iga19822
20.06.06, 00:11
------------------------------------------------------------------------------
--
Czy ktoś ma problem z tesciami? Ja bede ich miała dopiero za miesiąc - tak
formalnie a już sie nie mogę z nimi dogadać, a właściwie mój narzeczony - ich
syn, lepiej sie dogaduje z moimi rodzicami niz ze swoimi..na moich można
liczyć zawsze a na nich już wiem że raczej nie do końca, jak pomóc. Chora
sytuacja, chce zgody, sprawa jest na prawde przykra bo to normalna katolicka
rodzina!trzeba się dogadać o szczegółach wesela a tu sie okazuje że będą
problemy, koszty mieli nam pokryć rodzice a teraz mama mojego chłopaka mówi
że to on ma pokrywać część i się dokładać (czyli z naszej wspólnej kasy)
okazuje sie że coś jest nie tak! Mieliśmy zaplanowane już wydatki, jak
porozmawiam o tym z moimi rodzicami to moga byc problemy, moi rodzice są tacy
że nawet jak ich nie bedzie stać to pokryją nam te wydatki, ale przecież nie
tak się umawiali. nie wiem czym to jest spowodowane...ale bardzo boli bo nie
spodziewałabym się tego, a jestem z narzeczonym w 4,5 letnim zwiazku...Jak to
załatwić...zresztą sa też inne rzeczy...czy ludzie mają po prostu takie
charaktery czy jak? Jak to zaakceptować,ja jestem inaczej wychowywana, moi
rodzice zawsze byli dla mnie wsparciem, psychicznym i finansowym-jesli tylko
było ich na coś stać, też moim dzieciom zapewnie wszystko choćbym miała na
rzęsach stanąc. Ale gdybym wiedziala o tym w tamtym roku nie robiłabym wesela
albo sama odkładałabym na nie i zrobiła z własnej kieszeni, a tak teraz same
kłótnie...o wszystko...

((((((((