A 12. sierpień coraz blizej....

25.07.06, 08:52
ile to jeszcze zostało??....hmmm malutko już na dni można przeliczać. zostały
ostatnie szczegóły do dopracowania, nerwy do opanowania. a jak u Was??
    • aserath Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 25.07.06, 08:54
      ja już mam dość tego ślubu, chociaz jeszcze go nie bylo. nie podoba mi sie to ze
      ten 12 coraz blizej sad
      • magdalenkaaa4 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 25.07.06, 09:11
        heh to witaj w klubie! ślub jeszcze się nie odbył a ja już też mam go dość, sama
        nie wiem czy go chcę czy nie. najchętniej pojechałabym na wakacje i zostawiła
        wszystkie sprawy do załatwienia... planuję ślub od maja 2005 i już mi się nie
        chce o tym myśleć, zastanawiać się nad bukietem, fotografem itp. wybierać i
        decydować. męczy mnie te ciągłe pytania o ślub. odechciało się wszystkiegosad
    • lulu29 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 25.07.06, 09:28
      Oj ja też mam dosyć i jak sobie pomyśle ze w dniu ślubu tez beda takie upały to
      wszystkiego sie odechciewa .
    • elkam80 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 25.07.06, 09:33
      Oj to widzę, że nie jestem sama mając wszystkiego już
      powyżej dziurek w nosiewink. Uff, trochę mi ulżylo.
      Chętnie bym gdzieś uciekła i zostawiła to wszystko
      za sobą.
      Pozdrawiam.

      mój suwaczek
      • joradz Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 26.07.06, 06:09
        No to mi razniej - widze,ze nie tylko ja zaczynam watpic...Jakos tak ostatnio
        opadaja mi skrzydla , miewam zmienne nastroje - nie wiem czy to strach czy co
        innego....Czasem mam wszsytkiego dosc, wolalabym zeby bylo juz po wszystkim...
        Pozdrawiam wszystkie panny mlode z 12 sierpnia...
    • agacciam Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 25.07.06, 09:44
      hehe, wczoraj sie popłakałam mojemu przyszłemu mężowi, że ja już mam dosyc tego
      ślubu i już go nie chcę. Ciekawe skąd się biorą w nas takie reakcjie, może to z
      tego gorąca.
    • magdalenkaaa4 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 25.07.06, 09:47
      i pomału tworzy się grupa wsparciawink heh zdaje się że jest nas więcej:
      wykończonych panien młodych ślubujących 12.sierpnia.
      wczoraj słyszałam że ochłodzenia mozna się spodziewać dopiero w sierpniu,
      zobaczymy, byleby nie było 30stopniowego upału !
      może takie załamki są typowe dla panien młodych?
    • agula1974 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 25.07.06, 09:50
      oj leci ten czas, jeszcze tylko 18 dni.Wczoraj byliśmy zamówić kwiaty i jeszcze
      parę rzeczy zostało do załatwienia i chyba też już chwilami jestem zmęczona
      tymi przygotowaniami.
      • zaba772 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 25.07.06, 09:59
        hihi, powiem Wam ze dzieki temu watkowi troche chociaz wyluzowalamsmile Myslalam,
        ze ze mna jest cos nie taksmile W zeszlym tygodniu mialam maximum
        kryzysu...doslownie wszystko nagle bylo nie tak! My rowniez slub planujemy juz
        od roku i sama nie wiem czy to przemeczenie tym wszystkim, czy goraczka, czy po
        prostu stressssssmile Ale tez nie jest ciekawie! Dochodze do wniosku ze 99% spraw
        bedzie nie tak jak chcielismy, boje sie o muzyke, o jakies tam szczegoly...no i
        nie wspominajac juz o snach jakie mnie dopadaja! Musimy sie jakos trzymac!smile
    • dark8 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 25.07.06, 10:11
      A ja na poprawę nastroju puściłam sobie Boba Marleya "No woman no cry". Polecam,
      trochę pomaga wink
      Cieszę się, że poślubię człowieka, którego kocham ale zastanawiam się , dlaczego
      ostatnio wszystko idzie pod górke? Trochę przygotowań weselnych (kwiaty,
      wódka,ciasto)zostało ale myślę, że wszystko pójdzie gładko z ich załatwianiem.
      Ale właśnie posypała się sprawa mieszkania, okazało się, że nie wprowadzimy się
      1. sierpnia a może 1. września ale to jeszcze nic pewnego więc szybko szukamy
      czegoś innego do wynajęcia. Trudne to jest, bo ja pracuje 200 km od miasta,
      gdzie będziemy ślubować, luby do nocy pracuje.Sprawą zajęła się moja mama,
      dzięki jej za to. Do tego chrzestna jest w depresji, nie wie, czy przyjedzie.
      Już mi brakuje argumentów, żeby ją przekonać. Wszystkimi sposobami namawiam ją ,
      żeby kupiła bilet i przyleciała, ona potwierdza a za chwilę, znowu zaczyna narzekać.
      Mam nadzieję, że wszystko się jednak ułoży.
      • silgna Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 25.07.06, 10:17
        Witam! A ja w niedzilę byłam w kościele, w ktorym będziemy slubować i mam
        ogromniastego stracha! Ta nawa główna jest tak dluga, ze nie wiem jak ją
        pokonamsmile)) No i jeszcze wszyscy wokól podnosza miciśnienie bo si ciagle
        dopytują jak tam samopoczucie. Jedno wiem na pewno dostanę ataku histeriismile
        • agula1974 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 25.07.06, 10:19
          a nasza lista spraw do załatwienia zmniejsza się baaardzo pomału, bo jak już
          coś wykreślimy to dopisujemy coś nowego i tak w kółko.Czy tylko my tak mamy?
          • zaba772 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 25.07.06, 10:25
            smile Nie no chyba nie tylko Wy! My tez ciagle cos nowego wymyslamy! Ja zabiore
            sie za dopinanie wszystkiego, dopiero za tydzien, a tak konkretniej dopiero na
            tydzien przed! I mam nadzieje ze nie zwariuje... Na szczescie my wybralismy
            maly Kosciolek i ta droga nie jest taka dluuuga, ale i tak mam stresa! Do tego
            moj T. nie ma gdzie sie wyspowiadac! Bo gdziekolwiek pojedziemy nie ma
            spowiednikow i zadnych info kiedy beda! A czas ucieka...
    • magdalenkaaa4 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 25.07.06, 10:28
      dziś wybieram się (zwielkim trudem) do fotografa omawiać szczegóły, poszukuję
      zdjęć bukietu(róże+storczyki)i jeszcze nie byłam na przymiarce sukni
      • agula1974 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 25.07.06, 10:33
        a ja jutro idę przymierzać moją sukienkę. W niedzielę rozmawialiśmy z organistą
        i trochę nas zszokował, bo powiedział nam, że stawka u niego wynosi 200 zl i
        tylko dlatego że mnie zna z widzenia mamy u niego rabat i zapłacimy 180.Hmmm...
        Liczyliśmy że mniej...
      • dark8 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 25.07.06, 10:39
        To my mamy dużo szczęścia, w Kościele wszystko gra. Chłopak, który będzie robił
        zdjęcia i będzie filmował, to znajomy, policzył połowę ceny. Orkiestra po
        znajomości i też dali upust.
      • sierpniowe_popoludnie Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 25.07.06, 10:59
        i przede mną przymiarka sukni...
        ...i milion telefonów i spotkań - DJ, kwiaciarka, fotograf, wielonczelistka
        Nie jem, kiepsko śpię, wszystko mnie denerwuje. Stres?
    • smiled2 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 25.07.06, 10:34
      U nas też czas płynie nieubłaganie..A rzeczy do zrobienia i zapięcia na ostatni
      guzik (jeśli to wogóle możliwe) cała masa...
      Czy do Was wogóle to dochodzi - że ten ŚLUB JEST WASZYM ŚLUBEM?? Bo ja mam cały
      czas wrażenie - że to nie chodzi o mnie wink
      I marzę już o podróży poślubnej - i wskoczeniu z 5 na 1 bieg wink

      Życzę powodzenia w załatwianiu spraw..
      A huśtawka nastrojów to normalka.. od rana jestem pozytywnie nastawiona..ale
      ciekawe jak długo - hihii

      Musimy się 3-mać razem.. to pomaga.. bo jest nas więcej z tymi samymi
      problemami.. i rozterkami..
    • polciaaa Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 25.07.06, 10:34
      Mnie jeszcze stres nie dopadł. Nie mogę się doczekać 12 sierpnia bo to nie
      tylko dzień ślubu, ale także czas, kiedy znowu spotkam się z moim Kochanym i
      spędzimy razem aż 2 tyg. (w tym jeden na Majorce w ramach podróży poślubnejsmile)
      bo on pracuje za granicą. Prawie wszystko było na mojej głowie, ale jakoś dałam
      radę z pomocą najbliższych. Jedyna sprawa przy której "wysiadałam" to
      potwierdzenia przybycia od gości. Prawie nikt nie zadzwonił, sama musiałam
      wszystkich obdzwaniać i to niektórych po kilka razy...
      • zaba772 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 25.07.06, 10:42
        U nas z potwierdzeniem bylo podobnie, do jakiejs polowy gosci sami musielismy
        sie dobijac drzwiami i oknami, zeby uzyskac odpowiedzsmile Troche podlamalo mnie
        to, ze ok 20 osob nam sie wykruszylo... A co do organisty, to jestem w szoku!
        My placimy 50zl organiscie i 50zl osobie spiewajacejsmile Chcielismy zeby ktos
        inny spiewal, ale oczywiscie wyszlo inaczej...I powiem Wam, ze boje sie bo nie
        wiem jaki to w koncu bedzie glossad Ale oczywiscie ciesze sie chocby nie wiem
        co, bo to nasz slub z moim ukochanym mezczyzna!!!! A co do czucia, ze to moj
        slub..hmmm faktycznie do konca do mnie jeszcze to nie dochodzi i pewnie nawet
        samego 12go jakos nie bede tego czucsmile Pomijajac scisniety zoladek, ktory nawet
        teraz mam na sama mysl o tym wszystkimsmile
        • polciaaa Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 25.07.06, 10:46
          Ogólnie stwierdzam, że niektórzy ludzie są niepoważni...
          Nam też się ponad 20 osób wykruszyło, i to część tzw. "pewniaków". Bywa.
          Teraz wyjeżdżam na tydzień i dlatego w przygotowaniach mała przerwa wink)
          Ale dużo już nie zostało.
        • dark8 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 25.07.06, 10:46
          Nam tylko jedna osoba nie potwierdziła. Reszta tak i 4 osoby nie przyjdą na
          wesele tylko na ślub.
          • sierpniowe_popoludnie Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 25.07.06, 11:02
            Nam odmówiły przyjścia na wesele 2 moje przyjaciółki. Zastanawiam się czasem
            czy nie zmienić powiedzenia z "prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie"
            na "prawdziwych przyjaciół poznaje się po obecności na weselu"? wink
            • dark8 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 25.07.06, 11:15
              Nam kuzynka z mężem ale miała wypadek i teraz ma rehabilitację i byłby to dla
              niej za duży wysiłek. A jej dzieci wyjechały do pracy na wakacje.
              Moje przyjaciółki potwierdziły. Jedna tylko ma dać znać, czy będzie sama czy z
              osobą towarzyszącą.
              A kuzyn mojego ojca nawet nie pofatygował się, żeby odpowiedzieć. Może dlatego,
              że naopowiadał różnych bzdur i teraz głupio mu przyjechać.
        • melani2 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 25.07.06, 10:47
          no my też juz finiszujemy w przygotowaniach. na początku sierpnia ma być
          ochłodznie i deszcze a co będzie 12?????? byleby nie lało. moje samopoczucie
          ok, stresu jeszcze nie ma...mam nadzieje ze nie bedziewink)) ale w sobote
          bylismy na slubie w naszym kosciele i..... płakać mi się chciało.!!! oj żebym
          tylko wypowiedziała przysięgę
          • zaba772 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 25.07.06, 11:07
            Tylko nie deszcz! Prosze!!! Juz wole upalsmile Do polowy sierpnia ma byc pieknie i
            juzsmile Nawet jak patrze na te dlugoterminowe pogody, to jest dobrzesmile))
    • lulu29 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 25.07.06, 11:13
      U mnie z gośćmi tez jest problem , okazało sie ze moja najlepsza znajoma z którą
      znamy sie od podstawówki nie przyjedzie , moja chrzesna tez nie . Wogóle u mnie
      nieciekawa sytuacja bo rodzice są w trakcie rozwodu i wcalenie zapowiada sie
      zeby rozstali sie jak cywilizowani ludzie. Teraz problem zeby ich jakoś ulokować
      przy stole. Pierwsze przymiarka sukni dopiero 2 sierpnia , buty jeszcze nie
      gotowe ( kupiłam biała a suknia bedzie ecri wiec musze je przemalowac ), no i
      jeszcze nie umiemy tańczyć , dzisiaj kolejna lekcja . Na szczęście cera sie
      znacznie polepszyła , krem właśniej roboty zadziałał , i dzięki bogu bo nie
      mogłam sobie wyobraźić jak wytrzymam w takim upale ztapetą na twarzy .
      • emib3 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 25.07.06, 11:54
        Powiem Wam, zę ja póki co jestem w bardzo dobrym nastroju, czasem tylko jakiś
        ślubny sen się zdarzy, ale raczej pozytywny. Sprawki powoli odhaczamy, dziś
        dostaliśmy winietki: bardzo ładne i niedrogie, byłam już na przymiarce sukni -
        odbiór 10.08, omówiliśmy dekorację sali z firmą. Teraz zostały nam już
        drobiazgi - uzgodnienie szczegółów z kamerzystą, fotografami, kierowcą.
