brat gej + weselni goście = katastrofa?

01.11.06, 16:04
Dziewczyny, może wy coś pomożecie bo ja już zupełnie straciłam głowę. Mam
brata geja. W rodzinie o jego skłonnościach wiem tylko ja z narzeczonym i
najstarsza siostra z mężem. Rodzice nie żyją. Właśnie jesteśmy na etapie
rozdawania zaproszeń i nie mam zielonego pojęcia czy zapraszać go z osobą
towarzyszącą czy nie! Z jednej strony to mój brat, kocham go i chcę żeby się
dobrze bawił, ale wiem, że on moje wesele wykorzysta do "podku..enia
hipokrytów" jak to mówi. Jest mocno zaangażowany w kampanie na rzecz równości
praw gejów i lesbijek i "heteryków", chodzi na manify i parady. Typ
buntownika za wszelką cenę. Więc kiedy wyobrażę sobie wszystkie te ciocie i
wujków (zwłaszcza narzeczonego, ja mam niewielką rodzinę), jak im przedstawia
swojego kochanka, jak chodzi z nim ostentacyjnie pod rękę albo cąłuje się
gdzieś po kątach... Przecież co bardziej krewcy goście zrobią aferę na sto
fajerek, o ile nie dojdzie do rękoczynów! Ciotki się będą spluwać na nasz
widok, sąsiedzi wypisywać durnoty na ścianach domu, ksiądz z parafii pewnie
nagada coś na spowiedzi... W porządku, że nie powinniśmy kierować się opinią
innych ludzi, ale on sobie wróci do Warszawy, a my będziemy musieli z tym
żyć, pracować, robić zakupy, szukać opieki do dzieci... i kto nam pomoże? :
((((((( Jeśli zaproszę go samego w ogóle nie przyjdzie, już mi to powiedział.
Boję się, że odbierze to jako nie akceptowanie tego jak żyje. A to nieprawda,
bo obie z siostrą rozumiemy go i wspieramy, ale przecież nie za cenę
zrujnowanego życia?! Poradźcie, bardzo was proszę...
    • nionczka Re: brat gej + weselni goście = katastrofa? 01.11.06, 16:09
      Zapros brata z osoba towarzyszaca. Nie przejmuj sie ciotkami ani nikim innym,
      Brat to brat. I chyba nie chcesz zranic jego uczuc w tak waznym dla Ciebie dniu.
      Niech goscie sie wstydza swojej zasciankowosci a nie Ty brata, bo nie masz
      czego. Mozesz go jedynie poprosic zeby zachowywal sie dyskretnie i nie
      prowokowal ciotek bo to Twoj dzien.
      I pamietaj ani Ty ani Twoj brat nie macie sie czego wstydzic! Niech sie wstydza
      ludzie z waskimi horyzontami!
      • mayagaramond Re: brat gej + weselni goście = katastrofa? 01.11.06, 16:14
        zapros brata z osoby towarzyszaca, ale, jak pisze ninoczka, popros o dyskrecje.
        Nie dlatego, ze trzeba sie wstydzic, tylko to Twoje wesele, a nie parada
        rownosci. A obsciskiwanie sie po katach na weselu jest troche w zlym tonie,
        niezaleznie od tego kto sie obsciskuje.
    • kalinazkalinowa Re: brat gej + weselni goście = katastrofa? 01.11.06, 16:11
      wyluzuj się to twój dzień poproś brata o nie manifestowanie i nie robienie
      skandalu bo to Wasze wesele, a moim zdaniem powinnaś uszanować zdanie brata i
      zaprosić go z osobą towarzyszącą
      • epox123 Re: brat gej + weselni goście = katastrofa? 01.11.06, 16:15
        Zaproś brata z osobą towarzyszącą,a ludzie jak to ludzie gadają i będą gadać i
        to nie koniecznie musi być temat Twojego brata,znajdą sobie sto innych powodów
        aby sobie pozgredzić wink
      • p.anna.mloda Re: brat gej + weselni goście = katastrofa? 01.11.06, 16:15
        Jakbym miała cień nadziei, że uszanuje moją prośbę o dyskrecję, na pewno nie
        miałabym tego dylematu... Ale jego takie wkurzanie ludzi bawi. Kilka miesięcy
        temu zwolnili go z pracy, bo powiedział szefowi, że ma taki sexowny tyłeczek, że
        chętnie go wyrucha i będzie to najlepsze ru..ie jakie (szef) miał w życiu sad
        Żadne argumenty do niego nie docierają, czuje się bezkarny bo "walczy o sprawę".
        • nionczka Re: brat gej + weselni goście = katastrofa? 01.11.06, 16:19
          Walczy o sprawe i dobrze, ale ja wierze, ze dla siostry zrobi wyjatek. Nie
          chodzi, zeby udawal kogos kim nie jest, ale o to, zeby postaral sie uszanowac
          Twoj dzien i zrobil to dla Ciebie. Ty zapraszasz go z osoba towarzyszaca a on
          zachowuje sie poprawnie. Taki uklad. Szczerze z nim porozmawiaj. Nie strasz, ze
          nie zaprosisz. Powiedz otwarcie jakie masz w stosunku do niego oczekiwania.
          • p.anna.mloda Re: brat gej + weselni goście = katastrofa? 01.11.06, 16:25
            Niczym go nie straszę, po prostu dobrze go znam. Dla niego mój ślub to okazja do
            beki (jak mówią moi uczniowie) z zaściankowej rodziny, ale nie może zrozumieć,
            że tu nie Warszawa najnormalniej dostanie w pysk, jak sobie na za dużo pozwoli.
            A jak sprawa się rozniesie to jak jeszcze kiedyś przyjedzie, zaciągną go do
            bramy i skopią albo i gorzej... Slogany o tolerancji sobie, a zycie sobie niestety.
            • asia_fiksik Re: brat gej + weselni goście = katastrofa? 01.11.06, 17:00
              Ja mysle, ze powinnas go zaprosic z osobą towarzyszącą... ale na Twoich warunkach.

              PS. Zaraz pewnie tutaj sie zjawią takie, ktore pewnie i Tobie chętnie "dałyby w
              pysk" za to tylko, że masz brata geja.
        • beksa.lala Re: brat gej + weselni goście = katastrofa? 01.11.06, 16:42
          Po tym, co napisałaś, ja Ci odradzam. Bardzo wygodnie prezentowac polityczna
          poprawność dopóki samemu nie ma sie takiego problemu. Dziewczyny przywołuja
          argument, ze to to Twój brat. JA przywolam przewrotnie: jestes siostrą i możesz
          od brata oczekiwać, że zrozumie zaproszenie w pojedynkę.
          • dr_kaczusia Re: brat gej + weselni goście = katastrofa? 01.11.06, 17:04
            Ja tez rozumiem autorke watku jak i rozumiem jej brata. Sama nie mam nic
            przeciwko homoseksualistom, ale mieszkam w Wawie, a zdaje sobie sprawe, ze w
            pewnych miejscach w naszym kraju moze byc to problem... Problem, nie dla brata,
            bo on wyjedzie, ale dla forumki, ktorej przyjdzie sie zmierzyc z ludzka
            podloscia dzien w dzien. Dlaczego to ona i jej rodzina ma cierpiec w imie JEGO,
            jak by nie bylo, osobistej walki ??? Ona go akceptuje i kocha jak brata, tym
            bardziej jest rozdarta i tym bardziej brat powinien to uszanowac.

            Jedyne co mi przychodzi na mysl to spytaj sie brata "dlaczego" na moment
            ujawnienia sie ze swoja seksualnoscia wybral Twoje najwieksze swieto, swieto
            kiedy to Ty masz byc w centrum zainteresowania, swieto kiedy masz nie miec
            zadnych trosk, a sama radosc... Dlaczego nie starczylo mu odwagi (choc pewnie
            powie, ze czasu) na zjawienie sie w Waszej miejscowosci wczesniej, na
            oprowadzenie po niej swojego partnera, na przedstawienie znajomym ??? Dlaczego
            musi zrobic wielkie "bum" wlasnie na Twoim weselu ???

            • dr_kaczusia Re: brat gej + weselni goście = katastrofa? 01.11.06, 17:06
              jeszcze cos...

              a moze on po prostu czeka tylko na to czy odwazysz sie go zaprosic z partnerem,
              czy okaze sie waznejszy dla Ciebie niz cala zasciankowosc rodziny i sasiadow, a
              wcale nie zamierza narobic Ci bigosu i przyjdzie sam... zastanow sie tez nad
              taka opcja, Ty go przeciez znasz, nie my.
              • p.anna.mloda Re: brat gej + weselni goście = katastrofa? 01.11.06, 17:46
                Dziękuję wam za te wyważone posty smile Mój brat ma 20 lat i obawiam się, że on po
                prostu w kategoriach "codziennego życia" nie myśli i nie umie jeszcze w pełni
                ocenić konsekwencji tego co robi. Kiedyś się pewnie będzie wstydził swoich
                obecnych wybryków, ale przecież nie będę czekać ze ślubem aż zmądrzeje! Z naszym
                miasteczkiem nic go nie łączy, nie ma tu znajomych ani przyjaciół, bo zawsze
                uczył się w większych ośrodkach i nie ma żadnych zahamowań, żeby wykorzystać
                moje wesele do zrobienia szoł i jeśli postaram się mu to wjakiś sposób
                uniemożliwić odbierze to jako atak na swoją wolność. Durny wiek, żadne
                racjonalne argumenty wtedy nie docierają. A wiem, że to tak naprawdę krzyk o
                akceptację i zrozumienie, więc nie chciałabym, żeby poczuł się przez nas
                odtrącony... Muszę to dobrze przemyśleć.
    • tomekxyz Re: brat gej + weselni goście = katastrofa? 01.11.06, 17:30
      Tobie zależy na bracie i jesteś gotowa zaprosić go z osobą towarzyszącą, choć
      istnieje duże prawdopodobieństwo, że nie zostanie to zaakceptowane przez gości.
      On zamiast to uszanować, zapowiada, że zrobi manifestację swoich dewiacji
      seksualnych, psując Ci przy tym imprezę i zostawiając niesmak w późniejszych
      Twoich kontaktach z otoczeniem, gdyż sam wyjedzie i będzie miał wszystko w d.
      Czy w takiej sytuacji można powiedzieć, że jemu na Tobie zależy i Twoim
      szczęściu?
      Wesele zamiast najszczęśliwszym dniem Twojego życia ma być najczarniejszym, bo
      brat nie może sie pogodzić, ze wiekszość społeczeństwa nie akceptuje pewnych
      zachowań. I nie chodzi tu tylko o to, że jest gejem, ale że się obnosi
      publicznie ze swoją seksualnością, jaka by ona nie była. Czy inni goście też
      powinni demonstrować swoje upodobania i obmacywać np żony publicznie, całować,
      wkładać ręce pod spódnice itp?
      • p.anna.mloda Re: brat gej + weselni goście = katastrofa? 01.11.06, 17:50
        Zdecydowanie nie. Ale inni goście nie są moimi młodszymi braćmi i nie czuję się
        za nich odpowiedzialna. A za brata tak. Może się oszukuję, ale mam wrażenie, że
        jeśli poczuje się odrzucony także przez siostry nie będzie miał już żadnych
        hamulców i pogrąży się bardziej.
        • tomekxyz Re: brat gej + weselni goście = katastrofa? 01.11.06, 19:26
          Nie sugeruję, żebyś nie zapraszała brata. Zastanów się tylko czy chcesz, żeby
          przyszedł z osobą towarzyszącą, czyli "obiektem" ew. skandalu. Bez
          swojego "narzeczonego", będzie mu trudniej się popisywać, choć niekoniecznie:
          Może komuś z gości zaproponować "ruchańsko", tak jak zrobił to swojemu szefowi.
          I wtedy rękoczyny masz zapewnione.
          Jeśli brat jest w stanie zespuć Ci najpiękniejszy dzień w życiu, a Ty jesteś
          skłonna na to pozwolić, to już Twój wybór. Dobrze, że Ci nie narzuca, żebyś
          zaprosiła tylko osoby jego orientacji, bo zapraszając pary "hetero" też mógłby
          uznać to za atak na swoją wolność.
          Musisz się liczyć, że w razie skandalicznego zachowania brat może zostać
          wyproszony z imprezy. Będzie też rodzina twojego męża i w razie skandalu
          bedziesz musiała stanąć po którejś stronie: czy po stronie brata, choć nie ma
          racji, to nie dopuścisz do jego usunięcia z imprezy, ryzykując, że goście ją
          opuszczą, czy zganisz jego skandaliczne zachowanie. Podobnie twój mąż. Po
          której stronie stanie? Przeciw swojej rodzinie, a za Twoim bratem? Porozmawiaj
          też z nim.

          Reasumując: Dopóki nic nie zrobił, nie można mu nic zarzucić. Zespuć imprezę
          można na wiele sposobów. Zastanów się, co zrobisz, jak już to zrobi.
          Ja sobie nie wyobrażam, żeby nawet najbliższa rodzina mogła zespuć imprezę dla
          jakiegoś swojego kaprysu czy chęci zwrócenia uwagi. Częściej zdarza się, że nie
          przyjdą, bo są np obrażeni. Wykorzystać ślub siostry do takich celów to po
          prostu będzie s.....wo.
          • p.anna.mloda Re: brat gej + weselni goście = katastrofa? 01.11.06, 23:49
            Oczywiście, że nie chcę nikogo narażać na pomysły mojego brata, ale nie chcę też
            narażać brata na poczucie, że jest czarną owcą i jest na moim przyjęciu
            niechcianym. Jak sam słusznie zauważyłeś zaproszenie go samego niekoniecznie
            rozwiąże ten problem. Jednak po przeczytaniu waszych wypowiedzi utwierdziłam się
            w przekonaniu, że trzeba wyznaczyć jasne granicę. Spróbuję też wciągnąć go w
            przygotowania. Jeśli się zaangażuje, łatwiej może do niego dotrze, że nie wypada
            robić niektórych rzeczy, a ja będę trzymać rękę na pulsie.
    • litorija Re: brat gej + weselni goście = katastrofa? 01.11.06, 17:33
      Nie rozumiem co ma czyjaś orintacja seksualna do przyzwoitego zachowania się na
      weselu? Jesli masz jakiekolwiek (uzsasadnione)obawy, to daruj sobie zapraszanie
      go (ewentualnie zapros go solo). W tym dniu czlowiek powinien miec swiety
      spokoj, a nie przejmowac sie fanaberiami gosci. W tym dniu to Wy - Ty i Twoj
      narzeczony powinniscie byc w centrum, a nie Twoj brat.
    • minerwamcg Re: brat gej + weselni goście = katastrofa? 01.11.06, 17:41
      Mam wrażenie, że to podpucha. Ale jeśli nie, również uważam, że brata zapraszać
      nie należy. Nie dlatego, że jest gejem, tylko dlatego, że nie umie się
      przyzwoicie zachować i najwyraźniej nie czuje takiej potrzeby. Taki sam problem
      byłby, gdyby brat był naturystą i nie widział nic niestosownego w przyjściu na
      wesele z gołym tyłkiem.
      • p.anna.mloda Re: brat gej + weselni goście = katastrofa? 01.11.06, 17:54
        Dlaczego podpucha, minerwamcg? Mój problem ze zbuntowanym bratem wyostrzyła jego
        orientacja seksualna, dlatego pewnie wydaje się "wydumany", ale jest prawdziwy,
        zaręczam. Nie zaproszenia brata w ogóle nie biorę pod uwagę. Powody
        wytłumaczyłam w odpowiedzi do tomekxyz.
    • innypunktwidzenia Re: brat gej + weselni goście = katastrofa? 01.11.06, 17:52
      Hej,
      u nas też będzie jedna taka para (dziewczyny, więc pewnie mniej będzie się to
      rzucało w oczy, ale kto wie).
      Porozmawiaj z bratem, w końcu poza przyszłym mężem nie masz nikogo bliższego,
      więc nie będzie problemu z tą rozmową. Postaw sprawę jasno: Ty chcesz jego dobra
      i szczęścia i nie masz kłopotu w zaproszeniu go z chłopakiem. On pewnie też chce
      Twojego dobra, więc niech na przyjęciu trzyma łapy z daleka od spodni partnera i
      nie afiszuje się ze swoimi preferencjami. Ciotki jakoś to zniosą, o ile w ogóle
      sie zorientują.

      Ja sam nie mam nic przeciwko homoseksualistom właśnie do czasu, gdy zaczynają
      się popisywać. Nigdy nie widziałem niczego bardziej obrzydliwego, niż dwóch
      całujących się facetów.

      Mam nadzieję, że wszystko pójdzie u Was jak należy a brat zrozumie powagę
      sytuacji i stanie na wysokości zadania.
      • nionczka Re: brat gej + weselni goście = katastrofa? 01.11.06, 18:01
        A calujaca sie para mieszana Cie nie obrzydza?
        • innypunktwidzenia Re: brat gej + weselni goście = katastrofa? 01.11.06, 18:06
          Jeśli robi to nachalnie, to oczywiście też, choć łatwiej mi jest obok tego przejść.
          Z własnych obserwacji wiem, że "pary mieszane" raczej nie obściskują się na
          dworcach, McD'sach, centrach handlowych i innych. Potrafią sobie znaleźć do tego
          odpowiednie miejsce a jeśli są młodzi i napaleni, to potrafią kontrolować swoje
          zapędy.
          • dr_kaczusia Re: brat gej + weselni goście = katastrofa? 01.11.06, 18:15
            > odpowiednie miejsce a jeśli są młodzi i napaleni, to potrafią kontrolować swoje
            > zapędy.

            hmmm... nastolatkowie nie zawsze wink ech bylo sie kiedys mlodym wink
            ale z wiekiem faktycznie tego typu scenki zaczynaja razic i daja do myslenia smile

            natomiast co do uszanowania imprezy, to tez chyba nie kazdy wie, ze gorzko
            gorzko sie spiewa dla Mlodych, a nie dla gosci wink
            ja tego nie widzialam, ale moja swiadkowa do dzis wspomina jednego mlodzenca i
            jego panne... "a ci jak sie w siebie wessali na parkiecie to sie oderwac nie
            mogli..." hmmm... wiec pewnie wiecej osob to widzialo, ale to byla jedna jedyna
            tego typu scenka wink
    • a_weasley Żyć i dać żyć - to obowiązuje także gejów 01.11.06, 19:18
      Nagadają, nie nagadają, ludzie różne rzeczy gadają, to ludzka rzecz pogadać.
      Ale...

      > ((((((( Jeśli zaproszę go samego w ogóle nie przyjdzie, już mi to powiedział.

      Jego problem.

      > Boję się, że odbierze to jako nie akceptowanie tego jak żyje.

      Po pierwsze wy tego akceptować nie macie żadnego obowiązku. Ma takie samo prawo
      tak żyć, jak inni uważać to za dewiację, i tym samym prawa jego i innych znoszą
      się wzajemnie. Wy ze swego prawa nie korzystacie, inni owszem.

      > rozumiemy go i wspieramy, ale przecież nie za cenę zrujnowanego życia?!

      Ani nawet nie za cenę rozwalonej z premedytacją imprezy.

      > Poradźcie, bardzo was proszę...

      Sprawa jest prosta: zostajesz zaproszony na imprezę, na której obowiązują takie
      zasady, w środowisko, w którym obowiązują takie, a nie inne obyczaje. I zastosuj
      się do nich tak samo, jak do obyczaju każącego zdjąć w kosciele nakrycie głowy i
      nie ma że jesteś żyd, albo zakazującego bekać przy stole i nie ma, że jesteś
      Buriat. Bo tego wymaga tolerancja dla ludzi innej kultury - ta sama, której tak
      żądasz dla siebie.
      Odpowiada - super. Nie odpowiada - droga wolna.
      • p.anna.mloda Re: Żyć i dać żyć - to obowiązuje także gejów 01.11.06, 23:52
        Obowiązku nie mamy, ale akceptujemy. I stwarzanie wrażenia, że jest inaczej nie
        leży w naszym interesie. To leży u podstaw całej sytuacji, więc rady w rodzaju
        "jak się nie podoba to won" są w naszej sytuacji nieadekwatne.
    • magdusinska Re: brat gej + weselni goście = katastrofa? 01.11.06, 23:50
      Zaprosic brata, ale bez osoby towarzyszącej. Przyjdzie lub nie jego wybór. Nie
      widzę powodu, dla którego powinnaś tolerowac zachowanie brata i psuc sobie
      własny ślub. Mało tego w niewielkich miejscowościach tolerancja dla gejów równa
      się zeru. Dlatego i zaproszeni przez was goście owej tolerancji nie okażą.
      Wiem, że masz niezły dylemat, ale nie możesz rujnowac własnego życia dla brata.
      I nie chodzi tu tylko o wesele. Pomyślałaś o swoim dalszym życiu. Jak
      poukładasz swoje stosunki z rodziną męża?
      Wiesz co może i ten Twój brat chce akceptacji, ale powinien zrozumiec, że cały
      świat go akceptowac nie będzie. Osobiście nic do gejów nie mam. Niech tam sobie
      żyją, ale wszystko w granicach rozsądku.
      • p.anna.mloda Re: brat gej + weselni goście = katastrofa? 01.11.06, 23:56
        Mój brat nie chce akceptacji całego świata, wystarczy mu moja i siostry. A
        rodzina męża nie musi go akceptować, ale jeśli nie pogodzi się, że mój mąż ma
        takiego szwagra, stosunki ulegną zdecydowanemu ochłodzeniu. Z czym pogodzę się
        bez bólu.
        • a_weasley Re: brat gej + weselni goście = katastrofa? 02.11.06, 14:17
          p.anna.mloda napisała:

          > Mój brat nie chce akceptacji całego świata, wystarczy mu moja i siostry. A
          > rodzina męża nie musi go akceptować, ale jeśli nie pogodzi się, że mój mąż ma
          > takiego szwagra, stosunki ulegną zdecydowanemu ochłodzeniu. Z czym pogodzę się
          > bez bólu.

          Powstaje jeszcze pytanie, czy Twój narzeczony też tak to widzi - czy odpowiada
          mu perspektywa ochłodzenia stosunków ze swoją rodziną w imię fanaberii szwagra.
          Przy czym fanaberią nazywam tutaj nie próby przetaczania prądu z gniazdka do
          gniazdka, tylko wieszanie tego na nos gościom weselnym.
          Powtarzam: jeśli brat chce uczestniczyć w imprezie, gdzie większość obecnych
          reprezentuje inną kulturę, to jego psim obowiązkiem jest tę inną kulturę uszanować.
          Jeżeli w jakimś środowisku nie wypada się całować przy ludziach, nie będę się
          tam całował przy ludziach i fakt, że w środowisku, w którym się obracam, jest to
          na porządku dziennym, nie ma tu żadnego znaczenia.
          Jeżeli w jakimś środowisku nie wypada rzucać curvami, nie należy tam rzucać
          curvami i nic kogo obchodzi, czy się delikwent wychował na salonach czy na
          śmietniku.
          Jeżeli gdzieś nie ma zwyczaju przychodzić na wesele z kimś innym niż ślubna
          żona, to się nie wpycha na grandę z przyjaciółką.
          Jeżeli zaś gdzieś nie ma zwyczaju przychodzić na wesele z osobą tej samej płci,
          jako też rozmawiać o preferencjach seksualnych, ulubionych pozycjach itp., to
          się tego nie robi.
          Doprawdy mieć takiego szwagra to gorsze niż podagra.

          > Obowiązku nie mamy, ale akceptujemy.

          Ty i siostra. A Twój narzeczony? To będzie, przypominam nieśmiało, także jego
          wesele - co więcej, będzie tam głównie jego rodzina, a nie Twoja.
          To po pierwsze.
          Po wtóre zaś, jak to słusznie zauważyła Hanna26, główny problem nie polega na
          tym, że brat jest homo, tylko na tym, że się nie umie zachować.
          Gdyby z taką propozycją, jak brat do szefa, wystartowała kobieta do mężczyzny,
          uznano by ją za dziwkę (słusznie). Gdyby mężczyzna do szanującej się kobiety,
          dostałby w pysk (jeszcze słuszniej). Gdyby mężczyzna do kobiety w obecności
          opiekującego się nią mężczyzny, trafiłby do szpitala (absolutnie słusznie). Ale
          gdyby Twój brat dostał w pysk od szefa względnie gościa weselnego, uznałby to
          pewnie za dyskryminację.
          A wszak dostałby nie za homoseksualizm, tylko za chamstwo.
      • michal_powolny1 Re: brat gej + weselni goście = katastrofa? 02.11.06, 00:45
        Szanowna Pani

        Czy przypadkiem probleme nie jest tutaj nie tyle poczucie humoru chołopaka lecz
        prawdziwe buractwo rodziny przyszłego męża? Jak ktoś robi wielkie halo z powodu
        orientacji seksualnej jest burakiem najgorszego gatunku i takich właśnie
        osobników nie chciałem mieć na swoim weselu i nie miałem, choć weselm obiadu
        nawać nie można. Stękającym że małżonka moja starsza odemnie jest i syna ma
        oraz po rozwodzie jest pokazałem grzecznie dzwi.
        • tomekxyz Re: brat gej + weselni goście = katastrofa? 02.11.06, 08:16
          "Czy przypadkiem probleme nie jest tutaj nie tyle poczucie humoru chołopaka lecz
          prawdziwe buractwo rodziny przyszłego męża? Jak ktoś robi wielkie halo z powodu
          orientacji seksualnej jest burakiem najgorszego gatunku"

          Bardzo specyficzne poczucie humoru i nie dla każdego śmieszne, a zwłaszcza na
          tego typu imprezie. Tu nie chodzi tylko o to, że ludzie się dowiedzą, ale
          jeszcze jak się młodzian zachowuje. Przykład z szefem jest bardzo obrazowy, a
          jak taka propozycja może skończyć się na weselu, nie trudno przewidzieć.
          Nazywając burakami osoby, które nie akceptują gejów, pedofili, ekshibicjonistów
          i innych dewiacji i zboczeń, sam jesteś jeszcze gorszy. Chesz kochać inaczej i
          swędzi Cię rów, to twoja sprawa, ale to nie powód, żeby się tym chwalić
          publicznie, zwłaszcza na ślubie siostry i w kręgach, gdzie nie jest to
          akceptowane. Przypominam, że wg wiary katolickiej (nie jestem moherem) tego
          typu zahowania są potępiane, a młodzi zdecydowali się ślub kościelny (tak
          zrozumiałem-spowiedź itp).
          Jest jednak pewna różnica ożenić się ze starszą rozwódką niż osobnikiem tej
          samej płci.
          • michal_powolny1 Re: brat gej + weselni goście = katastrofa? 02.11.06, 09:35
            Szanowny Panie

            Homoseksualizm nie jest zboczeniem.Wrzucanie do jednego worka pedofilii,
            zoofilii i homoseksualizamu jest dowodem na buractwo do enetej potęgi.
            Brat to najbliższa rodzina i nie widzę powodu do pominięcia go na liście gości
            tylko dlatego że kocha inaczej. Co innego gdyby ćpał, chlał wódę i miał tego
            typu problemy. A to że rodzina przyszłego męża nalezy do buractwa niech se
            należy. Jak są tępi to nich sobie po kątach gadają.
            • innypunktwidzenia Re: brat gej + weselni goście = katastrofa? 02.11.06, 09:40
              > Homoseksualizm nie jest zboczeniem.Wrzucanie do jednego worka pedofilii,
              > zoofilii i homoseksualizamu jest dowodem na buractwo do enetej potęgi.
              > Brat to najbliższa rodzina i nie widzę powodu do pominięcia go na liście gości
              > tylko dlatego że kocha inaczej. Co innego gdyby ćpał, chlał wódę i miał tego

              Gdybym ja miał taką sytuację w rodzinie, to zdecydowanie bardziej wolałbym, żeby
              brat się na weselu nawalił i zwymiotował na parkiet, niż zaczął się
              ostentacyjnie całować z innym facetem. W naszym kręgu kulturowym takie
              zachowanie razi i jeszcze bardzo długo nic tego nie zmieni.
              Nie odmawiam bratu pytającej prawa do dowolnego dysponowania własną odbytnicą,
              tylko na Boga, niech się z tym nie afiszuje na ślubie siostry, która sobie tego
              nie życzy.
              • michal_powolny1 Re: brat gej + weselni goście = katastrofa? 02.11.06, 10:39
                Szanowny Panie

                Brat jest jest najbliższą rodziną i nie może być odstawiony bez ważnej
                przyczyny.Nie jest nią na pewno orientacja seksualna. Mogłaby by nią być
                choroba alkoholowa, uzależnienie od narkotyków.
                Widzę jednak że rodzina przyszłego męża mamucie poglądy ma i to przez
                nią całe te problemy są. Normalnych ludzi nie podnieca fakt że X sypia z
                chłopakiem a Z ma żonę n-lat starszą a W to ma męża dziadka. Na moje szczęście
                moja rodzina i rodzina żony lecz z pewnymi wyjątkami do grupy norlmalnych się
                wpisuje.
                • a_weasley Co jest, a co nie jest problemem 02.11.06, 14:01
                  michal_powolny1 napisał:

                  > Szanowny Panie
                  >
                  > Brat jest jest najbliższą rodziną i nie może być odstawiony bez ważnej
                  > przyczyny.Nie jest nią na pewno orientacja seksualna.

                  Natomiast realna i przez zainteresowanego potwierdzona groźba rozwalenia wesela
                  przez urządzanie tamże dwuosobowej parady tak zwanej równości i owszem. Podobnie
                  jak realna groźba robienia tam jakiejkolwiek innej prowokacji - na przykład
                  tego, że brat-wegetarianin będzie chodził wzdłuż zastawionego stołu i wymyślał
                  wszystkim od zjadaczy trupów.
            • tomekxyz Re: brat gej + weselni goście = katastrofa? 02.11.06, 10:08
              Szanowny Panie powolny. Po raz kolejny wyzywa Pan ludzi, którzy nie akceptują
              publicznego afiszowania i manifestacji dewiacji seksualnych, a zwłaszcza w
              takich miejscach jak kościół, wesele. Rozumiem, że dla Pana homoseksualizm nie
              jest chorobą, zboczeniem ale czymś normalnym, wspaniałym, fascynującym, powodem
              do dumy, może nawet religią, ale dla większości społeczeństwa nie. Nie jest też
              akceptowany przez Państwo Polskie, kościół i wiele innych religii i grup
              społecznych i długo nie będzie.
              Większość społeczeństwa to dla Pana "buraki", ale niestety, skoro przyszło Panu
              żyć wśród tych "buraków", to należy uszanować pewne normy, lub zmienić
              otoczenie, a nie narzucać komuś swoje zwyrodnienia. "Pedziki" swym szumem i
              manifestacjami wokół siebie bardziej zniechęcają ludzi do siebie i dzięki nim
              po części do władzy doszła np LPR, gdyż wiele osób przeciwnych legalizacji
              związków homoseksualnych zagłosowała na tę partię tylko dlatego, że potępia to
              zjawisko. Sami więc sie przyczynili do objęcia władzy przez ich zaciekłych
              przeciwników. Ot, taki paradoks. Młodzian jeśli zamanifestuje na weselu siostry
              swoje skłonności, to uważacie, że wzbudzi powszechną akceptacje, czy raczej
              osiagnie przeciwny skutek?
              • michal_powolny1 Re: brat gej + weselni goście = katastrofa? 02.11.06, 10:44
                Szanowny Panie

                Czy zechciałby Pan rozwinąć swoją światłą myśl iż RP nie akceptuje
                homoseksulizmu? Jak to czyni? Rejestruje tych ludzi? Ściga przez kodeks karny?
                No jak?
                • tomekxyz Re: brat gej + weselni goście = katastrofa? 02.11.06, 12:31
                  Szanowny Panie powolny.
                  Nie rozpoczynajmy dyskusji na temat homeseksualizmu, bo to bardzo szeroki temat
                  i nie przekonają mnie wywody, że to coś normalnego, wspaniałego itp. Pan to
                  akceptuje, ja nie, choć nie piętnuję, dopóki nie zakłóca to mojej egzystencji.
                  Pan mnie uważa za "buraka" i niech tak zostanie. Wolę być "burakiem" niż
                  propagować wynaturzenia.
                  Opowiada się Pan za "homo", pisząc, że część osób nie zaakceptowała Pana
                  związku ze starszą kobietą, po rozwodzie i z dzieckiem. Wrzucił ich Pan do
                  jednego worka, z tymi, co nie akceptują publicznej propagandy homoseksualizmu i
                  jeszcze w miejscach do tego wybitnie nieodpowiednich, jakim jest choćby ślub.
                  Zapewniam, że to są zupełnie różne związki i nie zauważyłem też, żeby takie
                  kobiety urządzały jakieś manifestacje. Porównanie tego jest conajmniej
                  obrzydliwe. Pocieszy Pan swoją żonę, mówiąc np "nie przejmuj się, że oni Cię
                  nie akceptują. "Pedałów" też nie akceptują."?
                  Wziął Pan legalny ślub. Gdyby kobieta została kiedyś wdową, możliwy jest
                  również kościelny. Z gejem Pan tego nie zrobi.

                  Akceptujemy wiele, dopóki nas to nie dotyczy. Ciekawy jestem ile osób, z tych
                  co to niby akceptują gejów, byłaby szczęśliwa, gdyby ten problem spotkał ich
                  dzieci czy najbliższych? Nawet jeśli to tolerują (tolerancja nie oznacza
                  akceptacji i aprobaty), to ze względu na więzy rodzinne, żeby nie stracić
                  kontaktu, nie zostawić samej takiej osoby, bo może pogorszyć swój los,
                  choćby "puszczając się" i nabyć jakieś choroby, uzależnić od narkotyków, łamać
                  prawo itp. Podejrzewam, że wiele właśnie takich względów i obawa o dalsze losy
                  brata powoduje, że pytająca chce postąpić bardzo delikatnie, żeby brat nie
                  poczuł się odtrącony i czuje się jako starsza siostra za niego odpowiedzialna.

                  Nie napisałem, że Państwo Polskie ściga, piętnuje i rejestruje "homo", tylko
                  że nie akceptuje. Nie mogą zawierać małżeństw, adoptować dzieci i wiele innych
                  przywilejów, jakie dane są parom "hetero". Nawet natura nie akceptuje takich
                  związków, gdyż nie dała im możliwości prokreacji, a wielu by chciało.
                  Jeśli ktoś nie akceptuje pewnych zjawisk, lub nawet ich nie toleruje, to nie
                  oznacza, że zaraz z nimi walczy. A środowiska gejowskie tak to
                  interpretują, "kto nie jest znami, ten jest przeciwko nam".
                  Nie ciągnijmy tego tematu na tym forum gdyż choć jest trochę pokrewny, to
                  jednak dotyczy innego problemu.

