problem...poważny ;/

23.08.06, 13:36
Hmm...od czego by tu zacząć...jak to się mówi "od początku" tydzień temu
dowiedziałam sie,ze jestem w ciąży fakt ciesze sie, ale to pokrzyzowało
wszystkie moje ślubne plany. Slub w kwietniu sala zamówiona a nie chciałabym
zmienic miejsca bo to śliczny hotel a w poblizu stary pałacyk,poza tym
wpłaciłam 1500 zł zaliczki,fotograf też już jest i jemu tez wpłaciłam jakaś
kwote i nie uśmiecha mi się zmieniać bo zdjecia są śliczne mozecie obejrzec
www.moment.com.pl albo samo pl smile no orkiestra tez juz jest...mam problem bo
nie chciałabym isc do ślubu z brzuchem poza tym jesli urodze na początku
kwietnia to co ze sukienką sad która chciałam uszyć bo ta która mi się podoba
kosztuje 3 tyś bez dodatków sad poradzcie coś...
    • agnrek Re: problem...poważny ;/ 23.08.06, 13:37
      Gratuluję ! smile
      Albo weź ślub szybko albo weź go latem 2007 razem z chrzcinami.
    • edyta0 Re: problem...poważny ;/ 23.08.06, 13:38
      głupi to ma zawsze szczęście
      • liste_k Re: problem...poważny ;/ 23.08.06, 13:40
        Chyba że mówisz o sobie.

        • edyta0 Re: problem...poważny ;/ 23.08.06, 13:41
          jak się nie dorosło do pewnych decyzji to po co brać ślub?
          • liste_k Re: problem...poważny ;/ 23.08.06, 13:44
            W jakim ty swiecie żyjesz?
            Zatarła się ta kolejność
            - ślub
            - dom
            - dziecko.

            Ja też bym się cieszyła gdybym dowiedziałą sie o błogosławionym stanie.
            • edyta0 Re: problem...poważny ;/ 23.08.06, 13:45
              no właśnie, a z tego postu wynika że autorka bardziej martwi się salą, sukienką
              niż cieszy się z błogosławionego stanu
              • liste_k Re: problem...poważny ;/ 23.08.06, 13:48
                Zgodzę się, ale bardzo szybko jej to przejdzie.
                Być może dlatego tak napisaa bo jest wpływem chwili? smile
                • edyta0 Re: problem...poważny ;/ 23.08.06, 13:50
                  niech się cieszy tą chwilą, którą coraz rzadziej dostępują kobiety, a poza tym
                  mogła pomyśleć o tym wcześniej w końcu nie żyjemy w 15 wieku
                  • annajustyna Re: problem...poważny ;/ 23.08.06, 13:51
                    W XV wieku wkladalo sie do pochwy kamienie...wink))
                  • kiitek Re: problem...poważny ;/ 23.08.06, 14:00
                    Och,jakaś ty wszystkowiedząca,pozazdrościc..
              • kiitek Re: problem...poważny ;/ 23.08.06, 13:57
                nie rozumiesz tego,co czytasz...
          • misiaczek187 Re: problem...poważny ;/ 23.08.06, 13:48
            mogłabyś sobie podarować swoją wypowiedź ze niby jestem niedorosła...nie moge
            stosowac antykoncepcji hormonalnej bo raz straciłam dziecko poza tym prosiłam o
            porade a nie wypowiedź godną 16latki...
            • edyta0 Re: problem...poważny ;/ 23.08.06, 13:51
              skoro raz straciłaś dziecko i wypisujesz takie bzdury, traktując je jako
              poważny problem to gratuluję dojrzałości
              • misiaczek187 Re: problem...poważny ;/ 23.08.06, 13:57
                no wybacz,ale mnie nie stać też na to,zeby stracic te 2,5 tyś bo pieniedzy mi
                nie zwroca poza tym prosiłam o porade a nie omawianie tego,ze mogłam wcześniej
                pomyśleć bo każdemu moze się to zdarzyc...a co do tej kolejnosci to listek dla
                mnie twoja kolejnosc to XV wiek i nie interesuje mnie twoje zdanie co do tego
                jak Ty sobie ułożyłaś życie...chciałam tylko,zeby ktoś mi doradził czy brac
                slub w kwietniu czy go przełożyc a moze jakies strony gdzie mozna kupic
                sukienke zeby na nia nie czekac 3 miesiace a moze takie,które moze załozyc
                kobieta w ciązy...nie potrzebuje krytyki sposobu zycia...a co do dziecka to sie
                bardzo ciesze...
                • liste_k Re: problem...poważny ;/ 23.08.06, 14:21
                  >a co do tej kolejnosci to listek dla
                  > mnie twoja kolejnosc to XV wiek

                  własnie napisałam że się zatarła ta kolejnośc...
                  ja też bym się cieszyła gdybym zaszła w ciązę
                  Ale na razie kupuję z narzeczonym mieszkanie, potem może będzie ślub.

                  Cieszę się że jesteś w ciązy, ale to nie ja ci dogaduję, że twoje myślenie jest
                  na poziome XV wieku!
                  • misiaczek187 Re: problem...poważny ;/ 23.08.06, 14:35
                    do listka...mam już mieszkanie,zaczelismy budowe domu i planowalismy ślub z w
                    sumie to wszystko jest zaplanowane poza tą ciąża,ciesze sie i to bardzo ale
                    chciałam sie dowiedziec co wy myslicie czy moze przekładac ślub czy nie...
          • liste_k Re: problem...poważny ;/ 23.08.06, 13:53
            Daj sobie spokój.
            Dziewczyna ma faktycznie problem, ale co ci do tego. Nic.
          • kiitek Re: problem...poważny ;/ 23.08.06, 13:56
            co za tekst?jak mozesz tak pisac?
            • liste_k to było do edyta0... 23.08.06, 14:24
              ...a nie do autorki wątku...
              I tu własnie jest ten problem na tym forum że w momencie odpisywania nie
              wiadomo tak na prawde komu się odpisuje.

              Akurat odpisywałam edycie0.
        • anabia Re: problem...poważny ;/ 23.08.06, 13:43
          no problemik jest ....
          Ja bym chyba przeniosła ślub na lato.
          p.s gratulacje bo dzidzius napewno przyniesie szczęście smile
      • izabela.16 Re: problem...poważny ;/ 23.08.06, 13:44
        jezeli byly by problemy z oddaniem kasy to moze jednak zrob jednak musze ci
        powiedziec ze ciagle bedzie ci sie lalo i tu sory za okreslenie z gory i
        zdolu.dochodzi sie do siebie tak ok1,5mies.io ile moglabys chodzic to wyciek
        mleka i krwawienie moga ci ladnie pokrzyzowac plany no i mnustwo skory na
        brzuch..i nie zapominaj o dziecku ktore byloby bez mamy..no nie amm pojecxia
        amoze jest ktos komu mozesz sale odstapic a ty zrobisz wszystko juz jak
        wydobrzejesz..np w lecie..
    • liste_k Re: problem...poważny ;/ 23.08.06, 13:42
      Gratuluję !!
      I ciesz sie tym stanem, bo nie każdemu jest on dany smile
      A ślub?
      Dwie opcej jak poprzedniczka napisała. Albo sie streszczyć smile albo lightowo do
      tego podejść czyli zrobić np razem ze chrzcinami.
      Buźka, będzie dobrze
    • mia1986 Re: problem...poważny ;/ 23.08.06, 13:42
      Mój znajomy tez był w takiej sytuacji i...
      Jak jego dziewczyna była w ciąży szybko wzięli slub cywilny, żeby nie było
      brzuszka widać smile(było małe przyjęcie dla rodzicow rodzeństwa i świadków)
      Kacper ma teraz roczek i oni w jego urodziny wzieli slub kościelny, wygladALI
      przecudnie z dzieckiem. Sale możesz zarezerwowac na inny termin, jeszcze jest
      tyle czasu, że na pewno chętni sie znajdę a tobie oddadzą pieniądze, a jak to
      będzie to samo miejsce to tym bardziej. Jak dziecko urodzi sie w kwietniu to
      ślub możecie wziąc we wrześniu. Bedzie juz dosc duże a potrafisz sobie wyorazic
      jakie piękne beda zdjecia ślubne z takim małym bobasem smile) Uszy do góry nie
      przejmuj się smile))
    • mariolkka Re: problem...poważny ;/ 23.08.06, 13:50
      Gratulujacje smile)I ciesz sie tym stanem smile)
      Jesli chodzi o slub to albo sie streszczyć albo zrobić np razem ze chrzcinami.
      Nie martw sie będzie dobrze
      Pozdrawiam
    • kaatkaa Re: problem...poważny ;/ 23.08.06, 13:51
      przyśpiesz ślub lub przesuń na dlaszy termin a na sale ktoś się znajdzie to i
      kase odzyskasz. A przede wszystkim ciesz sięsmile
    • kattty Re: problem...poważny ;/ 23.08.06, 14:15
      a nie mozesz w tym samym hotelu...poporstu poprosci o przesunicie terminu
      imprezy?fotografnajwyzje Ci przepadnie...nie wiem co masz jeszcze
      zarezerowane..a moze i z fotografem mozna zgrac iny termin np na
      wrzesien/pazdiernik?
    • misiaczek187 Re: problem...poważny ;/ 23.08.06, 14:21
      dzięki za porady,a nie krytykę...jutro wybieram sie do lekarza i dowiem się na
      kiedy powiedzmy ostateczny termin porodu smile ślub przesunę tak bym mogła
      zostawic maluszka w tym samym hotelu w którym bedzie ślub pod opieka niani smile
      pozdrawiam i jeszcze raz dziekuje
      • liste_k Ciąża 23.08.06, 14:32
        Trzymam kciuki, aby fasolka zdrowo się rozwijała, bez rzadnych problemów.
        Będzie dobrze.
        • misiaczek187 Re: Ciąża 23.08.06, 14:41
          Nie będę dziękować zeby nie zapeszac smile własnie dzwonił przyszły mąż i też
          mowi,ze przełożymy smile przepraszam jesli źle sformuowałam moj list przez co
          mogłam zostac źle odebrane.
          • liste_k Re: Ciąża 23.08.06, 14:46
            Nic się nie stało
            Trzyma kciuki, bo jedną moją dobra koleżanke juz trzy razy pocieszałam... smile
            A postem sie nie przejmuj big_grin
      • ashton Re: problem...poważny ;/ 23.08.06, 14:41
        Nie jestem zwolenniczką brania ślubu w ciąży... to spory stres, tym bardziej
        radziłabym uważać, że już raz dziecko straciłaś sad
        Przełóż ślub na wrzesień/październik, maluch będzie już trochę odchowany, Ty w
        pełni sił.
    • aga.hm Re: problem...poważny ;/ 23.08.06, 14:48
      Nie martw się, wszystko się ułoży i będzie dobrze.
      Życzę wszystkiego najlepszego, a ślubem nie przejmuj się z pewnością odzyskasz
      pieniążki za salę ustalając inny termin ktoś z miłą checią wskoczy na twoje
      miejsce. Głowa do góry i uwaga na brzuszek.
      Powodzenia
      • lacitadelle Re: problem...poważny ;/ 23.08.06, 15:02
        pytanie: czy ten ślub ma być kościelny czy cywilny?

        Bo moim zdaniem cywilny lepiej wziąć przed urodzeniem - to oszczędza formlaności
        związanych z uznawaniem ojcostwa.
        • misiaczek187 Re: problem...poważny ;/ 23.08.06, 15:23
          Ślub kościelny nie martwiłabym sie cywilnym,no nie pomyslałam o uznawaniu
          ojcostwa uncertain ale nie chce rozdzierac tego na slub cywilny i kościelny za jakis
          czas bo to da mnie dziwne i podwójne załatwianie. Bedzie ślub jak mały troche
          podrośnie.
          • aska90 Re: problem...poważny ;/ 23.08.06, 15:56
            Akurat do uznania ojcostwa ślub nie jest potrzebny. Matka podaje nazwisko ojca,
            a jesli "delikwent" nie zaprzeczeczy - nie wiem, ile ma na to czasu - zostaje
            uznany za ojca, czy mu sie to podoba, czy niesmile.
            Problemem może być porod rodzinny albo odwiedziny w szpitalu, gdyby Twojemu
            zdrowiu (tfu, tfu, tfu!!!!) coś zagrazało. Z prawnego punktu widzenia
            małeństwem nie będziecie, czyli nic Iksińskiemu do Igrekowskiej, której męzem
            nie jest.
            Przemyslcie moze jeszcze sprawę ślubu cywilnego.
    • kamu2 Re: problem...poważny ;/ 23.08.06, 14:59
      czesc jesli była bym na Twoim miejscu to albo bym przełożyła ślub na lato(wiem
      ze jesli przekładasz to zaliczka nie powinna przepasc)albo wzięła ślub w
      listopadzie,zazwczaj sale mają wolne terminy moze fotograf i zespół tez by sie
      zgrało,taką sytuacje mieli moji znajomi i wesele było zimą a i tak było fajnie
      przeciez nie koniecznie musi byc latem,co prawda ślub to ogromny stres,ale
      wśród moich znajomych az 4 była w takiej sytuacji i jakoś wszytsko było
      ok,zawsze mozesz wczesniej wyjsc z imprezy i kazdy to zrozumie przeciez jestes
      w ciąży,a jak nie to zrób tak we wrzesniu i bedziecie miec ślub i chrzciny za
      jednym zamachem,pozdrawiam i życze wszytskiego dobrego
      P.S. a tak swoją drogą to wypowiedzi niektórych osób są naprade zbędne,po co w
      ogóle tak głupio gadac,znam takie przypadki ze dziewczyny brały tabletki a i
      tak "wpadały"nigdy nie masz 100%pewności
      • misiaczek187 Re: problem...poważny ;/ 23.08.06, 15:40
        dzięki kamu wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja