saona
21.07.06, 11:41
Witam!
Mam pewien problem dot. wyboru świadków.
Mianowicie moja mama nalega żebym wzięła za świadkową moją siostrę. Nasz
kontakt ogranicza się do mieszkania pod jednym dachem (jest ode mnie prawie 6
lat młodsza i jak na razie nie mamy wspólnych tematów, spraw itp. i pewnie
przez to mamy ograniczony kontakt). Dodatkowo siostra od zawsze była
faworyzowana przez rodziców i śmiem twierdzić, ze mojej mamie chodzi głownie
o to, żeby ją wystroić, żeby ją wszyscy widzieli i żeby była na świeczniku.
Nie zarzucajcie mi, że jestem okropna tak myśląc i pewnie przesadzam, bo
nawet moja babcia powiedziała mi, że absolutnie nie mam brać jej na świadka,
bo to ma być mój dzień i ja jestem najważniejsza. Chciałam jeszcze dodać, że
będę miała sporo przykrości ze strony moich rodziców jeżeli jej nie wezmę i
mogę spodziewać się strasznych awantur
Mam dwie przyjaciółki, z którymi znam się od kilkunastu lat i zawsze
chciałam, żeby któraś z nich mi świadkowała, ale zupełnie nie wiem, którą
wybrać, one tez nie potrafią rozstrzygnąć tego między sobą, więc ustaliłyśmy,
że mam wybrać kogoś innego - tak będzie najlepiej.
Rok temu na wczasach poznaliśmy bardzo fajnych ludzi (małżeństwo), z którymi
utrzymujemy stały kontakt, ogólnie baaaardzo ich lubimy i cenimy. Ja bardzo
bym chciała, żeby nam świadkowali, bo uważam, że są odpowiednimi ludźmi i
jako małżeństwo bardzo man imponują. Ale i tu pojawia się problem, bo mój
mężczyzna uważa, ze na świadka powinno się wybierać kogoś z rodziny. Nie ma
rodzeństwa, więc powiedział mi, że weźmie na świadka swojego kuzyna, z którym
ja nie rozmawiam, bo kilka miesięcy temu oszukał mojego dziadka (pośredniczył
w zakupie samochodu). Oczywiście kiedy powiedziałam mu, że nie zgadzam się
na, bo jak on sobie to wyobraża, że nie będę się odzywać do naszego świadka
to stwierdził, że weźmie drugiego kuzyna, który powiedzmy sobie szczerze,
zupełnie się do tego nie nadaje, bo jest cichy, skryty i nie lubi być w
centrum uwagi, więc w ogóle nie widze go w tej roli.
Proszę, doradźcie mi jak mam wybrnąć z tej sytuacji. Nie do końca tez wiem
czy możemy prosić tych znajomych na świadków, bo nie znamy się długo i
obawiam sie, że mogą nie chcieć brać na siebie obowiązków świadków, ze
względów, że praktycznie nie znają mojej rodziny - chodzi mi głównie o wesele
(no chyba, ze na starostę weselnego weźmiemy kogoś innego i będą nam tylko
świadkować w kościele).
Aha, a co z druhnami? Czy świadkowa i druhna oznacza to samo? Najchętniej
widziałabym w roli druhen moje przyjaciółki, które pomogłyby mi się ubrać, no
i ogólnie wszystkiego by dopilnowały, znają dobrze moją rodzinę, więc
świetnie by się sprawdziły w tej roli. Jak przekonać mojego mężczyznę, że
wcale nie musimy brać kogoś z rodziny, no i jak wytłumaczyć rodzicom, że nie
chcę siostry na świadka (obawiam się, że to będzie największy problem).
Bardzo przepraszam, że się tak rozpisałam, ale chciałam jak najdokładniej
nakreślić sytuację.
Liczę na Waszą pomoc.
Pozdrawiam.