przyjazn damsko-meska??

27.07.06, 20:05
dziewczyny, u mnie za 2 tyg slub a ja wlasnie sie dowiedzialam, ze moj
narzeczony ma przyjaciolke. Jest to dziewczyna ponoc z kims zwiazana, a z
moim K. sie niby przyjazni. Bardzo zabiega o te przyjazn, wypisuje do niego
listy etc. Dowiedzialm sie nawet,ze ona mowi ze "juz go z rak nie wypusci, bo
ja oswoil". Wkurza mnie to ale nie bardzo wiem, co mam z tym zrobic. Sprawy
otwarcie postawic nie moge, bo moj K. nie wie, ze ja wiem jaki jest charakter
tej znajomosci. I juz sama nie wiem, co mam robic. Co Wy byscie zrobily.
    • agacciam Re: przyjazn damsko-meska?? 27.07.06, 20:18
      ja bym postawiła sprawę jasno, zapytałabym się co jest grane i otwarcie o tym
      porozmawiała. Dla mnie mój narzeczony jest przyjacielem.
    • ania_1609 Re: przyjazn damsko-meska?? 27.07.06, 20:19
      Mój narzeczony też miał przyjaciókę, bardzo zażyłą. Zdarzyło się kiedyś nawet,
      że gdy sie z nią sprzeczałam stanął po jej stronie. Ja nie jestem zwolenniczką
      wymówek w stylu: nie wiem, jak powiedzieć itp. Ja usiadłam z narzeczonym i
      postawiłam sprawę jasno: ja nie chcę mu ograniczać kontaktów, ale jestem
      zazdrosna, boję się też trochę tej jego przyjaźni, bo ja w przyjaźń damsko-
      męską nie wierzę. Mój narzeczony wcale się nie obraził, nie oburzył, po prostu
      rozluźnił tą znajomość do tego stopnia, żebym się czuła bezpieczna. A z czasem
      i ja zaczęłam patrzeć na to inaczej. Dziś ta dziewczyna zaprojektowała nam
      zaproszenia na ślub, a z tego, że byłam zazdrosna, bardzo się śmiejemy.
      Nie pozwól by w Twojej głowie powstawały jazdy!!! Powiedz mu to, bo rozmowa
      jest w tej chwili najważniejsza!
      Pozdrawiam!
    • minerwamcg Pewnie, że przyjaźń. Tylko trzeba to dogadać. 27.07.06, 20:37
      Oczywiście, że z nim porozmawiaj. Niech wie, że wiesz. Swoją drogą, dziwne, że
      dotąd Ci o tym nie powiedział. Myśmy zaczęli bycie razem od przedstawienia
      sobie nawzajem naszych przyjaciół.

      Mój Jedyny też ma przyjaciółkę, szczęśliwą mężatkę. Myślał o niej kiedyś bardzo
      poważnie, ale wolała swojego obecnego męża. Jakimś cudem udało się im zmienić
      tę relację w bardzo sensowną przyjaźń - A. właściwie nas zeswatała i była
      świadkinią na naszym ślubie (urządziła mi rewelacyjny wieczór panieński).
      Przyjaźnimy się w dwie pary i jest okay.
      Ja też mam przyjaciół. Dwóch. Szczęśliwych mężów i ojców (dziwnym trafem i
      jeden i drugi mają po czworo dzieci!) Obaj świadkami na ślubie być nie mogli,
      więc był jeden smile Drugi będzie może ojcem chrzestnym...

      Z doświadczenia wiem, że układ jest najzdrowszy wtedy, gdy
      przyjaciel/przyjaciółka drugiej połówki sam/a jest w udanym związku, i nie
      próbuje u naszego partnera szukać tego, co powinien/na otrzymać od swojego.
      • maruszka1980 Re: Pewnie, że przyjaźń. Tylko trzeba to dogadać. 28.07.06, 07:56
        No wlasnie - napisalas, ze wazne aby ta druga osoba byla w szczesliwym zwiazku.
        Niestety, ta dziewczyna nie jest w żadnym. I na dodatek jest strasznie
        pokrecona. Problem w tym, ze moj mezczyzna jest takim typem "na przekor", tzn.
        jesli powiem, ze nie zycze sobie, aby to c"cos" trwalo, to on zrobi zupelnie
        odwrotnie! I to mnie wkurza niesamowicie, bo nie wiem jak z nim postapic.
        • orangewhatever Re: Pewnie, że przyjaźń. Tylko trzeba to dogadać. 28.07.06, 09:44
          po pierwsze, skoro on nie wie, że Ty wiesz, to zapytaj go, jakie są między nimi
          relacje - albo powie szczerze, i wtedy będzie ok, albo zacznie kręcić - i
          dopiero wtedy możesz zacząć się martwić.
          poza tym, w pierwszym poście piszesz, że ona ponoć kogośma, w drugim - że jest
          sama. to jak to jest w końcu?
          • maruszka1980 Re: Pewnie, że przyjaźń. Tylko trzeba to dogadać. 28.07.06, 12:31
            z tym ma.. to raczej miewa, jacys faceci sie ponoc pojawiaja i znikaja, takie
            cholera wie co
    • nionczka Re: przyjazn damsko-meska?? 28.07.06, 09:56
      Ja wierze w przyjazni damsko-meska, ale ten przypadek na taka mi nie wyglada.
      gdyby rzeczywiscie byla tylko jego przyjaciólka, nie dowiedzialabys sie o niej
      teraz. Znalabys ja od dawna i prawdopodobnie rowniez bylaby Twoja przyjaciólka,
      a przynajmniej kolezanka. i te teksty, ze go nie wypusci... Nie podoba mi sie
      to.
    • maya28 Re: przyjazn damsko-meska?? 28.07.06, 10:06
      Jeżeli jest to jego przyjaciółka i tylko przyjaciółka, to czemu Cię z nią nie
      poznał wczesniej? Czemu o niej nawet nie wiedziałaś? Przyjaciółka nie była
      ciekawa zeby Cie poznać, kobietę, z którą sie żeni jej przyjaciel?? Nie bądźmy
      naiwni. Powiedziałabym jasno.
      • maruszka1980 Re: przyjazn damsko-meska?? 28.07.06, 12:32
        kurcze, skoro to tak podejrzanie wyglada - juz sama nie wiem, moze powinam
        odwolac ten slub???
        • trik26 Re: przyjazn damsko-meska?? 28.07.06, 12:39
          Ja nie wierze w przyjazn damsko-mesko. Wydaje mi sie, ze ktoras ze stron moze
          meic jakas nadzieje wzgledem drugiej osoby. dziwne jest to,ze nie znalals jej
          wczesniej jako znajomej anrzeczonego, pogadaj z nim otwarcie, bo naparwde nie
          wyglada to dobrze. Nietsty nie ejst dobrze kiedy np. mezczyzna pokloci sie ze
          swoja narzeczona/zona/dziewczyna i idzie do przyjaciolki pogadac oj niedobrze.
          Moj na szczescie nie ma takich zyczliwych przyjaciolek
          • szara82 Re: przyjazn damsko-meska?? 28.07.06, 13:08
            To nie jest przyjaźń w tym wypadku. Bo co to za przyjaciółka, o której dowiadujemy się na dwa tygodnie przed ślubem? Przecież swoich przyjaciół się nie ukrywa, wręcz przeciwnie, fajnie jest poznawać się z przyjaciółmi drugiej połówki.
            A przyjaźń damsko-męska istnieje. Nawet jeśli mój przyjaciel jest bardzo przystojny i czasem w żartach z nim poflirtuję, to nie jest podstawą przyjaźni. Ja na swoich męskich przyjaciół mogłam liczyć w najgorszych momentach, zawsze mi życzą dobrze, bronili przed draniami, pomagali. Znamy się jak łyse konie. Powiedziałam mojemu narzeczonemu już dawno, że gdyby zakazał mi się z nimi spotykać, byłabym nieszczęśliwa. No i on to zrozumiał i się zaprzyjaźnił z nimismile
    • monisia.nowak Re: przyjazn damsko-meska?? 28.07.06, 13:01
      Zanim odwołasz ślub, najpierw spróbuj się rozeznać w sytuacji. Podpytaj go jak
      to z nimi jest. I powiedz mu wprost, że Cię to niepokoi i żeby nie starał się
      zrobić Ci na przekór, bo rani Cię tym. Facetom to trzeba wyłożyć prosto z
      mostu, bo to mało rozumne stworzenia i nie znają się na naszej babskiej
      mentalności. Jesli facetowi będzie zależało na Tobie to pójdzie po rozum do
      głowy. Jeśli ważniejsza okaże się tamta laska to zagroź mu rozstaniem. Jesli to
      nie poskutkuje - decyzja o odwołaniu będzie jak najbardziej podstawna. Nie myśl
      sobie, że po slubie on zrezygnuje z tej "przyjaźni". Przy pierwszym konflikcie
      między Wami poleci do niej po "pocieszenie i radę".
      Ja tez miałam podobną sytuację i też raz postawiłam sprawę na ostrzu noża. Na
      szczęście od jakiegoś roku mam spokój bo laska wyemigrowała zagramanicę.
      Trzymam za Ciebie kciuki, powodzenia!
    • popka5 Re: przyjazn damsko-meska?? 28.07.06, 13:07
      Moj mezczyzna rowniez mial taka przyjaciolke. Otwarcie mu powiedzialam, ze
      czyje dyskomfort i zrozumial to smile
    • sloneczkos5 Re: przyjazn damsko-meska?? 28.07.06, 13:26
      Zaproponuj mu takie rozwiązanie: skoro ona jest jego "wielką przyjaciółką" to
      również może być Twoją przyjaciółką. Zaproponuj mu poznanie się i wtedy się
      przekonasz, jak on na ten pomysł zareaguje i czy zdecyduje sie na wasze
      spotkanie. Jak będzie miał jakiekolwiek opory opory to już to będzie sygnał dla
      Ciebie, że coś jest tu nie tak. Skonfrontuj go z taką sytuacją i sie wyjaśni.
      pozdro
    • anulka_1 Re: przyjazn damsko-meska?? 28.07.06, 14:21
      Ja mam przyjaciela- i oczywiscie jak tylko zaczęłam spotykac się z moim (teraz
      już) mężem - to zapoznałam jednego z drugim, żeby nie było żadnych
      nieporozumień. I super. Świetnie się skumplowali!

      Ja rowniez znam kolezanki/przyjaciółki męża. Natomiast miałam kiedyś taką
      sytuację: mąż miał jakąś przyjaciółkę ze studiów, z którą spotykał się srednio
      raz w roku na pogaduchy przy piwie. Ponoć panna dawno temu się w nim
      podkochiwała. Ja wiedziałam o tych spotkaniach oraz sporo o tej pannie. Ale
      nie zapoznał mnie z nią. Nie powiedział jej o mnie. I nie widział w tym
      problemu. Więc przedstawiłam mu to wg. zasady "nie rób drugiemu co tobie
      niemiłe" i zapytałam czy czułby się OK, gdybym to ja miała przyjaciela ze
      studiów, z którym czasem spotykałabym się na piwie, ktorego by nie znał i który
      nic o nim by nie wiedział. Poskutkowało!
      Trzeba rozmawiać.

      A z innej paki - faktycznie, co to za przyjaźń o której dowiadujesz się na 2
      tygodnie przed ślubem i to "nieoficjalnie". Maruszka, ja bynajmniej nie nalezę
      do osob ktore przy najmniejszych wątpliwościach zachęcają do zerwania, ale z
      Twoich wypowiedzi (także w innych wątkach) wnioskuję że nie czujesz się przy
      nim spokojna. Ale może się mylę.
      • twitti Re: przyjazn damsko-meska?? 28.07.06, 15:09
        hm.. a mi sie nasuwa pytanie - jesli to jest przyjaciolka z ktora juz dlugo sie
        przyjazni.. wiec na pewno sie czesto spotykaja.. ale kiedy, jesli nigdy ci o
        niej nie mowil?? potajemnie?? nie wyglada to dobrze, bo gdyby sie z nia
        spotykal, to na pewno choc raz by powiedzial - "sluchaj, ide do ...."smile
      • maruszka1980 napisalam do Ciebie... 28.07.06, 15:26
Inne wątki na temat:
Pełna wersja