mikusia84
13.06.06, 21:14
Hejka
Wczoraj byłam na makijażu próbnym wyszło dla mnie koszmarnie fioletowe cienie
po których pani starała mi się wmówić że wygladam ladnie i żebym się starała
przyzwyczaić ja sobie to wszystko wyobrażałam inaczej i nie wiem czy umalowac
się sama czy korzystać z wizazystki chodziło mi glownie o trwałośc makijażu
bo w mojej kosmetyczce nie ma drogich kosmetyków mam cere mieszaną bardziej
tłustą. Zależało mi głownie żeby się nie rozpłynać i żeby tusz się nie
rozmazał ja osobiście dobrze się czuję w kreskach zrobionych eilinerem
jasnych cieniach wręcz białych i tak chciałabym wygladać bo wiem ze we
filetach rózach brązach się zle bede czuła. Boję sie że będę nie zadowolona
dlatego powiedzcie mi jak wy robicie a może któraś poleci jakiś dobry podkład
tusz to najwyżej kupię w sklepie i się sama pomaluję. Ślub już 24 i zupełnie
jestem rozbita