troszkę obok tematu- moja córka

22.09.06, 08:53
Cześć wszystkim
Dzisiaj rano przyszła do mnie moja 8 letnia córka i powiedziała że wreszcie
jesteśmy prawdziwą rodziną(ślub był 16.09.06)aż mnie zatkało...
Nie miałam pojęcia jak to dal niej ważne. Czuję się winna i jak straszna
egoistka że przez te wszystkie lata (nie wiem prze co czy przez naszą
niedojrzałość do formalnego związku czy lenistwo czy co?)Zuzia tak naprawdę
nie miała "prawdziwej rodziny". Nigdy nam nic nie mówiła że jest coś nie tak,
nawet nie wspominała żeby ktoś jej dokuczał z tego powodu. Żyliśy i bedziemy
żyć dalej tak samo nic się nie zmieniło ale jednak ...
Przepraszam, że tak z rana zasypuję Was moimy przemyśleniami nie koniecznie na
temat, ale mósiałam sobie ulżyć, a od tego forum jesem uzależniona smile
Pozdrawiam
    • aska90 Re: troszkę obok tematu- moja córka 22.09.06, 08:58
      > Nie miałam pojęcia jak to dal niej ważne.
      Mammo, jestes pewna, ze dla Twojej corki? Bo mi to pachnie na zdanie
      "życzliwych" sasiadek, ktore corka mogła usłyszeć na podwórku albo podczas
      zabawy z rowiesnikami.
      • mamma320 Re: troszkę obok tematu- moja córka 22.09.06, 09:03
        Może, ale tak naprawdę nie wiele osób widziało że nie mamy ślubu chyba tylko
        rodzina i znajomi, ale wszystko możliwe ...
    • k123 Re: troszkę obok tematu- moja córka 22.09.06, 09:38
      przeglądam Twoje zdjęcia i mam pytanie, a raczej dwa : Twoja sukienka jest
      bardzo ładna, moge wiedzieć co to za model i gdzie kupiłaś? i le masz wzrostu?
      tzn. chodzi ,mi o to czy wygląda ładnie na wysokiej dziewczynie, dziekuje smile
    • nionczka Re: troszkę obok tematu- moja córka 22.09.06, 09:41
      Nie mysl tak nawet. Twoja corka miala prawdziwa rodzine. Ja w takim komentarzu
      widze bardziej interwencje osob trzecich (babcie, sasiadki, nawet nauczycielka)
      niz wypowiedz 8 letniej dziewczynki.
    • nionczka Re: troszkę obok tematu- moja córka 22.09.06, 09:46
      Zastanów sie czy nie masz w otoczeniu kogos kto was namawial na slub, kto
      sugerowal, ze trzeba dac dziecku rodzine (jakby jej nie miala). Tam
      prawdopodobnie znajdziesz odpowiedz. Dziewczynce owszem moglo zalezec na slubie
      rodziców ale poki co dla niej "atrakcja" jest suknia mamy, uroczystosc, etc.
      Fakt bycia rodzina nie ma z tym nic wspolnego. Jak dziecko czuje sie kochane,
      ma cieply dom i kochajacych sie rodziców, nie wnika czy maja papierek.
    • lubna Re: troszkę obok tematu- moja córka 22.09.06, 10:55
      Oj tam, nawet jeśli ktoś jątrzył i nawmawiał Zuzi, że nie byliście rodziną, to przecież to nieprawda smile A najważniejsze, że się teraz wszyscy cieszycie, nie zaprzatałabym sobie głowy szukaniem winnego temu, że córka musiała się nasłuchać przykrości, było, minęło smile
      • aska90 Re: troszkę obok tematu- moja córka 22.09.06, 10:57
        nie z
        > aprzatałabym sobie głowy szukaniem winnego temu, że córka musiała się nasłuchać
        > przykrości, było, minęło smile
        No nie wiem. Było minęło może sobie powiedziec dorosła kobieta, dziecko jednak
        inaczej patrzy na swiat, inaczej reaguje.
      • aiczka Re: troszkę obok tematu- moja córka 22.09.06, 12:27
        A przypuszczalnie usłyszała dosłownie w jakiejś rozmowie "no, nareszcie będą
        prawdziwa rodziną".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja