byłam na najgorszym weselu w życiu!!

11.09.06, 09:40
w sobote byłam na weselu, było okropnie.o 19 myślałam ze już nie wytrzymam
nawet minuty dłużej a jednak musiałam wytrwać przynajmniej do 2 w nocysad
to było wesele mojej kuzynki, rok opowiadała jak będzie wspaniale, ile to
kosztowało itd a skonczyło się na tym ze sala do tańczenia była na polu
obwinięta dookoła folią, do tego 3 sale dla gości więc jak na pierwszej coś
się działo nikt więcej nic nie słyszał.do tego siedzenie przy 6 metrowych
stołach na ławkach(tyłek w całyt w sińcach od siedzenia, bo tańczyć z zimna
się nie dało) do tego jak ktoś zapragnął wstać cały stół musiał wstawać i
wychodzić.
z jednej strony żałuje straconego wieczoru, bo o kosztach już nie mówie a z
drugiej strony przynajmniej wiem , zeby u siebie nie zrobić podobnie!
    • stolberg Re: byłam na najgorszym weselu w życiu!! 11.09.06, 09:49
      Niezle te wesele i przykre...
    • a1ma Re: byłam na najgorszym weselu w życiu!! 11.09.06, 10:04
      > sala do tańczenia była na polu
      > obwinięta dookoła folią,
      • zolinkaa Re: byłam na najgorszym weselu w życiu!! 11.09.06, 10:18
        to był taki podest zbity z desek,przykryty blachą a z trzech stron zwistała
        folia.Może i dobre to rozwiązanie na lato ale wrześniu można się już spodziewać,
        ze takiego upału nie będzie.Tańczenie w żakieciku nie należy do przyjemnych a i
        tak nie wystarczało!
        • a1ma Re: byłam na najgorszym weselu w życiu!! 11.09.06, 10:22
          A wrzesień w tym roku raczej chłodny... Współczuję pannie młodej, bo pewnie
          jest załamana takim obrotem sprawy. Fakt, pogody się nie przewidzi w Polsce
          (najlepszy przykład: upalny lipiec i zimnie sierpień), więc ja nie odważyłabym
          się na wesele na zewnątrz...
          • zolinkaa Re: byłam na najgorszym weselu w życiu!! 11.09.06, 10:30
            ja też w życiu!tym bardziej ze po tym weselu mam obraz trzech par na parkiecie i
            wodzireja biegającego po salach blagając zeby ktoś wyszedł tańczyć!napawdę procz
            jedzenia , które naprawdę było pyszne i tego , ze panna młoda wyglądała ślicznie
            nie było żadnego plusa.
            do tego młodzi przy naszym stoliku byli jacyś tacy zblazoani, nikt nic nie pił(w
            sensie alkoholu)i siedzieli tylko patrząc na talerze.
            siedzieliśmy z moim M czekając tylko na oczepiny, a póżniej do 2 zeby nie było
            ze wychodzimy wcześnie(tym bardziej , ze z kuzynką mam super kontakt i bardzo
            się przyjaźnimy)ale z trzech sal(160 gości) po oczepinach zostało moze 30 .
            współczuje pannie młodej bo przez rok to wszytsko planowała!ale jak można
            zorganizować siedzenie przy takich długich stołach , na ławkach!przecież
            wstawanie i wypuszczanie gości było horrorem!
            • korridda Re: byłam na najgorszym weselu w życiu!! 11.09.06, 10:36
              Hm, z tego co piszesz wynika, że faktycznie kiepsko. Ale jak to było
              zorganizowane? 3 sale, a do tego podest do tańczenia na zewnątrz? to był jakiś
              zespół restauracji?
              • zolinkaa Re: byłam na najgorszym weselu w życiu!! 11.09.06, 10:45
                naprawdę było okropnie!byłam już na nie jednym weselu i na wszystkich bawiłam
                się super(nawet na takim , kiedy mój ówczesny chłopak zabrał mnie na początku
                znajomości i nikogo prócz niego tam nie znałam, a on o 20 miał totalnego zgona i
                spał w hotelu. )
                więc było tak przy wejsciu był ten podest, poźniej I sala gdzie siedzieli
                Państwo młodzi oraz rodzice i wójkowie , ciocie itd w II dalsza rodzina i w III
                znajomi pary , kuzyni itd w wieku od 20 do 30kilku lat.żeby dojsć z III na ten
                podest musiałam przeciskać się przez wszystkie sale , a wcześniej oczywiście
                poprosić wszystkich o wstanie od stołu!
                do tego przechodząć lub przepuszczając kogoś zaciągnełam o ławkę nowiutką
                sukienkę sadi naprawdę było przefatalnie!
                • anetgmu Re: byłam na najgorszym weselu w życiu!! 11.09.06, 15:16
                  jak widze jedna wielka porażka! sad no ale cóż...młodzi chyba zdawali sobie
                  jakie moga być konsekewncje, ﷯my﷯ organizaując wesele od razu zastrzegliśmy sobie
                  że szukamy jednej duzej sali gdzie są tańce i jedzenie, bo z doświadczenia
                  innych wesel wiem ze podział nie jest dobry.
                  • ashton Re: byłam na najgorszym weselu w życiu!! 11.09.06, 15:27
                    W minioną sobotę byłam na weselu w restauracji naprawdę bardzo przyjemnej, ale
                    zdecydowanie nie nadającej się na wesela. Sala do tańczenia na dole, trzy salki
                    do jedzenia na górze. Efekt: bardzo mało osób tańczących (bo nie chciało się
                    latać po schodach) i brak integracji gości.
                    • a1ma Re: byłam na najgorszym weselu w życiu!! 11.09.06, 15:44
                      Czy to restauracja w Łodzi? wink
                      • miss_paradox Re: byłam na najgorszym weselu w życiu!! 11.09.06, 16:25
                        a jeśli w Łodzi, to w Cynamonie może?
                        • ashton Re: byłam na najgorszym weselu w życiu!! 12.09.06, 11:26
                          Nieee, Warszawa smile
                  • greene3 Re: byłam na najgorszym weselu w życiu!! 11.09.06, 18:16
                    słusznie - jedna sala to klucz do sukcesu
                    my będziemy mieli co prawda salę do tańców oddzieloną filarami od sali
                    jadalnej, ale dzięki temu, ze to tylko filary jest jednocześnie razem i osobno -
                    świetny wydaje mi się taki układ smile
                    • patina3 Re: byłam na najgorszym weselu w życiu!! 11.09.06, 19:58
                      No właśnie, choćby nie wiem jak pyszne jedzenie, i nie wiem jaki przepych sal
                      to i tak na weselu najważniejsze jest to czy goście się bawią czy nie !

                      Ja tez byłam kiedyś na weselu które było TRAGEDIĄ !!!!!!
                      Już o 20 modliłam się żeby była 24 - a do tego wesele było pod warszawą i
                      musiałam czekać aż ktokolwiek się ruszy, bo bym nie miała jak wrócić sad

                      eh.,......
    • agnrek Re: byłam na najgorszym weselu w życiu!! 11.09.06, 16:03
      My na kiszkowatym byliśmy w lipcu, teraz nas czeka takie przaśne następne w
      październiku. Niektórzy bawią się inaczej niż my smile
      • zolinkaa Re: byłam na najgorszym weselu w życiu!! 11.09.06, 16:14
        nie sp[odziewałam się , ze podział salowy może aż tak wpływać na nastrój!my co
        wstaliśmy tańczyć to akurat była przerwa.oczywiście jak znowu siedliśmy to
        szybko się wstawać nie chciało.ale najgosze to jednak ta sala jak szklarnia,
        czułam się jak pomidor!
        ale sama atmosfera też żenująca. jak wychodziliśmy o 2 w nocy to było wypitych
        35 flaszek!więc się raczej łatwo zorientować , ze towarzystwo mało pijące i
        dlatego kiepsko bawiące się. co w efekcie dało 3 pary na parkiecie
        • aska90 Re: byłam na najgorszym weselu w życiu!! 11.09.06, 16:16
          jak wychodziliśmy o 2 w nocy to było wypitych
          > 35 flaszek!więc się raczej łatwo zorientować , ze towarzystwo mało pijące i
          > dlatego kiepsko bawiące się. co w efekcie dało 3 pary na parkiecie
          I miałaś czas na przeliczenie butelek czy moze były wystawione na publiczne
          liczenie? Od kiedy to dobra zabawa równa się morzu wypitej wodki?
          • zolinkaa Re: byłam na najgorszym weselu w życiu!! 11.09.06, 16:24
            miałam bo stałam w kolejce do kibla.dodam jednego dla 160 gości. więc miałam
            czas nawet 5 razy to zrobić.
            jasne , ze się nie równa bo można i bez ja bym się z chęcią bawiła do rana nie
            pijąc w ogole ale niesty wyjście na tańce groziło zamarznięciem i nawet żakiecik
            nie wystarczał!
            • miss_paradox Re: byłam na najgorszym weselu w życiu!! 11.09.06, 16:29
              Dawno temu, około 12 lat temu byłam na weselu, które odbywało się gorącego dnia
              sierpnia. Upał był w dzień nie do wytrzymania. Natomiast w nocy się ochłodziło
              i też było nie do wytrzymania. Ponadto parkiet do tanczenia był spory kawałek
              od stołów dla gosci, w związku z czym prawie nikt nie tanczył.
              • ozi29 Re: byłam na najgorszym weselu w życiu!! 11.09.06, 21:03
                Chryste co to za wesela...smile
                • ninaspi Re: byłam na najgorszym weselu w życiu!! 12.09.06, 09:58
                  Matko nie straszcie mnie.Idę w ten weekend na wesele , gdzie tańce odbywac maja
                  się na zewnątrz , pod zadaszeniem.Zastanawiam sie czy w takim razie nie ubrac
                  golfuwink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja