ten ważny dzień bez Niej...

06.07.06, 05:46
witajcie,

przeglądam to forum już od bardzo dawna i zauważyłam, że tak pięknie piszecie o tym najważniejszym dla Was dniu.
jestem dopiero "narzeczoną", ale zaczynam się zastanawiać, jak to będzie wyglądało za rok, za dwa...
w lutym odeszła Moja Ukochana Mama, trudno mi sobie wyobrazić tą uroczystość bez Niej.
    • lanka_cathar Re: ten ważny dzień bez Niej... 06.07.06, 07:38
      Bardzo dobrze Cię rozumiem. Cztery lata temu straciłam Dziadka - najważniejszą
      i najukochańszą dla mnie osobę. Zawsze chciałam, żeby prowadził mnie do
      ołtarza. Wczoraj Mama zadała mi pytanie, czy idziemy z Michałem razem, czy idę
      sama, czy poprowadzi mnie ojciec (przypomniał sobie o mnie trzy lata temu).
      Zadałam jej jedno pytanie: 'Czy widzisz gdzieś żyjącego Dziadka?' Nie zadawała
      więcej pytań.

      Wiem, że będzie cięzko, ale wiem też, że Dziadek byłby szczęśliwy. Na pewno
      pojedziemy na cmentarz z kwiatami, ale dzień 'przed' i dzień 'po', bo raczej
      nie byłabym w stanie cieszyć się ślubem po tej wizycie. Minęło kilka lat, ale
      ja, Mama i Babcia wiemy jedno - czas nie leczy ran, on tylko pomaga z nimi żyć.

      Trzymaj się ciepło! Mama będzie z Tobą w dniu ślubu. smile
    • librea Re: ten ważny dzień bez Niej... 06.07.06, 08:42
      ja nie będę mieć taty, umarł kilkanaście już lat temu. też jest mi przykro, ale
      na szczęście mam jeszcze mamę i mojego najdrższego, który bardzo mnie wspiera.
      po mszy ślubnej pójdziemy na cmentarz i zapalimy świeczkę. będzie z nami, tak
      jak teraz jest cały czas. Twoja mama też jest i będzie z Tobą w każdej chwili i
      będzie Cię wspierać.trzymaj się
    • golinda Re: ten ważny dzień bez Niej... 06.07.06, 08:45
      każdy ma taką osobę, którą chciałby mieć przy sobie w dniu swojego ślubu, a
      która niestety już nie jest wśród nas
      w zeszłym roku umarła moja ukochana babcia, choć tak bardzo chciałam, żeby
      dożyła tego dnia, by mogła się jeszcze prawnukami nacieszyć...
      22 lata temu odszedł mój najdroższy dziadek, tyle lat minęło, a mi ciągle tak
      strasznie żal, że nie było go ze mną w tylu ważnych momentach mojego życia...
      wierzę jednak, że dusze ich obojga będą bardzo blisko mnie w TYM dniu...
      i Twoja Mama też będzie z Tobą!
    • pantarejka Re: ten ważny dzień bez Niej... 06.07.06, 08:50
      Luty - to jeszcze świeża sprawa. Mi oswojenie się z nową sytuacją po śmierci
      mamy zabrało ok 6 miesięcy.
      Dobrze, że jesteś narzeczoną, że masz kogoś bliskiego - to pomaga.
      Pozdrawiam
    • natka81 Re: ten ważny dzień bez Niej... 06.07.06, 09:22
      Mnie wstrętna choroba odebrała w ciągu roku tatę i najukochańszą starszą
      siostrę, to było niecałe 2 lata temu, a ja ciągle nie mogę się pogodzić z tą
      myślą, ale wiem, że będą ze mną w dzień ślubu, czuwają nademną, chciałabym też
      zadedykować im piosenkę, "Dłoń" Natalii Kukulskiej, ale chyba strasznie bym
      płakała słysząc ją i myśląc o nich, jak zwykle zresztą...
    • svidy Re: ten ważny dzień bez Niej... 06.07.06, 10:02
      Mieliśmy mieć ślub 7 października. Gdy zaczęlismy wszystko organizować, nikt nie
      przypuszczał, że choróbsko mojego Taty będzie się rozwijać w takim tempie
      (zaawansowany nowotwór z przerzutami do mózgu).
      Udało się przełożyć ślub na 5 sierpnia. Myśleliśmy, że zdążymy, bo bardzo nam
      zależało, żeby Tato był. Jednak z każdym dniem przegrywamy... W tej chwili Tato
      ledwo nas poznaje. Ślub i wesele odwołaliśmy tydzień temu. Nawet gdyby Tato
      dożył tego dnia, to jest i zawsze był na tyle dumną osobą, że nie pozwoliłabym
      na to, aby oczy wszystkich skierowane były na Niego, a nie na nas.
      Kocham Go bardzo, nigdy nie pomyślałabym, że nie doczeka ślubu swojej córki.
      Dlaczego??? Mam w głowie mnóstwo pytań, na które mi nikt nie umie odpowiedzieć.
      W tej chwili nie widzę najmniejszego sensu organizowania takiego ślubu i wesela,
      o jakim zawsze marzyłam, bo bez Niego to już nie to samo...

