak do tego podchodź!
      • iskierka1979 Re: Wielki problem z małym biustem... 12.06.06, 22:07
        Wiem, że to dziwne, że mozna siebie nie akceptować, ale ja mam rozmiar 75A, a
        nie 70C...ech moje przy twoich pewnie nawet nie są zauważalne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja