odwołać wesele czy nie?

02.07.06, 11:46
Witajcie,
piszę na forum pierwszy raz bponiewaz muszę się was kochani poradzić. Mój
ślub zaplanowany jest na 9 wrzesia 06. Ja obecnie jestem w Anglii
(wyjechalismy z moim G. żeby zarobic sobie na slub) i niestety miałam tu
wypadek. Potrącił mnie samochód. Przeszłam operacje i siedze w domu z
połamana w 3 miejscach nogą. Gips mam do końca lipca i potem jesli wszystko
bedzie ok mogę wrócic do Polski. Zostaje mi miesiac na rehabilitację. I
niestety nie wiem co robic czy odwolywac to wesele czy nie. Nie wiem czy
przez miesiac cwiczen bede mogla przynajmniej pojsc nie utykajac do ołtarza,
bo na szalenstwa na parkiecie juz nie licze. Moja rodzinka jest przeciwna
odwoływaniu ale jak ja bede sie czula siedzac cala noc za stolem? Napiszcie
prosze co sadzicie.
    • aska90 Re: odwołać wesele czy nie? 02.07.06, 11:55
      Musisz po prostu odpowiedziec sobie na pytanie, czy zalezy Ci na ślubie,
      sakramencie małżeństwa, czy liczy się przede wszystkim hulanka do białego rana.
      Nie oceniam, po prostu zdecyduj.
      • boulinka82 Re: odwołać wesele czy nie? 02.07.06, 11:59
        Wiesz tez sobie tak zaczynam to tłumaczyc, że jeszcze się bede miała okazję
        wytanczyc. Moje wesele ma byc jednak bardzo duze, zjada sie naprawde ciocie i
        wujkowie ktorych nie widuje czesto i tak mysle jak to wszystko rozwiazac, mam
        kazdemu kto bedzie chcial ze mna zatanczyc tlumaczyc ze nie moge bo mnie noga
        boli a wydaje mi sie widzac obecny stan mojej nogi ze nie ma szans na wyleczenie
        • annajustyna Re: odwołać wesele czy nie? 02.07.06, 12:43
          Nic nie odwoluj. Nie przejmuj sie tez, ze ewentualnie narzeczony bedzie musial
          Cie niesc pod oltarz albo, ze sie nie wytanczysz. To da sie nadrobic. A jak
          goscie beda wiedziec, ze jestes rehabilitantka, to nikt Cie na sile nie bedzie
          ciagnal do tanca...Glowa do gory!!!
          • magdak28 Re: odwołać wesele czy nie? 02.07.06, 12:45
            moim zdaniem nie odwołuj. nie o tańce chodzi ale o małżeństwo. pozdrawiam
          • mada.d.n Re: odwołać wesele czy nie? 02.07.06, 12:50
            moim zdaniem nie powinnaś nic odwoływać, ale jeśli tak bardzo zależy Ci na
            tańcach to narazie możecie zrobić mniejszą imprezę - obiad albo coś takiego, a
            jak będziesz czuła się już na siłach to wtedy zrobić coś dużego - pierwszą
            rocznicę albo coś takiego
            a Twoje złamania - jeśli nie są skomplikowane to po miesiącu nie powinny Ci za
            bardzo przeszkadzać. zreztą rodzinka- skoro wie o wypadku - będzie na pewno
            wyrozumiała w kwestii Twojego tańcczenia
            ustal z narzeczonym co robicie
            wracaj szybko do zdrowia smile
            • boulinka82 Re: odwołać wesele czy nie? 02.07.06, 12:55
              dzieki dziewczyny za dobre słowa, ja to wszystko sobie tak tlumacze. Niestety
              moje zlamanie jest bardzo powazne w 3 miejscach mam 3 sruby w nodze i jak
              narazie lekarz powiedzial ze sie noga nie zrasta wiec jestem troche przylamana
              i stad moje obawy.
              Dodatkowo ja mam po prostu takie prawdziwe duze wiejskie wesele gdzie szaleja
              wszyscy dokad sie da.
              Pomyslalm moze zeby powiedziec muzykantom zeby tak na wstepie jakos pół zartem
              pol serio wspomnieli cos o mojej nodze, bo o wypadku wie tylko najblizsza
              rodzina a ja mam wesele na 200 osob co wy na to?
              • mada.d.n Re: odwołać wesele czy nie? 02.07.06, 13:11
                uuuu, niewesoło
                porozmawiaj z narzeczonym i rodzicami, może oni coś doradzą i wspólnie
                postanowicie co zrobić?
                a takiego wesela rzeczywiście szkoda, a to z muzykantami to jest jakieś wyjście
                bądź dobrej myśli!! smile

                zabrałam sie za pisanie ale nadal mi się nie chce!! (magisterka) big_grin
                jeszcze dużo czasu... bardzo dużo...
                <Pyrda i Kajtek
                • boulinka82 Re: odwołać wesele czy nie? 02.07.06, 13:34
                  staram sie byc dobrej mysli tylko przeraza mnie ze wroce i bedzie tyle rzeczy
                  do zalatwiania a ja nie bede mogla chodzic. Ze tez musialo mi sie to teraz
                  przytrafic, ach, no cóż bede kulawą panną młodą, mój Grzes bedzie musial mi
                  pomagac bo on tez nie chce przekladac wesela wink


                  Jak możecie napiszcie coś o mojej sukni jest nowe wątek na forum
      • tullipanna Re: odwołać wesele czy nie? 02.07.06, 15:03
        gdyby pannie zalezalo tylko na sakramencie a nie na hulankach to by nie
        wyjezdzala za granice zeby zarabiac gdzies na zmywaku na wesele na 150 ciotek i
        pociotek tylko zrobila slub bez wesela albo z malym przyjeciem typu obiad.
        • boulinka82 Re: odwołać wesele czy nie? 02.07.06, 15:06
          no niestety nie w każdej rodzinie da się zrobić tylko przyjecie czy obiad, a i
          czy hulanki i duze wesele to cos złego? Nie rozumiem Twojej złosliwości!
    • minerwamcg Miałam podobnie... 02.07.06, 14:44
      Miesiąc przed weselem przeszłam poważną operację. Wszystko się udało, do
      zdrowia wróciłam błyskawicznie, ale i tak miałam surowy zakaz forsowania się.
      Sprawę rozwiązałam najprościej jak się dało - wesele było z kapelą, i to
      grającą ogniście - ale mieli przykazane, żeby co jakiś czas był wolny kawałek.
      I te właśnie wolne kawałki tańczyłam. Z jednej strony było mi trochę przykro,
      że sama nie mogę szybciej potańczyć, ale z drugiej miałam mnóstwo radości
      patrząc na mojego Jedynego, który ofiarnie obtańcowywał wszystkie niewiasty, a
      na wolne kawałki wracał do mnie, i na wywijających weselników. Cieszyłam się,
      że oni się cieszą smile I puchłam z dumy, że to na naszym, NASZYM, najnasiejszym
      weselu smile))
      Tobie z pozrastaną (czego Ci życzę!) nogą może być trudno tańczyć nawet wolne,
      ale może jakiegoś poloneza na początek (przysiadając wyłącznie na zdrową nogę)
      dasz radę? Aha, i na pociechę - panna młoda o wiele ładniej wygląda w
      stylowych, wolnych tańcach, niż szalejąca z rozwianym włosem i takąż kiecką w
      rytmie disco.
      • boulinka82 Re: Miałam podobnie... 02.07.06, 15:10
        no to mnie pocieszyłaś wink)
        dzieki mam nadzieje ze ja tez dam rade jakos sie pokołysac wink)
        • lady_wawa dasz radę :-) 02.07.06, 17:26
          Wydług mnie to nic nie odwołuj ,, Do wesela się zagoi '', i bądź właśnie takiej
          myśli ! To z muzykantami to odrazu mi przeszło przez myśl zaniom przeczytałam
          Twój post. Musisz im powiedzieć po tym jak już zatańczycie pierwszego i będą
          jedli obiad, żeby powiedzieli to przez mikrofon że ,,panna młoda prosi o
          wyrozumiałość w tańcu ze względu na kontuzję nogi '' czy coś w tym rodzaju, może
          być w komponowane z żartem smile
          • minerwamcg Re: dasz radę :-) 02.07.06, 17:55
            Albo nawet nie ogłaszaj przez megafon, bo to nie radiowęzeł w fabryce smile)),
            tylko spokojnie mów wszystkim, że tańczysz tylko wolne kawałki. Albo jeszcze
            lepiej poproś Twoją rodzinę, żeby rozpuściła wiadomość po gościach. Rozejdzie
            się błyskawicznie, słowo daję. Dyskretniej, a efekt ten sam.
            Albo jeśli przewidujesz toasty i przemówienia, niech świadek czy tata
            przemawiając nawiąże do sprawy, powie jakieś "jeszcze niedawno miała nasza
            Kasia nogę w trzech kawałkach, no, ale dzięki Bogu dobrze się skończyło, tylko
            szybkich tańców biedna tańczyć nie może".
            • boulinka82 Re: dasz radę :-) 02.07.06, 17:57
              to mi się podoba z tym toastem super
              • kekoa2 Re: dasz radę :-) 02.07.06, 18:21
                jejku to ja jestem chyba jakas inna bo na sama mysl o takich tancach na moim
                weselu delikatnie mowiac zle mi sie robi bo nie lubie 'chulac '.na twoim miejscu
                ta ja bym sie wcale nie smucila ,pomijajac ta kwestie to przeciez slub jest
                najwazniejszy-sakrament i te wrazenia z nim zwiazane,nawet sie nie zastanawiaj i
                nie odwoluj uroczystosci z takich przyziemnych powodow,jakby moj narzeczony
                odwolal slub z powodu tancow to niedosc zeby mi chyba serce peklo to porzadnie
                bym sie zastanowila czy on powaznie do malzenstwa podchodzi.napewno dacie rade.
                • boulinka82 Re: dasz radę :-) 02.07.06, 18:31
                  Wiesz dla mnie tez najwazniejszy jest sakrament ja jednak martwie sie ze nie
                  bede w stanie dojsc o wlasnych silach do ołtarza! Moja noga jest naprawde w
                  powaznym stanie. Już przezyje te tance wink Najgorsze ze buty mam juz kupione -
                  sliczne na wysokim obcasie - a w tej sutyacji nie ma mowy o obcasach crying(
                • minerwamcg Różni mają różnie 02.07.06, 18:51
                  Ty akurat tańczyć nie lubisz, to ci się taniec wydaje mało ważnym detalem, i w
                  ogóle jak-można-się-czymś-takim-przejmować. Ale gdybyś lubiła i to bardzo? I
                  leżała z nogą w gipsie i perspektywą, że nieprędko zatańczysz? Ja się boulince
                  nie dziwię - to, co chwilowo niemożliwe, staje się ważniejsze i bardziej
                  pożądane, niż było normalnie.
                  Osobiście nie wyobrażam sobie wesela bez tańców. Ale rozumiem, że istnieją
                  osoby, które sobie wyobrażają smile
                  • kekoa2 Re: Różni mają różnie 02.07.06, 19:36
                    ale na moim weselu beda tance i orkiestra bo ja takze sobie wesela bez tego nie
                    wyobrazam oczywiscie mam tu na wzgledzie rowniez dobro gosci , ja nie lubie
                    tancowac z wujkami do biesiadnych kawalkow.nie dziwie sie boulince ale mysle ze
                    ten niesmak i smuteczek ze slub przelozony bedzie niewspolmierny do dyskomfortu
                    spowodowanego bolaca noga a i tak pewnie do wesela sie zagoi tylko nastaw sie
                    optymistycznie i ciesz sie slubem pomimo tego.
    • evelina2000 Re: odwołać wesele czy nie? 02.07.06, 18:15
      ja bym nie odwoływała. Trudno,najwyzej nie bedziesz tańczyła ale jesli tylko
      bedziesz sie usmiechac i dobrze zorganziujesz swoje wesele,goscie na pewno
      sprawią,ze bedziesz sie czuła dobrze.
      • boulinka82 Re: odwołać wesele czy nie? 02.07.06, 21:39
        No ja strasznie lubie tańczyć, zresztą cała moja rodzinka jest bardzo taneczna
        i wiem ze wszyscy strasznie czekaja na to wesele. Ale macie rację, nie bedziemy
        tego wesela przekładac, jak mówi moja siostra po paru kieloneczkach cioci i
        wujkom bedzie obojetne z kim tanczą hi hi wink)
        Pozdrawiam
        • joginka83 Re: odwołać wesele czy nie? 02.07.06, 22:14
          boulinka82 masz piekna suknie!! czy mozesz zdradzic mi gdzie kupilas?w Polsce
          czy Anglii?wlasnie o czyms takim zawsze marzylam!
          oby szybko noga sie zrastala!powodzenia i zdrowia zycze!pozdrawiam
          • boulinka82 Re: odwołać wesele czy nie? 02.07.06, 22:37
            dziekuje bardzo wink
            sukienka jest w czterech kolorach (ecru, śmietanowa biel, róż i kawa z mlekiem)
            a mozna ją kupić w salonie Diana w Warszawie na ulicy Targowej. Kosztuje bez
            dodatkow 2600 - jest cała z jedwabiu.
            Jak dla mnie jest idealna (mam troszkę za dużo tu i tam wink)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja