82asa
23.06.06, 11:33
wczoraj wieczorem mojemu facetowi cos "odwalilo"....i mowil do mnie
żonko,żoneczko, moja kochana żona, moja żono........i tak przez jakis czas
( do slubu 2 miesiace).... pytalam sie co ci sie stalo, czy masz cos na
sumieniu ?

)) heheh to bylo zabawne. mowi do mnie :"w dniu slubu w sobote
wieczorem bedziesz juz moja żona". wydaje mi sie ze cos do niego dociera bo
jak narazie to ja przezywalam slub i zajmowalam sie praktycznie wszystkimi
sprawami zwiazanymi z weselem. a wasi panowie tez maja napady ??