maya28
01.08.06, 12:34
Właśnie zadzwoniłam do p. Oli, przypomniec sie z makijażem, ustalić szcegóły
o której przyjedzie itp. , na co p. Ola powiedziała ze nie otrzymała ode mnie
zaliczki przelewem ( nie widzi tej zaliczki jej księgowa) i miałam 7 dni na
przesłanie zaliczki, inaczej rezerwacja przepada. Makijaz próbny i fryzura
był chyba w kwietniu albo w maju, wielokrotnie sie po tym z nia kontaktowałam
i termin był potwierdzany, ma do mnie wszelkie namiary w mailu, ale nie
zadzwoniła i nie dopytała sie. Teraz rozumiem, ze jak sie pieniadze znajda to
mi je zwróci, jak nie, no to oczywiście jest "czysta". Do ślubu niecały
miesiąc, nie ma oczywiscie mowy o zwrocie kosztów makijazu próbnego i
fryzury. Pani Ola generalnie jest bardzo podenerwowana, nie ma czasu
rozmawiać, oddzwoni. Cóż.. Dobrze ze zadzwoniłam, to sie dowiedziałam teraz,
a nie w dniu ślub. Ku przestrodze innym. Slub jest wyjazdowy, na miejscu
nikogo nie ma do makijazu, więc nie musze mówić, jak komplikuje mi to plany.
Po prostu brak słów....