wiecie co - nie robcie nic na co nie macie ochoty!

27.06.06, 16:58
Ostatnio zalilam sie ze bratowa nazeczonego nie przyjdzie na slub, bo nie
robimy tradycyjnego wesela z kapela i wodka..

Nie wazne, juz to przelknelam..

Ale tak sobie mysle, ze ciesze sie robimy nasze przyjecie po swojemu, czyli
ten nasz obiadek i grill, z piwem, prosiaczkiem z rozna, bez wodki a z
piwemsmile i muzyka regeesmile

Nie bede sie martwic o to co goscie powiedza, czy beda zadowoleni czy nie..
szkoda nerwow, bo i tak nigdy nie da sie tak zrobic zeby wszyscy byli
zadowoleni! zawsze jakiemus wujkowi bedzie nie pasowac muzyka, cioci lokal, a
kazdemu innemu jeszcze cos inneego.. choc moze zdarza sie ze wszystkim
wszystko pasujewink

ja w kazdym razie nie bede rezygnowac ze swoich marzen i meczyc sie na swoim
weselu...

i tak sobie mysle, jesli ktos z was chce zrobic cos po swojemu, zrealizowac
swoje marzenia, zrobic orginalny slub lub wesele to niech nie patrzy na to co
rodzina powie, tylko niech robi swojesmile

takie jest moje dzisiejsze spostrzezeniesmile pozdrawiamsmile
    • maya28 Re: wiecie co - nie robcie nic na co nie macie oc 27.06.06, 17:02
      A niby sie wydawało, ze goście przejeżdzają głównie na ślub, a następnie młodzi
      ich goszczą i razem świetują. A tu sie okazuje, ze jak nie będzie wódki i
      tańców do rana, to już ślub ich nie interesuje. To jest dopiero hipokryzja.
      • twitti Re: wiecie co - nie robcie nic na co nie macie oc 27.06.06, 17:04
        niestety mnie to spotkalo, wiec teraz bede przeciwniczka podporzadkowywania
        slubow i przyjec gosciom.. jesli macie pomysl to nie rezygnujcie z niego..
        Nie mowie jednak o olewaniu gosci, ale o realizowaniu swoich marzen a nie ich
        zachcianeksmile

    • lobo25 Re: wiecie co - nie robcie nic na co nie macie oc 27.06.06, 17:02
      widze ze jestes w pozytywnym nastroju, ale wcale Ci sie nie dziwie.. smile a co
      twojego watku to masz racje.. największą glupota jest organizowac wlasny slub
      i przyjecie pod rodzine lub gosci, szkoda tylko ze zawsze sa takie osoby ktore
      skomentuja i napsuja krwi..
      pozdrawiam
      • twitti Re: wiecie co - nie robcie nic na co nie macie oc 27.06.06, 17:08
        to tak zwani tradycjonalisci.. moze im nie ma siie co dziwic.. taki nasz
        narodsmile ale jesli ktos chce slub nad morzem, nie go tam robi, zaaltwi transport
        dla gosci i juzsmile

        jesli ktos chce tylko obiad, niech go robismile jesli ktos chce slub na dworzu, to
        tez niech si nie przejmuje uwagami innych.
        Polacy sa bardzo tradycyjni, ale jesli ktos lamie ich zwyczaje to moga byc dwa
        wyjscia:
        1) albo goscie sie ciesza razem z nami i nawet im sie moze spodobac ten inny
        pomysl..
        2) odwracaja sie od nas...

        Przynajmniej potem mozna poznac jakim kto jest czlowiekiemsmile
    • golinda Re: wiecie co - nie robcie nic na co nie macie oc 27.06.06, 17:06
      pani magister trochę ma rację, ale pamiętaj, że dobrą zabawę robią zadowoleni
      goście smile
      • twitti Re: wiecie co - nie robcie nic na co nie macie oc 27.06.06, 17:09
        wiemsmile i moze byc u nas sztywno, nudno.. i co wtedy? trudno.. to tylko
        przyjecie.. wczesniej wyjda, szybciej noc poslubna bedziemy miecsmile
      • minerwamcg Dla siebie i nie dla siebie 27.06.06, 17:28
        Z jednej strony tak, oczywiście - ślub jest nasz. Z drugiej - goście nie są
        dodatkiem do NASZEJ wspaniałej kreacji, atmosfery, ślubnego nastroju itp. Są
        integralną częścią ślubu i wesela. Zapraszamy ich ponieważ (a przynajmniej tak
        być powinno) chcemy, żeby dzielili z nami naszą radość, żeby złożyli nam
        życzenia i wypili za nasze zdrowie. Żeby bawili się razem z nami. Bo inaczej -
        po cholerę ich w ogóle zapraszać?
        Dlatego nie w porządku są obie postawy skrajne - zarówno "zadowolić gości za
        wszelką cenę" jak i "nie podoba się, to spieprzać".
        Nie mówię, że zaproponować coś, co spodoba się i młodym i gościom jest łatwo -
        ale też nikt nie obiecywał, że będzie łatwo.
        • twitti Re: Dla siebie i nie dla siebie 27.06.06, 17:34
          niby tak.. ale jesli goscie zawsze grymasza, to moze lepiej sie tym nie
          przejmowac i robic po swojemu liczac ze mimo to zaakceptuja nasz pomyslsmile lub
          impreza bedzie nieudanasmile ale mysle ze zawsze jest to ryzyko..

          np. ostatnio moj szef byl na weselu.. impreza mu sie podobala tylko dlatego ze
          gral zespol ktory juz 100 razy gral na wszystkich ich imprezach.. nawet nie
          probuja zrobic nic nowego.. w kolko klepia ten sam schemat... i to mi sie nie
          podobasmile zero innowacyjnoscismile
Pełna wersja