potrzebuje faceta...

29.06.06, 23:09
... wizazysty!

Z zadna babka sie nie dogadam,
na sile forsuja swoje koncepcje.
Bylam u czeterch i wystarczy, bo sie zrujnuje.
Pani Maria L. tak chwalona na tym forum tez odpada.
nie wiem, swoj adroga, czemu nikt tu nie wspomnial, ze pani Marzia pracuje
tylko na kosmetykach Artistry, ktora jest marak Amwaya. I w dodatku maja,
powiedzmy szczerze, kontrowersyjny zapach...

Zalezy mi na na namiarach na mezczyzn, zajmujacych sie profesjonalnie
makijazem, najchetniej wawa.

Zna ktos?
    • kfiatuszek1903 Re: potrzebuje faceta... 30.06.06, 11:56
      ja tak troche nie na tematsmile chodzi mi o kosmetyki o ktorych wspomnialas(sama na
      nich pracuje i uzywam czasem).one sa poprostu bez nuty zapachowej i pachna
      poprostu ...chemia.wez jakikolwiek krem bezzapachowy ten z wyzszej polki ze sie
      tak wyraze albo nawet niektore kosmetyki te drozsze tez tak beda "pachniec".no
      to tylesmilepozdrawiam
      • ewik_75 Re: potrzebuje faceta... 30.06.06, 13:10
        wiesz, nie zdarzylo mi sie jeszcze, ze jakikolwiek kosmetyk tak mnie rozdraznil
        zapachem, jak te.
        Naprawde.
        I nie ocenilabym ich jako "bezzapachowe"
        • 82asa Re: potrzebuje faceta... 30.06.06, 13:17
          pani maria tez nie?
          ja sie do niej zapisalam.
          dlaczego odpadla tylko dlatego e kosmetyki ci nie pasowaly?
          • ewik_75 Re: potrzebuje faceta... 30.06.06, 13:34
            Pani maria to niezla manipulantka.,
            Robi to na tyle sprytnie, ze zazwyczaj sie tego nie widzi.
            Ja akurat jestem na to wyczulona.

            Naciagnela mnie na badanie skory, o ktore nie prosilam, a ktore mi
            zaproponowala i nie wspomniala, ze bede za nie musiala zaplacic.
            Sadzialam, ze to taki "profesjonalny wstep" do makijazu.

            Kosmetyki pachnialy brzydko.
            Nie sluchala moich sugestii, tylko robila tak, jak ona uwazala za stosowne.
            Ja sama nie jestem specjalistka od makijazu, ale to, co sama robie sobie
            codziennie rano, wyglada lepiej.
            Rzesy byly sklejone i nic na to nie potrafila poradzic.
            Oczy wygladaly jak zaczerwienione, tez nie potrafila tego poprawic.
            Rozu w ogole nie bylo widac na policzkach.
            Jedyne, co jej wyszlo, to cera.

            Kiedy przyszlam do domu, to moj M. nie zauwazyl, zebym jakos super wygladala.

            Pani Maria sypie jak z rekawa tekstami o tym, jak to ona zna sie na zdrowiu,
            jak to robi badania skory i wlosow, jak wykryla komus tam olowioze, chociaz
            lekarze leczyli go na co innego, ale dopiero ona (!) chlopakowi pomogla.
            Ewidentnie tez handluje kosmetykami pielegnacyjnymi Artistry, probowala mnie
            namowic na zakup.
            Bylam swiadkiem, jak upewniala dziewczyne, ze kosmetyki, ktore sprzedaje,
            porownywalne sa "Jedynie do Lancome's, Estee Lauder i Chanel, Dior się nawet
            nie umywa". A nie wiem, czy wiecie, ze jest to marka Amwaya….
            Trzymala mnie tam 3 godziny. Nie doszlysmy do porozumienia.. Może problemem
            jest to, ze mam swoja wizje tego, jak chce wygladac, i nie jest ona spojna z
            jej wizja… To w ogole jest mój problem z wizazystkami, już 4 przerobilam, i
            zawsze to samo….
            No i mam problem.
            A pani Marii nie polecam.
            Aha - wcisnie Ci bardzo dyskretnie mnostwo komplementow, nawet niekoniecznie
            proawdziwych. Stosuje tez sztuczki psychologiczne, o których można sobie
            poczytac np.. U Cialdiniego (polecam!) i jest w tym niezla. Widac, ze chce
            podejsc klientke.. Może nia ma w tym nic zlego, ale ja nie cierpie, jak mna
            ktos manipuluje...
            • lady_of_avalon Re: potrzebuje faceta... 30.06.06, 15:06
              Ewik - ja widze tylko jedno rozwiąznie twoich kłopotów - MALUJ SIĘ SAMA!! smile)
              Jak masz wizję, wiesz czego chcesz to co stoi na przeszkodzie??
              • 82asa do ewik 30.06.06, 16:25
                sad( no to mnie zalamalas lekko.
                a ja myslalam ze trafialam juz na calkiem niezla pania od malowania.
                fakt przez telefon duzo mowi, bardzo duzo...i wlasnie mowila o psychologii co
                zauwazylam. to dlaczego tyle dziewczyn tak ja chwali i mowi ze wyczarowalo cudo
                na ich twarzach??
              • ewik_75 Re: potrzebuje faceta... 30.06.06, 22:43
                brak mi umiejetnosci technicznych,
                no i moj wlasny makijaz nie bedzie tak trwaly.
                Dlatego chcialabym, zeby zajal sie tym profesjonalista...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja