dr_kaczusia 8 dni :)) 01.09.06, 00:10 Hej ale jestem dzis pozytywnie nakrecona pogoda zdecydowanie lepsza chociaz p****i jak w kieleckim znowu troche zalatwilam, a moje Kochanie jest juz blizej niz dalej w drodze do kraju i do mnie )) Bylam dzis w kwiaciarnii i zamowilam dekoracje do sali, wszystko pani dostarczy na miejsce i jeszcze zdajemy sie na jej zdanie w kwestii "dopieszczenia" szczegolow Udalo mi sie tez zamowic dla rodzicow fajny, no nie kosz bo to niewielkie, taka donica z wyprawianego drewna i tam bedzie kwiatek w doniczce, jestem praktyczna A albumy dostana od nas jak wrocimy z podrozy, juz z najladniejszymi zdjeciami Piekarnia tez chlebek dostarczy gdzie trzeba A na sali tez juz wszystko uzgodnilam z menu niechcacy wyszlo jednak tak jak sobie tego zyczyl narzeczony, ale nic mu nie powiem, niech bedzie milo zaskoczony Ogolnie jestem pozytywnie nastawiona chociaz nad nami bedzie drugie wesele, ale juz nie raz bylo i podobno nie widac i nie slychac, no fakt, te sale nie maja zadnego polaczenia W ogole jakies oblezenie niesamowite na 9.09 Hihi a w kwiaciarnii spotkalam dziewczyne, ktora zamawiala kwiaty do kosciola... chciala lilie, ale podobno ksiadz ma uczulenie i musiala wybrac cos innego. Ktos kiedys wystroil kosciol liliami i ksiadz "padl" w trakcie mszy A welon jednak zamowie przez net, podoba mi sie tylko ten co wybralam na samym poczatku, ale nie zamierzam przeplacac 100% w salonie! No to lece! Jutro tez co nieco zalatwie, a potem bede juz tylko czekac na ukochanego PS. Przyslali nam juz bilety na podroz )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
dr_kaczusia Re: 8 dni :)) 01.09.06, 01:52 a ma ktoras z Was wieczor panienski w najblizsza sobote ??? Odpowiedz Link Zgłoś
nikusia1986 Re: 8 dni :)) 01.09.06, 15:58 a no ja mam już nie mogę się doczekać ;> ciekawe co mije dziewuszki ciekawego wymyśliły hehehe częściowo wiem będę mieć welon (zrobiony przez mamę mojej przyjaciółki ) + szarfy -prawie jak miss polonia hehehe- z napisem wieczór panieński weroniki a potem na disco szkoda, że jest piana bleeee a tydzień temu byli panowie striptiserzy buuu szkoda, że wtedy się nie zdecydowałyśmy, ale mam nadzieję, że będzie zajefajnie !!!! my mamy w Kościele jako jedyni ślub a sala jest na jedno wesele i nie ma żadnego innego lokalu w promieniu 1 km więc będziemy jedynym weselichem w mojej okolicy Odpowiedz Link Zgłoś
dr_kaczusia Re: 8 dni :)) 01.09.06, 16:46 hehe... a moja swiadkowa wlasnie zadzwonila i pyta... bez owijania w bawelne mow jaki nosisz rozmiar no to pewnie dostane cos fajniutkiego chcialam przygotowac sprosne ciasteczka bo najpierw spotykamy sie w domu, a dopiero potem idziemy na balange, ale gdzies posialam przepis moze wezme jakis inny... a dzis kupilam papier na bileciki i bede drukowac wybralam taki tloczony, ale podobno ma pasowac do mojej drukarki zamowilam tez welon, maja mi przyslac na wtorek odbilam sie tylko od kwiaciarnii, w ktorej mialam zamawiac bukiet i szlag mnie trafil... bo to juz 2 raz, w tym ukladzie "panstwu podziekujemy",a jutro rano pojade do innej bo ma byc szefowa i przyjmie zamowienie... co ja sie bede stresowac, tamta kwiaciarnia przynajmniej czynna 24h a Moje Kochanie jest juz chyba w domku rodzinnym, a to zaledwie 100km ode mnie zje obiadek i pedzie prosto do mnie )) ale fajnie, ponad 2 m-ce sie nie widzielismy tylko, ze ja musze jeszcze wieczorkiem poprawic pazurki bo ten glupi zel odpryskuje... no trudno... skoro juz sam odlazi to ide sprzatac i sie przestaje przejmowac, ze popsuje A Nikusia z tym jedynym slubem to macie farta pozazdroscic Odpowiedz Link Zgłoś
twitti Re: 8 dni :)) 01.09.06, 19:11 witajcie dziewczynki jutro zostanie tylko tydzien niezle brzmi my wieczorkow nie mamy, jakos tak zrezygnowalismy wczoraj zalatwilam kwiaciarnie, w poniedzalek kolejna przymiarka oby ostatnia a potem juz wszystko szybko ale bedzie sie dzialo buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
dr_kaczusia Re: 8 dni :)) 01.09.06, 20:40 Moje Kochanie przyjechalo !!! wlasnie skonczylismy znosic bagaze ide mu zrobic cos do jedzonka papapa Odpowiedz Link Zgłoś
nikusia1986 Re: 7 dni :) 02.09.06, 06:50 jakoś spać nie mogę to już tylko tydzień!!!!!!!!!!!!! aaaa hehe do Ciebie koleżanka o rozmiar a do mnie gdzie jest najbliższy sexshop hehehe no i dziś o 18 zaczynamy świętować swoją ostatnią sobotę wolności bo za tydzień to już niestety zostaniemy skazani na siebie do końca życia hehehehe żartuje to będzie najcudowniejszy dzień w naszym życiu już nie mogę się doczekać do środy w pracy, potem popołudniu w środę do Kośćioła poustalać jak ma ostateczne wyglądać ten dzień w czwartek panokcie, makijaż, przymiarka, sprzątanie z rana (chodź już dziś zaczynam ) a w piątek to dopiero bedzie się dizało hehe ale wole eszcze o tym nie myśleć najbardziej boję się reakcji mojego organizmu na ten cały stres dziś jest ttylko panieński a mi już chce brzuch rozsadzić a co dopieor będzie się działo za tydzień kibelek tylko i wyłącznie mój hehehe mam nadzieję, że tak nie będzie dobra lecę trzeba wyjść z psiakiem a potem zabieram się za sprzątanie i w przerwach będę do Was dziewuszki zaglądać Odpowiedz Link Zgłoś
dr_kaczusia Re: 7 dni :) 02.09.06, 11:02 A mysmy spali jak zabici narzeczony padniety po przejechaniu 1500km, a ja ogolnie sie zle czulam wczoraj... Poki co rezygnuje z wyjscia po kwiatki bo mailuje z florystka i zobaczymy na czym stanie Narzeczony poszedl na rozmowe ze spiewaczka, oczywiscie ustalenia maja byc dla mnie niespodzianka... ide ogarnac chate i umyc glowe, a potem musze poprawic odpryskujacy zel z paznokci... ech, myslalam, ze to bedzie trwalsze... Jak sie wyrobie czasowo to pojde na slub mojego bylego )) smiesznie co, ze sie pobieraja tydzien przed nami papa! Odpowiedz Link Zgłoś
dr_kaczusia Re: 7 dni :) 02.09.06, 11:10 Dzwonila kolejna kolezanka... "jakie Ty lubisz kolory?" hahaha Odpowiedz Link Zgłoś
nikusia1986 panieński :D 02.09.06, 11:16 no to widzę, że szykują się zajefajne balangi dzisiejszego wieczoru ja sprzątam od 8 i jeszcze końca nie widzać u mnie jeszcze zostało okno w 2 pokoju do umycia, potem łazienka i zrobienie spagetti na obiad a potem będę mogła zacząć się szykować na imprezkę hehe tak obliczając stwierdziłam, że zostanie mi tylko 2 godz na kąpiel, umycie włosów, makijaż, fryzurę, ubranie się hehe nie wim czy zdążę (choć należę do osób, które potrafią się bardzo szybko wyszykować) bo w końcu raz w życiu ma się swój wieczó panieński dobra lecę myć te okna buuu hehe Odpowiedz Link Zgłoś
twitti 7 dni:) 02.09.06, 15:23 o 15 rowno za tydzien bedziemy startowac naszym pasem startowym wprost do malzenstwa super strasznie nie moge sie doczekac , a jedyne co mi przychodzi do glowy gdy o tym pomysle TO "wow" tyle czekalismy na ten dzien a on juz lada chwila buziaki dziewczynki Odpowiedz Link Zgłoś
nikusia1986 Re: 7 dni:) 02.09.06, 15:50 a ja się powolutku zaczynam szykować an mój wieczór nie wiem co mam sobie zrobić z włosami ;> hehehe twitti masz rację tyle czekałyśmy na ten dzień a on już za chwilę o tej godz to my będziemy już pewnie tort kroić a potem zdjęcia dziś wyjęłam welon żeby się wyprostował ale i tak trzeba będzie go wyprasować hehe dziś się dowiedziałam, że koleżanka z klatki będzie mi strojć ją wraz ze swoim chłopakiem i .... moją szkolną miłością (do której nadal mam sentyment ) 2 lata się w nim kochałam i nigdy nic nie zaiskrzyło, choć wydaje mi się, że mogło coś z tego wyść ....ach ale to już przeszłość za tydzień wyjdę za mąż za mężczyznę mojego życia dobra lecę dziewuszki : jutro Wam opiszę co się dziś działo najgorsze jest to, że tam gdzie idfziemy po imprezce domowej, żeby trochę się pobujać będzie piana party bleeee no ale trudno trzeba cierpieć żeby się bawić w najlepszej dyskotece w mieście hehehe ciał ** Odpowiedz Link Zgłoś
nikusia1986 i po paniejskim :( 03.09.06, 10:36 ALE BYŁO ROZKOSZNIE heheheheheh normalnie nie mogłam sobie wymarzyć lepszego dostałam grę dla mnie i mojego P. (erotic game hehe), koszulkę nocną (oczywiście na noc poślubną <będzie się dzać > ), w tym tygodniu dojdą jeszcze 2 rzeczy, które nie doszły na czas jedna to na bank kajdanki (grrrrrrrr) a druga to nie mam pojęcia coś chyba mówiły o podwiązce jeszcze mam banie hehehehe o kurde ale lol idę dalej spać potem napiszę co dostało moje kochanie papa miłęj niedzieli życzę * dziś i na zawsze... jak te 6 dni ładnie wygląda Odpowiedz Link Zgłoś
nikusia1986 i po paniejskim :( cd. 03.09.06, 20:38 no i witam ja znowu po piwku (czym się strułeś tym się lecz ) moje kochanie dostało: -hiszpańską muchę :d bzy bzy bzy -nakłądkę na przyjaciela hehehe -stringi z trąbą -prezerwatywy o różnych smakachi i zapachach (mięta, banan i malina mniam heheh) idę spać bo padam (: wszystko mnie boli i w ogóle ale warto było dobranoc paa Odpowiedz Link Zgłoś
nikusia1986 sorki 03.09.06, 20:39 sorry za błąd pisałąm jak miałam jeszcze w czubie i prosto po wstaniu oczywiście miało być: po panieńskim Odpowiedz Link Zgłoś
dr_kaczusia Re: sorki 03.09.06, 22:30 Hej, kurza twarz humor mi sie popsul... jeszcze coponiektorzy nie wiedza czy przyjda,a ja juz potwierdzilam w lokalu do tego tata cos mi strzela focha z przytupem i o... Przynajmniej mama jakas taka weselsza i babcia cala w skowronkach bo pojechalismy sie przywitac Bylismy tez w katedrze na mszy, fajny ksiadz byl, widac, ze taki uduchowiony i rozmawialismy tez z organista bardzo sympatyczny czlowiek i jest gotow zagrac to co moj narzeczony wydziwia A na wieczorkach bylo fajnie i to ja wrocilam pozniej )) a narzeczony nie wzial kluczy i siedzial na schodach i czekal na mnie hihi Ja dostalam duzo bielizny i kilka ksiazek "instruktazowych" a narzeczony chyba stringi bo nie chce pokazac i pejcz skorzany no to tez bedzie co robic w noc poslubna... Bylam tez na slubie mojego ex i zlozylam im zyczenia a potem na swoim wieczorku wznioslam za nich toast hihi Odpowiedz Link Zgłoś
mychakrzycha To już zostało niecałe 5 dni.. 04.09.06, 09:19 My też po wieczorkach. Narzeczony 2 dni po miał promile.. ze mną było lepiej - tylko następnego dnia miałam troszkę zmieniony głos Jak było na kawalerskim? szczegółow nie znam.. ale sama szczegółów typu tort w kształcie "tego co w bokserkach" też nie zdradzałam Prezenciki pokażę później - żeby wytrwać w postanowieniu braku seksu na kilka tygodni przez ślubem Za to wczoraj moja przyszła teściowa podniosła nam ciśnienie.. mówiła na początku, że chcą nam dać tyle i tyle na wesele. ustalone było, że strony płacą po połowie. N przez 3 miesiące był bez pracy, więc nie mamy odłożonych pieniążków. Zatem postanowiliśmy zmieścić się w kwocie. Gdzie się dało, obniżaliśmy koszty. M.in. Ciasto we własnym zakresie, bo wyjdzie 600zł taniej. Poprosiliśy teściową, żeby upiekła 1 blachę.. a teraz ona chce trochę pieniędzy przesłać, żeby nie musiała robić tej jednej blachy (pozostałe ciasta robi moja strona). Ostatnio jak byli, prosiła, żeby jak najwięcej osób postarać się położyć u nas w domu (miejsca mamy sporo). Pomijam, że skoro my mamy nocleg w cenie wesela, chciałam im odstąpić naszą sypialnię, żeby mieli luksusy (sypialnia 20m2, łóżko 180x200), ładna, duża łazienka z wanną (prysznic dopiero w perspektywie), dwoma umywalkami.. a ona w tygodniu, że ją mamy położyć w pałacyku (gdzie wesele, warunki bez porównania do naszej propozycji).. do tego wczoraj, że ona wymyśliła, że wszyscy JEJ (jak to powiedziała) goście byli położeni w pałacyku i że przeleje specjalnie 1200zł (taki jest max koszt noclegu, za dodatkowe osoby już sie nie płaci). A mi wcześniej szkoda było wszystkich kłaść, bo nie zmieścilibyśmy się w kwocie, a nie chcemy narażać rodziców na niepotrzebne wydatki. Nie ważne, że już mieliśmy położonych gości - kto w domu, kto w pałacyku, kto jak wraca itd.. Pytanie dlaczego oni mają płacić za całość, skoro było ustalone, że płacimy po połowie, a wcześniej ograniczaliśmy koszty na ich prośbę.. Mało tego, wiem, że ma uwagi nt. tego jak planujemy posadzić gości.. ale mam ją gdzieś, zrobię po swojemu. Już i tak z jednym jej ustąpiłam i żałuję strasznie - chcieliśmy prosić, by zamiast kwiatów ciętych, goście dali nam sadzonki, które posadzimy przed domem. Odpowiedz Link Zgłoś
nikusia1986 a tu tylko 5 dni :) 04.09.06, 17:01 już się nie mogę doczekać jeszcze 2 dni do pracy i wolne będę się mogła całkowicie oddać ślubowi i weselu lecę do sklepu paa do wieczorka * Odpowiedz Link Zgłoś
twitti Re: a tu tylko 5 dni :) 04.09.06, 19:39 jeee ja tez nie moge sie doczekac i tylko 2 dni pracy dzis odebralam suknie byla jeszcze jedna poprawka ale teraz jest super poszlam sobie tez jeszcze raz na solarium ale 10 min to dla mnie za duzo, bo slabo sie teraz czuje... jutro idziemy do spowiedzi super jest ten tydzien Odpowiedz Link Zgłoś
dr_kaczusia Re: a tu tylko 5 dni :) 04.09.06, 20:52 no to widze, ze chyba ja jedna odwalam schize obudzilam sie ze scisnietym zoladkiem i mam tak caly dzien, ale jesc moge... tylko jeszcze taka gula w gardle zupelnie nie wiem dlaczego, zalatwilismy dzis co bylo w planach do zalatwienia, taniec nawet jakos nam wychodzi, nie bedziemy specjalnie cudowac, zeby sie nie pomylic, podpisalismy dokumenty u ksiedza (tylko zapomnialam zabrac karteczki z zapowiedzi, ale spoko mozemy doniesc), kolejny ksiadz z katedry okazal sie byc przesympatycznym czlowiekiem , przez ostatnia godzine wisialam na tel i obgadalam co mialam do obgadania, jedyny problem jest z kolorem kwiatkow na sale, ale mysle, ze to tez uda sie rozwiazac, moi rodzice juz dzis sie racza weselnym winkiem , a u dr wyszlo w bad, ze nawet oczy sie podleczyly wiec w sumie skad ten stres ?! Nawet kolezanki dzwonia i mowia, zebysmy sie nic nie martwili, ze wszystko sie uda i nawet jak sie w tancu potkniemy to nic nie zauwaza No nic... moze jutro bedzie lepiej, od rana mam makijaz, a potem jade po suknie, a narzeczony po swoje drobiazgi, potem znowu taniec. Rozmawialam dzis z zespolem okazuje sie, ze utwor, ktory wybralismy jest za szybki do walca ang, ale... nie ma sprawy zagraja wolniej wiec jest szansa, ze sie nie zadepczemy Ech... ide, kupilismy sobie winko i chyba na dobranoc wypijemy po lampeczce lepiej nie siedziec za dlugo na forum bo jeszcze mi zaszkodzi Odpowiedz Link Zgłoś
nikusia1986 :( 04.09.06, 21:24 no to widzę, że tylko ja jestem jeszcze w totalnej próżni ani sukienki, ani tańca (choć P. bardzo dobrze tańczy ), ani zrobionych włosów, ani paznokci nawet próbnego makijażu nie miałąm boję się co raz bardziej, że coś pójdzie nie tak najbardziej martwię się sukinką ( w czwartek ostatnia przymiarka a jak będzie znów coś źle no to chyba nie wiem co zrobie buuuuuu kaczusia uśmiechnij się mnie chyba też zaczyna coś dopadać całą wczorajszą noc miałam nieprzespaną co chwila chodziłam żądzić tam gdzie król chadza piechotą potem z rana myślałam, że nie dam rady dojść do pracy przez cały dzień do godz. 17 żyłam na coca-coli i 1 bułce, dopiero po 18 coś zjadłam dobranoc buziaczki paa to już tylko 4 dni............. Odpowiedz Link Zgłoś
twitti Re: :( 04.09.06, 22:23 dziewczynki trzymajcie sie my spokojni, chociaz nagle okazalo sie ze musimy wyposazyc nasz nowo wymyslony barek tak wiec dzis do 22 robilismy karte drinkow do wlasnorecznego wykonania na przyjeciu wszystko sie ulozy najwazniejsze to dzialas wedlug planu i starac sie tak aby ten plan doszedl do skutku Odpowiedz Link Zgłoś
dr_kaczusia Re: :( 05.09.06, 00:21 jestem padnieta i spadam spac bo o 8.00 makijaz... zaczniemy od zatuszowania worow pod oczami nikusia przynajmniej z ta cola to byl dobry pomysl dziala zapierajaco pa! Odpowiedz Link Zgłoś
ravna Już tak blisko :)) 05.09.06, 07:29 Wiatajcie dziewczyny Ja już nie będę miała możliwość zaglądać na forum, bo jadę do mamy. U mnie wszystko załatwione i dopięte na ostatni guzik(przynjamniej mam taką nadzieje). Wczoraj odebrałam sukienkę ) ,leży u sąsiadki bo u mamy nie ma miejsca. Życzę wszytkim udanej zabawy na własnym ślubie ),mnóstwo słońca no i żeby ten dzień był najszcześliwszym w waszym życiu, żeby wszytko się udało po Waszych myślach i jeszcze raz wszytkiego co najlepsze. Do usłyszenia po ) Pozdrawiam i życzę miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
twitti 4 dni:) 05.09.06, 07:57 ravna, duzo szczescia i do uslyszenia po 9 wrzesnia a ja zaczynam przed ostatni dzien pracy, wcale mi sie nie chce, ale trzeba.. dzis trzeba isc do spowiedzi!mam nadzieje ze bedzie dobrze, bo pojdziemy do parafii narzeczonego tym razem. nam sie troszke rzeczy nawarstwilo wiec tak na prawde do samego slubu beda jakies zajecia a jutro jeszcze probny manikiur ps. strasznie mam czerwony tyleczek po tym solarium Odpowiedz Link Zgłoś
annawoj Re: 4 dni:) 05.09.06, 09:06 ja tez musze isc znowu na solarium, ale najpozniej jutro,zeby nie byc przypadkiem za bardzo czerwona, w bardziej widocznych miejscach niz piszesz Twitti) Troche sie martie podoga....Ale na onecie w moim miescie zapowiadaja 27 C (!) Odpowiedz Link Zgłoś
bacha1979 Ale Wam dobrze Laseczki, bo to wszytko przed Wami. 05.09.06, 09:09 Może sie któraś ze mną zamieni- ja bym raz jeszcze chciała ten dzień przeżyć.)) Odpowiedz Link Zgłoś
twitti Re: Ale Wam dobrze Laseczki, bo to wszytko przed 05.09.06, 16:29 bacha przed toba teraz inne rzeczy moze jakis bobasek w niedalekiej przyszlosci?? Odpowiedz Link Zgłoś
krysiulka Hej! 05.09.06, 09:23 Ja też jestem w "stadzie" 9-wrześniowych panien młodych. Suknia jeszcze nie wykończona, restauracja nie zapłacona i inne "sprawy", które płaci się tuż przed ślubem - ale reszta już chyba gotowa Jednak okazuje się, że bardziej się denerwuję slubem, niż denerwowałam doktoratem - choć naprawdę sądziłam, że ślub to przysłowiowy pryszcz Lecę i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
saksana Re: Hej! 05.09.06, 09:25 ha ja też amm juz suknię, wszystko w miare podopinane ale to oczekiwanie mnie dobija... przynajmniej pogoda jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
nikusia1986 :) 05.09.06, 16:42 witam Was moje drogie jak tam???? ja za chwilke ide na imieniny mojej siostruni obejrze filmik z panieńskiego (o boshe ) aż się boję ale za to będzie świetna pamiątka jakoś im bliżej tym co raz mniej się wszystkim zaczynam przejmować już o tej porze pozostało 3 dni ja nadal bez kiecki i jakoś żyję wiem poprostu, że będzie dobrze pozdrawiam * Odpowiedz Link Zgłoś
nikusia1986 :) to tylko 3 dni..................... 05.09.06, 21:40 właśnie poszła ode mnie moja świadkowa hehe okazało się, że ma zamały gorset (w którym była 2 m-ce temu na ślubie) i pożyczyłą sobie mój najlepsze jest to (jak to ona stwierdziła), że dobrze, że go dziś przymierzyła, bo by było dopiero jakby go przymierzyła w sobote hehe ale na całe szczęście już jest good jutro idziemy do Kościoła omówić sprawy ślubne poprosić o świetne kazanie księdza, który będzie nam udzielał ślubu (a ma zapierające i pozostawiające do refleksji ), potem spotkanie z "nowym" świadkiem przynoszą nam wraz z żoną prezenty ciekawe co hmy... hehehe w czwartek z rana idę zanieść ciacho do pracy, potem przymiarka (miejmy nadzieję, że już wszystko będzie w jak najlepszym pożądku), paznokcie i próbny makijaż w piątek z rana fryzjer, spowiedź, zawiezienie alkoholu na salę, przywitanie pierwszych gości *hmy i to chyba wszystko... (???) a w sobotę rano odbiór kwiatów do włosów (sama pójdę, żeby się odstresować hehe), kąpiel potem fryzjer, makijaż (oczywiście jak mi się spodoba a jak nie to albo sama się pomaluję, albo fryzjerka, albo świadkowa -> wybór pełen wypas hehe), ubrać sukienkę i poczekać na mojego P. no i już niedługo dobiegnie do końca droga oczekiwania do tego wielkiego dnia i pozostaną nam tylko wspomnienia, które w życiu znaczą najięcej... dobranoc - dziś i na zawsze ... z moim P. Odpowiedz Link Zgłoś
dr_kaczusia 3 dni :) 06.09.06, 00:42 znowu ja odebralam dzis suknie )) poza malenka poprawka na miejscu (nawet nie wiem o co chodzilo dokladnie bo moja mama sie ostatnio i dzis przyczepila, ze cos z tylu sie krzywo uklada) wszystko ok, tylko... schudlam! nawet nie wiem jak i kiedy, ale pani zapinajac suknie mowi, ze mam teraz luzy... no coz... ale jak sie caly dzien gania, a zamiast obiadu jest rogalik i IceTea to wszystko mozliwe na szczescie suknia jest sznurowana wiec mozna ja scisnac dokupilam i wypozyczylam tez wszystkie dodatki i juz tylko czekam na welon, ktory mial byc dzis przyslany i nie doszedl tzn moze doszedl, ale mnie nie bylo i awizo tez nie ma wiec sie martwie troszke bo jutro znowu caly dzien poza domem... A! no i mialam probny makijaz, ktory okazal sie byc idealnie dopasowany do sukni )) polecana juz tu na forum Kinga, a moja serdeczna przyjaciola jest swietna! i mialam wreszcie okazje sie sama o tym przekonac kwiatki tez juz zamowione i wiec stresu co raz mniej, latamy jeszcze za alkoholem bo cos sie panowie w spr winka dogadac nie moga... no i taniec... ktory nie wiedziec czemu wpedza mi chlopa w podly nastroj, a wcale zle nam nie wychodzi! Pomalutku i damy sobie rade, zreszta w tej mojej sukni to nie wiem czy w ogole da sie tanczyc poza tym detale i bedzie z glowy, mozna sie brac za sprzatanie pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
annawoj Re: 3 dni :) 06.09.06, 18:54 dziewczyny,pogoda chyba jednak nie najlepsza bedzie - zamiast obiecanych 27 stopni w centrum kraju, bedzie 18!(((I jaki wiatr! Boje sie ze fryzure mi rozwieje,zanim dojde do taksowki Odpowiedz Link Zgłoś
twitti Re: 3 dni :) 06.09.06, 19:33 tez sie zmatwilam ta pogoda cala nasza koncepcja przyjecia w ogrodzie bedzie musiala sie ograniczyc do siedzenia na sali buu! ale moze jakis cud sie stanie my dzis zalatwilismy kosciol teraz tylko pare zadan no i urlop wreszcie mamy ale super Odpowiedz Link Zgłoś
dr_kaczusia Re: 3 dni :) 06.09.06, 23:05 bedzie slonce, bedzie slonce, bedzie slonce... ale jak do slonca bedzie wiatr to sie nie zdziwie, dla nas dzien slubu to 2 rocznica zareczyn i wtedy wialo jak nie wiem co ale to bylo w gorach... a ja mam juz awizo wiec welon czeka na poczcie lece robic bileciki na stoly papa! Odpowiedz Link Zgłoś
annawoj Re: 3 dni :) 06.09.06, 23:11 jesli nie bedzie padac (i wiac), to w ogrodzie na pewno bedziecie mogli zostac) Nasz grill na zewnatrz tez wygladalby swietnie, dlatego nie dopuszczam mysli ze nie wytrzymamy tam nawet tych kilkunastu minut, zeby zjesc potrawe z grillaZreszta, juz przestaje sie martwic pogoda, nie mamy na to wplywu, nawet jesli moja mama wystawia moje buty slubne na slonce (!) Jutro idziemy na 7 rano na msze na spowiedz, bo potem nie bedzie za bardzo czasu, bo juz w piatek jedziemy do mojego miasta...Stamtad sie bede stresowac Cos czuje,ze piekne chwile przed nami w sobote po poludniu Odpowiedz Link Zgłoś
nikusia1986 to już tylko 2 dni :* 07.09.06, 10:45 JUPI SUKENKA JEST WSPANIAŁA I NAWET ZA DUŻA Kościół załatwiony, dziś tipsy a jutro fryzjer lecę sprzątać lazienkę hehe to co uwielbiam najbardziej a potem chwilka relaksiku w kąpieli i frrr robić pazurki buziaczki jestem taka szczęśliwa, że aż jest to nie możliwe hehe Odpowiedz Link Zgłoś
bacha1979 Re: Ale Wam dobrze Laseczki, bo to wszytko przed 06.09.06, 19:52 Żal mi żal. Zadowolona jesteś ewik?? )))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś