1,5 roczny Kubuś i ...

16.08.06, 14:33
Problem dzieci był na pewno poruszany na forum. Chcę sie wygadać. Po
rozmowach i ustaleniach z bratem, 1,5 Kubus miał byc tylko na ceremonii w
kościele. Teraz okazuje się, iz moja bratowa chce go zadrac na wesele i prosi
mnie abym domówiła jedzenie dla niego. Mój brat jest świadkiem na slubie i
wszystko z nim ustaliłam, a teraz oświadczają mi iz jest zmiana planu. Po
prostu nie wiem jak mam się zachować, Kubuś ma być jedyny dzieckiem na
slubie. Rozumiem, iz gdyby był starszy, powiedzmy 6-8 lat, on ma 1,5 roczku i
jest bardzo ruchliwym dzieckiem. Nie wiem może dramatyzuje, ale im bliżej
tym...
Podpowiedźcie mi jak mam delikatnie rozwiązać te sprawę?

I jeszcze jedna uwaga: dowiedziałm sie , iz menu,które mamy już ustalone nie
pasuje, co niektórym, ponieważ nie ma udek z kurczaka (krew mnie zalewa!!!)
ja po prostu chciałam troszkę inne menu, a nie powiedzmy standardowe.
    • ashton Re: 1,5 roczny Kubuś i ... 16.08.06, 14:37
      Mam nadzieję że chociaż rosół będzie! bo inaczej "co niektórzy" rzucą widelce
      na stół i wyjdą z wesela wink
      No przecież to jest straszne.
      Zresztą to jest odwieczny problem: czy wesele się robi dla siebie czy dla
      gości...
    • mariolkka Re: 1,5 roczny Kubuś i ... 16.08.06, 14:39
      Rany co za ludzie, szkoda, ze przy rozdawaniu zaproszen nie zapytalas kazdego z
      osobna co sobie zyczy do jedenia na waszym weselu... Nie przejmuj sie glowa do
      gory smile)
      A co do malego Kubusia jesli bratowa bedzie sie nim sama zajmowala to chyba nie
      ma problemu smile) A jesli chodzi o brata to co sie ma zmienic???
      • mia1005 Re: 1,5 roczny Kubuś i ... 16.08.06, 15:00
        Dzięki za słowa otuchysmile
        Co do bratowej mam pewne obawy. Mam nadzieję, iz sama zajmie się Kubusiem, a
        nie jak to ma w zwyczaju "wyręczać się mamą". Ja po prostu bym chciała, aby
        mama poczuła sie jak gość, a nie jak babcia, która tylko i wyłacznie zajmuje
        się Kubusiem. Chciałabym, aby bawiała się i porozmawiała w spokoju z dawno nie
        widzianą rodziną , a nie była "zajeta" Kubusiem. Juz nie wiem czy przesadzam,
        ale tak to wygląda na co dzień.

        Jeżeli chodzi o mojego brata nic ma się nie zmienić-ma być moim świadkiem, ale
        o zmienił ustalenia w sprawie Kubusia.
        • mariolkka Re: 1,5 roczny Kubuś i ... 16.08.06, 15:08
          O to bardzo nieladnie z ich strony
          Jesli chodzi o twoja bratowa to wsumie jej dziecko, wiec nie powinna sie tak
          wyslugiwac tesciowa-twoja mama, w koncu twoja mama wychowala juz swoje
          dzieci smile) a co do twojego brata to bardzo nieladnie ze nie skonsultowal tego z
          toba ...
        • ewa741 Re: 1,5 roczny Kubuś i ... 16.08.06, 15:08
          > Co do bratowej mam pewne obawy. Mam nadzieję, iz sama zajmie się Kubusiem, a
          > nie jak to ma w zwyczaju "wyręczać się mamą". Ja po prostu bym chciała, aby
          > mama poczuła sie jak gość, a nie jak babcia, która tylko i wyłacznie zajmuje
          > się Kubusiem. Chciałabym, aby bawiała się i porozmawiała w spokoju z dawno nie
          >
          > widzianą rodziną , a nie była "zajeta" Kubusiem.
          Przepraszam, a Twoja mama nie moze powiedziec bratowej, zeby się od...?
          • maya28 Re: 1,5 roczny Kubuś i ... 16.08.06, 15:11
            no przecież nikomu nie wypada odmówić przypilnowania maleństwa, kiedy rodzice
            chcą zatańczyć, a nastepnie znikają na 15 min (kilka tańcy). Takie wygodnickie
            mamusie to mnie rozwalają. Nei ma z kim zostawić dziecka, to niech wszsycy się
            meczą.
            • esmeralda_pl Re: 1,5 roczny Kubuś i ... 17.08.06, 09:57
              rozumiem, że bratowa jest sierotą i nie ma swoich rodziców?
    • mada.d.n Re: 1,5 roczny Kubuś i ... 16.08.06, 14:40
      z dzieckiem nie pomogę niestety - sama nie posaidam, takich maluchów jako gości
      mieć nie będziemy, więc nawet nie myślę o tym

      co do menu: jeżeli osobą, której to nie pasuje, nie jest Twój narzeczony, to tą
      osobę po prostu olej! czy to jest gość czy gospodarz? bo z tego co wiem, to od
      gospodarza (w tym wypadku: zapraszającego) zależy menu i jeśli chciałabyś mieć
      coś innego niż standardowo, to się nie przejmuj.



      zabrałam sie za pisanie, ale nadal mi się nie chce!! (magisterka) big_grin
      jeszcze dużo czasu... bardzo dużo...
      <Pyrda i Kajtek
    • nionczka Re: 1,5 roczny Kubuś i ... 16.08.06, 14:41
      Jedzenie dla poltorarocznego dziecka? Niech da mu cos z wlasnego talerza. Ona
      sama najlepiej wie co i jak. Niech sama cos zabierze z domu dla synka.

      Co do gosci i menu. Nie trzeba wcale mowic przed slubem co bedzie. Jak przyjda
      to sie dowiedza. I albo zjedza albo nie. Ale nie mozna dopuscic do tego, zeby
      mieli okazje i czas powybrzydzac i jeszcze moze wplynac na Twoja decyzje.
      • ashton Re: 1,5 roczny Kubuś i ... 16.08.06, 14:47
        Z tego co wiem za dziecko płaci się zwykle połowę ceny, chociaż co ono zje?
        zwłaszcza w tym wieku...
        Właśnie, dziwi mnie że goście dopytuja się o szczegóły wesela. Przyjdziecie to
        sami zobaczycie!!!
      • bagiettka Re: 1,5 roczny Kubuś i ... 16.08.06, 14:56
        My zapraszamy także dzieci na nasze wesele, ale jedzenie zamawiamy tylko dla
        tych powyżej ok. 4 lat (pół porcji). Będzie dwoje dzieci 1,5 rocznych - nie
        rezerwujemy dla nich miejsca ani jedzonka. Mam siostrzenca wlasnie 1,5 rocznego
        i z doswiadczenia wiem ile taki maluch zjada - bardzo malo i nie wszsytko
        je.Troszke ziemniaczkow troszke miesa, kanapeczke z wedlina.Spokojnie moze
        zjesc to co mu mama "odda" ze swojej porcji. troche sie dziwie, ze twoja
        znajoma prosila o zamowienie oddzielnej porcji dla 1,5 rocznego dziecka.
    • kingadpl Re: 1,5 roczny Kubuś i ... 16.08.06, 14:52
      No tak, to rzeczywiscie problem... Ja bym do 3 roku zycia proponowala posilek z
      rodzicami. Jednak sama nie wiem jak to bedzie u mnie, bo szykuje sie oczywiscie
      inwazja dzieciakow, 14 sztuk... sad( Moze nie pojawi sie wiecej... Mojego
      narzeczonego siostrzyczka ma ich 5... Tragedia z takimi dzieciakami! Poza tym
      pomyslalam sobie o pokoju dla nich do zabawy, bo fikajacych przy stolach nie
      chce ich miec.
    • maya28 Re: 1,5 roczny Kubuś i ... 16.08.06, 15:09
      I ona chce siedziec koło mlodych z 1,5 rocznym dzieckiem?? Przecież to jest nie
      do wytrzymania na dłużej niż 1h. Dziecko w tym wieku jest wszędzie, to jest
      wiercipiętka! Współczuję, bo to Twoja bratowa, ale ja bym powiedziała NIE.
      Powiedzialam już siosrze ciotecznej mojego M. i częsci znajomych z dziecmi w
      takim,a nawet młodszym wieku. Niech wynajmie opiekunke, zostawi komuś w
      opiekue. Wesele to nei jest miejsce dla takiego małego dziecka! I jeszcze
      pretensje do Ciebie ze nie ma udek z kurczaka.. Powiem Ci tak, nie przesadzasz
      i nie daj sobie wejśc na głowe. Wesele oczywiście nie jest tylko dla młodych,
      ale to przecież przede wszsytkim Wy macie sie czuć dobrze, a także pozostali
      goście. Jeżeli każdy będzie robił co chciał, wymagał indywidualnego menu -
      SZOK. To moze ktos inny sie oburzy bo nie ma krewetek albo raków?? Czy to tylko
      Ci którzy lubią flaczki, schabowe itp mają czuć sie dobrze??
      • pytajnik55 Re: 1,5 roczny Kubuś i ... 16.08.06, 23:00
        Bez paniki! wink Jeden półtoraroczny Kubuś nie może rozwalić całego wesela wink)) A
        tak na poważnie, to chyba żadna restauracja nie jest w stanie zapewnić
        odpowiedniego menu dla takiego malucha.
        Na moim weselu był jeden dwulatek. Siedział z mamie (lub tacie) na kolanach i
        coś tak sobie skubał z talerza. Nie przyszło mi do głowy, żeby zamawiać osobne
        dania dla niego!
        Co do pozostałych gości - wesele to nie jest gastronomiczny koncert życzeń,
        więc absolutnie nie przejmujcie się brakiem "schabowego z kapustą". Chcą to
        zjedzą, nie chcą - dieta przyda się każdemu wink

        I jeszcze jedno - w moim przypadku, niestety, w połowie wesela babcia (moja
        mama) przejęła opiekę nad dwulatkiem, a później zniknęła na 2-3 godziny -
        pojechała położyć spać malucha. Było mi bardzo przykro. Radzę więc załatwić tą
        sprawę wcześniej! Zarówno z bratową, jak i z mamą. Delikatnie, ale stanowczo!
    • nenulka21 Re: 1,5 roczny Kubuś i ... 16.08.06, 23:05
      hej hej hej spokojnie...to jest bardzo bliska rodzina nie martw sie wezma go a
      kolo 20 juz go nie bedzie smile spokojnie to bedzie maskotka całego wesela..smile
      naprawde smile nie martw sie to tylko ozywia wesele i dodaje mu blasku nie czyni
      go sztywnym smile nic sie nie martw
      • nionczka Re: 1,5 roczny Kubuś i ... 17.08.06, 09:35
        Wesele nie potrzebuje juz zadnej maskotki. To jest dzien mlodych i odciaganie
        uwagi od nich jest wyrazem zlego wychowania. Dlatego nikt nie ubier asie
        strojniej niz mlda, nikt sie nie wysuwa na pierwszy plan. Taka maskotka niech
        sobie bedzie, ale jesli uwaga bedzie skupiala sie na niej, to kiepsko.
        A Kubusiem niech sie zajmie babcia, ale ta z drugiej strony.
        • esmeralda_pl Re: 1,5 roczny Kubuś i ... 17.08.06, 10:03
          no właśnie... bo chyba bratowa nie jest sierotą
          • pytajnik55 Re: 1,5 roczny Kubuś i ... 17.08.06, 19:39
            Ej dziewczyny, nie przesadzajcie smile Zaden 1,5 roczny bobas nie jest w stanie
            odwrocic uwagi od pary mlodej! Bylam na wielu weselach, na ktorych goscie
            poprzychodzili z licznym potomstwem w roznym wieku i uwierzcie mi, ze w tym
            dniu nic nie przebije nowozencow smile

            Pozdrawiam smile
      • arieska Re: 1,5 roczny Kubuś i ... 17.08.06, 20:29
        nenulka21 napisała:

        > hej hej hej spokojnie...to jest bardzo bliska rodzina nie martw sie wezma go a
        > kolo 20 juz go nie bedzie smile spokojnie to bedzie maskotka całego wesela..smile
        > naprawde smile nie martw sie to tylko ozywia wesele i dodaje mu blasku nie czyni
        > go sztywnym smile nic sie nie martw

        Nie zawsze jest nocleg dla gosci,a nawet jesli to goscie "miejscowi" to jak
        zniknie dziecko to i oni, bo po prostu wroca wczesnie do domu i koniec ich
        zabawy. Co do reszty argumentow-nie kazdy lubi dzieci,a nawet jesli lubi to
        niekoniecznie na imprezie dla doroslych. Nie powinno sie z gory zakladac,ze
        wszyscy jak jeden maz bede sie zachwycac "rozkosznym bobaskiem",bo to nie jego
        chrzciny. Taki malec moze dac w kosc i co najwyzej w ten sposob "ozywic" zabawe.
        I w koncu to nocna zabawa z alkoholem itd.-goscie maja inne zajecia niz
        migdalenie sie do maskotki.
        • mia1005 m.in.do esmeraldy_pl - 1,5 roczny Kubuś i ... 17.08.06, 21:30
          Nie sądziłam, iz dyskusja będzie miała aż taki odzewsmile
          Rodzice bratowej dostali zaproszenie, ale z różnych przyczyn nie przyjdą.
          Poza tym to własnie Oni zaoferowali sie, iz po mszy św. zaopiekuja sie Kubusiem.

          Uroczystośc weselna odbędzie się ok. 5 km poza miastem w starym domku w stylu
          leśniczówki nad jeziorem. Miejscowi goście sa doskonale zorientowani, iż jest
          to teren prywatny zamknięty. Brat oświadczył mi, iż Kubus będzie na weselu do
          ok. godz. 20, a później ma go odebrać teść. Najpierw mieli go odebrać
          teściowie po mszy, teraz maja po niego przyjechać o 20 - pomysł naprawde godny
          polecenia - szlag mnie trafia!. Poza tym nie mam pojęcia czy ta brama będzie
          zamknięta czy oni tak po prostu sobie wejdą - ludzie maja tupet!

          • esmeralda_pl Re: m.in.do esmeraldy_pl - 1,5 roczny Kubuś i ... 17.08.06, 21:34
            pogadaj z rodzicami bratowej... nie widze innego sposobu...
            albo odpuść...
    • kk_1976 Re: Kubuś i ... 17.08.06, 21:31
      moim zdaniem, Kubus jest Twoim gosciem, jak wszyscy inni, jedna osoba wiecej
      tak naprawde nie robi roznicy ani przy stole, ani w kieszeni, chyba problem
      tkwi gdzie indziej... bratu musi byc przykro, ze nie zapraszasz go z cala
      rodzina, kk
      • esmeralda_pl Re: Kubuś i ... 17.08.06, 21:33
        no tkwi - dzieci nie sa przewidziane na imprezie.... i ja to rozumiem
Inne wątki na temat:
Pełna wersja