ślub kościelny "po latach"

16.10.06, 14:17
Taka mnie refleksja naszła po weekendowym spotkaniu z kuzynostwem wink Ślub
cywilny wzięli prawie siedem lat temu, planowali kościelny rok później -
odłożyli i odkładają po dziś dzień. Trochę ze względów finansowych (chcieliby
huczne wesele, przy cywilnym mieli skromne przyjęcie), trochę na zasadzie "a
w sumie to małżeństwem jesteśmy tak czy tak, nie ma co się spieszyć".
Chyba nic dobrego z takiego odkładania nia przyjdzie...
    • anusiaczek87 Re: ślub kościelny "po latach" 16.10.06, 14:20
      moze jak im ksiadz nie bedzie chcial dziecka ochrzcic to sie zdecyduja wink
      • mayagaramond Re: ślub kościelny "po latach" 16.10.06, 15:52
        jakos mi rodzice koscielnego nie mieli, a ochrzczona jestem. Jedna z moich cioc
        jest tez bez koscielnego, a corka ochrzczona.
        • panna_nie_taka_mloda Re: ślub kościelny "po latach" 17.10.06, 10:59
          moja corka rowniez jest ochrzczona, a slubu nie mialam w ogole, ani
          okscielnego, ani cywilnego.. do tego przy chrzcie nie bylo ojca mojej corki..
          ksiadz tez czlowiek, tylko nie kazdy..
          pozdrawiam smile
    • stolberg Re: ślub kościelny "po latach" 16.10.06, 14:21
      my wzielismy cywilny w 2004 koscielny mamy zaplanowany na 2008
    • dr_kaczusia Re: ślub kościelny "po latach" 16.10.06, 14:24
      To zalezy dlaczego odkladaja, moi rodzice wzieli slub koscielny po 15 latach, a
      odkladali dlatego, ze tata jest niewierzacy. W koncu on "dojrzal" do decyzji, a
      i trafili na odpowiedniego proboszcza, przychylnego takim zwiazkom (kiedys nie
      byo tak latwo jak teraz smile).

      Jesli powodem sa tylko finanse to z kasa juz tak jest, ze zawsze sa
      potrzebniejsze wydatki wiec jak nie maja konkretnej daty, do ktorej daza to moga
      tak jeszcze dlugo...
      • kim5 Re: ślub kościelny "po latach" 16.10.06, 14:32
        nie rozumiem takiego odkładania. Albo ktoś jest wierzący i nie chce żyć bez
        ślubu, albo nie jest. Co potem powie na spowiedzi przedślubnej? Że składał na
        wesele?
        • mayagaramond Re: ślub kościelny "po latach" 16.10.06, 15:55
          >Albo ktoś jest wierzący i nie chce żyć bez
          > ślubu, albo nie jest

          primo, nie wszyscy wierzacy chca slubu koscielnego. Wiara istnieje tez poza KK.

          secundo, nie wszyscy bioracy slub koscielny sa wierzacy (a jeszcze mniej jest
          praktykujacych...)
          • kim5 Re: ślub kościelny "po latach" 16.10.06, 16:30
            To był oczywiście skrót myślowy: chodziło mi o to, że jeśli ktoś jest
            prawdziwym katolikiem, to nie będzie żyć bez ślubu, ślub osób niewierzących i
            niepraktykujących to nieporozumienie.
            • lucyfire Re: ślub kościelny "po latach" 16.10.06, 16:34
              >ślub osób niewierzących i niepraktykujących to nieporozumienie.