      W ubiegłym roku zmarła moja ukochana Babcia (mama Taty), która zawsze mówiła, że
      chciałaby mnie zobaczyć na ślubnym kobiercu...
    • marcjanna44 Re: ten ważny dzień bez Niej... 06.07.06, 10:31
      Tak doskonale Cie rozumiem...
      I wiem,ze zadne wypowiedziane tu slowa nie sa w stanie Ci ulzyc.
      Moja mama odeszla w zeszlym roku,nagle.Powiedziala mi rano "z Bogiem" i do
      niego odeszla.Piec miesiecy pozniej moj chlopak mi sie oswiadczyl.Trudno jest
      myslec o tych wszystkich pieknych rzeczach zwiazanych z weselem.Bo mysli sie
      tylko,ze Jej tam nie bedzie.Gdy odeszla zrozumialam,ze stracilam sens zycia i
      zastanawialam sie jak mozna bez tego sensu zyc.Po oswiadczynach,ustaleniu daty
      slubu i wlasciwie az do samej uroczystosci nie czulam zadnej euforii tylko
      to,ze nie ma sensu sie zenic,miec dzieci,skoro Ta dla ktorej zylam odeszla.
      To siostra pomogla mi wybrac sukienke-nie Ona,to matka chrzestna udzielila
      blogoslawienstwa-nie Ona,kuzynki pomagaly sie ubierac-nie Ona,a do oltarza
      prowadzil mnie kochany szwagier...Tak,bylam w tym dniu szczesliwa bo jest ktos
      kto mnie kocha,a Kosciol wypelniaja ludzie ktorzy sa mi bardzo bliscy,ale nie
      bylo tam tej najwazniejszej osoby.A potem poczulam ja obok.I naprawde to byl
      cud.Bo po calej zimnej,deszczowej wiosnie i tygodniu poprzedzajacym date slubu
      gdzie ciagle padalo-w sobote zaswiecilo slonce tak mocno i bylo tak bardzo
      cieplo.
      A na drugi dzien pojechalismy na cmentarz i polozylismy mamie prawie wszystkie
      nasze kwiaty.
      Wiem,ze nie da sie w zaden sposob ukoic zalu.I,ze on nigdy nie odejdzie.
      Trzeba tez zyc nadal i byc szczesliwym bo Ona by tego chciala.
      Przesylam Ci duzo ciepla.
    • agnrek Re: ten ważny dzień bez Niej... 06.07.06, 12:45
      Wiem co czujesz. Nie żyją moi rodzice, nie zyje mama mojego męża. Mamy tylko
      tatę męża. Ale przecież oni są z nami.
      • 82asa Re: ten ważny dzień bez Niej... 06.07.06, 13:02
        przykro misad
        promyczek szczescia dla autorki postu i dla was ktore stracilyscie kogos kogo
        bardzo kochalyscie.
    • fasolka1980 Re: ten ważny dzień bez Niej... 06.07.06, 13:56
      Ja również wiem co czujesz, moja mama odeszła kilka lat temu, a również nie
      potrafie sobie z tym poradzić. Slub w przyszłym roku i czuje ze będzie ciężko.
      Trzymaj sie, nie jestes sama!
      • tykolec Re: ten ważny dzień bez Niej... 06.07.06, 14:25
        Moj tata odszedl dwa miesiace temu... Wyjezdzajac za granice(dwa miesiace
        wczesniej)zostawilam go zupelnie zdrowego...przyjechalam zeby go
        pozegnac...Zareczylismy sie w szpitalu,a slub za rok...
    • kasia8491 Re: ten ważny dzień bez Niej... 06.07.06, 14:36
      Wiem co czujesz moja mama odeszła nagle w lutym tego roku mój świat sie załamał
      ale miałam kogos na kim mogłam polegać bardzo mi pomógł kiedy pod koniec marca
      dowiedziedziałam się że jestem w ciąży ucieszyłam sie bardzo choć nie ukrywam
      ze zaskoczyło to wszystkich a szczególnie mojego tatę w sierpniu wychodzę za
      mąż bardzo brakuje mi mamy szczególnie w tym okresie ale wiem ze ona zawsze
      bedzie ze mna oczywiście pojde do niej na cmentarz zapale znicza i postawie
      kwiatki ale to nie bedzie to samo nie bedzie jej ale trzymaj sie jakos bedzie
      głowa do góry masz ludzi którzy cie kochaja i zawsze beda z toba ja pod koniec
      roku zostane mama a znajac moja mame bardzo by sie cieszyła moj tata sie cieszy
      moze mama odrodzi sie w tym dziecku ktos bardzo mi bliski powiedział mi ze
      jedni sie rodza a drudzy odchodza takie jest nasze zycie pozdrawiam i zycze
      szczescia
      • sponsa_bella Re: ten ważny dzień bez Niej... 06.07.06, 16:28
        Bardzo dziękuję Wam wszystkim, kochane, za wpisy... Moja mama zmarła w lutym, dokładnie miesiąc przed swoimi urodzinami i niecałe 5 tygodni przed 25. rocznicą ślubu. Białaczka nie czeka... Jest mi strasznie przykro, że nie zdążyła poznać moich przyszłych teściów.
        Tak bardzo lubię czytać na tym forum, jak piszecie o wybieraniu sukni, o przygotowaniach do tego pięknego dnia! Mam nadzieję, że nie jesteście na mnie złe, że tak smutny wątek założyłam. Moim pragnieniem było wysłanie promyczka wszystkim tym, których z nami nie będzie w Dniu Zaślubin. Pewnie i tak wiedzą, że o nich myślimy i liczymy na ich wsparcie. Dodam tylko, że mam wspaniałą przyszłą teściową i szwagierkę i kochanego teścia in spe!!! Jest mi czasem bardzo przykro, jak czytam te przygnębiające wpisy - o kłótniach przed ślubem, po ślubie... Trochę słońca!!! Dzięki, dziewczyny!
        • oliwka221 Re: ten ważny dzień bez Niej... 06.07.06, 17:37
          Sponsa_bella,moja mama zmarła 27 stycznia.Rozumiem Twój ból doskonale.Byłam już
          po zaręczynach.Planujemy ślub,ale wcale nie jest mi łatwo,tym bardziej,że to z
          mamą wcześniej robiłam plany dotyczące ślubu i wesela.Marzę o ślubie,ale
          wiem,że juz nic nie będzie takie samo...Pozdrawiam wszystkie forumki,które
          przechodzą ciężkie chwile oraz te,które,na szczeście,nie muszą zmagać sie z
          takim smutkiem...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja