narzeczony spanikował???

14.08.06, 22:26
Witam,
Niedawno dołaczyłam do grona przyszłych zaślubionych... narzeczony to typowy
facet po przejsciach. rozwodnik od 5 lat (my znamy sie ponad 3 lata),
dziecko, z którym mam dobry kontakt, uniewazniony poprzedni slub koscielny...
niby wszystko cacy...
były zaręczyny, jeszcze w tym roku plany ślubu cywilnego (zeby rozliczac sie
juz razem), w przyszłym kościelnego...
nagle okazało się ze szybko trzeba zaklepywać sale bo w moim miescie roczne
wyprzedzenie to absolutne minimum. znalezlismy 30 czerwca i... co sie okazało?
nagle mój narzeczony stwierdził, że to szybko jakoś, że dopiero się
zareczylismy a juz zaklepujemy daty... a poza tym, to on wtedy zacznie
wakacje z dzieckiem i nie chciałby zaraz po slubie wyjechac, tym bardziej
beze mnie....
słowo daję - zgłupiałam. i nie wiem co o tym wszystkim myslec. jak mam sobie
to tłumaczyc.... panikuje?! rozmyslił sie?! bluffował?!!!
I nie wiem - co gorsza - co dalej robić...
pomóżcie plizzz...
    • agnieszka5661 Re: narzeczony spanikował??? 15.08.06, 00:09
      może go wprost zapytaj o co chodzi?? to chyba najlepszy sposób... Powodzenia!!
      • faustyna80 Re: narzeczony spanikował??? 15.08.06, 09:01
        Typowy facet - nic dodac nic ujac! Jeszcze sie nie denerwuj. Moge tylko dodac,
        iz mowie z wlasnego doswiadczenia - odczekaj. Zostaw ten temat. Z pewnoscia
        wkrotce sam go poruszy. Powiedz wtedy spokojnie, ze ostatnim razem mialas
        wrazenie, ze go przymuszasz, a tego nie chcesz. U mnie podzialalo.
        Faceci czasami wystrzela cos tepego bez zastanowienia. Moj mi powiedzial, ze
        sie ze mna ozeni, bo mi na tym zalezy...big_grin Kon by sie usmial. Po zastosowaniu
        strategii sprawy wygladaja zupelnie inaczej...tylko bez emocji!
    • lanka_cathar Re: narzeczony spanikował??? 15.08.06, 09:21
      Cóż... Zaręczyny były 9 grudnia, ślub 14 lipca. Załatwianie spraw zaczęliśmy
      nawet przed zaręczynami (targi, suknie etc.), terminy rezerwowaliśmy w styczniu
      i maju (wesele). Na wariata trochę, ale żadne z nas nie tweirdziło, że to za
      szybko. Pogadaj z nim, bo zachowuje sie co najmniej dziwnie.
    • mika-poz Re: narzeczony spanikował??? 15.08.06, 09:25
      najlepiej odczekać... facet musi być na 200% pewny, że chce się żenić! inaczej
      nigdy się nie zdecyduje. wiem z własnego doświadczenia. u mnie bylo podobnie:
      zaręczyny, data slubu i .... nagle przestało mu zależeć. czekałam kilka
      miesiecy. doczekalam się. we wrzesniu zostaniemy małżeństwem i jestem bardzo
      szczesliwa. przynajmniej wiem, że go nie zmusiłam tylko sam chce! wszystko
      będzie dobrze. głowa do góry!!! Pozdr
    • awsr Re: narzeczony spanikował??? 15.08.06, 10:23
      nette78 napisała:


      > słowo daję - zgłupiałam. i nie wiem co o tym wszystkim myslec. jak mam sobie
      > to tłumaczyc.... panikuje?! rozmyslił sie?! bluffował?!!!
      > I nie wiem - co gorsza - co dalej robić...
      > pomóżcie plizzz...


      po prostu uwaza, ze to za wczesnie smile nic wiecej smile
      • aniatko Re: narzeczony spanikował??? 15.08.06, 11:09
        Po prostu porozmawiaj z nim, bo jeżeli w jakikolwiek sposób wymusisz to nic z
        tego nie będzie...drugi raz nie unieważnią mu slubu kościelnego...
      • beata2802 Re: narzeczony spanikował??? 15.08.06, 16:24
        > po prostu uwaza, ze to za wczesnie smile nic wiecej smile

        to po co sie oświadczał?
        czy "oświadczyny" to nie jest oświadczenie kobiecie, ze jest gotów do ślubu, że
        wasnie tego z nią chce???
    • nette78 Re: narzeczony spanikował??? 15.08.06, 16:02
      Dzięki serdeczne - porozmawiałam, zapewniłam, że mnie się nigdzie nie
      spieszy... i czekam co dalej...
      trzymajcie kciuki!
      • faustyna80 Re: narzeczony spanikował??? 15.08.06, 16:07
        trzymamy kciuki!!! Daje glowe, ze sie wszystko po Twojej mysli ulozy...oni juz
        tacy sa...big_grin
        Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja