Mezczyzni, a kosmetyczka:)

19.07.06, 10:20

    • kasia_kar Re: Mezczyzni, a kosmetyczka:) 19.07.06, 10:28
      Ja namówiłam mojego, że dwa dni przed ślubem zrobię mu maseczkę z zielonej glinki smile
      • agata781 Re: Mezczyzni, a kosmetyczka:) 19.07.06, 10:48
        Ja mojego już zapisałam na manicure(chyba tak to się pisze?)Poinformowałam go że
        to zrobiłam a on na to "że jak trzeba to pójdzie"smile
    • agnrek Re: Mezczyzni, a kosmetyczka:) 19.07.06, 10:59
      Ja nas oboje zapisałam na manicure, powiedziałam, że idziemy i koniec. Krzywił
      się, ale potem był zadowolony, oglądał łapki z prawej i z lewej cały czas.
    • agatha111 Re: Mezczyzni, a kosmetyczka:) 19.07.06, 12:20
      na dzień przed idziemy razem do kosmetyczki - jak powiedziałam, że idę to mój
      W. powiedział, że też chce iść. Pani kosmetyczka powiedziała, że manicure mu
      nie jest potrzebny bo ma zadbane dłonie, idzie na maseczki nawilżające i
      odżywcze a ja na rozświetlenie(?) cery (czy coś takiego - nie pamietam) i na
      manicure.
    • tropea Re: Mezczyzni, a kosmetyczka:) 19.07.06, 14:23
      Na manicure mojego P. nie zapisywałam, bo sam potrafi bardzo dobrze zadbać o
      swoje dłonie, za to jak usłyszał, że muszę umówić się do kosmetyczki na
      oczyszczenie twarzy, to pierwszy krzyczał, że on też koniecznie musi iść. Był w
      tą sobotę, po oczyszczaniu i masażu usnął na fotelu...tak jak przypuszczałam.
      Już mnie poinformował, że będzie się musiał umówić jeszcze przed ślubem.
      Poza tym był z siebie bardzo dumny, bo kosmetyczka powiedziała mu, że ma bardzo
      dobrze nawilżoną twarz (a latek ma już 43 więc walczymy z jego zmarszczkami).
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja