A może na piechotę...

20.07.06, 13:38
Co myślicie o tym żeby pójść do kościoła na piechotę...mam niedaleko
kościół...
    • epox123 Re: A może na piechotę... 20.07.06, 13:41
      Jeżeli ja nie załatwie mszy w wymarzonym kościele,to obok mojego domu stoi inny
      kościół i wtedy napewno pójde piechotką wink
    • agnrek Re: A może na piechotę... 20.07.06, 13:41
      Fajny pomysł, byłam w ubiegłą sobotę na takim slubie.
      Moja jedna uwaga, jeśli zamierzasz iść z kościoła do restauracji, niech świadek
      powie po mszy wszystkim, żeby zaczekali i szli z Wami.
    • bacha1979 Re: A może na piechotę... 20.07.06, 13:42
      My szlismy, tak ze 700 metrów, ale ja mieszkam na wsi. Fajnie było, bo ludzie
      czekali przy drodze i nas pozdrawiali. smile A pomysł się narodził dosłownie w
      ostatniej chwili, bo pogoda ku temu była wymarzona. smile
    • bacha1979 Re: A może na piechotę... 20.07.06, 13:42
      Natka, a gdzie Ty ślubujesz??
    • basialek Re: A może na piechotę... 20.07.06, 13:43
      my idziemy smilebo jakbyśmy chcieli jechać samochodem to całe osiedle trzeba
      objechać a piechątka to wolnym spacerkiem 10 minut i to bardzo wolnym
    • nionczka Re: A może na piechotę... 20.07.06, 13:47
      Ja tez to biore pod uwage. Mieszkamy 500 metrów od ratusza i naprawde dluzej
      bedzie trwalo pakowanie sie do samochodu, przejazd i parkowanie (zreszta w
      centrum z parkowaniem trudno i nie sadze zeby pozwolili zaparkowac na chodniku
      przed ratuszem tylko dlatego,ze to slub). A parking ratusza jest na tylach,
      wiec do budynku i tak bym podchodzila na piechote.
      Nikomu sie jednak ten pomysl nie podoba, mowia, ze panna mloda jedzie do slubu
      samochodem i juz. Chyba jednak pojde pieszo. Przynajmniej mi sie kiecka nie
      pogniecie.
      • bacha1979 Re: A może na piechotę... 20.07.06, 13:48
        U mnie chwalili ten pomsył.
      • mileczkahmmm Re: A może na piechotę... 20.07.06, 13:50
        My tez urzadzamy spacerek do kosciola, mamy jakies 300 metrow. Do restauracji
        misimy jechac, bo to juz 10 km...pozdrawiam
        • basialek Re: A może na piechotę... 20.07.06, 13:52
          u nas wszyscy chwalą ten pomysł, do restauracji już pojedziemy.
    • librea super pomysł 20.07.06, 13:55
      my sami idziemy na piechotkę do kościoła, mieszkam na wsi w Parku
      Krajobrazowym, więc nawet na kamerce fajnie wyjdzie, a poza tym będzie tak miło
      przespacerować się.mam tylko nadzieję, że pogoda będzie ładna
      • annanaba Re: super pomysł 20.07.06, 13:56
        my też bierzemy to pod uwagę, ale co z trenem??? niech się ciągnie za mną,
        niech go ktoś podtrzymuje, po podpięcie może troszeczkę go wygnieść?? co
        robicie??
        • librea Re: super pomysł 20.07.06, 14:00
          tren mogą Ci nieść jakieś małe dziewczyki, nawet może być parka maluchów. z
          braku takich może Ci nieść starsza
        • bacha1979 Re: super pomysł 20.07.06, 14:23
          Tren mi świadkowa rozwiązała pod kościołem, kiedy już szliśmy do ołtarza. A
          welon , tez bardzo długi, niosłam na ręce.
      • sunrise22 Re: super pomysł 20.07.06, 13:59
        Ja również mieszkam na wsi i zamierzam iść na pieszo do kościółka, ok 300m,
        poza tym u nas to już taka tradycja.
        oczywiście jak pogoda dopisze.
        Pozdrówkasmile
        • nionczka Re: super pomysł 20.07.06, 14:00
          Moja suknia nie ma trenu a spodnice zawsze mozna troszeczke podniesc.
          Ok dziewczyny, jak idziemy to idziemy!
          • librea no to idziemy!!!!!!!!!!! 20.07.06, 14:13

    • cantatea Re: A może na piechotę... 20.07.06, 14:08
      Też szłam piechotą. Nota bene nikt chyba nawet nie zauważył, bo przyszliśmy
      troszkę za wcześnie i siedzieliśmy na murku pod kościołem, grzejąc się w
      słoneczku.
    • natka81 Re: A może na piechotę... 20.07.06, 14:15
      Basiu mam ślub w tym samym kościele co Monika rok temu, a pomysł z pójściem na
      piechotę dosłownie przed chwila wpadł mi do głowy, fajnie by było gdyby była
      pogoda oczywiście, do kościoła mam jakieś 500 metrów i może fajnie by to
      wyglądało idzie się dosłownie 5 minut wiec może to jeszcze mniej mwetrów,
      mieszkam na osiedlu domków więc dopiero mieliby ludzie na co popatrzeć ,ale to
      chyba fajny pomysł...
      • bacha1979 Re: A może na piechotę... 20.07.06, 14:23
        Bardzo przyjemny ten kościół.
        • natka81 Re: A może na piechotę... 20.07.06, 14:27
          Bardzo serdecznie zapraszamy na ślub do kościoła Chrystusa Króla na ulicy
          Sobieskiego w Kielcach o godinie 17:00, a jak pogoda dopisze to się
          przejdziemy, chociaż jeszcze nie wiem czy mój przyszły mąż będzie chciał, ale
          pogadamy i zobaczymy, a wasze zdjęcia jak szliście widziałam na tym linku,
          którego mi wysłałaś i fajnie to wygląda...
    • devrandom Dobry pomysl 20.07.06, 14:30
      Uwaga na pogode - koniecznie trzeba zaplanowac transport na wypadek gdyby nie
      dopisala.
      My tez szlismy piechota. W Warszawie z Bristolu do sw. Jacka na Freta (czyli
      przez Plac Zamkowy i Rynek Starego Miasta). A po mszy do restauracji - wzdluz
      calej ulicy Dlugiej. Szlismy my i goscie. Wspaniala atmosfera - ludzie mijani po
      drodze gratulowali nam smile
      Kilka zdjec mozna znalezc w poscie mojej ukochanej zony:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=45551294
      Pozdrawiam,

      Hubert
      • natka81 Re: Dobry pomysl 20.07.06, 14:34
        Oby pogoda dopisała...wtedy idziemy...
        • th28.08 Re: Dobry pomysl 20.07.06, 23:33
          Pogoda 5 sierpnia musi być murowana!!! smile
          M
          • th28.08 Re: Dobry pomysl 20.07.06, 23:36
            My też idziemy spacerkiem do kościoła. Zajmie nam to 5 - 10 minutek. smile
            A ślubujemy godzinkę później... o 18. Pozdro Natka.
    • boulinka82 Re: A może na piechotę... 20.07.06, 17:28
      Mi sie bardzo podoba ten pomysł, my jednak mamy za daleko zeby pojsc pieszo
      wiec nie mamy wyjscia, ale gdyby kosciol byl blizej na pewno bysmy poszli wink
    • szelma81 Re: A może na piechotę... 20.07.06, 17:58
      ja własnie ide na piechote razem z mała orkiestra to znaczy akordeon i bebenek
      ysle ze to super pomysl szczegolnie ze slub mam na wsi wiec sasiedzi i tak by
      szli na piechote a poza tym przeciez bede wtedy taka pieknasmile
    • mycha282 Re: A może na piechotę... 20.07.06, 21:56
      Kurczę tak sobie czytam Wasze wypowiedzi i już sama nie wiem.My do Kościoła też
      mamy bardzo blisko na piechotkę 10 minut i właśnie się zastanawiam czy warto
      jechać samochodem?chyba jednak pójdziemy sobie spacerkiem i jeśli uda nam się
      zarezewować salę którą mamy w planach to też pójdziemy na piechotkę a ślubujemy
      22.09.2007.
      Pozdrawiam wszystkie dziewczyny.
    • gosiksz1 Re: A może na piechotę... 21.07.06, 00:39
      Pomysł dobry!
      Tylko pamiętajcie o samochodzie w razie gdyby spadł deszcz. Miejcie kogos w
      pogotowiu,zeby nie szukac nikogo, jak bedzie czas wyjscia do koscioła.
    • auwmen Re: A może na piechotę... 21.07.06, 00:58
      pewnie ze na piechotę jak nie jest daleko, raz zoszczędzi sie kasy a co
      najważniejsze mozna przedefilowac w sukni , na czym by mi najbardziej zależało
      (bo ja nie wychodze za maz ale lubie to forum)
    • lanka_cathar Re: A może na piechotę... 21.07.06, 08:37
      Do kościoła bym nie ryzykowała, ale z wesela sami wracaliśmy z Pl. Trzech
      Krzyży na Ursus piechotą. Wtedy już nie martwiłam się, że kiecka się usmaruje.
      • kamelia7 Re: A może na piechotę... 21.07.06, 15:37
        Ja też szłam na piechotę do koscioła.Spacer był bardzo miły a pogoda dopisała.

        Przed nami szły dwie dziewczynki (jedna z bukiecikiem a druga z poduszką).

        Tren miałam podpiety a długi welon (3 metrowy) założony na rękę).
        Welon dzieci niosły dopiero w kościele.

        Dodatkowo miałam jedwabną parsolkę od słońca.

        Ludzi szło sporo a po drodzę dołączali się sąsiedzi.

        Do kosciała miałam ok 10-15 minut spacerkiem i nie widziałam potrzeby aby
        wpychać się w tej sukni do samochodu.

        Na salę pojechaliśmy już samochodem.

        Pozdrawiam

Inne wątki na temat:
Pełna wersja