Nie wiem co robić :(

13.06.06, 21:14
Hejka

Wczoraj byłam na makijażu próbnym wyszło dla mnie koszmarnie fioletowe cienie
po których pani starała mi się wmówić że wygladam ladnie i żebym się starała
przyzwyczaić ja sobie to wszystko wyobrażałam inaczej i nie wiem czy umalowac
się sama czy korzystać z wizazystki chodziło mi glownie o trwałośc makijażu
bo w mojej kosmetyczce nie ma drogich kosmetyków mam cere mieszaną bardziej
tłustą. Zależało mi głownie żeby się nie rozpłynać i żeby tusz się nie
rozmazał ja osobiście dobrze się czuję w kreskach zrobionych eilinerem
jasnych cieniach wręcz białych i tak chciałabym wygladać bo wiem ze we
filetach rózach brązach się zle bede czuła. Boję sie że będę nie zadowolona
dlatego powiedzcie mi jak wy robicie a może któraś poleci jakiś dobry podkład
tusz to najwyżej kupię w sklepie i się sama pomaluję. Ślub już 24 i zupełnie
jestem rozbita
    • yoga22 Re: Nie wiem co robić :( 13.06.06, 21:46
      moja droga mnie nikt w świecie nie namówił by na fiolte, róż, błękit, na
      oczach. wiem, że niektóre wizażystki malują w tych odcieniach młode, ale dla
      mnie jest to porażką. przecież nikt nie zmusi Cię do fioletu, tylko powiedz
      stanowczo kosmetyczce, że nie podobały Ci się cienie i jesteś pewna, że ich nie
      chcesz. poproś ją aby pomalowała Cię w jasnych odcieniach i tyle , przecież to
      ty płacisz za makijaż. smile
      • osatnia Re: Nie wiem co robić :( 13.06.06, 22:57
        no bez przesady...nie ma przeciez jednego koloru, ktory pasuje wszystkim. ja
        odkrylam fiolet niedawno i jestem zachwyconasmile w koncu widac, ze mam zielone oczysmile
        wiec w tym przypadku nie chodzi o kolor makijazu (choc moze tez), ale
        makijazystka, ktora kaze sie przyzwyczaic do makijazu jest niewiele warta. zmien
        ja! i bez paniki, bo do 24 jest jeszcze duzo czasu na zrobienie makijazu!
        • arieska Re: Nie wiem co robić :( 14.06.06, 00:33
          osatnia napisała:

          > no bez przesady...nie ma przeciez jednego koloru, ktory pasuje wszystkim. ja
          > odkrylam fiolet niedawno i jestem zachwyconasmile w koncu widac, ze mam zielone oc
          > zysmile

          Dokladnie, ja tez zielonooka i malo co tak do mnie pasuje jak fiolet smile
    • pink75 Re: Nie wiem co robić :( 13.06.06, 22:27
      Odpuścić wizażystkę.
      Tusz - wodoodporny (jakby się łezka zakręciła).
      Podkładu nie jestem w stanie Ci polecić (Ja miałam reparwear clinique, ale było
      chłodno, a on jest dosyć ciężki). Kup sobie jeszcze fixator w spray'u (ok. 60
      pln, sklep z kosmetykami profesjonalnymi ul. Piękna 58 jeśli jesteś z Wa-wy) -
      tylko używaj go nie za dużo i nie za blisko (bo inaczej zrobi się łuszcząca
      maska). Kilka dni przed slubem zrób sobie sama "próbny" i zobaczysz jak się
      czujesz, wyglądasz i jak się trzyma.
      • arieska Re: Nie wiem co robić :( 13.06.06, 22:42
        pink75 napisała:

        > Kup sobie jeszcze fixator w spray'u (ok. 60
        > pln, sklep z kosmetykami profesjonalnymi ul. Piękna 58 jeśli jesteś z Wa-wy) -
        > tylko używaj go nie za dużo i nie za blisko (bo inaczej zrobi się łuszcząca
        > maska).

        A jakie konkretnie kosmetyki (marki) mozna tam nabyc?
        • miaau Re: Nie wiem co robić :( 14.06.06, 05:49
          a zrobilas sobie jakas fotke w tym makijazu? jak tak to wklej na forum, moze
          nie jestes obiektywna??
          a jaki masz kolor oczu, wlosow?? jaka bedziesz miec sukienke?

          ja chcialam makijaz zielono-zloty i na probnym moja makijazystka zrobila mi
          najpierw ten a pozniej namowila mnei zeby rozowy wyprobowac i mimo ze nei
          jestem fanka rozowego, wygladal o wiele lepiej.. taki tez mialam na slubie..
          • mikusia84 Re: Nie wiem co robić :( 14.06.06, 09:26
            Kolor oczu niebiesko szary sukienka biała włoski pasemka ciemne z jasnym cera
            raczej jasna ale nie jestem blada spodziewałam się ze moge doznać szoku po tym
            makijażu bo nigdy nie używałam takich cieni a maluje się od wielu lat "po
            swojemu " i jest mi z tym dobrze ale kurcze naprawde ślepa nie jestem i wiem że
            było mi nie ładnie ona twierdziła ze oko zostalo udwydatnione a ja widziałam
            jakby się jeszcze bardziej pogłebiło i było smutne. Fakt że mam jeden cień i w
            innych się czuje już mniej wygodnie ale chodziłam z tym cały dzień starałam się
            przekonać... nie udało się
Inne wątki na temat:
Pełna wersja