maly dylemat...

13.07.06, 08:29
chodzi o to ze rodzice mojego narzeczonego sa rozwiedzeni( ojca nie bedzie na
slubie bo od paru lat nie utrzymuja kontaktu) i pojawia sie maly problem w
kwestii podziekowania dla rodzicowsad zastanawiamy sie czy mamie mojego K. nie
bedzie przykro gdy do podziekowan stanie z ojczymem mojego K.( ojczym jest
jak prawdziwy ojciec maja doskonaly kontakt ze soba)jak myslicie czy
podarowac sobie piosenke ''cudownych rodzicow mam''( lub cos tego typu) by
nie rozkleic mamy mojego K. czy jednak ja im zadedykowac???? Blagam
pomocy!!!!!
    • joasia.sadowska Re: maly dylemat... 13.07.06, 08:30
      a dlaczego mamie ma byc przykro?
      • babelek13 Re: maly dylemat... 13.07.06, 08:37
        dlatego ze jak byl maly moj K. to nie mial prawdziwej rodzinki, i ze z ojcem
        kontakt sie urwal i ze go nie ma na slubie...
        • joasia.sadowska Re: maly dylemat... 13.07.06, 08:43
          wiesz, ja bylabym w stanie zrozumiec takie dylematy gdyby :
          1. to byl swiezy rozwod
          2. nikt K. nie zastapil ojca
          a poniewaz to jest tak odlegle i przy okazji K.
          ma Ojca to mysle, ze nie ma sensu robic problemu tam gdzie go pewnie nie ma.
          a jezeli macie watpliwoscit o zapytajcie sie Mamy K. co o tym mysli.
    • mrowka05052007 Re: maly dylemat... 13.07.06, 08:43
      róznie się układa w życiu
      Skoro ułozyła sobie życie z kimś innym i jest szczęśliwa to mogłoby jej również
      być przykro jeśli zostanie poproszona sama, a nie z obecnym partnerem. tym
      bardziej, że jak napisałaś - ojczym jest jak prawdziwy ojciec. Jeżeli
      faktycznie tak jest - to wg mnie nie byłoby nic złego podziękować im obojgu.
      Byłby to bardzo miły gest wink)
    • babelek13 Re: maly dylemat... 13.07.06, 09:11
      ja tez mysle ze byloby inm milo ,tylko moj luby ma pewne watpliwosc ....ale
      chyba najlepiej porozmawiac z mama K. dzieki!!!
    • ania_1609 Re: maly dylemat... 13.07.06, 10:40
      Ja mam taką sytuację. Moi rodzice się rozwiedli w 1996. Nie utrzymuję z ojcem
      kontaktu, bo kawał z niego drania i pijaka, traktuję go jak obcą osobę, nawet
      nie znam jego miejsca zamieszkania. Moja mama drugi raz wyszła za mąż, jest z
      naprawdę dobrym człowiekiem, który mnie traktuje jak swoją córkę i wiele mi
      pomógł. Nie mam absolutnie żadnego dylematu i nie miałabym nic przeciwko, gdyby
      mój narzeczony chciał taką piosenkę naszym rodzicom zadedykować. Ja ojczyma
      traktuję jak ojca, on zasługuje na to bardziej, niż mój biologiczny. Ale jeśli
      uważasz, że mogłoby to kogoś zranić, to musisz porozmawiać z narzeczonym.
      Pozdrawiam!!
    • golinda Re: maly dylemat... 13.07.06, 11:06
      ja mam gorszy problem, bo moi rodzice są świeżo po rozwodzie...
      nie chcę żadnych podziękowań, ale wiem, że rodzice M. chcialiby coś takiego...
      każdemu nie zrobisz dobrze!
    • angelsy Re: maly dylemat... 13.07.06, 16:35
      ja mysle ze jesli ojczym jest jak ojciec to nie masz w ogole czym sie martwic.
      moze uprzedzcie mame ze ojczym jest dla narzeczonego jak ojciec i tak chce mu
      podziekowac
Pełna wersja