miaau
24.07.06, 20:06
tak czytam sobie ostatnio watki na forum i odnosze wrazenie, ze niektore
dziewczyny robia ze slubu cel sam w sobie..
szczerze mowiac dopoki nie dostalam pierscionka i nie ustalilsmy terminu
nigdy nie weszlam na to forum, nigdy nie ogladalam sukienek.. i nie rozumiem
ze dla kogos moze byc szczytem marzen wyjscie za maz.. po co udzielac sie na
forum jesli nie jest sie zareczonym i nie ma nawet widoku na zareczyny??
nie rozumiem.. zycie nie zaczyna sie ze slubem, nalezy planowac przeciez
zycie a nie jeden dzien i koncetrowac sie tylko na nim..
dla mnie najwazniejsze jest to ze moge sie budzic kolo czlowieka ktorego
najbardziej na swiecie kocham..a slub - byl tylko jednym z krokow do ktorego
dojzelismy i wlasciwie malzenstwem bylismy odkad podejelismy taka decyzje..
mam racje czy jestem dziwna?