                  Nie sugerowałem nawet przez chwilę, żeby pytająca nie zaprosiła brata, dlatego,
                  że jest gejem, tylko że powinien zachować się stosownie do zasad jakie panują
                  na tego typu imprezie. Powinna go zaprosić, a jeśli mu nie odpowiada i nie
                  przyjdzie to jego wybór. Natomiast jeśli wywoła skandal musi się liczyć z
                  reakcją i konsekwencjami.
                  • michal_powolny1 Re: brat gej + weselni goście = katastrofa? 02.11.06, 13:14
                    Szanowny Panie

                    Nadal się nie rozumiemy. Ja zostanę przy swoim zdaniu że orientacja seksualne
                    jest i pozostanie sprawą prywatną danej osoby. To po pierwsze. Po drugie nie
                    wiem skąd Pan bierze informacje że bycie gejem musi niemal z automatu oznaczać
                    że dana osoba będzie ćpunem, wejdzie w konflikt z prawem. Sorry, ale takie
                    brednie to można sobie poczytać na stronkach typy: www.radiomaryja.pl.
                    W całym swoim życiu prywatnym i zawodowym stosowałem zasadę nie interesuje mnie
                    z kim śpi moja koleżanka/mój kolega/siostra żony/moja siostra/moi bracia/mój
                    szef/mój podwładny/mój biznesowy partnert. To jejst ich sprawa. I tylko ich.
                    Jeżeli rodzinkę podniecają tak osobiste sprawy to z tą rodzinką jest coś nie
                    tak.
                    I na koniec. Czy ja dobrze rozumiem że sugureje Pan iż mój związek jest
                    podobny do rowerzystów? A co to ma ze sobą wspólnego?
                    • hanna26 Re: brat gej + weselni goście = katastrofa? 02.11.06, 13:23
                      Chyba twój problem nie leży w tym, że brat jest gejem, ale w tym, że on
                      zwyczajnie nie potrafi się zachować w towarzystwie. Z tego jak go opisałaś
                      wnioskuję, że jest niezwykle tepym, źle wychowanym prostakiem, który ma w
                      głebokim powazaniu jakiekolwiek zasady wspłzycia społecznego. (patrz zdarzenie
                      z szefem).
                      Takiego masz brata i bardzo ci współczuję, bo z tego się raczej nie wyrasta.
                      Człowiek źle wychowany nie stanie się z wiekiem czowiekiem dobrze wychowanym. I
                      naprawdę możesz mi wierzyć, że nie ma to wiele wspólnego z homoseksualizmem.
                      Nie wiem, co ci poradzić, życzę ci dużo szczęścia i pozdrawiam serdecznie.



                      -
                      Jakość zabawy, podobnie jak jakość życia nie zależy od warunków materialnych
              • dr_kaczusia w gwoli scislosci 02.11.06, 11:41
                > Rozumiem, że dla Pana homoseksualizm nie
                > jest chorobą, zboczeniem ale czymś normalnym,

                co prawda nie jestem "Panem", ale chcialam tylko zwrocic uwage, ze
                homoseksualizm juz dawno zostal wykreslony z Miedzynarodowej Klasyfikacji Chorob
                co tym samym nie pozwala by traktowac go jako chorobe lub badac.
                • a_weasley Re: w gwoli scislosci 02.11.06, 14:22
                  dr_kaczusia napisała:

                  > > Rozumiem, że dla Pana homoseksualizm nie
                  > > jest chorobą, zboczeniem ale czymś normalnym,
                  >
                  > co prawda nie jestem "Panem", ale chcialam tylko zwrocic uwage, ze
                  > homoseksualizm juz dawno zostal wykreslony z Miedzynarodowej
                  > Klasyfikacji Chorob

                  Czyli co, w czwartek był chorobą, w piątek była narada, a w sobotę już nie?
                  I czy był chorobą, czy nie - w latach, w których już go było wykreśliło
                  Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne, a WHO jeszcze nie?

                  > co tym samym nie pozwala by traktowac go jako chorobe lub badac.

                  Można co najwyżej zaproponować definicję choroby taką, żeby mieściło się w niej
                  wszystko, co w niekwestionowany sposób jest chorobą, a nie mieściło nic, co w
                  oczywisty sposób chorobą nie jest, a potem zastanawiać się, czy homoseksualizm
                  pasuje do tej definicji czy nie.
                  Takoż można uzgodnić definicję dewiacji a potem się zastanawiać, czy
                  homoseksualizm do tego pasuje czy nie. Osobiście wydaje mi się dość poważnym
                  wyzwaniem stworzenie definicji, w której zmieści się sodomia, pedofilia i
                  nekrofilia, a homoseksualizm nie, ale to zupełnie inna historia.
    • beata2802 Re: brat gej + weselni goście = katastrofa? 02.11.06, 09:28
      > swojego kochanka, jak chodzi z nim ostentacyjnie pod rękę albo cąłuje się
      > gdzieś po kątach... Przecież co bardziej krewcy goście zrobią aferę na sto
      > fajerek, o ile nie dojdzie do rękoczynów! Ciotki się będą spluwać na nasz
      > widok, sąsiedzi wypisywać durnoty na ścianach domu, ksiądz z parafii pewnie
      > nagada coś na spowiedzi...

      > on sobie wróci do Warszawy, a my będziemy musieli z tym
      > żyć, pracować, robić zakupy, szukać opieki do dzieci... i kto nam pomoże?

