adelheid2
09.09.06, 21:51
Wiem, ze minelo juz troszke czasu od naszej daty slubu, ale dopiero teraz
znalazlam troszke czasu, aby Wam opisac co i jak-mam jednak nadzieje, ze
nigdy nie jest za pozno

))
Zaczne od tego iz moj WIELKI dzien byl szczegolowo zaplanowany 2 tygodnie
szybciej-wyszlo jednak calkiem inaczej. Po pierwsze mial to byc sloneczny i
cieply dzien-ale deszcz nie przestawal padac (bylo jednak cieplo). Wstalam o
6, choc planowana pobudka byla na godz 7 (nerwy nie daly mi sie wyspac). Na 8
bylam umowiona do fryzjera-wchodze i nie ma produ, tak wiec Pani fryjerka
umyla mi glowe i z recznikiem na glowie szybko pedzilam do domu, po powrocie
okzalo sie, ze po moim wyjsciu elektrownia dostarczala juz prad-stracony
czas

U fryzjera siedzialam 3 godz., a u makijazystki ponad 1.Po wyjsciu
bylam juz spozniona ok 30 min., ale to nic w drodze do domu musialam jeszcze
zaplacic tort w cukierni no i w drodze do domu trafilam na gigantyczny korek.
Chwytam za telefon i dzwonie do mojego juz meza gdzie jest, a on mi
odpowiada, ze czeka juz pod domem a mnie jescze nie bylo tak wiec mowie ze ma
gdzies jechac, bo nie chce aby mnie widzial (no bo jak). Suma sumaru
spozniona bylam ok 1 godz. ok godz.12 mielismy jechac na cmentarz do Mateusza
mamy, ale caly czas padalo i moze tak mialo byc bo i tak bysmy sie nie
wyrobili. Po zdjeciach u fotografa bylo juz troszke spokojnie. Przed godz 15
mielismy podziekowania dla rodzicow i w tym momencie zrobila sie sliczna
pogoda na niebie nie bylo zadnej chmurki, tylko wielkie sloneczko i zrobilo
sie bardzo cieplutko. Nastepnie blogoslawienstwo i ruszylismy do Kosciolka-na
mszy wszystko poszlo dobrze mimo,ze nie wiedzielismy co i kiedy-msza minela
bardzo szybciutko przy przysiedze oczywiscie nie brakowalo lez-pewnie tez
dlatego, ze puscily wszystkie nerwy. Po mszy byly zyczenia i droga na wesele
podczas ktorej bylo duzo bram i zgubilismy bukiet na samochodzie. Panie z
obslugi przywitaly nas chlebkiem posypanym sola i pieprzem oraz kieliszkiem
wodki, po ktorym strasznie mnie skrzywilo i tradycyjnie stluklismy szklo za
soba nastepnie zaczela sie zabawa do bialeg rana. To tak z grubsza co bylo,
pisalabym wiecej, ale i tak pewnie juz was niezle zanudzilam. Mimo wszystkich
przeszkod napotkanych tego dnia, byl to najcudowniejszy dzien w naszym zyciu,
za ktorym juz tesknimy, aha zapomnialam jeszcze dodac,ze na fotelu
fryzjerskim dostalam miesiaczke-jakby wszystkiego bylo malo, ale nawet i to
nie popsulo mi zabawy, bo to przeciez najpiekniejszy dzien w zyciu !!!!!!!!!!!
Pozdrowienia dla wszystkich przyszlych panien mlodych i
dddddduuuuuuuuzzzzzzzzzzooooooo cierpliwosci
img403.imageshack.us/img403/8427/dscf2150wo6.jpg
img374.imageshack.us/img374/9683/dscf2152rx9.jpg
img382.imageshack.us/img382/7926/dscf2156lc3.jpg
img460.imageshack.us/img460/3318/dscf2161tm4.jpg