              w jakim sensie???
            • mayagaramond nieporozumienie? 16.10.06, 16:37
              a dlaczego nieporozumieniem? Czy myslisz, ze jak ktos nie chodzi do KK, to slub
              cywilny nie ma dla niego zadnego znaczenia? Grubo sie mylisz.
              • aiczka Re: nieporozumienie? 16.10.06, 16:41
                Myślę, że to był skrót myślowy i chodziło o ślub kościelny zawierany przez dwie
                osoby niewierzące/niepraktykujące.
                • mayagaramond skrot myslowy 16.10.06, 16:48
                  zgadzam sie w zupelnosci. Tylko biorac pod uwage frekwencje na mszy niedzielnej
                  i liczbe par zawierajacych slub koscielnych, wychodzi na to ze duzo z nich jest
                  nieporozumieniem.
              • kim5 Re: nieporozumienie? 17.10.06, 10:54
                O matko, chyba nie umiem się wysłowićsmile
                Chodzi mi o to, że nieporozumieniem jest ślub w danym kościele ludzi, których z
                tym kościołem nic nie łączy.
                Sama mam ślub cywilny, jestem po rozwodzie. Mój były stara się o unieważnienie
                naszego związku, ale ja wiem, że na tę chwilę nie wziełabym ślubu kościelnego,
                bo niewiele mnie z kościołem łączy. To byłoby nieuczciwe. Zobowiązać się do
                przestrzegania zasad, których nie akceptuję? Spowiadać się z życia i współżycia
                przed ślubem bez skruchy i żalu za grzechy? Szanuję Kościół katlicki i dlatego
                uważam, że mój ślub tam byłby nie na miejscu.
    • kamu2 Re: ślub kościelny "po latach" 16.10.06, 16:10
      moji rodzice też tak odkładali ze już są ponad 26 lat małżenswem ale bez ślubu
      kościelnego,raczej go już nie wezmą,ale i ja i moja siostra jesteśmy
      ochrzczone ,ja za rok sama mam ślub kościelny.
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      www.skrypty.bizneswesele.pl/Pamietniki/pamietniki.php?mod=show&id=124
    • nikola55 Re: ślub kościelny "po latach" 16.10.06, 17:08
      My mieliśmy ślub Kościelny 30 września tego roku po 5 latach małżństwa
      cywilnego. Mamy czteroletnią córeczkę(dawno już ochrzczoną) i muszę przyznać,
      że dzień, w którym przed Bogiem przysięgaliśmy sobie miłość był jednym z
      najpiękniejszych dni w naszym życiu smile
      Córka niosła nasze obrączki do ołtarza i w ogóle było bardzo romantycznie...
      I wiecie, mimo że byliśmy już małżeństwem to ten dzień bardzo nas do siebie
      zbliżył i uświadomił nam jak bardzo się kochamy. Dlatego uważam, że na ślub
      Kościelny nigdy nie jest za późno!
      Pozdrawiam i wszystkim wachającym się przed podjęciem tej decyzji chcę
      powiedzieć, że naprawdę warto, jest to ogromnie piękne przeżycie.
      • stolberg Re: ślub kościelny "po latach" 17.10.06, 12:07
        Wiele osob teraz biora CYWILNY a jezeli juz chca koscielny to po latach.

        Jestem sama tego przykladem-i ciesze sie ze bede miala tzw 2 slubu bo i cywilny
        byl uroczysty i napenwo koscielny bedzie taki sam.

        Nie kazdemu sa potrzebne dokumenty.

        A wszystko zalezy od ksiedza....trzeba trefic na wyrozumialego
      • ewik67 Re: ślub kościelny "po latach" 17.10.06, 12:11
        > Pozdrawiam i wszystkim wachającym się przed podjęciem tej decyzji chcę
        > powiedzieć, że naprawdę warto, jest to ogromnie piękne przeżycie.
        Szkopuł w tym, że nie wszyscy muszą się wąchać przed podjęciem ej decyzji.
    • justyna.guzowska Re: ślub kościelny "po latach" 17.10.06, 16:13
      ślub cywilny wzielismy 08.07.2006 r. - wczoraj minęło 100 dni!!!
      ślub kościelny planujemy na 02.06.2007r. - mam nadzieję, że wyjdzie smile
      Cywilny wzieliśmy z bardzo prozaicznego problemu jakim było kupno mieszkania -
      dopiero razem mieliśmy zdolność kredytową. Poza tym mój mąż jest żołnierzem,
      mieszka pod Łodzią. Ja jestem z Olsztyna. Odległość jakieś 300 km. Po ślubie
      jest szansa,że szybciej go przeniosą gdzieś bliżej mnie. Czekam niecierpliwie na
      każdy jego przyjazd i tęsknię. Ale po slubie jest mi duzo łatwiej, jakaś
      świadomość bliskości drugiego człowieka jest inna smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja