a my zamiast kwiatów...

29.08.06, 20:02
poprosiliśmy gości o zabawki i artykuły do pielęgnacji małych dzieci-
wszystko oddamy do domu małego dziecka. Co o tym myślicie? a może wy też
poprosiłyście ocoś innego niż kwiaty?
    • kamila22-1985 Re: a my zamiast kwiatów... 29.08.06, 20:10
      Jakby wszyscy mieli tak wyszukiwac wszystko to po co zakładać nowe wątki,może
      od razu zamknać forum albo udostępnić tylko do czytania i wyszukiwania?

      Ja myśle że to bardzo dobry pomysł.Kwiaty zaraz zmarnieja i do śmietnika a
      dzieciaczka bardzo sie przyda.
      • ginny22 Re: a my zamiast kwiatów... 29.08.06, 20:59
        Pomysł z zabawkami uchodzi za "trendi" od dwóch lat mniej więcej, a każdej
        młodej parze wydaje się, że taka oryginalna. wink
        Domy dziecka mają zabawek od nowożeńców po dziurki w nosie, taka prawda. Już
        lepiej te produkty do pielęgnacji. Ale i tak pomysł jest dla mnie
        pretensjonalny, taka filantropia dziewiętnastowieczna.
      • a_weasley Luke! Use Google! 30.08.06, 23:40
        kamila22-1985 napisała:

        > Jakby wszyscy mieli tak wyszukiwac wszystko to po co zakładać nowe wątki,może
        > od razu zamknać forum albo udostępnić tylko do czytania i wyszukiwania?
        >
        > Ja myśle że to bardzo dobry pomysł.Kwiaty zaraz zmarnieja i do śmietnika a
        > dzieciaczka bardzo sie przyda.

        Wrzuć do wyszukiwarki forumowej "maskotki" i przeczytaj, nie chce mi się po raz
        dziesiąty mówić tego samego.
        • kamila22-1985 Re: Luke! Use Google! 30.08.06, 23:50


          > Wrzuć do wyszukiwarki forumowej "maskotki" i przeczytaj, nie chce mi się po
          raz
          > dziesiąty mówić tego samego.


          To poprostu nie odpisuje jak jestes taka leniwa i nie chce Ci sie po raz
          dziesiaty tego pisać.Proste nie?? smile
    • gostr2 Re: a my zamiast kwiatów... 29.08.06, 21:04
      ja myślałam o kuponach toto-lotka, a nuz któryś los byłby szczęsliwy...
      ale pewnie zostaniemy przy kwiatach- ustroimy nimi całą sypialnie- na
      romantyczne noce poślubne
      • zolinkaa Re: a my zamiast kwiatów... 29.08.06, 21:22
        gwarantuje ci ze w noc wesela padnie juz część a po poprawinach zostanie juz
        tylko kilka
        • gostr2 Re: a my zamiast kwiatów... 29.08.06, 21:23
          czyli co? nieszczerze dane?
          • szara82 Re: a my zamiast kwiatów... 29.08.06, 21:28
            My sugerujemy o książki... dla nas. Jak zechcemy czynić dobro to po cichu.
            • ala-81 Re: a my zamiast kwiatów... 29.08.06, 21:41
              najbliższą rodzinę poprosiłam o kwiaty doniczkowe, które uwielbiam, a zwłaszcza
              storczyki i lucky bamboo - takie małe zboczenie smile
              na giełdach kwiatowych cena tych kwiatów, wynosi tyle co porządna wiązanka
              okolicznościowa, więc wyrzutów, co do naciągania gości na większe wydatki nie
              mam.
            • a1ma Re: a my zamiast kwiatów... 31.08.06, 11:46
              My też chcielibyśmy poprosić o książki - tylko jeszcze nie bardzo wiem, jak to
              zręcznie ubrać w słowa.
              • agnes_plus Re: a my zamiast kwiatów... 31.08.06, 14:29
                My napisaliśmy:

                "Drodzy Goście
                Zamiast nietrwałych kwiatów prosimy o książkę z dedykacją.
                Będzie dla nas wspaniałą pamiątką."
        • bacha1979 Re: a my zamiast kwiatów... 30.08.06, 08:30
          zolinkaa napisała:

          > gwarantuje ci ze w noc wesela padnie juz część a po poprawinach zostanie juz
          > tylko kilka


          Oj co racja to racja.
          I dziewczyny, kwiaty to faktycznie wyrzucenie pieniędzy w błoto. Jeśli macie
          szansę, to te kwiaty darujcie soie..
          • inska_mania Re: a my zamiast kwiatów... 31.08.06, 10:20
            bacha1979 napisała:

            > zolinkaa napisała:
            >
            > > gwarantuje ci ze w noc wesela padnie juz część a po poprawinach zostanie
            > juz
            > > tylko kilka
            >
            >
            > Oj co racja to racja.
            > I dziewczyny, kwiaty to faktycznie wyrzucenie pieniędzy w błoto. Jeśli macie
            > szansę, to te kwiaty darujcie soie..


            e tam, ja nie chce żadnych miśków dla domu dziecka a chce kwiaty i słodycze, a
            ze dla kogoś to jest wyrzucenie pieniędzy w błoto to jego sprawa - bardzo lubię
            dostawać kwiaty i nie zamierzam dla jakiejs mody z tego rezygnować. co z nimi
            zrobbię - tego jeszcze nie wiem. mam duży dom wiec z całą pewnością się
            zmieszczą, zawsze moge zostawic w kosciele albo świadek podrzuci na cmentarz na
            rodzinne groby.
    • ostroszyc Re: a my zamiast kwiatów... 29.08.06, 23:21
      pomysł super, z tym że może dobrze byłoby skontaktować się z tym domem dziecka i
      spytać co im jest naprawdę potrzebne...
      • patina3 Re: a my zamiast kwiatów... 29.08.06, 23:38
        może jakies materiały opatrunkowe do szpitala smile)
    • quali1 Re: a my zamiast kwiatów... 30.08.06, 08:18
      z tego co wiem a mam sporo kantaktów z domami dzieck ai podobnymi instytucjami
      to to jest dla nich nic dobrego szczegolnie zabawki bo nie maja co z tym zrobic
      nie maja az takich potrzeba a byla w pewnym momencie taka fala i wyszyscy
      znosili im tony pluszakow. juz lepiej ksiazki a najlepiej pieniadze
      • cooletka Re: a my zamiast kwiatów... 30.08.06, 09:13
        ja zadzwoniłam do konkretnego domu dziecka i zapytałam co chca
        odpowiedzieli ze przybory szkolne - bo to akurat wrzesien
        i o to tez prosimy zamiast kwiatów
        Pani rzeczywiscie mowiła ze maskotek nie bo nie maja co z tym robic
    • melanika Re: a my zamiast kwiatów... 30.08.06, 08:21
      Ja myślę o wpłatach na rzecz domu dziecka. Pieniądze im się przydadzą bardziej.
      • marti_ka82 Re: a my zamiast kwiatów... 30.08.06, 10:35
        tak tlyko melanika sa ludzie którzy róznie taką prośbe mogą odebrać... nie
        powiedzą ci wprost ale moga to uznac za wyciaganie od nich jakoby dodatkowego
        prezentu finansowego... nie mowie, ze tak bedzie ale moze tak byc... poprstu
        pomysl nie patrzac przez swoj pryzmat... tego jak ty to chcesz urzadzic... co
        bys pomyslala jakby jakas znajoma zaprosila cie na slub i poprsila o datek...
        na odm dziecka, na poczet ich wycieczki itp itd.. troszke dziwnie.. takie jest
        moje zdanie... oczywiscie mozesz miec inne i ja to szanuje smile
        • ginny22 Re: a my zamiast kwiatów... 30.08.06, 12:01
          Na wycieczkę to faktycznie byłoby przegięciem, ale datek dla domu dziecka... W
          końcu każdy kwiatki kupi, a nie z własnego ogródka skubnie, zatem też kasę
          wyda, może równowartość dać na DD.
          Ale tak czy siak nieelegancko chyba żądać pieniędzy od gości - może niech
          młodzi dadzą np. 10% wartości prezentów na DD, tak będą naprawdę "dobroczynni".
    • ravna Re: a my zamiast kwiatów... 30.08.06, 08:46
      Hej my też mowiliśmy gosciom, że zamiast kwiatów przybory szkolne, maskotki i tez zawieziemy to do domu dziecka. Tylko nie które ciotki mówia że tak bez kwiatów dziwnie więc je i tak kupią.
      Pozdrawiam
      • ravyn Re: a my zamiast kwiatów... 30.08.06, 09:13
        Oj jakie to malo oryginalne z tymi pluszakami okazuje sie, a mi sie tak podobalo wink
        Niestety mam alergie i taka ilosc kwiatow w domu by mnie dobila, dlatego tez
        poprosilismy o pluszaki, ale tylko najblizszych znajomych... mysle ze pokoj
        wylozony pluszakami tez bedzie rownie symaptyczny jak ten z kwiatami smile co
        prawda myslelismy o domu dziecka, ale skoro okazuje sie, ze maja juz za duzo, to
        musimy wymyslec cos innego - moze poczekamy z nimi do grudnia i oddamy do paczek
        swiatecznych dla dzieci, wyjdzie niby na to samo, ale w tym dniu jednak kazde
        dziecko marzy o zabawce? Wielu z naszych gosci nie daloby sie przekonac do
        czegos innego niz kwiaty, pluszaki to takze cos osobistego, a taka paczka ze
        srodkami do pielegnacji to cos ekstra, mysle, ze jak bysmy o cos takiego prosili
        to i tak skonczyloby sie na kwiatach...
    • mam_to_w_nosie Re: a my zamiast kwiatów... 30.08.06, 09:08
      Tylko się najpierw upewnij, że Ci te zabawki dom dziecka weźmie.
    • resetka Re: a my zamiast kwiatów... 30.08.06, 09:18
      poszukaj najpierw domu dziecka, ktory przyjmie te zabawki wink
      słyszłam o przyoadku takiej pary, któa zrobiła podobnie i była z tymi zabawkami
      w 4 domach dzicka i nikt ich nie chciał..
    • emiliawo Re: a my zamiast kwiatów... 30.08.06, 10:10
      A ja bez proszenia od połowy gości dostałam słodycze. I sama zazwyczaj też
      kupuję bombonierę.
      A co do kwiatów to miałam baaaaardzo niemiłe doświadczenie. Kościelna
      poprosiła, żebyśmy zostawili jakieś kwiaty do dekoracji kościoła. I
      zostawiliśmy, tyle tylko, że w kościele to one były podczas ślubu. Później od
      znajomej dowiedziałam się, że córka tej pani ma kwiaciarnię, i te wyłudzone od
      młodych kwiaty mają kilka żyć sad Chamstwo.
      • marti_ka82 Re: a my zamiast kwiatów... 30.08.06, 10:31
        ja tak odezwe sie z tej drugiej strony jako dawny pracownik w DD... zabawek
        dzieci maja ogrom, wiekszosc z nich laduje w piwnicy bo nie ma ich gdzie
        skladowac, polki sie od nich uginaja, bo jak ktos chce miec gest daje maskotki,
        a dzieciom brakuje zwyklych rzeczy codziennego uzytku, kosmetykow, ubranek,
        butów na zime, zeszytów, przyborow szkolnych... wiec jesli chcesz podzielic sie
        swoim szczesciem z biedniejszymi, to najpierw skonsuktuj to z dyrektorem
        takiego domu dziecka... i dowiedz sie oc byloby najpotrzebniejsze... bo
        najgorsze co moze byc to uszczesliwianie na sile... smile juz slodycze sa duzo
        lepszym rozwiazaniem bo dzieci zawsze je kochaja w kazdych ilosciach wink
    • kamila22-1985 do ewik67 30.08.06, 10:22
      no no,argumenty sie panience skończyły to się już dziecka czepia.Ty byś musiała
      chyba od początku podstawówkę zaczynać bo nie nauczono Cię zachowania co do
      innych osób i masz racje ide posiedzieć z dzieckiem, poniańczyć i zacząć uczyć
      wychowania wobec innych bo aż mnie przeraża że taka stara a z takim
      zachwaniem smile
    • makwa.lz Re: a my zamiast kwiatów... 30.08.06, 12:08
      bylam na weselu gdzie zamiast kwiatow wreczalismy wlasnie maskotki dla dzieci z
      domu dziecka. bardzo fajny pomysl.
      • kim5 Re: a my zamiast kwiatów... 30.08.06, 12:14
        My poprosiliśmy o drobne datki na ośrodek preadopcyjny, który regularnie
        wspieram. Jak na razie pomysł bardzo się podobał.
        • mamma320 Re: a my zamiast kwiatów... 30.08.06, 12:26
          Przy naszym kościele jest "Dom chleba" tam pomagaja bezdomnym lub porostu bardzo
          biednym osobą więc my prosimy o datki na ten właśnie cel -zmiast kwiatów
          oczywiście.
          • paolka25 Re: a my zamiast kwiatów... 30.08.06, 12:55
            My właśnie poprosiliśmy o słodycze, które przekarzemy bądź do domu dziecka bądź
            też do jakiejś świetlicy terapeutecznej by zostały rozdane biedniejszym
            dzieciakom.
      • dziama3 Re: a my zamiast kwiatów... 30.08.06, 22:38
        No, jak widać z głosów w dyskusji, to jednak niezbyt fajny pomysł... ale podoba
        mi się ten z kuponami lotto, jak trafisz szóstkę to możesz dom dziecka obkupić
        na cały rok i jeszcze chałupę sobie postawić smile
        • adelheid Re: a my zamiast kwiatów... 30.08.06, 23:30
          a my mamy inny pomysl. poniewaz jak widac wszyscy wspieraja domy dziecka itp. my wymyslilismy ze poprosimy o datek na schronisko dla zwierzat... tego nikt jakos nie chce wspierac... jak na razie nie widac zeby rodzina protestowalasmile prawdopodobnie bedzie pod kosciolem stal ktos ze skarbonka, jakby goscie jedna m malo dali to sami z naszych prezentow wrzucimy jakas sumke
          • truska5 Wino 31.08.06, 00:54
            No my niestety nie proislismy o zadne maskotki, przybory szkolne dla dziecki
            ani slodycze , tylko o WINO i jestetsmy bardzo z tego pomyslu zadowoleniu,
            poniewaz uzbieralismy prawie 40 win troche slodyczy , mdwa bukiety kwiatow
            ktore staly moze z 3 dni . A win mamy terqaz dostatek smile
            Na zaproszeniu umiescilam wierszyk:

            Bardzo chcemy wszystkich prosic,
            by nam kwiatow nie przynosic,
            Stad wiaomosc ku publice
            chcemy z winem miec piwnice.
            Wina Wloskie badz te z Chile
            zapewnia nam mile chwile.

            Nie jestem pewna czy dobrze napislam ten wierszyk bo niestety nie mam go przy
            sobie, ale mowie wam niezly pomysl, my jestesmy naprawde zadowoleni.
            • maligrat Re: Wino 31.08.06, 11:18
              Jezu! Wino extra pomysł!
              • dirgone Re: Wino 31.08.06, 11:58
                Wino super! Czasami dobre wino można kupić o wiele taniej niż najmarniejsze
                kwiaty,więc i wydatek nie jest ogromny. Zazdroszczę tej ilości smile
            • kacha95 aaaaa my też.. 31.08.06, 15:33
              ... mielismy winko i podbny wierszyk smile uzbieralismy ok 100 winek i teraz mamy
              mała piwniczke smile))))))
    • o_ulus Re: a my zamiast kwiatów... 31.08.06, 12:56
      my na dodatkowej karteczce dolaczonej do zaroszen ladnym skromnym wierszykiem
      poprosilismy o wino mamy ich teraz caly barek smile) umila nam chwile we dwoje.
      Kwiatow rez sporo bylo jednak od osob do ktorych zostalo wyslane zawiadomienie.
      Mysle ze to swietny pomysł. Pozdrawiam
    • stokrotka_ok Re: a my zamiast kwiatów... 31.08.06, 13:46
      Witajcie.A my na zaproszneiach napislaismy ze prosimy o dowolna ksiazke z
      dedykacja zamiast kwiatow i mowie wam super. Dostalsimy super ksiazki i coi
      najawazniejsze tearz gdy je czytamy mamy wspaniala pamiatke naszego
      slubu...polecam
      • marcellia Re: a my zamiast kwiatów... 31.08.06, 13:52
        My tez poprosilismy o ksiazki, dostalismy przerozne, niesamowita pamiatka no i
        ksiazki pozostana z nami przez wiele lat smile
    • inska_mania Re: a my zamiast kwiatów... 31.08.06, 14:17
      wino, kwiaty, cos tam jeszcze wygląda jak naciaganie gości na dodatkowy prezent
      i według mnie to jest niezbyt grzeczne. kwiaty, bąbonierka - to takie
      symboliczne a książki itp. to już po prostu naciąganie...
      • astra27 Re: a my zamiast kwiatów... 31.08.06, 14:21
        Ja mam w zaproszeniu napisane że zamiast kwiatów proszę o datek ktory zostanie
        przeznaczony na pomoc dla schroniska dla zwierząt + bede miala uloteczkę z
        podziękowaniem od kierownika schroniska ktore chce pomóc z podziękowaniem za
        pieniążki + nr konta jesli ktoś chcialby wspomóc schronisko w przyszłości -
        ulotke zorganizowalam dlatego zeby kazdy kto wrzuca wiedzial ze jest juz
        obgadane ze schroniskiem i psiaki czekaja na pieniążki !!!!
        • inska_mania Re: a my zamiast kwiatów... 31.08.06, 14:25
          i coś takiego to chyba można zrozumieć - mam kolezanke "psiare" (nawet z palucha
          wzieła dwa psy) i wszyscy, którzy o jej "bziku" wiedzą to zrozumieja że
          faktycznie jej zależy na losie piesków, kotków i in. tylko należy sie postawic
          na miejscu gosci też - i np. dołączyć do zaproszenia wypełniony przekaz dla osób
          starszychsmile
      • szara82 Re: a my zamiast kwiatów... 31.08.06, 14:26
        Inska - dlatego to jest opcja. I ja nie piszę informacji o tym w zaproszeniu, po prostu ustnie informujemy zainteresowanych co sprawiłoby nam radość. Bo jeśli ktoś woli wydać pieniądze na bukiet niż na ksiązkę (ceny porównywalne) to jego sprawa. Byleby w ogóle przyszedł na ślub i weselesmile
        A prośba o wspacie charytatywne jakiejś instytucji jest piękna, ale nie w naszym pojęciu dobroczynności.
      • aska90 Re: a my zamiast kwiatów... 31.08.06, 14:36
        kwiaty, bąbonierka - to takie
        > symboliczne
        "Bąbonierka" akurat symboliczna nie będzie, gość nielicho musiałby się
        natrudzić, żeby podobne cudo znaleźć.

        Widzisz, dla mnie słodycze i kwiaty są wyrzucaniem pieniędzy w błoto, bo ze
        słodyczy to tylko śledzie, a z kwiatów li tylko aloes (astma alergiczna
        narzeczonego). A ksiązki? Nasza lista obejmuje pozycje od 5 zł do 100 zł. Z
        czego pozycja za 100 zł jest aż jedna, a za 5 zł dokładnie 84. Poza tym jest to
        coś, co sprawi nam radość i nie zostanie wyrzucone/zjedzone (mole ksiązkowe
        ostatni raz widziałam 10 lat temu w duzej publicznej bibliotece, jest więc
        szansa, że zadnego do domu nie przyniosę).

        >a książki itp. to już po prostu naciąganie...
        To twoje zdanie i masz do niego prawosmile. Czy bierzesz jednak pod uwagę to, ze
        częso jest to jedyny prezent?
        • inska_mania Re: a my zamiast kwiatów... 31.08.06, 14:46
          aska90 napisała:

          > Czy bierzesz jednak pod uwagę to, ze
          > częso jest to jedyny prezent?
          owszem i dlatego nie chciałabym żeby goscie latali po sklepach i szukali dla
          mnie książek z listy itp. bo na ślub czy wesele mają przyjść i się dobrze czuć,
          bawic, być ze mna. Jeśli ja dostanje zaproszenie z takimi wierszykami (jak były
          podawane wyzej) to zwyczajnie czuje sie zobligowana do spełnienia zyczeń młodych
          czyli latania i szukania ksiazeczek, maskoteczek, win, karmy dla kanarka czy
          czegos tam innego co sobie młodzi wymyślą.
          • a_weasley Re: a my zamiast kwiatów... 31.08.06, 15:16
            inska_mania napisała:

            > Jeśli ja dostanje zaproszenie z takimi wierszykami (jak były podawane wyzej)
            > to zwyczajnie czuje sie zobligowana do spełnienia zyczeń młodych
            > czyli latania i szukania ksiazeczek, maskoteczek, win, karmy dla kanarka czy
            > czegos tam innego co sobie młodzi wymyślą.

            Może jestem leniwy, ale uważam, że skoro mógłbym wcale nie przyjść, to tym
            bardziej mogę przyjść z tym, co uważam za stosowne.
            Latać po sklepach jak z pieprzem i szukać konkretnego prezentu to mi się i
            owszem zdarza - jeżeli mam jakiś pomysł, który uważam za dostatecznie fajny, by
            sobie ten trud zadać.
          • aska90 Re: a my zamiast kwiatów... 31.08.06, 15:24
            > owszem i dlatego nie chciałabym żeby goscie latali po sklepach i szukali dla
            > mnie książek z listy itp. bo na ślub czy wesele mają przyjść i się dobrze
            czuć,
            Widzisz, wszystko zalezy od gości. Moi, łącznie z bardzo wiekową babcią, równie
            często, a nawe częściej, bywają w księgarniach, punktach taniej ksiązki,
            biblioekach (choc akurat stamąd ksiązki grzecznie w terminie oddają) co w
            sklepie spozywczym. A ksiązek kupują zdecydowanie więcej niż kwiatów ciętych
            czy bombonierek.
    • kamu2 Re: a my zamiast kwiatów... 31.08.06, 14:25
      my również nie chcemy kwiatów,zresztą ja zawsze powtarzam ze zamiast kwiatów na
      imieniny wole np słodycze,nie chce sie uganiac z tymi kwiatkami ani zeby ktos
      inny zawracał sobie nimi głowe,co ja potem bym z nimi zrobiła,zresztą nie
      lubie "wyrzucac kasy w błoto" wolałabym aby nasi goście pzynieśli nam jakies
      przybory szkolne(zeszyty,kredki,farby,bloki,kolorowaki,piórniki,długopisy itd
      itp) akurat zaczyna sie rok szkolny w tym samym czasie co mamy wesele wiec
      czemu mamy nie pomóc tym dzieciaką i rozweselic ich chociazby ładnym
      piórnikiem,ja sama pamiętam jak bardz sie cieszyłam z nowych przyborów
      szkolnch,o kase jest mi troche niezręcznie prosic,zresztą my damy propozycje a
      kazdy zrobi jak uwaza
    • kacha95 Re: a my zamiast kwiatów... 31.08.06, 15:26
      a my zamiast kwiatów - dostaliśmy winka ;]
    • vinea Re: a my zamiast kwiatów... 31.08.06, 19:15

      Jak tak dalej pójdzie to zamiast kwiatów będą książki/wino/inne, zamiast
      eleganckich strojów składka na podróż/kino domowe/samochód, zamiast kartek z
      życzeniami kupony lotto itd. itd. Moje wielkie szkockie wesele? wink
    • kasiaczek_84 Re: a my zamiast kwiatów... 31.08.06, 21:23
      Nie dość, że to modne, to jeszcze nikomu nie potrzebne. Jeden dobry pomysł od razu przerodził się w sztampę i modę. Koszmar!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja