pomfus3
26.09.06, 16:48
Dwa lata temu powiedziałam mojej przyjaciółce sprzed lat,ze będzie moja
świadkową. Wówczas był to bardzo rozsądny wybór.Na dzień dzisiejszy chcę to
zmienić. Ona jest wciaż zaganiana, pracuje na drugim końcu Polski, ma mnóstwo
swoich spraw, nie przespane noce etc.A ja ...a ja chciałąbym,żeby była to
osoba spedzajaca ze mna w tych dniach mnóstwo czasu.Pomagajaca, doradzajaca.
Nie chce,zeby przyjechałą dzień wcześniej i jest OK. Chcę,zeby mi pomagałą w
strojeniu koscioła, domu etc

. No wiecie jak to jest

Pozdrawiam