sixbyseven
11.07.06, 20:36
Ostatnimi dniami cos mnie bierze normalnie

Wydzwaniam po fotografach,
mecze znajomych o wzory zaproszen, czcionki, namiary na sklepy z papierem,
zaczytuje sie Forum (co akurat nalezy do spraw bardzo przyjemnych

, umawiam
ostatnia poradnie, chce umowic fotografa. I co? Poniedzialek on nie moze,
wtorek takze - sprawy instytucji, gdzie dziala sa wazniejsze. Nie obchodzi
mnie, ze maja tam wkrotce wazna impreze! Ja chce powolutku pozalatwiac
wszystko. Ale chce zalatwiac razem, wspolnie. Bo to NASZ slub. A co wymyslil
na dzien przed pierwszym spotkaniem naszych rodzin, ktore bedzie u mnie?
Urodziny w sobote wieczorem u kolegi! Dodam, ze mam spory dom i duza dzialke
do doprowadzenia do porzadku przed wizyta tesciowej

Niby wszystko jest "do
omowienia i ustalenia", ale mnie szlag trafil! GRRRRRRRRRRRR! Wiem, ze oprocz
slubu sa inne sprawy, kontakty ze znajomymi, rozwijanie zainteresowan, ale...
Dzieki, ze moglam sie wyzalic!