      > > bo obie z siostrą rozumiemy go i wspieramy


      Powiedz mu to wszystko spokojnie i stanowczo, a potem zaproś go z narzeczonym.
    • ozi29 Re: brat gej + weselni goście = katastrofa? 02.11.06, 09:42
      Szczree wyrazy wspołczuciacryingjezeli chodzi o ten dyylemat...Bo jezeli robisz
      wesele a nie małe przyjatko, to rozumie, ze beda tam ciotki, wujkowie itd itp a
      uwierz, ze Ci na pewno beda mieli niezła sensacjecrying Niemniej jednak zapros go z
      osoba towarzyszaca a z kim przyjdzie to juz jego sprawa!
    • katkam81 Re: brat gej + weselni goście = katastrofa? 02.11.06, 10:02
      Myślę że musisz dać do zrozumienia bratu że akceptujesz jego orientację ale nie
      sposób jej manifestowania. Masz pełne prawo wymagać od niego poprawnego
      zachowania z którego przynależność do żadnej mniejszości nie zwalnia. A jeśli on
      tego nie uzna to zaprosić poweinnaś go w pojedynkę. To ma być Twoje święto a nie
      kilkanaście godzin stresu o to co wywinie lub horroru oglądania katastrofy
      zamiast weselnej zabawy.
      Trzymam kciuki by wszystko się udało.
      • luna-26 Re: brat gej + weselni goście = katastrofa? 02.11.06, 11:23
        Wydaj mi sie ,że powinnaś zaprosić brata z osobą towarzyszącą i ewentualnie
        poprosić go delikatnie,żeby swoje manify powstrzymał choć na 1 dzien ,bo to
        Twój wielki dzień i chcesz się na nim wyjątkowo i spokojnie czuć.A nawet jeśli
        cala rodzinka się zorientuje,że jest gejem ... to ich sprawa,że są
        zaściankowi smile
        Głowa do góry ,będzie dobrze smile))
    • lunaa2 Re: brat gej + weselni goście = katastrofa? 02.11.06, 11:28
      wydaje mi się że brat nie powinien stawiać Cię w takiej sytuacji. Porozmawiaj z
      nim i wyjasnij swoje obawy.To Twoja uroczystosc i powinien uszanowac Twoje
      watpliwosci. Nie musi manisfestowac swoich upodoban wlasnie na Twoim weselu, bo
      to nie parada rownosci, a goscie weselni to jednak specyficzna grrupa ludzi
      (ciotki konserwatywne itd).Myzle ze po szczerej rozmowie zrozumie to.
    • czarodziejkakubusia Re: brat gej + weselni goście = katastrofa? 02.11.06, 12:36
      Mam zbliżoną sytuację.Mój przyjaciel jest gejem.Ale zaprosze go z osobą
      towarzyszącą.Czy przyjdzie sam,czy z chłopakiem czy z koleżanką-pozostawiam w
      jego geście.Nie wiem co na to rodzina,oni raczej jako starsze pokolenie nie
      będa zachwyceni,ale to kwestia wyboru osoby zaproszonej,czy twojego
      brata,mojego przyjaciela.Oni też powinni nas trochę zrozumieć,prawda?
    • kosheen4 Re: brat gej + weselni goście = katastrofa? 02.11.06, 14:50
      orientacja brata nie byłaby dla mnie problemem - mógłby przyjść z facetem,
      mógłby z kobietą a partner mógłby być otyłą karlicą po operacji zmiany płci albo
      karykaturą giertycha.
      ale usłyszałby smarkacz, że ma się zachowywać przyzwoicie i to w granicach norm
      ogólnie przyjętych.
      co właściwie on planuje i czego ty się spodziewasz? że będzie poklepywał po
      tyłkach wujków? zamkną się z chłopakiem w toalecie i głośno zaczną uprawiać
      seks? myślę że należałoby smarkacza przywołać do porządku poprzez wytyczne:
      garnitur na dupę, śledzik pod szyją i spokój ma być. jeśli nie przyjmie tych
      warunków - nie zapraszać i oddać pod opiekę babysitterki na czas wesela. bo
      zachowuje się jak dziecko.
    • dirgone Re: brat gej + weselni goście = katastrofa? 02.11.06, 14:51
      Wybacz, ale orientacja twojego brata chyba nie ma tu nic do rzeczy. jeśli
      zachowuje się tak, jak napisałaś, to jest po prostu skrajnym chamem i burakiem.
      Gdyby mój podwładny podszedł do mnie i powiedział, że mam za..bisty tyłeczke i
      chciałaby mnie wy..., to strzeliłabym mu w pysk i zwolniła z pracy
      natychmiast.To samo, gdyby powiedziała mi to moja podwładna.
      Ja jestem osobą niewierzącą i bardzo krytykująca religie katolicką. Ale nikt z
      moich znajomych nie boi się mnie zapraszać do kościoła na śluby, bo raczej
      wiochy tam nie zrobie i nie zacznę krzyczeć, że mi się kazanie nie podoba - to
      mogę sobie robić w małym zaufanym gronie.
      Całowanie się przy ludziach i obmacywanie jest według mnie nie na miejscu
      niezależnie od orientacji seksualnej i świadczy o braku wychowania obmacujących
      się osób.
      Jeśli nie jest podpucha, to twój brat jest po prostu kretynem - o akceptację i
      tolerancję nie walczy się takimi metodami - tak samo jakby dla pokoju na świecie
      wręczyć wszystkim pistolety. 20 lat to według mnie bardzo dużo i taki człowiek
      powininen być świadomy swojego postępowania.

      Dla mnie dyskusja sprowadza się do często powtarzanych "wiem, że wujek jest
      alkoholikiem, po 2 godzinach będzie totalnie pijany i jak zwykle zwymiotuje na
      kilka pań, a panów pobije, ale przecież to wujek i czy zapraszać".
    • agnes_plus Re: brat gej + weselni goście = katastrofa? 02.11.06, 23:27
      Pokaż bratu ten wątek.
Pełna wersja