problem-gości nie będzie?!

21.07.06, 15:05
Muszę się gdzieś wygadać, bo już nie mogę sobie z tym poradzić.
zaplanowaliśmy małe wesele, więc zaprosiłam 25 osób (w tym ja, świadkowa i
rodzinka domowa 5 osób). w tym tygodniu potwierdzałam, oczywiści nikt się nie
pofatygował, żeby samemu mnie powiadomić. w najgorszej wersji moje drogie z
mojej strony będzie 12 osób w tym wspomniane w nawiasie osoby, no chyba że
ja też się poddam. i co ja mam dalej robić? zaprosiłam te osoby, które byłam
pewna że nie odmówią.boli mnie głowa od wczoraj. chciałam zaprosić koleżanki
z pracy, ale one też nie mogą przyjść - mają wesela w rodzinie, żałoby, itp.
porażka.a ze strony mojego narzeczonego będzie 53 osoby. czuję się jak
sierotka Marysiasad
    • aserath Re: problem-gości nie będzie?! 21.07.06, 15:08
      no w sumie no niezbyt male wesele jak bedzie prawi 70 osób, ale to szczegól. nie
      martw sie , trudno, czasem ludzie są nie ludzie a świnki. ja mam zalamanie z
      powodu mojej świadkowej ktora ma mnie w dupie, no ale przeciez nie powiem jej
      juz w twarz ze nie chce by byla moja swiadkowa...

      a ze z jego strony wiecej - to sie nie przejmuj, ostatnio bylam na weselu gdze
      ze strony pana mlodego było 15 osób, ze strony panny -74. I tez sie ludzie
      bawili. A ci ktorych bylo mniej - od strony pana mlodego, to nawet lepiej si
      ebawili, bo sie znali i lubili,a wiekszosc tamtych piła sad
    • mrowka05052007 Re: problem-gości nie będzie?! 21.07.06, 15:08
      słyszałam o weselu gdzie ze strony Młodej było ok. 50 osób ze strony Młodego:
      młody i rodzice. serio!
      Więc Twoje 12 osób wygląda całkiem nieżle na tym tle wink)
      Ale oczywiście rozumiem Twoje rozżalenie. Chyb atez byłoby mi przykro. Z
      drugiej jednak strony - będzies zwidziała na kogo zawsze możesz liczyć.
      • mrowka05052007 Re: problem-gości nie będzie?! 21.07.06, 15:09
        Przeczytałam to co napisałam - chyba nie jest zbyt pocieszające. Nie o to mi
        chodziło!
        Przepraszam.
        Głowa do góry! Na pewno bedzie udana impreza!
    • veevaa Re: problem-gości nie będzie?! 21.07.06, 15:10
      Olej to. U nas proporcja bedzie 55 do 39, i to tylko dlatego, ze pare osob bez
      naszej woli i wiedzy zostalo nam sproszonych w ostatni weekend... (bo by bylo 55
      do 32...)
    • mia1986 Re: problem-gości nie będzie?! 21.07.06, 15:10
      wiem, ze to smutne, ale sie nie przejmuj, widzisz jak cie rodzina i znajomi
      szanują, nawet gdy sa w załobie to by pryszli do koscioła i na obiad, tanczyc
      nie muszą. wrzuc na luz...
    • librea dzięki 21.07.06, 15:14
      nie mam wyjścia przecież się nie załamę. ale jakoś tak głupio i smutno zarazem.
      tym bardziej że nie mam wsparcia, moja starsza siostra wypięła się i wyjechała
      do Niemiec i tweirdzi że ze względu na brak oficjalnego zaproszenia, nie
      zaszczyci mnie swoją obecnością. nie pamięta,że ja na jej ślubie nie miałam
      zaproszenia i służyłam za kelnerkę, kuchrkę itp. dobra muszę się pozbierać.
      • ashton Re: dzięki 21.07.06, 15:45
        U mojej siostry było chyba z 50 osób z mojej rodziny (może więcej... nie
        pamiętam dobrze, malutka wtedy byłam), trochę znajomych obojga młodych... i
        rodzice pana młodego (a miało być kilkanaście osób, oczywiście nikt się nie
        pofatygował żeby uprzedzić że nie będzie).
        Śmiech na sali.
        Ludzie są niepoważni!!!
        Trzymaj się. Musisz. To Twój dzień - do jasnej-ciasnej - nie pozwól go sobie
        zepsuć!
      • mela781 Re: dzięki 21.07.06, 16:32
        librea,nie martw się!Ja na poczatku byłam załamana, spośród 50 pewnych
        osób,które zaprosiłam,potwierdziło zaledwie 25 osób,u mojego narzeczonego
        będzie 70 osób,więc mam nadzieję,że jakos to się wyrówna.Natomiast mam żal do
        pewnych osób,że w ten sposób traktują ten wyjatkowy dla mnie dzień.Ty też
        ślubujesz 26.08.?
    • anitayan Re: problem-gości nie będzie?! 21.07.06, 16:49
      U nas to tak prawie po połowie będzie, ale mamy inny problem, bo z 75 gości
      potwierdziło przybycie około 10 osób, do reszty trzeba było dzwonić, totalna
      olewka, ale żeby było śmieszniej to goście za naszymi plecami ustalają kto
      przyjdzie, np:syn kuzynki nie chce, więc na jego miejsce przyjdzie "ktoś" kogo
      nawet nie znam.W zasadzie liczba gości sie nie zmieni, ale chyba należałoby
      chyba do nas zadzwonić, zapytać. No ale my jesteśmy tylko państwo młodzi i nie
      warto sobie nami głowe zaprzatać. takze przy takich imprezach wychodzi jakie
      mamy cudowne rodzinki. Szkoda słów, nie martwmy sie dziewczynki to nasz dzień!!!
      • athandavan Re: problem-gości nie będzie?! 21.07.06, 16:56
        anitayan napisała:

        > żeby było śmieszniej to goście za naszymi plecami ustalają kto
        > przyjdzie, np:syn kuzynki nie chce, więc na jego miejsce przyjdzie "ktoś" kogo
        > nawet nie znam.

        Przeciez to kompletny brak wychowania!!!

    • athandavan Librea 21.07.06, 16:55
      nie wiem, na ile Cie to pocieszy, ale ja ostatnio odkrylam nowa filozofie - ten
      problem jest poza Toba, nie pozwol by Cie zalamal od srodka - potraktuj go jako
      wyzwanie (zzewnatrz). (Jesli to w ogole ma sens bo srednio tlumacze z
      angielskiego...)

      Przeciez, to ze tych gosci nie bedzie otwiera tyle innych sciezek! mozesz
      zaprosic kolezanki ze studiow, mlodych (cioteczne rodzenstwo) ktore rozkreci
      impreze! Tych wszystkich ludzi, ktorych mialas na liscie zapasowej. Dalsza
      rodzine, bedzie to niepowtarzalna okazja aby zjednac rodzine.

      Ja bym kupila papier czerpany, koperty i elegancka wstazke i dodrukowala na
      domowym kompie zaproszenia. A potem szybciutko wreczyla gosciom, przepraszajac
      oczywiscie za pozne zawiadomienia, ale tym samym tlumaczac, ze inaczej sie nie dalo.

      Zobaczysz, jeszcze piekniejsze wesele sie z tego zrobi!

      Powodzenia!
    • kotka81 Re: problem-gości nie będzie?! 21.07.06, 16:55
      Droga Librea , pewnie cie to nie pocieszy, ale powiem ci jak bylo zabawnie z
      goscmi u nas przed weselem.
      Proszonych mielismy 140 osob. Potwierdzilo 100, ale my chcielismy miec troszke
      wiecej gosci.No wiec doprosilismy nastepne ponad 20 osob.Z tego potwierdzilo
      przybycie 15 osob .W sumie z zaproszonych 170 mielismy 114, z tego 10 osob moja
      rodzina , ok 70 odob rodzina meza a reszta to znajomi.A najsmieszniejsze jest to
      ,ze rodzinka sie na nas wypiela ,a byly z nami osoby ktore poznalismy w dniu
      slubu.Zaproszonae przez naszych rodzicow.Takze nie przejmuj sie i tak bedzie
      cudownie.
    • lanka_cathar I tak jest dobrze. :) 21.07.06, 18:21
      U nas na obiedzie weselnym było 18 osób z mojej strony i 5 ze strony Michała (w
      tym: świadek, siostra, mama, tata, ciotka). Później na weselu dla przyjaciół
      siły były zrównoważone.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja