twitti
27.06.06, 16:58
Ostatnio zalilam sie ze bratowa nazeczonego nie przyjdzie na slub, bo nie
robimy tradycyjnego wesela z kapela i wodka..
Nie wazne, juz to przelknelam..
Ale tak sobie mysle, ze ciesze sie robimy nasze przyjecie po swojemu, czyli
ten nasz obiadek i grill, z piwem, prosiaczkiem z rozna, bez wodki a z
piwem

i muzyka regee
Nie bede sie martwic o to co goscie powiedza, czy beda zadowoleni czy nie..
szkoda nerwow, bo i tak nigdy nie da sie tak zrobic zeby wszyscy byli
zadowoleni! zawsze jakiemus wujkowi bedzie nie pasowac muzyka, cioci lokal, a
kazdemu innemu jeszcze cos inneego.. choc moze zdarza sie ze wszystkim
wszystko pasuje
ja w kazdym razie nie bede rezygnowac ze swoich marzen i meczyc sie na swoim
weselu...
i tak sobie mysle, jesli ktos z was chce zrobic cos po swojemu, zrealizowac
swoje marzenia, zrobic orginalny slub lub wesele to niech nie patrzy na to co
rodzina powie, tylko niech robi swoje
takie jest moje dzisiejsze spostrzezenie

pozdrawiam