        No i cóż. Nie mogę się już doczekać!! smile)))
    • kahha1 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 25.07.06, 12:00
      mało czasu to fakt, ja mam ostrą huśtawke nastrojów od szczescia po depresję i
      nie moge sie doczekac jak bedzie juz po i wyjedizmy na urlop
      sprawy organizacyjne powoli dopinam, ale weslee tylko na 35 osób więc nie jest
      to takie strasznetongue_out
      drukuje winietki , kartki na alkohol, dziś zamawiam ciasto, z dj juz
      poustalane , czyli powoli wszystko sie zaczyna układać
      parę sób także odmówiło ale cóz...
      trzymajcie się i nie dajmy się stresowi
    • ksmusik Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 25.07.06, 13:49
      ja też mam dosyć tego bo mam problem z fryzjerką, dostałam ostatni piątek
      telefon że jej niebędzie bo jedzie na jakieś szkolenie , no i wszyscy w
      rodzinie staneli na głowie by znależć kogoś innego i dobrego, wczoraj wszystko
      załatwiłam choć będe miała problem z czasem, a tu ona dziś dzwoni do mnie że to
      jakaś pomyłka i ona będziw w sobotę, szlak mnie trafia i nie wiem co mam robić,
      dzis idę z nimi pogadać o co tu chodzi.
      na szczęście jestem już po trzeciej przymiarce, została już ta ostatnia
      generalna kilka dni przed ślubem.
      głowy do góry za 18 dni będziemy się z tego śmiały smile)))))))))
      • melani2 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 25.07.06, 13:53
        18 dni. czas szybko ucieka. a niedawno była zima i slub gdzies tam daleko w
        sierpniu.eh...
        • agula1974 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 25.07.06, 13:59
          otóż to! tak właśnie było... a teraz to już tuż tuż... smile
          • smiled2 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 25.07.06, 15:15
            Oj faktycznie tuż..tużżż... a ja nie mam jeszcze dodatków do sukni -kolczyki,
            cos na szyje.itd.. sad
            Chciałam zapytać - na ile dni przed ślubem macie ostatnią przymiarkę i kiedy
            ostatecznie suknie bierzecie do domu??

            Pozdrawiam..
            • atulka2 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 25.07.06, 15:21
              hej ja ostatnią przymiarkę miałam 19 lipca a suknia już jest w domu
            • sierpniowe_popoludnie Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 25.07.06, 15:38
              Pierwszą przed odebraniem będę miała 3.08. i odbiór 10.08. Zaczynam się martwić
              czy to nie za późno, ale z drugiej strony jak mierzyłam w salonie to była jak
              na mnie szyta smile
              • melani2 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 25.07.06, 15:52
                ja odbiorę we wtroek lub srodę przed ślubem. ostatnia przymiarka 28.07
            • agula1974 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 25.07.06, 15:55
              ja jutro mam przymiarkę sukni, a potem 7 sierpnia zabieram ją do domku
              • emib3 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 25.07.06, 16:12
                Pierwszą przymiarkę miałam 21.07, drugą i pewnie już odbiór 10.08. Wcale nie
                chcę wcześniej, bo i po co, niech sobie wisi w salonie.
                • s-y-l-l-a Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 26.07.06, 07:06

                  My też 12 sierpnia. Mamy malutką imprezę na 22 osoby, ale to nasz drugi ślub,
                  bo 8 lat jesteśmy po cywilnym smile
                  W zasadzie wszystko załatwione, parę drobiazgów do dogrania. Największy problem
                  mam z bukietem, te kwiaty które mi się podobają były w maju. Bukiecik chcę
                  kolorowy i romantyczny jesli tak można to okreslić.... /może coś podpowiecie? :-
                  )/
                  Aaa.... i nasz synuś /4 latka kończy w piątek/ baaardzo chce z nami siedzieć w
                  kościele big_grin i nijak nie wiem jak Mu to wyperswadować. Ostatecznie porozmawiam
                  z księdzem czy mógłby siedziec ze świadkami... hihi....W końcu to najważniejszy
                  GOŚĆ! smile
                  Suknię odebrałam wczoraj - jeste po prostu idealna i przeeepiękna....., choć
                  pewne osoby /głównie sąsiadki/ są lekko zniesmaczone, że biorę ślub w
                  białej....
                  • dark8 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 26.07.06, 07:15
                    Nie przejmuj się sąsiadkami, takie zawsze muszą mieć temat do plotek wink
                    Najważniejsze, żebyś Ty się dobrze czuła.
                    • s-y-l-l-a Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 26.07.06, 07:21

                      Mam taką naturę, że tym akurat się najmniej przejmuję smileJa się czuję
                      rewelacyjnie i wyglądam pięknie - cóż za skromność ze mnie bije wink
                      • dark8 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 26.07.06, 07:31
                        Najważniejsze to mieć poczucie własnej wartości smile
    • smiled2 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 26.07.06, 07:37
      Ja jutro ustalę odbiór ostateczny mojej sukni, ale myślę, że to będzie środa
      przed ślubem. Zazdroszczę Wam, że tak jesteście pewne swojich sukien.. bo ja
      się mojej już sporo namierzyłam i teraz mam wątpliwości...hm..ale i tak..co być
      to będzie..
      Miłego dnia..
      Nasz czas do 12.08. ponownie skrócił się o 1 dzień wink
      • dark8 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 26.07.06, 07:41
        Zobaczysz, że będzie wszystko w porządku z suknią i bedzie taka jaką sobie
        wymarzyłaś. Z dodatkami, w dniu ślubu na pewno będzie wyglądać pięknie wink
        Ja wypożyczam suknię i odbieram w czwartek przed ślubem. Mam nadzieję, że wisi
        jeszcze w salonie wink
        • smiled2 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 26.07.06, 08:54
          Dziękuję Kochane za pocieszenie i podtrzymywanie na duchu..
          • dark8 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 26.07.06, 09:08
            Każda z nas chce, żeby suknia była w tym dniu najpiękniejsza. Ja "moją"
            założyłam i wiedziałam, że to ta. Teraz trochę się martwię, czy się w nią
            wcisnę. Kupiłam już bieliznę ale ostatnio mój biust rośnie jak oszalały wink Mam
            tylko nadzieję, że w razie czego na przymiarce, da się coś z tym zrobić.
      • s-y-l-l-a Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 26.07.06, 07:42

        Hi, hi...jutro już załapiemy się na pogodę 16-dniową big_grin
        • silgna Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 26.07.06, 07:54
          Ja też suknię wypożyczam. W przyszłą środę mam przymiarkę a dostanę ją we
          wtorek przed ślubem. Ale mam teraz problem, bo wczoraj odkryłam że mi sie obcas
          w butach rusza! Jest krzywy i niestabilny i wpadłam w popłoch! Reklamacja w grę
          nie wchodzi, bo zgubiłam paragon, a poza tym nie mam już czasu na pisanie przez
          3 m-ce listów do wlaścicieli salonu( bo tak sie to z reguły odbywa)i szukam
          dobrego szewca. Ogólnie sie załamałamsad((
          • smiled2 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 26.07.06, 08:53
            Nic się nie martw- szukaj szewca!!! Powiedz, że to ślubne - wtedy wszyscy będą
            skakać wokół Ciebie !!! Buziaczki..
            Ja też moje butki muszę zanieść do szewca.. fleczek lubi czasami się
            poobkręcać wink
          • lulu29 do silgna 26.07.06, 09:27
            Kochana to leć do sklepu i kup sobie jakieś buciki . teraz jest lato więc dużo
            jest białych butów , ja ostatnio widziałam w daichmanie takie ekstra buty (były
            nawet w jednym magazynie ślubnym) przecenione z ponad stówy na 39 zł . ja mam
            okropnie złe doswiadczenia jeżeli chodzi o obcasy i łamanie sie ich smile ale to
            sie zaczeło kilka lat temu i raczej tonie moja wina bo teraz taką tandete
            produkuja . Ja w slubne troszkę zainwestowałam ale kupiłam porzadne włoskie buty
            ze skóry , niestety kupiłam biała a suknia w kolorze ecri wiec dzisiaj musze je
            przemalować wink, kupilam nawet specjalną farbę do skóry
    • aserath Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 26.07.06, 08:12
      też mi razniej jak poczytalam ze i wy macie dość. Dzisiaj odbieram suknie. Chyba
      bede ryczeć jeszcze bardziej uncertain
    • magdalenkaaa4 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 26.07.06, 09:05
      ile to jeszcze?? 17 dnismile chyba znalazłam odpowiedni bukiet, zresztą dzięki
      forumowiczcesmiletak sobie myślę że przydałoby się zrobić jakieś maseczki na twarz
      i trochu się zrelaksować. Zakupiłam ostatnio fajny krawat dla młodego(teściowa
      zdziwiona że taki jasny)i spinki do mankietów. Ech jakiś dziwny on jest
      ostatniosadmoże z nerwów i zmęczenia się tak zachowujesada jak wasi narzeczeni?jak
      znoszą to że zostało tak niewiele czasu?
      • dark8 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 26.07.06, 09:13
        Podziwiam go za spokój. Chodzi, podskakuje z radości, nie może się już doczekać.
        Żadnego stresu, pełny luz. Co chwilę mi przypomina, co jeszcze musimy załatwić,
        gdzie iść. Ostatnio założył obrączkę i zapytał, czy musi ją ściągać, bo bardzo
        mu się podoba wink
        • sierpniowe_popoludnie Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 26.07.06, 09:32
          Totalne przeciwieństwo mojego sad Jak mu wczoraj pokazałam listę telefonów,
          które miałam do wykonania do mu mowę odjęło... I obrączki też nie chce nosić sad
          Choć czasem zmienia zdanie, więc nie wiem czy będzie czy nie będzie...
          • zaba772 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 26.07.06, 09:47
            No u mojego tez totalny luzzz...nawet do pierwszej spowiedzi jeszcze nie
            poszedlsmileA co do obraczek, to niestety jest to dla mnie najbardziej stresujacy
            temat obecnie...Zamowilismy obeaczki 19 czerwca, a do dzis ich jeszcze nie
            mamy "bo sie caly czas robia". Zamowilismy na zyczenie i tak sie stresuje czy
            beda na czas, ze juz wytrzymac nie mogesad(( A na pogode 16to dniowa tez czekam,
            bo licze na SLONECZKOsmile
            • kisia81 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 26.07.06, 09:51
              zerknij na www.twojapogoda.pl
              tam podają prognozy 16 dniowe smile
        • magdalenkaaa4 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 26.07.06, 09:47
          mój praca od 6 do 17, potem tv kąpiel i spanie bo już na nic nie ma siły, upały
          dają w kość(praca na zewnątrz w słońcu)no i to tak. dziś ma dentyste to sie nie
          zobaczymy, wczoraj trzeba było kupować faks. dobrze że ja mam bezterminowe
          wakacje(heh absolwenckie), to wszystko sobie spokojnie załatwiam. Myślę ze
          przydałyby nam się już wakacje. jakiś dłuższy czas spędzony razem, bez myślenia
          co jeszcze trzeba załatwićsadWygląda na to że bede musiala sie niezle stresowac w
          dzień slubu bo pewnie narzeczonego zjedzą nerwy, już mi mówi ze weźmie cos na
          uspokojenie... już to widze jak siedzi rozanielony i zasypia przy stole a ja
          latam za wszystkim żeby było oksad ta wizja mnie dobija
          • sierpniowe_popoludnie Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 26.07.06, 09:50
            Na uspokojenie to pół biedy, gorzej jakby walnął o jedną lufkę za dużo...
            • zaba772 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 26.07.06, 09:56
              No tak, ale my na ta 16 dniowa lapiemy sie dopiero w piatek.... Ja to taki
              nerwus jestem, ze nawet pogoda sie stresuje, a przeciez nic na nia nie
              poradzesmile I na te moje nieszczesne obraczki tez... Nic tylko sie pochlastacwink
            • dark8 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 26.07.06, 10:09
              ze mnie wyszła straszna baba, bo powiedziałam, jak zobaczę, że popija, to go
              wyprowadzę winkA on spokojnie, że na weselu nie, bo nie wypada ale za to na
              poprawinach. Myślałam, że się przewrócę. zaczęłam sie rozwodziić, jak to
              wyglada, żeby młodego wyprowadzali, itp. a on mi, że żartował, że nigdy by
              czegos takiego nie zrobił. Jego poczucie humoru nie raz zwala mnie z nógwink
              Ale ten luz też może być trochę wkurzający. Jak wyszła sprawa z mieszkaniem, że
              ewentualnie dopiero od 1. września, ja się wkurzyłam, a on do mnie spokojnie,
              wszystko będzie ok, wyluzuj, zobaczysz wszystko ułoży się po naszej myśli. Ręce
              opadają wink
              • sierpniowe_popoludnie Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 26.07.06, 10:21
                Może mamy tego samego narzeczonego, co? wink))) Ja bym chciała mieć wszystko
                zapięte na ostatni guzik już miesiąc temu, a on do mnie, że luzik, że jeszcze
                dużo czasu, że nie ma się czym przejmować itp, itd. I cholera ma rację! Od maja
                marudziłam, że trzeba JUŻ kupować garnitur, bo im później tym większy problem.
                Akurat! Kupiliśmy w zeszłą sobotę i całe zakupy (buty, garniak, koszula,
                krawat) zajęły nam pół godziny...
                • dark8 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 26.07.06, 10:30
                  Uff, ulżyło mi jak doczytałam do końca Twoją wypowiedź wink Nie mamy tego samego
                  narzeczonego, mój garnitur kupił w kwietniu. W największe korki i szał zakupów
                  przed Wielkanocą wpadł na pomysł, że jedziemy po garnitur. W ciągu godziny miał
                  wszystko skompletowane. Tylko musznik kupiliśmy miesiąc temu w salonie, w którym
                  wypożyczam sukienkę.
                  • sierpniowe_popoludnie Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 26.07.06, 10:40
                    przecież żartowałam smile))) dużo Wam jeszcze zostało?
                    • dark8 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 26.07.06, 10:45
                      wiem, wiem winkMój mi powtarza cały czas, że tylko ja, że tylko mnie kocha i ze
                      mną do końca, na dobre i na złe winkTo chyba by takiego numeru nie wywinął smile
                      Ciasta, wódka, potwierdzenie przybycia od kuzyna ojca, z niecierpliwością czekam
                      na decyzje mojej chrzestnej,czy przyleci,USC, spotkanie z dziewczyną, która
                      ślubuje przed nami, żeby dogadać się w sprawie dekoracji kościoła, wizyta u
                      księdza ze wszystkimi dokumentami i pierwsza spowiedz, sukienka na poprawiny
                      plus buty, reszty nie pamiętam wink
                      A jak u Was?
                      • sierpniowe_popoludnie Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 26.07.06, 11:03
                        Farba na włosy, paznokcie, solarium, winietki, telefon do chrzestnej w sprawie
                        prezentu, telefon do kuzynki czy przyleci (ma miesięczną córkę...), skan
                        zaproszenia do pracowego maila i rozesłanie go, ustalenie z hotelem szczegółów
                        wesela (godzin, ustawienia stołów, dekoracji, świec przeciw komarom i muszkom,
                        etc.), ustalenie z DJ muzyki, z fotografem kiedy zaczyna robić zdjęcia, z
                        kamerzystą od kiedy filmuje, zmiana adresu wizażystce (wczoraj zdecydowaliśmy,
                        że wychodzimy od moich rodziców a nie od nas), przekazenie repertuaru
                        wielonczelistce, która będzie nam grać w czasie ceremonii, zmiana godziny
                        czesania, wódka i wino, papierek do USC...

                        I nie wiem co jeszcze. Napisałam i się przeraziłam!!!
                        • zaba772 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 26.07.06, 11:07
                          Dziewczyny, a o ktorej zaczynacie slubowac?? My mamy na 18:30, na poczatku
                          myslalam ze to moze troche pozno, ale w sumie jak zliczyc fryzjerke, wizazystke
                          itp. to bedzie naprawde dobrzesmile No i goscie nam szybko przynajmniej nie
                          odpadnawink No i jeszcze jedno... jak robicie sobie pazurki, to na kiedy sie
                          umawiacie? Ja myslalam o czwartku, co Wy na to?
                          • sierpniowe_popoludnie Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 26.07.06, 11:09
                            O 17.00 - fryzjera przekładam z 12.00 na 11.30 i wizażystka na 14.00, ale już w
                            domu smile

                            Pazurki planowałam w czwartek, ale akryl / żel, który planuję z tej okazji
                            trochę podobno na początku "ciągnie" i lepiej zrobić wcześniej i się
                            przyzwyczaić (wg słów bardziej doświadczonych w tej kwestii), więc pewnie
                            zrobię wcześniej a w piątek ostateczne malowanie. Chyba po prostu french...
                          • smiled2 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 26.07.06, 11:13
                            My mamy dość wcześnie - 14 kościół, 8 - fryzjer, 10 makijaż...
                            a pazurki robię z środę - żelowe i chyba też french.. z jakimiś deliktnymi
                            ozdóbkami zatopionymi w żelu..wtedy efekt tych paznokci jest jeszcze przez
                            kolejne co najmniej 3 tyg..
                        • smiled2 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 26.07.06, 11:10
                          Przeczytałam - nie wiem czy dobrze zrozumiałąm - że będziesz wysyłac maile z
                          zawiadomieniem dla wspólpracowników??
                          Jeśli masz jakieś.. to podziel się wink na forum..lub na pocztowego - dzięki
                          • zaba772 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 26.07.06, 11:17
                            Ja dosyc dlugo nosilam akryle i jedyne do czego musialam sie przyzwyczaic to
                            ich dlugoscsmile Teraz chce wlasnie zele zrobic z jakimis ozdobami, ale baaardzo
                            delikatnymismile
                          • sierpniowe_popoludnie Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 26.07.06, 11:20
                            Tak, chcę zeskanować zaproszenie na sam ślub i rozesłać mailem po ludka, z
                            którymi współpracuję. Mój narzeczony zrobi podobnie. Marna szansa, że
                            ktoś "skorzysta" z takiego zaproszenia, ale w naszej pracy jest praktykowane
                            jako forma zawiadomienia
                            • smiled2 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 26.07.06, 11:22
                              Ah..już rozumiem..skanowanie- to dobry pomysł..ale nasze zaproszenie nie nadaje
                              się do skanowania-jest za jasne wink a macie może jakieś internetowe
                              zawiadomienia/ zaproszenia - na sam ślub??
                        • dark8 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 26.07.06, 11:35
                          no tak, o tych początkowych sprawach nie pomyślałam winkZ dziewczyną, która mnie
                          pomaluje i zrobi paznokcie jestem umówiona na 7.08. Będę miała swoje paznokcie,
                          w piątek będzie mi malowała, wzory zobaczę u niej.
                          Do fryzyzjera idę w tę sobotę i zobaczę co mi powie.
                          A w kościele o 16.00
                          • agula1974 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 26.07.06, 11:47
                            my też o 16. Wcześniej makijaż, fryzjer i potem jeszcze przed ślubem zdjęcia w
                            plenerze
                            • dark8 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 26.07.06, 11:52
                              my zdjęcia dopiero wieczorkiem, po "oficjalnej" częsci na sali wink
                              • agula1974 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 26.07.06, 11:54
                                stwierdziliśmy, że później chcielibyśmy być z gośćmi, a poza tym mamy takie
                                miejsce na zdjęcia, że możemy je zrobić tylko przed ślubem
                                • dark8 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 26.07.06, 11:56
                                  przed ślubem nie będzie kiedy, potem na godzinę lub dwie zostawimy gości i
                                  pojedziemy.Nasz fotograf ma takie pomysły, że mam nadzieję, że zdjęcia będą super
                                  • agula1974 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 26.07.06, 12:01
                                    napewno smile mam nadzieję, że my też zdążymy ze wszystkim bez pośpiechu i na
                                    spokojnie smile
                                  • smiled2 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 26.07.06, 12:04
                                    my też zdjęcia robimy po oficjalnej części - tzn. po 1-szym tańcu wink
    • zaba772 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 28.07.06, 09:56
      No dziewczyny jak tam?? Ja dzis w koncu jade do mojego rodzinnego miasta i juz
      przygotowuje sie na codzienne bieganie przez te 2 tyg i zalatwianie co tam
      jeszcze zostalosmile A obraczek nadal nie mamy...wczoraj przymierzylismy tylko
      ich "obrecze", na dzis ma byc wypelnienie z bialego zlota...zobaczymy jak to
      bedzie.Do tego gosciu zamiast rozm. 19, dla mojego T. zrobil 16!!! No mowie Wam
      ciagly stressss z tymi obraczkamismile
      • agula1974 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 28.07.06, 10:05
        cześć Dziewczyny! byłam wczoraj przymierzać moją sukienkę - wygląda super smile A
        teraz jeszcze dzisiaj, jutro i w poniedziałek do pracy i urlop do 20 sierpnia.
    • magdalenkaaa4 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 28.07.06, 16:02
      no to dwa tygodnie jeszcze... moj narzeczony już ma nerwa, mówi że dziś sobie
      uświadomił że to jeszcze tylko 2 tyg. i brzuch go boli... biedny chyba mu
      meliske kupię, dobrze działa. piłam herbatke z melisy przed egzaminami,
      oczywiście na dzień przed, zaraz przed snem. Dobrze się śpi po tym więc polecam.
      w poniedziałek wybieram się wreszcie na przymiarkę, czeka mnie sporo załatwiania
      w tym tygodniu, powolutku zblirzamy się do kulminacji przygotowań, u mnie spokój
      niesamowity.
    • bambolada Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 28.07.06, 21:51
      witam!!!!!! jak dobrze uff jak dobrze wiedziec ze nie jestem sama, ktora tez
      przezywa stres....nie wiem jak to zniose modle sie aby nie padalo....moze byc
      cieplo ale niech nie pada....ogolnie boje sie tez jak wyjdzi epodczas przyjecia
      czy sie nikt nie wynudzi bez zabaw i takich innych pie.....martwie sie jak
      goscie sobie poradza z poruszaniem sie po miescie iektorzy nie mieszkaja tam
      gdzie jestslub...boje sie ogolnie ale jestem szczesliwa....i na pewno
      chcialabym miec to za soba/....i mile to wspominac.... a co gorsza nie mam
      sukni...jeszcze ani nie bylo przymiarki ojejjjjj strresuje sie czy aby na
      pewneo ze wszystkim zdaze czy wlosy mi sie uloza makijaz nie splynie
      hehe...boje sie!!!!!!!! 13 sierpnia tyrzeba bedzie zdac relacej jak sie przezyl
      oten dzien...pozdrawiam wassss!!!
    • golinda Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 29.07.06, 13:18
      wlasnie spojrzalam na prognoze pogody 16-dniową, ma być 21 stopni, słońce z
      chmurą
      nie za ciepło i pewnie do tego popada, a my planujemy sesję w ogrodzie
      pałacowym...ciekawe czy coś z tego wyjdzie...?
      • melani2 Re: A 12. sierpień coraz blizej.... 29.07.06, 13:21
        gdyby nie padało to pogoda wymarzona. bedzie dobrze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja