Świadkowie - nie z bliskiej rodziny????

08.09.06, 21:58
Dzisiaj koleżanka z pracy /starszej daty/ stwierdziła, ze jezeli młodym
świadkuje ktoś z bliskiej rodziny /brat, siostra/ to przynosi to
nieszczęście....
Słyszałyście o takim przesądzie??????????????
Ja osobiście nie spotkałam się z czymś takim.
    • madzia-oxi Re: Świadkowie - nie z bliskiej rodziny???? 08.09.06, 22:32
      yyyy ja bylam na slubie gdzie swiadkowal brat pana mlodego i siostra panny
      mlodej i bardzo dobrze sie im uklada. nie sluchaj takich glupot
      pozdrawiam
    • bacha1979 Re: Świadkowie - nie z bliskiej rodziny???? 08.09.06, 22:36
      Yyyy, pierwsze słyszę. Zresztą zdanie na temat przesądów mam, jakie mam.smile
      Kiedyś celnie takie "wierzenia" skwitowała minerwa.Nie chce mi się juz tego
      szukać.
    • ozi29 Re::)))))))) 08.09.06, 23:48
      buhahahhaha no wlasnie sama powiedzialas kolezanka starszej daty... a to typowe
      u nichsmile daj spokoj...
      • mimi78 Re::)))))))) 08.09.06, 23:57
        hmmm nie wiem czy źle ale my z premedytacją nie braliśmy nikogo z rodziny.
        naromiast słyszałam że nie bierze się świadków co są po ślubie.
        • adrianna79 Re::)))))))) 09.09.06, 01:50
          Mieszkam za granica i wiem ze tutaj wlasnie wiele dziewczyn wybiera swoje
          siostry za swiadkowe i braci za swiadkow. Pozdrawiam!
    • kingadpl Re: Świadkowie - nie z bliskiej rodziny???? 09.09.06, 16:11
      yyy, nie wiem.. moze cos w tym byc. Bylam u siostry swiadkowa, a szwagra
      swiadkiem byl jego brat.. No coz, moim zdaniem malzenstwo nie nalezy do
      najlepszych. Zreszta kto powiedzial ze to jest latwa sprawa? Raczej nie
      wierzylabym w te przesady, bo starac sie trzeba zawsze w malzenstwie smile))
      (zebym ja sie tylko tak starala za rok smile)) )
    • greene3 Re: Świadkowie - nie z bliskiej rodziny???? 09.09.06, 18:39
      No u nas raczej nie do pomyślenia jest aby to nie był ktoś z rodziny smile
      Przesądy są po to, aby było na co zrzucić winę jak nie wyjdzie. Hehe
    • triss_merigold6 Re: Świadkowie - nie z bliskiej rodziny???? 09.09.06, 19:14
      Pierwsze słyszę.
      Akurat u mnie na obu moich ślubach świadkowymi były przyjaciółki ale nie
      kierowałam się przesądami.
    • agnrek Re: Świadkowie - nie z bliskiej rodziny???? 09.09.06, 20:11
      O rety, co to za nowa bzdura?
    • kami315 Re: Świadkowie - nie z bliskiej rodziny???? 09.09.06, 20:29
      Przenieś się w inny region. U nas przynosi szczęście wink
      Co też ludziska nie wymyślą - żałosna ta koleżanka.
    • lanka_cathar Re: Świadkowie - nie z bliskiej rodziny???? 09.09.06, 21:46
      Słyszałam, że nie może być rozwodnik, jeśli dodatrkowo nie powinien być z
      bliskiej rodziny to klapa. wink Moja mama była moją świadkową, dodatkowo jest
      rozwiedziona.
      • dorka1981 Re: Świadkowie - nie z bliskiej rodziny???? 11.09.06, 07:09
        Ja nigdy nie słyszałam o takim przesądzie. Zawsze się spotykałam z twierdzeniem,
        że "wypada" wziąść na świadków osoby z rodziny, najlepiej rodzeństwo.
    • mariolkka Re: Świadkowie - nie z bliskiej rodziny???? 11.09.06, 09:04
      Rany pierwsze slysze smile u mojej koleznaki ze mna swiadkowaj jej brat i od
      trzech lat sa szczesliwym malzenstwem, chyba nie widzialam szczesliwszego smile)
    • a_weasley Pecha to nie, ale niepraktyczne 11.09.06, 10:00
      kami_la napisała:

      > Dzisiaj koleżanka z pracy /starszej daty/ stwierdziła, ze jezeli młodym
      > świadkuje ktoś z bliskiej rodziny /brat, siostra/ to przynosi to
      > nieszczęście....
      > Słyszałyście o takim przesądzie??????????????
      > Ja osobiście nie spotkałam się z czymś takim.

      Ja też nie.
      Słyszałem, i owszem, że mają być panny/kawalerowie¸ względnie że przynosi pecha
      świadkini w ciąży, jakkolwiek myśmy pierwszą z tych zasad złamali trzy razy
      (cywilny osobno, czyli razem czworo świadków, a z tego jeden kawaler), a drugą raz.
      Sądzę natomiast, że wzięcie kogoś na świadka jest oficjalnym uznaniem go za
      osobę bardzo bliską. Bliska rodzina jest bliska niejako z urzędu, po co
      przyznawać członkostwo honorowe członkowi rzeczywistemu?
      • agnieszka5661 Re: Pecha to nie, ale niepraktyczne 11.09.06, 10:11
        o jeju, jakiś nowy przesąd, u mnie w regionie właśnie dobrze mieć kogoś z
        rodziny,,, wink

Pełna wersja