a może nie zapraszać złorzeczącej matki na ślub??

12.09.06, 11:26
Niezbędne błogosławieństwo, tradycja od pokoleń, TEORETYCZNIE jedna z
najbliższych osób na świecie... Wiadomo - nie wypada nie zaprosić własnej
matki na ślub...

Z drugiej strony moja matka to osoba, która jest mi kompletnie obca, wiele
się przez nią nacierpiałam w życiu, podobnie jak cała rodzina (zerwali z nią
kontakty) oraz okoliczni sąsiedzi, z którymi miała nawet sprawy karne.
Tyle razy, co mi złorzeczyła w życiu, teraz miałaby mnie i mojemu ukochanemu
błogosławić? Kobieta bijąca tak negatywną energią? Brrrrr...

Czy ktoś z Was, drogie Forumowiczki i Forumowicze, był w podobnej sytuacji?
    • an372 Re: a może nie zapraszać złorzeczącej matki na śl 12.09.06, 11:28
      Błogosławieństo można pominąc - to jest tylko tradycja i tyle aaaa w kościele
      podczas ślubu i tak was wszyscy błogosławią
      • marvy Re: a może nie zapraszać złorzeczącej matki na śl 12.09.06, 11:33
        Oczywiście, że nie musisz jej zapraszać. Więzy krwi znaczą niewiele więcej niż
        nic. Prawdziwą bliskość buduje się przez wzajemny szacunek i uczucie. Jeśli
        rodzic nie potrafi zapewnić tego dziecku, to nie ma ono żadnych wobec niego
        obowiązków. Na swoim ślubie masz prawo być otoczona wyłącznie pozytywną energią.
    • umber82 Re: a może nie zapraszać złorzeczącej matki na śl 12.09.06, 11:35
      NIE, NIE, NIE ABSOLUTNIE NIE!!!

      nie rób nic na siłę ani dla tego że taka tradycja czy tak wypada.

      Rób tak żeby bło to zgodne z twoimi wewnętrznymi odczuciami, emocjami.

      Nic na siłę.

    • ashton Re: a może nie zapraszać złorzeczącej matki na śl 12.09.06, 11:41
      Nie ma co się oszukiwać, że z racji Twego ślubu nastąpi jej cudowna przemiana w
      kochającą matkę. Niby jest taka możliwość, ale nikła bardzo.
      Nie ryzykowałabym zaproszenia. Kto wie, "z czym wyskoczy". A nawet jeśli
      miałaby stać w milczeniu jak chmura gradowa, będzie źle. Jeśli wyduka jakieś
      pseudożyczenia - tym gorzej.
      To Twój dzień i masz absolutne prawo spędzić go w otoczeniu osób najbliższych i
      przyjaznych...
    • veevaa Re: a może nie zapraszać złorzeczącej matki na śl 12.09.06, 11:47
      zapros, ale blogoslawienstwa nie urzadzaj.
    • lisenne Re: a może nie zapraszać złorzeczącej matki na śl 12.09.06, 11:51
      Dziękuję Wam kochane dziewczynki big_grin.
      Nie spodziewałam się tak szybkich, a do tego bardzo ciepłych
      odpowiedzi big_grin big_grin big_grin.
      Macie rację, szczególnie w takim dniu powinna panować w powietrzu przyjazna,
      serdeczna i wesoła atmosfera.
      Moim cichym marzeniem jest właśnie zaproszenie wyłącznie życzliwych osób.
      No i niestety, własna matka nie pasuje do tej układanki w spokojnej tonacji...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja