Czy po ślubie coś się u Was zmieniło?

03.10.06, 12:48
Jeśli powtarzam wątek - przepraszam.
Nie chodzi mi oczywiście o "coś" typu nazwisko wink
Pytanie zainspirowane wypowiedzią w wątku o mnogości ślubów i rozwodów - że
niby jak jest dojrzały związek, to po ślubie nie ma prawa być ani lepiej, ani
gorzej.
U mnie jest dużo lepiej - fakt faktem może to jeszcze poślubna euforia wink
    • umber82 Re: Czy po ślubie coś się u Was zmieniło? 03.10.06, 12:50
      Mnie mąz powtarza że jeszcze mocniej się we mnie zakochał po slubie a
      małzeństwem jesteśmy już 115dni a ja nadal żyję tym dniem smile

      pozdrawiam smile
      • kasiszcz Re: Czy po ślubie coś się u Was zmieniło? 03.10.06, 13:58
        Nam już leci drugi miesiąc, więc miesiąc miodowy mamy za sobą a nic nie zmieniło
        sie na gorsze. Jest lepiej niż przed ślubem. Na razie ja delektuję się tym, że
        on jest moim mężem a on zmienionym nazwiskiem smile
    • aniamd79 Re: Czy po ślubie coś się u Was zmieniło? 03.10.06, 14:02
      Nic nie zmieniło się na gorsze, ale traktujemy się chyba bardziej "na serio",
      tworzymy rodzinę i chcemy być ze sobą, dokonaliśmy wyboru. Teraz jak się
      kłócimy nie rzucamy argumentami typu "to znajdź sobie kogoś innego". Jest coraz
      lepiej, pogłębia się wieź między nami i coraz więcej nas łączy, choć wcześniej
      byliśmy parą 7 lat.
    • mam_to_w_nosie Re: Widzę, że do mnie pijesz ;)) 03.10.06, 14:12
      Nie napisałam, że nic NIE MOŻE zmienić ale, że nie zmienia. No bo co może
      zmienić?? Niektórzy nie miszkają razem przed ślubem, no to wtedy jest owszem
      kolosalna zmiana, ale jak ktoś mieszka razem, to co się zmienia? Nic.
      Życie toczy się dalej normalnym torem, nawet najpiękniejsza podróż poślubna mija
      i wracamy do codzienności. Oczywiście
      jak zmieni się coś na lepsze, to super, ale jak zmienia się na gorsze, tak nagle
      po ślubie, to znaczy, że zwiazek nie jest zbyt dojrzały albo, że decyzja
      pochopna była...
      • ashton Re: Widzę, że do mnie pijesz ;)) 03.10.06, 14:15
        Byłam ciekawa po prostu wink
        Osobiście cieszę się bardzo, że w moim przypadku ślub sprawił, że odzyskujemy
        do siebie szacunek, tak bardzo nadwątlony latami burzliwego związku...
      • ewik_75 Re: Widzę, że do mnie pijesz ;)) 03.10.06, 14:17
        U nas się zmieniło…. Na lepsze! Chociaż mieszkaliśmy ze sobą przed ślubem i był
        on tylko formalnoscią.
        Postanowiliśmy, że co drugą niedzielę będziemy jeść w domu ciepły obiad, który
        sami przygotujemy - raz ja, raz mój małż.
        W końcu jesteśmy rodziną, niedzielny obiad musi być !!!
        No, nie zawsze, ale tak 2 razy w miesiącu wink))
    • aserath Re: Czy po ślubie coś się u Was zmieniło? 03.10.06, 14:13
      my jak na razie jedziemy chyba nadal na tej euforii smile slub byl 12.08, miesiąc
      (a w zasadzie tydzień) miodowy tez za nami. Ogólnie jest kapitalnie, chyba
      naprawdę lepiej niż przed - przede wszystkim stres przedsłubny zastąpiła euforia
      pięknych wspomnień. A inna sprawa, ze szanuje mnie teraz jakby bardziej i dba
      jakby mocniej.... smile a moze mi sie zdaje smile
    • cantatea Re: Czy po ślubie coś się u Was zmieniło? 03.10.06, 16:25
      Nic się nie zmieniło i o to z resztą chodziło. Ślub nam minął tak trochę
      mimochodem, bo nie robiliśmy żadnej wielkiej fety ani nie szykowaliśmy się do
      tego miesiącami.
      Nazwiska nie zmieniałam, obrączki nie noszę...
      Jest tak jak było, czyli bardzo dobrze.
      • wiper_79 Re: Czy po ślubie coś się u Was zmieniło? 07.10.06, 17:38
        28 dni po ślubie zmian ogrooom...
        przeprowadzka na drugi koniec Polski
        wspólne mieszkanie-przed slubem nie mieszkaliśmy razem
        szukanie pracy
        nowe środowisko...
        a między nami... jest jeszcze lepiej niż było... ostatnio mężuś mi powiedział ze
        zakochał się we mnie na nowo...
        • maruszka1980 u mnie na gorzej:(( 08.10.06, 17:53
          No to Wam dziewczyki zazdroszcze tych wszystkich zmian na lepsze. U mnie
          niestety 2 m po ślubie zmienilo sie na gorsze. Okzuje znacznie mniej
          zainteresowania mna, seks raz w tygodniu, ciagla pogon za czyms bo praca, tyle
          spraw do zalatwienia etc, ze o spontanicznym przytuleniu moge zapomniec. A na
          dodatek zlapalam go na klamstwie, wrocil o 22 twierdzil ze byl z kolega a po
          kilku dniach wydalo sie, ze nie. Gdzie byl - nie wiadomo. Zastanawiam sie, czy
          to moze ja jestem taka beznadziejna, ze to wszystko tak wyglada. Generalnie
          coraz bardziej trace poczucie wlsnej wartosci. \Przepraszam, ze sie tak
          wyzalam, ale kiedy czytam, ze Wasi mezowie trakuja Was jak ksiezniczki, jak dar
          jakis - to smutno mi sie robi, dlaczego u mnie jest tak zupelnie inaczej.
          • minerwamcg Re: u mnie na gorzej:(( 08.10.06, 18:10
            Jak księżniczkę i dar... nie.
            Jak drugiego człowieka, którego ma się obok, bardzo blisko. Z kim jest się 24/7
            i nie jest się zmęczonym ani znudzonym. Jak kogoś, z kim się razem robi coś
            ważnego, i stara się zrobić to porządnie. Kogoś, czyje kłopoty rozumie się jak
            własne. Komu podaje się w środku nocy aspirynę i kubek z herbatą,
            ostrzegając "usiądź, bo się zakrztusisz". Czyje skarpetki wrzuca się do pralki
            bez cienia odrazy. Czyje dłonie zna się jak własne. Czyje zmęczenie czuje się
            we własnych kościach.
            Chyba kimś takim jestem. I dobrze mi z tym.
    • aldialdi Re: Czy po ślubie coś się u Was zmieniło? 08.10.06, 19:05
      Rok po ślubie nie odnotowałam zmian na gorsze, wręcz na lepsze. Nadal sie
      kochamy, nadal się szanujemy i oby tak dalej wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja