Co was drażni w weselach??

30.08.06, 14:54
Witam,
Jestem w trakcie przygotowan do slubu i wesela.
Oto kilka rzeczy ktore mnie draznia:
1) Jesli ktos proponuje na piewrwszy taniec "Mój piekny Panie" czy jakos tam.
Jak poczulby sie moj mąz gdyby uslyszal , że go nie kocham, ze zostalam
zmuszona do slubu, ale pogodzilam sie z losem chociaz kocham kogos innego??!!
Przeciez o tym jest ta piosenka.
2) Jesli prosimy o potwierdzenie przybycia na przyjecie słyszymy często "a bo
to wiemy.. jak dozyjemy to bedziemy" wrrrrrr......
3) Idiotyczny zwyczaj wnoszenia Pani Młodej na rekach do sali, w ktorej
odbywa sie przyjecie - przeciez to nie przekraczanie progu wlasnego gniazdka.

Nazbieraloby sie tego wiecej..ale nie chce sobie psuc nastrojusmile
    • ashton Re: Co was drażni w weselach?? 30.08.06, 14:56
      Dodałabym gości, którzy przychodzą na wesele po to, żeby szukać dziury w całym,
      krytykować co się da i porównywać z innymi weselami...
      • epox123 Re: Co was drażni w weselach?? 30.08.06, 14:59
        to ja dodam tylko jedno,drażni mnie kiedy zespół przestaje grać(robi przerwę
        np.15 min) a w tle nie ma żadnej muzyki
      • inga34 Re: Co was drażni w weselach?? 30.08.06, 15:14
        o wlasnie to chciałam powiedzieć!!! racja!!! jak ktos mówi..no fajnie garją,
        ale ja wolę... albo dobre jedzienie, ale nie ma...
        rada na to: IGNOROWAĆsmile
    • fragles78 Re: Co was drażni w weselach?? 30.08.06, 14:58
      Chyba najbardziej to, że wszystko dzieje się bardzo szybko. Mnie osobiście
      najbardziej wkurzyła pogoda-było zimno, szaro, szaro, paskudnie heh;-(((
    • julkaka2 Re: Co was drażni w weselach?? 30.08.06, 15:11
      goscie...obrazjacy sie, strzelacy fochy, narzekajacy, nieumiejacy potwierdziac,

      kolezanki co w wieku 24-25 lat sa samotne (i uwazaja sie za stare panny!!!)i na
      zaproszenie na slub wesele reaguja "bo ja nigdy" " a ty jka ci sie udalo" jakby
      znalezenie mza bylo najwiekszm zyciowym osiagnieciem. zamaist sie usmeichac i
      bawic patrza z zawiscia i obgaduja eh...



      • emilkab2 Re: Co was drażni w weselach?? 02.09.06, 22:19
        julkaka2 napisała:

        > goscie...obrazjacy sie, strzelacy fochy, narzekajacy, nieumiejacy potwierdziac,
        >
        > kolezanki co w wieku 24-25 lat sa samotne (i uwazaja sie za stare panny!!!)i na
        > zaproszenie na slub wesele reaguja "bo ja nigdy" " a ty jka ci sie udalo" jakby
        > znalezenie mza bylo najwiekszm zyciowym osiagnieciem. zamaist sie usmeichac i
        > bawic patrza z zawiscia i obgaduja eh...
        >
        >
        >


        Trafiłaś w sedno. Byłam niedawno na weselu, gdzie były takie trzy. Fajne, ładne dziewczyny, znajome pary młodej. I całą imprezę taka zawiść, że szok. Dobrze, że młodzi tego nie słyszeli.
    • niemamloginu2 Re: Co was drażni w weselach?? 30.08.06, 15:11
      odnośnie punktu nr 3- kiedys wesele organiozwowało się w domu Panny Młodej i
      stąd ten zwyczaj przenoszenia przez próg (wówczas domu a dziś restauracji). Mnie
      osobiście to nie przeszkadzało, ze mąż przeniósł mnie dwa razy smile raz w
      restauracji a drugi jak wrócilismy z wesela do domu.
    • kingadpl Re: Co was drażni w weselach?? 30.08.06, 15:12
      mnie najbardziej denerwuja zabawy wymyslane przez wodzirejow. Jako jedyna
      zabawa na moim weselu bedzie tradycyjne rzucanie bukietu i krawatu. Nie chce o
      niczym innym slyszec, bo niektore zabawy wg mnie sa zenujace.. smile))
    • umber82 Re: Co was drażni w weselach?? 30.08.06, 15:14
      a mnie najbardziej drażni jak para młoda nie zajmuje się gośćmi na weselu tylko
      znika na 3-4 godziny na np. zdjęcia albo nie ma ich wogóle pojawiają się na 5
      min i znowu znikaja.

      • umber82 Re: Co was drażni w weselach?? 30.08.06, 15:16
        albo jeszcze bardziej mnie drażni jak wszyscy czekają na parę młodą aż przyjada
        z kościoła - kiedyś czekaliśmy 2 godziny!!!!!!!!!!! a oni się później głupio
        tłumaczyli że chcieli zaczekać żeby wszyscy goście dojechali - dodam że był
        autobus z pod kościoła!

        Miałam ochote po godzinie czekania pójść do domu !
        • ashton Re: Co was drażni w weselach?? 30.08.06, 16:05
          Oj, to prawda. Rozumiem jak para młoda wychodzi wcześniej z wesela, wiadomo
          zmęczenie, a może chęć uszczknięcia choć grama z nocy poślubnej wink natomiast
          zrywanie się w środku wesela na sesję u fotografa to trochę nieładnie, moim
          zdaniem.
    • quali1 Re: Co was drażni w weselach?? 30.08.06, 15:18
      dodala bym pijanych wujkow i kumpli z pracy,
      glupie zapawy oczepinowe,
      przymuszanie do zapraszania niechcianych gosci
      nadmierna ilosc gorzko gorzko
      goscie przyjezdzajacy dzien wczesniej bo tak im wygodnie (ale nam z tytulu
      wesela łazienek w domu nie eprzybylo i bedzie wojana bo 14 osób na 2 łazienki w
      tym panna młoda to spory problem)
      piosenka na pierwszy taniec ktora tekstem nie pasuje totalnie na ta okazje
      i przyspiewki weselen
      • luna-26 Re: Co was drażni w weselach?? 02.09.06, 21:51
        quali1 napisała:

        "dodala bym pijanych wujkow i kumpli z pracy,
        > glupie zapawy oczepinowe,
        > przymuszanie do zapraszania niechcianych gosci
        > nadmierna ilosc gorzko gorzko
        > goscie przyjezdzajacy dzien wczesniej bo tak im wygodnie (ale nam z tytulu
        > wesela łazienek w domu nie eprzybylo i bedzie wojana bo 14 osób na 2 łazienki w
        >
        > tym panna młoda to spory problem)
        > piosenka na pierwszy taniec ktora tekstem nie pasuje totalnie na ta okazje
        > i przyspiewki weselen"- to są prawa wesela ... zawsze można zrobić tylko obiad
    • cantatea Re: Co was drażni w weselach?? 30.08.06, 15:32
      Mnie, jako gościa (własnego wesela nie miałam) irytowało zaganianie mnie do
      łapania welonu/bukietu. Mimo grzecznej odmowy byłam siłą zaciągana na parkiet.
      Po kilku takich weselach zaczęłam na czas oczepin wychodzić na spacer.
      Drugą sprawą byli kamerzyści i fotografowie, którzy proszeni o nie robienie
      zdjęć/nie kręcenie filmu z udziałem mojej osoby (nie cierpię tego) albo sprawę
      całkowicie ignorowali, albo mówili, że niestety, nie mogą, bo Państwo Młodzi
      płacą im za uwzględnienie na filmie/zdjęciach wszystkich gości.
      Już inni wspominali o braku muzyki podczas "przerw na jedzenie".
    • stalcia Re: Co was drażni w weselach?? 30.08.06, 15:58
      dodam do listy: nadęta panna młoda, więc jakby co pamiętaj, zeby się uśmiechaćwink
      • ashton Re: Co was drażni w weselach?? 30.08.06, 16:00
        Nadęty Pan Młody chyba jeszcze gorszy uncertain zauważyłam na slubnych fotkach czy
        filmach, że panowie rzadko się uśmiechają...
    • misia_2309 Re: Co was drażni w weselach?? 30.08.06, 16:03
      Mnie najbardziej drażni typowa weselno-biesiadna muzyka.
      • athandavan Re: Co was drażni w weselach?? 30.08.06, 16:05
        'typowa weselno-biesiadna muzyka.'

        nie ma jak muzyka pogrzebowa.
        • justm Re: Co was drażni w weselach?? 30.08.06, 16:21
          pewnie jestem mało obiektywna, ale byłam b. zadowolona z mojego wesela i chyba
          nic mi nie przeszkadzało oprócz tego, że za szybko minęło, że potem okazało
          się, że nie wszyscy dostali tort, albo odmówiono im dokładki jedzenia to na
          minus.

          na innych weselach b. denerwuje mnie zmuszanie gości do składania życzeń przed
          kamerą i pijani goście
    • agata781 Re: Co was drażni w weselach?? 30.08.06, 19:18
      Tak to czytam i dochodzę do smutnego wniosku że gdyby zebrać te
      wszytkie"drażniące elementy"to chyba lepiej by było nie chodzić a tym bardziej
      nie organizować wesel,bo po co skoro wszystko wszystkich denerwuje....Smutne to.....
      • muzyk_weselny Re: Co was drażni w weselach?? 31.08.06, 14:58
        Prawda jest taka, że cała ta uroczystość , jak i przyjęcie może być być jednym
        wielkim kiczem. Czasem o to postara się zespół, czasem goście nie potrafiący
        się zachować, bawić itp., często również sami Państwo Młodzi mają z... te
        pomysły jeśli chodzi o przebieg tego dnia. Moje doświadczenia z wesel zamykają
        się w relacjach pomiędzy zespołem a np. gośćmi lub Mł. Parą. Wybaczcie , ale
        jak można myśleć o kimś dobrze, kto na pierwszy taniec chce , np. "O Tobie
        kochana" ( jakieś Disco Polo ). Trudno, chcą to mają i są zadowoleni, ale za to
        okazują się bardzo kulturalni, są gospodarzami na swoim przyjęciu, ze
        wszystkimi gośćmi potrafią porozmawiać, nie znikają na kilka godzin z własnego
        przyjęcia ( bo trzeba jakieś kiczowate zdjęcia zrobić w "plenerze", żeby się
        potem chwalić przed znajomymi, bo wszyscy tak robią i tak trzeba. A zdjęcia
        super, niby to randka, P. Młody za jakimś krzakiem , Młoda przy stawie;
        OKROPNE!)
        Drażni mnie , że każdemu musi coś przeszkadzać, jedzenie, muzyka, brak muzyki,
        goście pijani. Młodzi powinni pamiętać , że wesele jest dla gości, a goście ,
        że przyszli na zaproszenie Młodej Pary i nie powinni narzekać. Konkursy ,
        fakt , że są drażniące i kiczowate, ale zależy dużo od zespołu jak poprowadzi
        całą imprezę. Ważne jest też aby mieć we wszystkim umiar i zdrowy rozsądek, nie
        forsować na siłę wszystkich pomysłów ( a już wybitne są np. prośby Młodej Pary
        o to aby jakieś uzdolnione dziecię wykonało coś ze sceny, ( nie jestem
        przeciwnikiem ale sam miałem sytuację, że po zaśpiewaniu przez dziecko jakiejś
        piosenki za chwilę było kilku innych chętnych do występów, pan Staszek grał w
        orkiestrze strażackiej, jakiś młodzian z komórki by chciał pucić dzwonek
        polifoniczny, ciotka juz ma 100 przyśpiewek - pół wesela z bani). Czasem lepiej
        jest naprawdę zrezygnować z niektórych pomysłów. Wybierajmy solidnych i
        sprawdzonych ludzi do obsługi a będzie ok!
    • ginny22 Re: Co was drażni w weselach?? 30.08.06, 19:37
      Przede wszystkim żenujące zabawy weselne i klimaty "wujkowie po dziesiątym
      kielichu". Na szczęście coraz częściej oba elementy są eliminowane.
      • dziama3 Re: Co was drażni w weselach?? 30.08.06, 22:56
        Kamera... Okropność! Nie wystarczą zdjęcia? Po to ten weselny hollywood od
        siedmiu boleści? I jeszcze jak pijani goście tańczą i Cię popychają, depczą
        itp. Ale i tak bym poszła na wesele, a tu nic sie nie szykuje, nikt się nie
        hajta, buu...
        • agusia101 Re: Co was drażni w weselach?? 30.08.06, 22:58
          mnie własnie chyba to jedna z Was juz wymieniła krytykowanie a tamta miała
          ładniejsza suknie a ona ma taki brzuch a jakie fałdki a jedzienie do bani... no
          cos okropnego
    • andrzejkowo Re: Co was drażni w weselach?? 31.08.06, 08:44
      Mnie nieodmiennie drażnią zwyczaje zza Oceanu na siłę przenoszone w polską
      rzeczywistość. Np:
      1) Tatuś prowadzący Młodą do ołtarza
      2) Typowo amerykański zwyczaj wielgaśnego tortu z fajerwerkami, który kroją
      Młodzi - tak "zadomowiony", że niektórzy dadzą się pociąć że to "nasza
      tradycja" - gucio nie tradycja.
      3) Tańczenie walca (bo to modne) na siłę po kilku lekcjach nie dających
      rzetelnego pojęcia o tańcu (w 99% żenujący widok).
      4) Nowomoda wybierania kościoła na ślub (bo lepsza akustyka i ten teraz właśnie
      jest jazzy, ani kościół Młodej ani Młodego niegodzien dostąpić zaszczytu bo
      kulawe są).
      • martha82 Re: Co was drażni w weselach?? 31.08.06, 08:49
        A dla mnie najbardziej głupi zwyczaj, o którym zresztą przeczytałam na forum bo
        live nie widziałam, to wypuszczanie gołębi przez parę młodą. No nie mogę z tego!
        • andrzejkowo Re: Co was drażni w weselach?? 31.08.06, 08:51
          Zapomniałam o gołębiachsmile))
          Zgadzam się w 100%.
          • bacha1979 Re: Co was drażni w weselach?? 31.08.06, 08:54
            Gołębi to żal mi jest zwyczajnie. Ale jakie larum się podniosło gdy ktoś
            skrytkował ten wyjatkowo głupawy ppomysł...
        • emiliawo Re: Co was drażni w weselach?? 31.08.06, 09:02
          Ja może jakaś zazdrośnica jestem, ale ostatnio bardzo mnie drażniła babcia
          mojego narzeczonego przed ślubem jego kuzynki. Jakoś tak nasze wesele było i
          minęło, jej urosło do rangi "wydarzenia sezonu". Ale chyba i w innych rodzinach
          tak jest, że są wnuki ulubione i ulubieńsze.
          Śmieszy mnie udziwnianie ceremonii na amerykańską modłę jak właśnie prowadzenie
          do ołtarza przez ojca, albo dzieci z obrączkami. Jedna znajoma w roli
          dziewczynki od obrączek obsadziła 8-letnią mulatkę. Natomiast przy okazji
          wesela wyżej wymienionej kuzynki tą funkcję pełniła 6-letnia siostra mojego P.
          Tyle że nikt nie wpadł na to, aby dziecku wyjaśnić, że jego rola kończy się na
          podaniu obrączek, i błąkało się za młodymi po kościele krok w krok, łącznie z
          wizytą w kapliczce.
      • bacha1979 Re: Co was drażni w weselach?? 31.08.06, 08:52
        andrzejkowo napisała:

        Nowomoda wybierania kościoła na ślub (bo lepsza akustyka i ten teraz właśnie
        >
        > jest jazzy, ani kościół Młodej ani Młodego niegodzien dostąpić zaszczytu bo
        > kulawe są).



        Oj, to też mnie śmiezy okrutnie.
        Wybierać -kierując się względami estetyki- to się wybiera resteurację i suknie.
        No ale co kto lubi...
        • niemamloginu2 oj forumowiczki 31.08.06, 09:41
          przecież w zyciu jest tak, ze co się jednym podoba, to innych to drażni. Na
          własnym weselu nie trzeba się takimi pierdołami przejmować. Nie ma tak że się
          wszystkich zadowoli.

          Co do jednego to się nie zgodzę. Mianowicie zdjęcia u fotografa. Jednych drażni
          czekanie przed restauracją bo młodzi się własnie fotografują ( a to minimum
          godzinnka) drugich drażni wychodzenie młodych z wesela - zresztą mało kto
          zauważa ich brak jak sam się dobrze bawi. To pozostaje albo robić sobie sesję
          przed ślubem (no ale to miałybyć zdjęcia ślubne a nie przedślubne) albo na drugi
          dzień - współczuję bo suknia brudna, włosy rozwiane i widok opłakany bo noc
          zarwana. No to czekam na jakieś Salomonowe rozwiązanie.
          • zolinkaa a mnie.... 31.08.06, 10:37
            najbardziej denerwują plątające się pod nogami dzieci!chyba nie ma nic
            gorszego(gołębie stawiam na równi-choć to tylko chwilka a dzieci niejednokrotnie
            do białego rana).
            wyjście Młodych na zdjęcia to zupełnie normalna sprawa kiedy mają to
            zrobić???chyba nie dzień wcześniej>?? albo co gorsza dzień pożniej>>?
            Oczepiny!hmm dość żenujące ale w koncu na wesela się codziennie nie chodzi więc
            da się przeżyć!
          • ashton Re: oj forumowiczki 31.08.06, 10:40
            Co do zdjęć u fotografa - wg mnie najlepiej zaplanować ślub na jak
            najpóźniejszą godzinę (18-19) i zdjęcia po południu robić, przed ślubem. Albo
            dwa-trzy dni po ślubie - przecież nie trzeba mieć dokładnie tej samej fryzury i
            makijażu.
            • umber82 Re: oj forumowiczki 31.08.06, 10:48
              My mieliśmy zdjęcie plenerowe w poniedziałek czyli 2 dni po ślubie smile o
              zgrozo!!! wyszłam na nich SUPER smile i mogliśmy na sesję poświęcić nawet i cały
              dzień a nie nwerwowo patrzeć na zegarek.

              Studyjne miałam przez ślubem –fakt mają status ślubnych bo w dniu ślubu -
              zajęło nam to tylko godzinę.

              Ceremonia - tu nie muszę chyba nic mówić.

              W dalszym ciągu uważam że pozostawianie gości samych sobie jak by nie patrzeć
              bez gospodarzy na 2-3 godziny i nie uczestniczenie we własnym weselu jest takim
              trochę brakiem szacunku dla zaproszonych gości na NASZE wesele smile
              • zolinkaa Re: oj forumowiczki 31.08.06, 12:06
                ej przeciez gospodarzami są rodzice młodych!!!!a nie młodzi!!!!!zresztą jesli
                jest zrobione taktownie po mszy zyczenia , pierwszy taniec , obiad i dopiero
                pózniej wyjscie to uważam za zpuełnie taktowne zachowanie!
                • umber82 Re: oj forumowiczki 31.08.06, 12:18
                  ej nie zawsze i coraz częściej nie rodzice są gospodarzami tylko młodzi smile poza
                  tym mniej więcej ma się to tak smile

                  Zapraszasz na swoje imieniny lub urodziny rodzinę goście przychodzą - a ty
                  wychodzisz na 2 godziny z mężem z domu - miło?

                  Ja nie lubię i nie polubię i mam do tego prawo smile a jak to odbieram czytaj
                  wyżej.
                • minerwamcg Gospodarze wesela 31.08.06, 14:48
                  zolinkaa napisała:
                  > ej przeciez gospodarzami są rodzice młodych!!!!a nie młodzi!!!!!

                  A to niby dlaczego? Myśmy na naszym weselu jak najbardziej byli gospodarzami.
                  Rodzice dostali pięknie wydrukowane zaproszenia i zjawili się razem ze
                  wszystkimi jako nasi goście.
                  Może dlatego nam by nie przyszło do głowy wyjechać z własnego wesela na dwie
                  godziny i zostawić wszystkich, niech się bawią bez nas.
    • listek_a Re: Co was drażni w weselach?? 31.08.06, 12:18
      a mnie wkurzają OCZEPINY!!!! bleeeee
      • listek_a Re: Co was drażni w weselach?? 31.08.06, 12:18
        i jeszcze do tego jak Ci ktorzy złapia welon czy co tam łapia, jak sie musza
        calowac, mimo ze maja swoje pary
        • ciii.sza Re: Co was drażni w weselach?? 31.08.06, 14:18
          hA!!!!
          To chyba najgorsze ze wszytskich w/w okropności.
          Widzialam to oststnio na weselu. Bukiet i muszke zlapaly osoby zupelnie sie
          nieznajace. I nagle wodzirej mowi - a teraz konkurs miedzy MLODA para a NOWA
          para (czyli tymi ktorzy zlapali) - konkurs w calowaniu.
          I wyobrazcie sobie, ze chopak pasowieje, nie wie co zrobic, patrzy na swoja
          narzeczona .. Za to laska z ktora mial tanczyc i sie calowac rzuca sie mu na
          szyje i caluje - z jezyczkiem!!!!!!! Okropne!!!!!!!!!!! Zenujące!!!!!
    • anulka_1 Re: Co was drażni w weselach?? 31.08.06, 12:25
      jak bywalam gościem na weselach to drażniło mnie
      1) wyciąganie na siłę do zabaw oczepinowych.
      2) całowanie świadków (jak byłam świadkową)
      3) wszelkie "obleśne" (lub ośmieszające kogoś) zabawy oczepinowe

      To chyba tyle.
    • martina.15 Re: Co was drażni w weselach?? 31.08.06, 12:42
      nienawidze osobiscie tego ze ludziska sie upijaja i potem zenada w ogole
      siedziec na takim weselu

      poza tym nie lubie wodki a jest jakis durny zwyczaj ze na weselu na poczatku
      tylko szampan a potem wodka, wodka, wodka.. byle sie uchlac. tego nie lubie.

      oj i jak ja nie lubie jak mlodzi albo ktores z mlodych z tesciami na przyklad
      sie kloca. to ma byc najpiekniejszy ich dzien a oni robia awanture uncertain niestety
      bylam na takim weselu uncertain
      • foto_slubik Re: Co was drażni w weselach?? 31.08.06, 15:27
        Mnie najbardziej drażnią rozkapryszone i sfochowane tzw. Panie Młode, jak
        większośc w tym wątku smile)
        • korridda Re: Co was drażni w weselach?? 31.08.06, 15:35
          O właśnie! Najgorsze są te księżniczki, dla których wszystko jet ble. Najlepiej
          zrobic ślub i wesele tylko z udziałem Pary Młodej a do reszty wynająć
          statystów, żeby wzdychali, ach och, jak pięknie, jaki super, choć nudno i
          sztywno ale za to na wysok połysk. Tylko broń Boże dzieci i gołębi nie brać do
          tego statystowania.
          • justm Re: Co was drażni w weselach?? 31.08.06, 15:48
            bez przesady. ja akurat nie wyobrażałam sobie wesela bez dzieci i takowe u mnie
            były i bawiły się fantastycznie, bynajmniej nikomu nie przeszkadzając.
            • korridda Re: Co was drażni w weselach?? 01.09.06, 14:19
              Nutka ironii?
        • luna-26 Re: Co was drażni w weselach?? 02.09.06, 22:02
          "foto_slubik napisała:

          > Mnie najbardziej drażnią rozkapryszone i sfochowane tzw. Panie Młode, jak
          > większośc w tym wątku smile) "
          Popieram całkowicie

          ... korridda ,wielki plus za komentarz smile
    • hrabia2012 Re: Co was drażni w weselach?? 02.09.06, 20:53
      Najbardziej drazniacy jest brak gustu, brak jakiegokolwiek smaku. czy na
      weselach zawsze musi byc cos biesiadnego, discopolowego czy faktycznie lubicie
      ten typ ekspresji? Te zespoly weselne grajace hity 'wszystkie rybki maja pipki',
      'majteczki w kropeczki' ich troje, czy inne mandarynkowe to jest zenada.
      • 08madzia08 Re: Co was drażni w weselach?? 03.09.06, 13:20
        na weselu znajomego nie było tego typu muzyki, był DJ i było techno, młodzież się świetnie bawiła, a starsi oczywiście byli zdegustowani. Ja osobiście nie odważyłabym się na taki krok. A tak wogóle to najchetniej zrobiłabym malutkie i krótkie przyjecie w restauracji, jednak moj facet woli tradycyjne.
    • kingusia1974 Re: Co was drażni w weselach?? 03.09.06, 12:42
      Ja nie specjalnie przepadam za zabawami weselnym, także na moim ich nie
      będzie.Zreszą mój narzeczony Holender niewiele by z nich zrozumiał. Jedynie
      sobie może rzuce welonem, bo tego chyba by mi obecne na weselu panny nie
      wybaczyły. Ale generalnie jeżeli ktoś lubie zabawy to sobie je ma i sobie w
      nich uczestniczy a ja w tym czasie dojadam przy stole i wszyscy są zadowoleni.
      • szara82 Re: Co was drażni w weselach?? 03.09.06, 12:56
        W weselach drażni mnie szukanie dziury w całym.
        --
        Plan - coś co później wygląda absolutnie inaczej
        a kiedy ślub?
        przedślubne wynurzenia
        • gramolem Re: Co was drażni w weselach?? 04.09.06, 19:34
          a mnie w weselach najbradziej irytują boje młodych i rodziców w czasie
          przygotowań....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja