jesienny smutek

06.11.06, 16:49
Cześć

Dawno nie zaglądałam na to forum i czytam przygotowania do ślubu suknie itp.

A ja mimo, że jestem zaręczona mam piekny pierścionek na palcu z brylantem to
czuje się nie szczęliwa. Slub na 30 czerwca, a mnie nic nie cieszy, wszystko
jest spowodowane brakiem pracy po prostu nie mogę jej znależć...

Nie chcę robić mi się tych wszystkich przygotowań skoro wiem, że nie mam
odłożonej złotówki.

Rodziców nie chcę obciążać ba sami mają problemy.

Tak się zastanawiam dopóki nie znajdę nic sensownego odwołam swój ślub.

Po prostu płakać mi się chcę, nie wiem co robić,ciągle wierzę ,ze mi się uda.

Mój przyszły mąż nie chcce słuchać o moich problemach, powtarza, że marudzę
Tak bym chciała aby wszystko dobrze się potoczyło

Na razie ogarnął mnie smutek i nie umiem się ogarnąć z tym wszystkim

pozdrawiam Magdasmile
    • mimi78 Re: jesienny smutek 06.11.06, 16:52
      magda7710 napisała:

      > Cześć
      >
      > Dawno nie zaglądałam na to forum i czytam przygotowania do ślubu suknie itp.
      >
      > A ja mimo, że jestem zaręczona mam piekny pierścionek na palcu z brylantem to
      > czuje się nie szczęliwa. Slub na 30 czerwca, a mnie nic nie cieszy, wszystko
      > jest spowodowane brakiem pracy po prostu nie mogę jej znależć...
      >
      > Nie chcę robić mi się tych wszystkich przygotowań skoro wiem, że nie mam
      > odłożonej złotówki.
      >
      > Rodziców nie chcę obciążać ba sami mają problemy.
      >
      > Tak się zastanawiam dopóki nie znajdę nic sensownego odwołam swój ślub.
      >
      > Po prostu płakać mi się chcę, nie wiem co robić,ciągle wierzę ,ze mi się uda.
      >
      > Mój przyszły mąż nie chcce słuchać o moich problemach, powtarza, że marudzę
      > Tak bym chciała aby wszystko dobrze się potoczyło
      >
      > Na razie ogarnął mnie smutek i nie umiem się ogarnąć z tym wszystkim
      >
      > pozdrawiam Magdasmile


      Kochana


      CHyba wszystkie to mamy - nie martw sie.

      Co do pracy, to moze zle jej szukasz?? Jak to on mowi ze marudzisz? To co,
      przejmie wsystko na klatę? Zapłaci z wszystko? Tak?
      zajebiscie, to nie masz co sie martwic, organizuj, dowiaduj sie i rob
      kosztoryssmile)
      Alleluja i do przodusmile))


      Dasz rade, nie poddawaj sięsmile
    • beksa.lala Re: jesienny smutek 06.11.06, 16:57
      Nie ma sie co dołować. Szukaj pracy i bierz, co będzie. Nie odwołuj ślubu, to
      nie byłoby rozsądne. To jest tak zupelnie inny wymiar, że nie warto. Moze
      bedziesz musiała zrezygnowac z dużego przyjęcia, najlepszego fotografa i
      pieknej sukni, ale jakie to ma znaczenie? Ludzie się pobierali i mieli dzieci w
      czasie wojny, w powojennej biedzie, w chorobach. Do slubu na pewno znajdziesz
      pracę.
    • ozi29 Re: jesienny smutek 06.11.06, 16:58
      No co ty!!! A dlaczego odrazu chcesz odwoływac slub...??? Moze to depresja
      jesienna??? Czesto taka miałam, do chwili az poznałam mojego miska;PA
      pieniadze... hmmmm.... wazne ale nienajwazniejsze!!!Powolutku a na pewno sie
      uda cos nazbierac, przeciez jestescie młodzi, zapewne sie kochacie, wszystko
      przed wami!!!

      Głowa do gory i gonic z niej te bzdury;P
    • ozi29 Re: jesienny smutek 06.11.06, 17:04
      Moze pocieszy Cie to, iz ja w chwili zareczyn byłam bez pracy a misiek pracował
      tylko w firmie u ojca! W ciagu trzech miesiecy od zareczyn sytuacja zmieniła
      sie o 360 st.;P On pracuje ja i jeszcze firma tatusia;P
    • j-jonaszka Re: jesienny smutek 07.11.06, 08:36
      Ja ślubuję w sierpniu i właśnie dzisiaj składam w pracy wypowiedzeniesmile
      cieszę się, bo pracując i dziennie studiując widziałam narzeczonego tylko w
      nocysad
      Wiem, że teraz będziemy mieli ciężki okres finansowy, zwłaszcza, że w grudniu
      jest mnóstwo wydatków, ale ważniejsze jest dla nas bycie razem...
      I mam w sobie ogromną wiarę, że po zaliczeniu ostatniej sesji w lutym znajdę
      etatsmile A jeśli zabraknie nam pieniędzy na wesele - trudno, najwyżej weźmiemy
      mały kredyt. Nie zamierzamy niczego odwoływać tylko przez to, że mamy chwilowy
      zastój finansowy.
      Pozdrawiamsmile
    • librea Re: jesienny smutek 07.11.06, 08:44
      nie poddawaj się, my też długo czekaliśmy, żeby sobie zorganizowac wesele. na
      szczęście przedłużyli mi umowę, a mojemu ukochanemu przyznali pożyczkę, którą
      teraz ciągle spłacamy, ale jesteśmy razem wreszcie i nie żałujemy żadnej
      chwili. było dużo nerwów, trochę łez, ale nie wolno się poddawać. trzymaj się i
      szukaj pracy.i przecież nie musisz mieć sukni za 5000zł i 200 osób na weselu
    • eve26 Re: jesienny smutek 07.11.06, 14:11
      Trzymaj sie , gdy jest brak sloca czesciej postrzega sie wszystko w czarnych
      kolorach, zajrzyj na www.depresja-sezonowa.pl Trzymaj sie cieplo i nie daj
      jesiennej chandrze
Pełna wersja