librea
21.07.06, 15:05
Muszę się gdzieś wygadać, bo już nie mogę sobie z tym poradzić.
zaplanowaliśmy małe wesele, więc zaprosiłam 25 osób (w tym ja, świadkowa i
rodzinka domowa 5 osób). w tym tygodniu potwierdzałam, oczywiści nikt się nie
pofatygował, żeby samemu mnie powiadomić. w najgorszej wersji moje drogie z
mojej strony będzie 12 osób w tym wspomniane w nawiasie osoby, no chyba że
ja też się poddam. i co ja mam dalej robić? zaprosiłam te osoby, które byłam
pewna że nie odmówią.boli mnie głowa od wczoraj. chciałam zaprosić koleżanki
z pracy, ale one też nie mogą przyjść - mają wesela w rodzinie, żałoby, itp.
porażka.a ze strony mojego narzeczonego będzie 53 osoby. czuję się jak
sierotka Marysia