Dodaj do ulubionych

sklep-komis-szycie???

18.06.06, 10:37
Obserwuj wątek
    • agnrek Re: sklep-komis-szycie??? 18.06.06, 10:41
      W takiej kolejnosci ja się zastanawiałam nad suknią:
      1. sklep - wolę kupić niż wypozyczać, czyli mieć używaną i nie wiadomo, w jakim
      stanie dostać ją w dniu ślubu. Nie chcę szyc, bo nigdy nie bedzie to taka sama
      suknia.
      2. Komis - tak, ale w atrakcyjnej cenie. Znalazłam suknię, która mnie
      interesowała i była w moim rozmiarze, ale kosztowała 50% ceny. Sprzedająca
      zapomniała dodać, że też ją od kogoś kupiła, więc suknia jest po 2 praniach i
      po dwóch przeróbkach.
      3. Szycie - nie, bo chcę widzieć wczesniej co kupuję.
    • chmurcia4 Re: sklep-komis-szycie??? 18.06.06, 10:44
      Jestem ciekawa jak wypadają statystyki: czy kupujecie suknię w salonie
      (nową), z drugiej ręki od kogoś, a może szyjecie?

      Stoję przed trudnym wyborem - mam na oku piękną suknie: w salonie kosztuje
      fortunęm (ale jest idealna), taką samą znalazłam w komisie i o połowę taniej
      (ale już ktoś brał w niej ślub), a może uszyć - trochę taniej (ale kilka razy
      widziałam jak krawcowe szyją i nie zawsze suknie mają taki sam efekt końcowy,
      jak by się chciało.

      Co o tym sądzicie - napiszcie o swoich "wyborach".

      Dzięki. Pozdrawiam!
      • agnrek Re: sklep-komis-szycie??? 18.06.06, 10:48
        Ja kupiłam nową w salonie, jest idealnie dopasowana, praktycznie szyta pode
        mnie. Welon jest też rozbiony pode mnie. Zostawiam ją w komisie tego salonu,
        mam szansę na sprzedaż za 30% ceny.
        • malami34 Re: sklep-komis-szycie??? 18.06.06, 11:04
          Chmurcia a po co Ci statystyki? Skoro znalazłaś w komisie dobrą suknię a tańszą
          niz w salonie to bierz i się nie zastanawiaj. Co z tego, że była raz założona?
          Napewno jest wyprana .A szycie odradzam.
          • tween_peaks Re: sklep-komis-szycie??? 18.06.06, 11:20
            Malami34 dobrze radzi. Ja też zaczęłam poszukiwania od salonów. Ceny niestety
            były dla mnie ogromne. Z reguły tak jest, że to co nam się podoba jest
            najdroższe. Więc zaczęłam obniżać poprzeczkę i brałam pod uwagę wypożyczenie
            sukni. Tak jak napisała malami34 suknie są po czyszczeniu i naprawdę nie są
            zniszczone. Ale i tam nic dla siebie nie znalazłam. Udało mi się odkupić
            suknię, teraz mam swoją, mogę ją poprzerabiać i po czyszczeniu będzie jak nowa.
            I co ważne nie będę na własnym ślubie siedziec w stresie czy nie uszkodzę lub
            nie poplamię sukni (bo wtedy nie zwracają kaucji).
            Pozdrawiam i życzę dokonania słusznego wyboru.
      • ewamalami Re: sklep-komis-szycie??? 18.06.06, 12:45
        a ja sobie sukienkę szyję w salonie, który sie tym normalnie cały czas zajmujesmile
        obejrzałam sobie ich dzieła i wybrałam sukienkę, która mi sie najbardziej
        spodobała - nawet nie wiedziałam, ze jest szyta na wzór fasonu jakiejs znanej
        firmysmile pierwsza przymiarka 3 lipca, zobaczymy co z tego wyjdzie, ale jestem
        pełan optymizmusmile a za śliczną sukienkę zapłacę 1500złsmile

        pozdrawiam
    • kattty Re: sklep-komis-szycie??? 18.06.06, 12:22
      a ja po galopie przez salony slubne...po paru niemilych ekspedientkach - w tym
      jedna pobila rekord-usilujac mi wcisnac zniszczona sukienke..bede
      szyla..trafilam do pracowni...ktora sukienki szyje..place za nia polowe ceny..a
      uszyja mi dokladnie taka jaka maja w swoim sklepie..ktora mierzylam i podobala
      mi sie ..ewentualnie o ile zechce moge zmienic aplikacje na niej, bardzo dlugo
      sie wzbranialam przed szyciem..ale dochodze do wniosku o ile firma szyje
      dokladnie taki fason jak mi sie podoba..i ma ten fason w sprzedazy w sklepie
      obok pracowni..to nie mam sie nad czym zastanawiacsmilei szyje..czy
      dobrze..zrobilam powiem pod koniec sierpniasmile
    • pinkdot Re: sklep-komis-szycie??? 18.06.06, 14:34
      Ja dałam uszyć. Głównie z tego powodu, że w naszych sklepach nie znalazłam
      takiej, która by mi się podobaławink.Sama więc wymyśliłam jak ta suknia będzie
      wyglądać (modyfikując pewien model z edensbridal.com). Jestem nawet bardziej niż
      zadowolona - suknia wyszła krawcowej przepięknie a poza tym żadna panna młoda na
      caaałym świecie nie będzie miała identycznejsmile.
    • kekoa2 Re: sklep-komis-szycie??? 18.06.06, 15:19
      ja szyje,moj wymarzony fason wymyslony i jedyny,wiadomo ze wolalabym isc do
      sklepu i wybrac cos ale po prostu mi sie to nie oplaca bo bede miec sliczna
      sukienke zaprojektowana przez siebie za 1500 zl,a nie za 2500 lub wiecej.na ta
      jedna noc moim zdaniem nie warto wydawac az tyle tymbardziej ze efekt ten sam,ja
      sie bardziej skupiam na ladnych dodatkach , fryzurze, pielegnacji bo wiadomo ze
      nie szata zdobi czlowieka tylko czlowiek szate.
      • chmurcia4 Re: sklep-komis-szycie??? 18.06.06, 17:40
        Ja też mam kilka upatrzonych - i nie mogę się zdecydować - najlepiej by
        połączyć i uszyć własną. Tylko fachowców prawdziwych niewielu. Te krawcowe,
        które znam, no to tak sobie. U jednej szyła sobie suknię moja siostra... i
        jakoś mi się nie podobało:tu nitka, tam wycięcie, a po środku "tak powinno
        być". A gdzie szyłyście swoje wymarzone cuda?
        • pinkdot Re: sklep-komis-szycie??? 18.06.06, 19:32
          Ja u pani krawcowej z Kamieńca Podolskiego na Ukrainie - połączyłam szycie
          sukienki z wycieczką krajoznawcząsmile. Szczerze mówiąc trochę się bałam na
          początku (zważywszy na suknie jakie tam się szyje - dmuchane, niegustowne bezy z
          średnicą spódnic około 2 metrów i chmarą cekinów - ja chciałam prostą, skromną
          suknięwink ale jak się okazało krawcowa była świetnym fachowcem i uszyła dokładnie
          według moich wskazówek, w dodatku w 5 dnismile.
            • pinkdot Re: sklep-komis-szycie??? 19.06.06, 15:18
              Tak się składa, że moja mama uczy w polskiej szkole w Kamieńcu już od dobrych
              paru lat i poznała tam panią, która zajmuje się zawodowo szyciem sukni ślubnych
              i wieczorowychsmile. Za uszycie zapłaciłam 230 hrywni (w tym aplikacja koronkowa
              przy dekolcie i w pasie oraz podszewka - te rzeczy dostarczyła krawcowa),
              materiał miałam swój, ponieważ tam ciężko dostać coś co nie byłoby poliestremsmile
              Jedna hrywnia to około 80 groszy.
              • chmurcia4 do pinkdot 19.06.06, 15:32
                TO SUPERsmile))
                A MOGŁABYŚ SIĘ POCHWALIĆ SUKNIĄ CZY NIE ZA BARDZO - STRASZNIE JESTEM CIEKAWAsmile
                NO I FAKTYCZNIE TANIEJ NIŻ TU W POLSCE!!!!
                GDYBYŚ MIAŁA MOŻLIWOŚĆ TO POPROSZĘ O JAKĄŚ FOTKĘ (może być na maila:
                kuma29@wp.pl) - DZIĘKI!!!!

                ALE TEŻ MUSZĘ PRZYZNAĆ, ŻE PODZIWIAM TWOJĄ MAMĘ, ŻE CHCIAŁO JEJ SIĘ WYJECHAĆ DO
                DZZIECIAKÓW NA wSCHÓD. jA TEŻ JESTEM NAUZYCIELEM I MIAŁAM PROPOZYCJĘ TAM
                POJECHAĆ, ALE JAKOŚ I SIĘ NIE WIDZIAŁA "KARIERA" NA UKRAINIE.

                POZDRAWIAM smile)
                • pinkdot Re: do pinkdot 19.06.06, 20:03
                  > A MOGŁABYŚ SIĘ POCHWALIĆ SUKNIĄ CZY NIE ZA BARDZO - STRASZNIE JESTEM CIEKAWAsmile
                  Mogę się pochwalić, ale po 30 czerwca (czyli po ślubie) bo jeszcze ją prasowanie
                  czeka, nie chciałabym jej takiej pogniecionej po podróży pokazywać światusmile

                  > ALE TEŻ MUSZĘ PRZYZNAĆ, ŻE PODZIWIAM TWOJĄ MAMĘ, ŻE CHCIAŁO JEJ SIĘ WYJECHAĆ DO
                  >
                  > DZZIECIAKÓW NA wSCHÓD. jA TEŻ JESTEM NAUZYCIELEM I MIAŁAM PROPOZYCJĘ TAM
                  > POJECHAĆ, ALE JAKOŚ I SIĘ NIE WIDZIAŁA "KARIERA" NA UKRAINIE.

                  Oj, moja mama jest zakochana w Ukrainiesmile Ale praca ciężka, głównie dlatego, że
                  tak daleko od domusmile.Pozdrawiam serdeczniesmile
      • blask2 SZYCIE 20.06.06, 09:46
        ja rowniez prosze o namiary na dobrego krawca(projektanta)
        może na adres
        blask2@NOSPAM.gazeta.pl
        jeżeli nie chcecie pisac tutaj


        pliiiissss

    • chmurcia4 Re: sklep-komis-szycie??? 26.11.06, 09:39
      zamówiłam w salonie ciekawą i tanią
      znalazłam nietypową w komisie
      i mam wymarzoną, którą mogę uszyć u krawcowej


      ...i co teraz - dylemat wink


      *********************
      Nasz Wyjątkowy Dzień

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka