zolinkaa
11.09.06, 09:40
w sobote byłam na weselu, było okropnie.o 19 myślałam ze już nie wytrzymam
nawet minuty dłużej a jednak musiałam wytrwać przynajmniej do 2 w nocy

to było wesele mojej kuzynki, rok opowiadała jak będzie wspaniale, ile to
kosztowało itd a skonczyło się na tym ze sala do tańczenia była na polu
obwinięta dookoła folią, do tego 3 sale dla gości więc jak na pierwszej coś
się działo nikt więcej nic nie słyszał.do tego siedzenie przy 6 metrowych
stołach na ławkach(tyłek w całyt w sińcach od siedzenia, bo tańczyć z zimna
się nie dało) do tego jak ktoś zapragnął wstać cały stół musiał wstawać i
wychodzić.
z jednej strony żałuje straconego wieczoru, bo o kosztach już nie mówie a z
drugiej strony przynajmniej wiem , zeby u siebie nie zrobić podobnie!