ślub katolika z niekatoliczką.

29.10.06, 18:02
czy spotkałyście się z takim przypadkiem, że przy ślubie mieszanym to panna
młoda była stroną niewierzącą? Czy mogą być problemy z zawarciem takiego
małżeństwa? - chodzi mi o to, czy trudniej uzyskać dyspensę, jeżeli to
kobieta jest niewierzącą/ateistką/etc.?
    • ozi29 Re: ślub katolika z niekatoliczką. 29.10.06, 18:05
      W mojej rodzinie było tak, ze kuzynka jest katoliczka a maz ewangelikiemwink
      slubu udzielało 2 ksiezysmile!
    • joasia84 Re: ślub katolika z niekatoliczką. 29.10.06, 18:22
      To nie ma znaczenia, która ze stron jest niewierząca. Ślub powinien zostać
      udzielony bez problemu. Jedynym dodatkiem jest to iż panna młodamusi się
      zdeklarowac, iż nie będzie przeszkadzała w katolickim wychowaniu dzieci przez
      męża.
    • sierpniowa_julka Re: ślub katolika z niekatoliczką. 29.10.06, 19:05
      a czy któraś z Was była na takim ślubie? Ja jedynie słyszałam o ślubach, gdzie
      to mężczyzna był stroną niekatolicką. I tak się zastanawiam - jeżeli KK za jedną
      z głównych ról kobiety w małżeństwie uważa wychowanie potomstwa - to czy przy
      niewierzącej kobiecie będzie w stanie powierzyć wychowanie dzieci w wierze
      jedynie mężczyźnie?
      • ozi29 Re: ślub katolika z niekatoliczką. 29.10.06, 19:08
        Mysle, ze jak najbardziej TAK! A niby dlaczego nie...??? Przeciez to, ze jestes
        niewierzaca w niczym nie przeszkadza! Ale wiem, ze dla kosciola to jest problem
        niestetycrying Mysle, ze bedziesz musiala podpisac jakas deklaracje, ze dzieci
        bedziesz wychowywac wraz z mezem w wierze katolickiej...
      • dzastyna Byłam na takim ślubie 30.10.06, 12:33
        Byłam na takim slubie, on jest katolikiem, a ona niewierzaca, nie ochrzczona
        itp... Slub brali w kosciele, roznil sie tylko tym, że Komunie przyjąl tylko On
        a Ona nie... Wiekszosc osob ktore o tym nie wdzialo nawet sie nie zorientowalo,
        Zaskoczony byl chyba najbardziej kamerzysta wink
    • lubna Re: ślub katolika z niekatoliczką. 29.10.06, 19:59
      rozróżnianie na płcie przy "dyspensach" byłoby doprawdy zdumiewające, wierzyć mi się nie chce, aby panna młoda niekatoliczka była "gorsza" (?!) od pana młodego niekatolika smile spokojnie, da radę smile nie znam się na kościele, ale wiem, że choćby z jednego katolika w rodzinie kościół powinien się ucieszyć smile
    • lanka_cathar Sprawdź maila. 29.10.06, 20:29
      Problemów była masa, już kilka dziewczyn mnie o to pytało, więc wysłałam Ci w
      mailu swoją historię.
      • olkao Re: Sprawdź maila. 29.10.06, 23:06
        Ja byłam na takim ślubie - pan młody katolik, a panna młoda buddystka...
        Ślub był w kościele katolickim, jednostronny sakramentalnie, nie było większych
        problemów z załatwianiem spraw przedślunych!
        • sierpniowa_julka Re: Sprawdź maila. 30.10.06, 10:27
          ooo! a ja słyszałam o parze katoliczka - buddysta. odmówiono im udzielenia
          sakramentu małżeństwa w KK tłumacząc, że on ma już swoją religię i to
          przeszkodzi w wychowaniu dzieci w wierze katolickiej.
      • ann_alice czy też mogę tego maila dostać? 30.10.06, 15:10
        Czy ja mogłabym też się coś na ten temat dowiedzieć, sama jak na razie nic nie
        wiem, bo proboszcz (miły, ale bardzo lubi dyskutować) chyba wziął sobie za cel
        przekonanie mnie do wiary. Wiem, że dyspensę dostaniemy, tak powiedział. Ale
        jak na razie nic nie wiem o tym, jak wygląda msza itp., czy muszę uczestniczyć
        w naukach przedślubnych, czy muszę coś podpisywać itp. itd. Za to wiem, że
        rodzina mojego lubego jest ultra-katolicka, mieszkająca na wsi - połowa z nich
        pewnie nawet się na ślubie nie zjawi, ehhh, tacy zaściankowi katolicy,
        tolerancyjni tylko dla siebie.
        Będę bardzo, bardzo wdzięczna za jakieś informacje.
    • ann_alice Re: ślub katolika z niekatoliczką. 30.10.06, 15:03
      Ja jestem takim przypadkiem.
      Myślę, że to akurat nie ma znaczenia, jednak zależy to od proboszcza i od tego,
      jak on to przedstawi biskupowi. traficie na drania - będzie robić problemy,
      traficie na normalnego - będzie dyskusja, jak cię nie nawróci (ja ostatnio
      przegadałam 1,5h, i za pól miąca znów mamy się pojawić, a ślub dopiero za 11
      mies., cóż niektóym trudno pojąć, że kobiety też myślą) to dyspensa też będzie,
      tyle, że to potrwa.
      Będę podtrzymywać temat, cieszę się, że jest nas więcejsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja