Załamana

26.08.06, 12:53
Cześć!
Przeglądam to forum nie od dziś czytam wasze opinie ma temat ślubu przeglądam
zdjęcia wasze pierścionki zaręczynowe, czytam i cieszę się waszym szczęściem
bo ja czegoś takiego nie mam.

Chcciaż datę swojego ślubu zarezerwowaliśmy na 30 czerwca 2007 mamy tylko
salę. Ale nie tym chciałam pisać. Ja mam 29 lat mój chłopak 30 lat ale jakoś
od zarezerwowania terminu i sali nie interesuje się tym. Na dzień dzisiejszy
nie mamy zrespołu, fotografa, bieżmowania mojego chłopaka, nauk
przedłmażeńskich i pierścionka zaręczynowego ciągle słyszę że zdążymy....
Starałam się podsuwać mu różne dema zespołów, przypominałam o bieżmowaniu.
bardzo pragnęłam tego ślubu ale skoro mój przyszły mąż nawet się nie
interesuje wiec pomyśłałam może on nie chce chociaż jesteśmy ze sobą od 6
lat. Może to ja za bardzo naciskałm na ten ślub. Niby nic ważnego ale ja
chciałabym się cieszyć tymi przygotowaniami... Jeżeli tak ma wyglądać moje
życie kiedy o wszystko muszę się prosić to ja dziękuję. Ciąglę słyszę ze
załatwimy to jutro a jutro coś znowu wypada i tak ciągle już nie mam siły mam
już dosyć tego wszystkiego Czy mężczyźni tak mają a może po prostu poczekać
aż sam zrozumie i sam wyjdzie z inicjatywą bo na dzień dzisiejszy nie chce mi
się nic.
pozdrawiam Magdasmile
    • ivy9 Re: Załamana 26.08.06, 13:00
      Hmm... Ja mam slub za 4 miesiace i tez jeszcze nic nie zaltwione. Odkladam to
      na "po wakacjach" smile A co dopiero czerwiec przyszlego roku...
    • diegosia Re: Załamana 26.08.06, 13:06
      Trudno od razu ocenic dlaczego on tak naprawde nie interesuje sie przygotowaniami. Mozliwe, ze istnieja
      jakies powody, a moze po prostu rzeczywiscie uwaza, ze ze wszystkim jeszcze zdazycie.
      Wiem, ze tu sporo panien przygotowuje sie z ponad rocznym wyprzedzeniem, ale nie panikuj - my
      przygotowalismy wszystko w dwa miesiace! I bylo bosko!
      A jezeli Ciebie to interesuje, to zacznij juz zbierac informacje. Oszczedzicie sobie szukania jak juz sie
      wezmiecie do pracy.
      Pozdrawiam i zycze powodzenia smile
    • kb155 Re: Załamana 26.08.06, 13:06
      wiesz co... ja miałam chyba podobnie
      ostatnio się wkurzyłam i poprosiłam żeby się konkretnie określił: chce czy nie
      chce - okazało się,że chce tylko nie zdawał sobie sprawy z tego,że tak wcześnie
      trzeba wszystko załatwiać
      proponuję szczerą rozmowę - pomoże !!!!

      pozrawiam gorąco
      • kasia_dm Re: Załamana 27.08.06, 18:29
        ja też uważam że szczera rozmowa rozwiąże problem,
        meżczyźni tacy są, jak im nie powiesz jasno o co chodzi,
        to sami się nie domyślą
        powodzenia
    • dr_kaczusia Re: Załamana 26.08.06, 13:15
      dokladnie! oni mysla, ze na wszystko jest czas... ja wzielam sprawe w swoje
      rece, poszukalam kursu przedmalzenskiego odpowiednio wczesnie (bo wiedzialam, ze
      narzeczony wybywa na rok i wroci na sam slub, a on by o tym nie pomyslal),
      wybralam iles sal do obejrzenia, zazadalam przerwy w nauce do sesji i
      poswiecenia 1 soboty... Efekt: zanim wyjechal mielismy: kurs, sale, zespol i
      termin w kosciele. Reszte zalatwialm glownie ja, sukcesywnie, a z nim tylko
      konsultuje. Nie powiem, zeby taki stan rzeczy mnie uszczesliwial bo fajniej by
      bylo razem, ale da sie wytrzymac smile Slub za 2 tyg i juz sie nie moge doczekac smile
      A z tego co widze, wiekszosc dziewczyn jest motorem calego przedsiewziecia smile
    • inkageo Re: Załamana 26.08.06, 13:16
      Rozumiem, że jest Ci źle...ale wszystko przychodzi z czasem... My zaręczyliśmy
      się dopiero po 8 latach i za rok planujemy ślub. Jesteśmy razem bardzo długo i
      wiele przeszliśmy, także niemiłych chwil. Ostatni rok był dla nas bardzo udany
      i dlatego oczywistą kontynuacją są zaręczyny i ślub, ale jeszcze rok temu,
      nawet na ten temat nie rozmawialiśmy i wtedy było mi dosyć przykro.. Nie wiem
      czy Cię to pocieszy, ale wielu facetów nie interesuje się przygotowaniami
      ślubnymi, niedawno byliśmy na spotkaniu z dj-em i przyznał, że jest zaskoczony,
      że oboje znaleźliśmy dla niego czas..powiedział że w 90% sprawami
      organizacyjnymi zajmują się kobiety i tylko one przychodzą na spotkania.. Ja
      myślę, że każdy mężczyzna dojrzewa do decyzji o ślubie w swoim czasie, ja na
      Twoim miejscu poczekałabym aż on przejmie inicjatywę. Takie wspólne
      przygotowania dają bardzo dużo radości, to świetna zabawa. My nawet sukienkę
      wybieramy wspólnie, a jeszcze kilka lat temu mój M twierdził, że ślub nie jest
      nam do niczego potrzebny i że jest zwolennikiem konkubinatuwink Daj mu czas...
      Głowa do góry!! Będzie dobrzesmilesmile
    • josantini Re: Załamana 26.08.06, 13:29
      Mężczyźni na ogół nie interesują się ślubem. To kobiety marzą o sukni, muzyce,
      zdjęciach, kwiatach i przykładają się do każdego drobiazgu. Najlepszym dowodem
      jest liczba kobiet i mężczyzn na tym forum.
    • k.kaka Re: Załamana 26.08.06, 14:43
      Naprawdę uważam, że nie masz się czym przejmować do czerwca 2007 naprwadę jest
      kupa czasu. Ja mam salę zarezerwowaną na 12 maja 2007 i naprawdę nic jeszcze
      nie robię w tym kierunku, bo uwazam że mamy jeszcze czas na zorganizowanie
      wszystkiego. U Ciebie to jest prawie rok, więc czym tak się martwisz? Planuj
      sobie po cichutku jak to sobie wyobrażasz, ale nie panikuj, że jeszcze nic nie
      robisz. Ja powoli szukam sukienki, welonu butów, zabaw na wesele, dekoracji
      sali, a jak wszystkie rzeczy pozbieram to zabiorę się do organizowania
      wszystkiego. Życzę wszystkiego dobrego i bezstresowego przygotowywania się do
      tego pięknego dnia. Trzymaj się ciepło.
      • balbi1 Re: Załamana 26.08.06, 15:32
        Tak bywa jak jest odległy termin ,sama pewnie bym jeszcze nic nie robiła. U nas
        po 7 latach ciągania się razem wystarczyło 3 miesiace od wyznaczenia daty
        ślubu do ślubu. A skoro już tyle lat znim jesteś to nie łudź sie ,że się
        zmieni. Jaki był do tej pory taki jest i nic go ne zmieni. Każdy widzi to co
        chce zobaczyć.
    • madzix88 Re: Załamana 26.08.06, 16:33
      Moje drogie, nie taki diabeł straszny...
      Jestem mężatką od 29 kwietnia br. Decyzje o ślubie podjęliśmy w święto Trzech Króli tj. 6 stycznia tego roku. W ciągu tych czterech miesiący wszystko udało nam się "dopiąć na ostatni guzik". Była pięknie udekorowana sala, samochód, fajna orkiestra, suknia i garnitur. Nawet nauki przedmałżeńskie udało nam się odbyć.
      I tak jak większość narzekałam, że mój przyszły w ogóle się nie interesuje, na wszystko ma czas itd. Teraz, z perspektywy czasu uważam, że tylko tak mi się wydawało. Bo tak naprawdę wszystko załatwialiśmy razem. Na początku się piekliłam, prosiłam, krzyczałam :chodź pójdziemy tam, załatwimy to a to. Nie działało. Dopiero jak niby przypadkiem powiedziałam: chodź pójdziemy przy okazji do jubilera, obejrzymy obrączki; PODZIAŁAŁO!!!

      I tak bez żadnego proszenia załatwiliśmy wszystko razem.
      Oni po prostu póki nie poliżą, nie dotkną nie wiedzą, że przygotowania do ślubu to jedyna w swoim rodzaju radość a nie przykry obowiązek.

      pozdrawiam wszystkie przyszłe mężatki
      MADZIX
    • awsr dla niego jest zwyczajnie 26.08.06, 17:22
      za WCZESNIE!
      a poza tym faceci zawsze maja czas smile
      nie przejmuj sie. rob swoje i juz tongue_out
    • aga.hm Re: Załamana 26.08.06, 17:29
      Nie martw sie, mój facet też stwierdza że ma czas, a ja robię swoje.
      Wybierz zespół, w razie jak mu się nie będzie podobał to niech szuka innego, lub
      poszukacie go razem. Nie ma czym się załamywać.
      Załatwiaj wszystko i nie załamuj się. Wszystko będzie ok.
      Tak jak piszą dziewczyny - oni poprostu nie mają pojęcia, że wszystko trzeba
      załatwiać tak szybko.
      Powodzenia
    • agnrek Re: Załamana 26.08.06, 17:50
      Niestety, wielu jest takich facetów. Im po prostu czas biegnie wolniej, bo mają
      mniej do załatwienia, więc zdążą. Zobacz, ile jobieta musi załatwić - suknia,
      welon, rękawiczki, biżuteria, kwiaty, a facet - garnitur się przecież zawsze
      kupi smile Poza tym faceci nie siedzą na forum, żenią się po raz pierwszy, więc
      nawet do głowy im nie przyjdzie, że pewne usługi trzeba rezerwować jak najwsześniej.
    • koma22 Re: Załamana 26.08.06, 20:21
      faceci tak mają! u nas było podobnie. najpierw JEMU wszystko jedno: co, gdzie,
      jak, kiedy! długo nie mogłam zaciągnąć GO do jubilera, zeby wybrac obraczki.
      mówił, że i tak wszystkie sa takie same i Jemu to bojętne. jak juz poszlismy i
      jedne bardzo mi sie spodobały, to on: nie! mi sie podobaja inne. zdecydowaliśmy
      sie po kilku wizytach, przymiarkach, rozmowach, bo nagle mu zaczeło zależeć, co
      będzie na palcu nosił. rezerwacja terminu: po prostu powiedziałam: jutro
      idziemy! i poszlismy... to mało przyjemne, ale faceci nie przejmują się
      przygotowaniami. musimy same wszystko załatwić! wiec załatwiaj! tylko upewnij
      się, że On na pewno chce tego slubu! głowa do góry!
    • mala_meggi1 Re: Załamana 27.08.06, 09:49
      kochana, nic sie nie martw, my zalatwilismy wszystko w 4 miesiace, tzn szczerze
      mowiac ja tez bylam motorem przedsiewziecia, co wymyslilam to konsultowalismy i
      do przodu. Moj, juz maz, dziwil sie, po co tyloma drobiazgami sobie zawracac
      glowe, ale w dniu slubu mi podzieowal ze tak to super wszystko wyglada, goscie
      sa zachwyceni, wszystko dograne. Po prostu mezczyzni sobie czesto nie zdaja
      sprawy, ile naten koncowy efekt sklada sie szczegolow. Dla nich to tylko "tak"i
      dalejwink Mysle, ze najwazniejsze to rozmowa, rozmowa, rozmowa, plan i jego
      relzacjasmile pozdrawiam i trzymam kciuki za przygotowania!
      • julkaka2 Re: Załamana 27.08.06, 16:33
        to zrozumiale i calkim normalne ze chcesz byscie razme toprzywali. i nie uwazam
        jak wieksozsc kobiet ze faceci tak maja...to chodzi o szacunek do czyis uczuc do
        tego co dla ans wazne. porozmawaij z nim szczerze otym powiesz o swoich obawach
        o tym jakbys chciala by t wygladalo moze ulozice jakis kalendraz przygotowan. to
        nie chodzi ze da sie w miesiac...ale by to bylo przyjemne a nie
        szamotanina.powodzenia!!
    • fasolka1980 Re: Załamana 28.08.06, 10:05
      magda,
      My nawet sali ani terinu nie mamy!Ba, ja nie mam pierscionka (luby po
      oswiadczynah z nienacka obiecal ze perscionek bedzie pozniej - minal prawie
      rok, w koncu sobie sama kupilam:p) Trwaja spory gdzie ma bys slub i wesele i na
      ile osob. POstanowilam poczekac, jako iz nie chce byc posadzana o marudzenie w
      kółko o jednym. Teraz jego kolej na podjecie tematu. Jak sie sam przekona, ze
      nie ma juz w czym wybierac, mnie zrozumie. A jak nie bedzie w czym wybierac to
      slub bedzie w 2008...mi sie nie spieszy!smile)
      • anusiaczek87 Re: Załamana 28.08.06, 10:15
        ehh..skad ja to znam... uncertain
    • kunsia Re: Załamana 28.08.06, 14:05
      wiesz co daj spokoj facetowi bo mus sie to przeje zwyczajnie. Ja tez mam w
      czerwcu i mam tylko sale- ktora i tak planowo mielismy szukac duzo pozniej.
      Reszta rzeczy nie wymaga takiego wyprzedzenia wiec nie robimy nic wiecej
      narzie -jeszcze zdarzymy.
      My np nie chcemy caly rok biiegac i tylko wesele wesele zeby potem nie bylo ze
      jak do wesela juz dojdzie to ty juz bedziesz i on tak znudzeni tym wszystkim i
      przejedzeni ze sie wcale cieszyc nie bedziecie.
      Wyluzuj troche i zwolnij - masz sale super i to najwazniejsze - reszte rzeczy
      zalatwisz potem , jak zaczniesz od grudnia to i tak bedziesz miala za duzo
      czasu...
      to co ja mysle -zostaw biedka w spokoju, tez bym sie wkurzala jak bym byla na
      jego miejscu a baba by mi glowe suszyla.
    • albero333 Re: Załamana 28.08.06, 15:27
      Nie ma się co załmywać, niektórzy faceci tak mają. Weź sprawę w swoje ręce i
      ciesz się przygotowniami, bo to sprawia frajdę, głównie kobietom. jemu
      przedstawisz rezultaty swoich poszykiwań na pół roku przed ślubem do
      zatwierdzenia. Skor się nie angażował musi akceptować, powodzenia!
    • ashton Re: Załamana 28.08.06, 15:29
      Najlepsze jest to, że... on ma rację smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja