golinda
12.07.06, 08:34
ech...mam spory problem
w grudniu moi rodzice się rozwiedli
ciągle jeszcze mieszkają w jednym domu, ale pewnie niedługo to się skończy
delikatnie mówiąc, nie darzą się sympatią...
kilka tygodni temu mój M. rozmawiał ze swoimi rodzicami na temat pieniędzy
oni powiedzieli, że jako prezent ślubny dadzą nam 10.000zł, a oczywiście
potem będą nam pomagać, jeśli tej pomocy będziemy potrzebować (są bardzo
majętnymi ludźmi)
podzielił się tą wiadomością z moją mamą, która już kilka tygodni temu
przelała nam taką samą kwotę (mimo, że za wesele płacimy sami)
mój "tatuś" jakoś nie zamierza jej ani oddać połowy kwoty, ani w ogóle chyba
nie ma zamiaru dawać nam czegokolwiek
w związku z tym moja mama orzekła, że nie ma prawa wstępu na wesele
to bardzo trudna dla mnie sytuacja, bo z jednej strony mama bardzo nam
pomaga, interesuje się wszystkim i od zawsze była bez zarzutu i zawsze
mogliśmy na nią liczyć..., z drugiej strony...to w końcu mój ojciec i chyba
będzie mi przykro jak go nie będzie na weselu...
(poza tym, że całe życie stwarzał mamie problemy, w ogóle różnie z nim bywa)
nie wiem co mam robić...w żaden sposób nie chcę nikogo skrzywdzić...